Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
maciek.czas

Zegarek na wyprawę z plecakiem w dalekie i dzikie strony

Recommended Posts

Jaki zegarek sprawdzi się podczas wyprawy plecakowej w dalekie i trochę dzikie kraje?

 

Chodzi mi zarówno o stronę funkcjonalną (jakie powinien spełniać warunki, co mogło by być pomocne), jak i o konkretne propozycje modeli.

 

Wstępnie sobie myślę, że takie zegarek powinien:

- być solidnie wodoodporny - niekoniecznie na duże głębokości, ale na pewno na tyle, żeby nie zaszkodziło zmoknięcie w tropikalnym deszczu czy zanurzenie podczas np. mycia rąk w strumieniu

- mieć szkło szafirowe bo na pewno będzie narażony na różne tarcia, otarcia itp.

- mieć raczej jakiś wytrzymały pasek z tworzywa, niż bransoletę czy pasek skórzany - z uwagi na wysokie temperatury, wilgoć, pot itp. Może jakiś pasek gumowy/plastikowy?

Edited by maciek.czas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli aprobujesz cenę, to Mudmaster.

 

Ale taki za 1500 czy za 3500, bo widzę że taka jest rozpiętość cen Mudmasterów, a to robi różnicę... ;)

i dlaczego właśnie Mudmaster?

 

PS: widzę że Mudmaster ma mineralne szkło

Edited by maciek.czas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szafir jest twardy i podatny na pęknięcia, dlatego w większości  G-shocków jest minerał bo zarysujesz, ale tak szybko nie pęknie.

 

Protreki zobacz.

 

zegarek-meski-casio-protrek-prw-3000-1er

Edited by satanic

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Kowal_86

A ja na twoim miejscu wziąłbym Casio GW-M5610-1ER. Niewielki rozmiar, lekki, wygodny i niezawodny :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli CASIO... Dla mnie istotna była by odporność, czytelność, wodoszczelność i solar. Nie wiem czy jest sens dopłacać za resztę wodotrysków ale co kto lubi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli CASIO... Dla mnie istotna była by odporność, czytelność, wodoszczelność i solar. Nie wiem czy jest sens dopłacać za resztę wodotrysków ale co kto lubi.

 

Ja też w tym temacie patrzę głównie na funkcjonalność, wizualnie jeśli mam być szczery to Casio/G-Shocki mi się średnio podobają ale mają opinię najsolidniejszych. A czy coś byś proponował innego?

Edited by maciek.czas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Victorinox Inox, sprzęt prawie niezniszczalny.

 

Szafir niekoniecznie jest najlepszą propozycją. Jest odporny na zarysowania, ale jak dostanie strzał to poleci w drobny mak. plastik pęknie, ale nadal będzie chronić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Kowal_86

Myślę, że jeszcze pozostaje kwestia kosztów. Kup taki sprzęt żeby w razie nieodwracalnego uszkodzenia zegarka nie zepsuł ci się też humor :) Casio jest do tego idealne, ale skoro za brzydkie to może propozycja kolegi wyżej.

Edited by Kowal_86

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko weź/weźcie pod uwagę, że dalekie i dzikie strony mogą być niebezpieczne dla człowieka z drogim zegarkiem na ręku. Ja jak się szlajam po Europie to zawsze biorę najbardziej niepozorne rzeczy, żeby mnie ktoś czasem nie okradł. Ale może to tylko moje "schizy" :)

 

Co do zegarków na wyprawy to biorę Baby-G BA-111, męski odpowiednik G-Shock GA-110 i nigdy nic mi się z zegarkiem nie stało, a swoje funkcje spełnia. Tyle, że ja jeżdżę z papierowymi mapami i GPS w telefonie używam. Ten zegarek przeżył rozpiętość temperatur od -20 do +42 C, pływanie w jeziorze o głębokości kilkudziesięciu metrów, słoną morską wodę, słodką wodę, ulewne deszcze, śnieżyce, wielogodzinne zwiedzanie miast i w palącym słońcu i w bardzo niskich temperaturach. I nigdy nawet nie zabłysnął, że coś mu nie tak. A i mam go od 2013 roku i jeszcze nie wymieniałam baterii. Także ja polecam. 

 

Swoje droższe i bardziej atrakcyjne zegarki zostawiam w szufladzie w domu jak jadę się szlajać, bo mi ich szkoda po prostu. Ewentualnie jeszcze Timexa Classic wezmę, bo wiecie do sukienki jednak bardziej pasuje :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem idealnie pasowałby Seiko SARB017, w zasadzie ma wszystko o co ci chodzi + funkcję kompasu a za 20 lat będzie dla ciebie skarbem z racji przeżytych przygód z nim na ręce a każda rysa na kopercie będzie wspomnieniem i będziesz mógł nosić go do śmierci a jakoś gshocka nie widzę w tej roli. Ale to może tylko mnie wyobraźnia poniosła ;)

Edited by Schioedtei

2gwatchblog.com         facebook: 2gwatchblog.com             instagram: 2gwatchblog

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też tak sądzę, Alpinist wprost do tego stworzony. Jednak kromeczka dobrze mówi, w takiej podróży coś skromniejszego będzie chyba lepszym wyborem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie ten G-shock @Kromeczki za bardzo krzykliwy i mało czytelny. Sam chcę małżonce G-shocka na rower i basen zakupic.  Pewnie stanie na GW-M5610 we wdzianku zebry. Na męskim nadgarstku praktycznie niezauważalny, zwłaszcza w czarnym kolorze. Podświetlenie daje radę, lekki i wygodny, w miarę czytelny, wodoodporny 200m, solar przedłuży żywot baterii a jak ktoś ukradnie to wielkiego płaczu nie będzie. Nie jest to jednak zegarek do celów o których pisał @Schioedtei 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepiej zegarek ABC, czyli z linii Protrek. Do tego zostały zaprojektowane.


Co-Axial

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja poleciłbym skx-a

Właśnie u mnie skx007 robi za zegarek wyprawowy, a jak rower będzie to casio 5610.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak jeżdżę na wakacje biorę zawsze ze sobą Casio G-5600E, ma wszystko co potrzeba dla mnie, czyli dobre podświetlenie, timer i ewentualnie alarm. Nie rzuca się w oczy, jest oporny na wodę, kurz, ciepło zimno, kosztuje niewielkie pieniądze (koło max 300), więc w chwili jakby się zniszczył czy zgubił to strata nie jest zbyt dotkliwa.

Edited by yahhoo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Casio Protrek PRG-300.

Sporo funkcjonalności, przystępna cena.

Droższy Prw-3000, to samo tylko z radiem i więcej metalu w obudowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja przychylę się do propozycji poprzedników.
Praktyczniejszy będzie zegarek kwarcowy.
​Jak nie boisz się kradzieży, to Victorinox I.N.O.X.
A jak ma nie rzucać się w oczy to Casio GW-M5610 albo DW-5600.


Jurek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za wszystkie wskazówki i przemyślenia,

 

Celne uwagi na temat drogiego zegarka w "dzikich" krajach vs bezpieczeństwo, do przemyślenia. Trzeba też rozważyć wygodę, na przykład diver Seiko chyba trochę za ciężki jak na warunki tropikalne - przynajmniej ten który mam.

 

Nie do końca się zgadzam z kwestią minerał-szafir, skoro minerał łapie rysy nawet od mankietu (sprawdzone na 2 zegarkach) to po takim wyjeździe gdzie nie będzie oszczędzany szkło będzie poharatane, chyba tylko do wymiany.

 

O co chodzi z ryzykiem dotyczącym automatu?

 

I ostatnia kwestia, jak oceniacie te wszystkie "zaawansowane" funkcje droższych G-Shocków? Ma to sens w praktyce czy to tylko dodatkowy  gadżet?

Edited by maciek.czas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie do końca się zgadzam z kwestią minerał-szafir, skoro minerał łapie rysy nawet od mankietu (sprawdzone na 2 zegarkach) to po takim wyjeździe gdzie nie będzie oszczędzany szkło będzie poharatane, chyba tylko do wymiany.

 

I ostatnia kwestia, jak oceniacie te wszystkie "zaawansowane" funkcje droższych G-Shocków? Ma to sens w praktyce czy to tylko dodatkowy  gadżet?

 

Gdybyś z jakiegoś powodu wybrał coś z oferty Seiko, to w większości zegarków zastosowane jest szkiełko typu Hardlex - to wzmocnione szkło mineralne, które zachowuje elastyczność, ale bardzo trudno się rysuje (mi się jeszcze nie udało).

 

Jeśli zaś chodzi o dodatkowe funkcje G-Shocków, to z pewnością wartą uwagi jest Tough Solar - zegarek ładuje się poprzez promienie słoneczne, zatem temat ewentualnej dostępności i wymiany baterii Cię nie dotyczy. Z kolei Wave Ceptor zadba o to, abyś w każdym miejscu (gdzie tylko sięgają nadajniki) automatycznie miał aktualny czas. Moim zdaniem nie są to więc tylko gadżety. Do takich zaliczyłbym natomiast kompas, czy wysokościomierz. 

O co chodzi z ryzykiem dotyczącym automatu?

 

Automat z założenia jest najbardziej "delikatnym" mechanizmem - średnio odpornym na wszelkie uderzenia i skorym do "gubienia dokładności" w niesprzyjających warunkach (np. jakieś pole elektromagnetyczne). Jeżeli potrzebujesz zegarka, o którego nie będziesz musiał specjalnie dbać, wtedy idealny będzie kwarc,który pozyskuje energię z baterii. Jeśli ten kwarc będzie zaś ładowany słońcem, wtedy o obsłudze zegarka możesz praktycznie zapomnieć.


"So next time someone complains that you have made a mistake, tell him that may be a good thing. Because without imperfection, neither you nor I would exist."  Stephen Hawking

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.