Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Waldeusz

Co noszą znani ludzie?

Rekomendowane odpowiedzi

Tutaj nasz Misiek z zegarkiem od Paul'a Picot

Podobno nie znał wartości zegarka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Och, na pewno. Na przykład ja - dostałem od żony na imieniny taki dosyć w sumie brzydki zegarek - Patek Philippe Nautilus - paCZe, a tu tyle kasy ten badziew kosztuje, hihihihihi.... ;)


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Och, na pewno. Na przykład ja - dostałem od żony na imieniny taki dosyć w sumie brzydki zegarek - Patek Philippe Nautilus - paCZe, a tu tyle kasy ten badziew kosztuje, hihihihihi.... ;)

Było już pare takich, Lepper, Nowak...

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiatek

Lepper miał Zenitha Elite, nie mogę znaleźć zdjęcia teraz.

?

6884e7bef903ba0a4c0967c8aa0dd8e0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale o zegarkach polityków to nie jest polityka? Sprawdzam, żeby znowu nie było ;)

Edytowane przez Tomek z Wrocławia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiatek

To są tylko "znani ludzie" ;)

Mówimy tylko o ich zegarkach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

znane zegarki ludzi ;)

 

A to w ogóle ciekawy temat - plastikowe (sportowe, ale nie tylko) zegarki do garnituru. Podobno Cimoszewicz jest chory, stąd moje domysły co do medycznego przeznaczenia zegarka (pomiar rytmu serca?).

Inny trop - smartwatch

Edytowane przez Tomek z Wrocławia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

David Trezeuget podczas losowania Euro 2016. Jakiś średnio pasujący mu do stroju Hublot.

post-15646-14501037452909_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A moze odpowiecie mi co nosi ten oto znany krakowski kardiolog?

aebc4b2cbe0ca99b03cc29297a4b9eb8.jpg

 

 

Sent from my iPhone using Tapatalk

2009-Ferrari-Lap-Time-Chronograph-124871

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy aby na pewno?? Mógłbyś rozwinąć nieco to stwierdzenie??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co nosił Olivier Bierhoff?

IWC Yacht Club??

post-15646-0-19216300-1450119459_thumb.jpeg

Edytowane przez ASTRAL

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielu znanych nosi zegarki nie takie, jakie sobie wybrało, lecz takie, za których noszenie im się płaci. To się teraz chyba nazywa ambasador marki. Docelowo, firmy zegarkowe poszukują znanych twarzy, więc na pewno sportowcy, aktorzy. A dla mnie, przewrotnie, marki promowane przez znanych MUSZĄ być przeszacowane, bo koszty marketingu odbijają sobie na kliencie, wliczając w cenę zegarka to, jak i to, że kupujesz go w centrum miasta, w luksusowym salonie.

 

Osobiście nie lubię pozerstwa, godny szacunku jest ten, kto wie, że nie szata zdobi człowieka. Przełożenie na zegarki? Zasada: noszę taki, który mi się podoba (i rzecz jasna, na który mnie stać), a nie taki, który ma mi przydawać prestiżu (wątpliwego, bo jedyny prestiż, jaki się liczy to ten, który wynika z tego, kim jestem, jak postępuję). Niestety wiele drogich zegarków, to takie świecidełka. Stawiam dolary przeciw orzechom, że takie marki jak seiko, orient, mają o wiele mniej dziwacznych modeli niż te drogie :P

Edytowane przez Tomek z Wrocławia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To chyba normalne, jak chcesz mieć nieprzeszacowany to nosisz lucza lub wostoka..


Instagram.com/horlobby.watches

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet Wostok czy Seiko to zbytek. Za te pieniadze dobry czlowiek pomaga glodujacym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedząc orzechy.


Instagram.com/horlobby.watches

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magik.

Osobiście nie lubię pozerstwa, godny szacunku jest ten, kto wie, że nie szata zdobi człowieka. Przełożenie na zegarki? Zasada: noszę taki, który mi się podoba (i rzecz jasna, na który mnie stać), a nie taki, który ma mi przydawać prestiżu (wątpliwego, bo jedyny prestiż, jaki się liczy to ten, który wynika z tego, kim jestem, jak postępuję). Niestety wiele drogich zegarków, to takie świecidełka. Stawiam dolary przeciw orzechom, że takie marki jak seiko, orient, mają o wiele mniej dziwacznych modeli niż te drogie :P

Jak ktoś nosi Patka, to jest (Twoim zdaniem) pozerem czy kimś godnym szacunku? Bo moim zdaniem, to nie wartość zegarka o tym decyduje. Decyduje zachowanie i nie ma znaczenia czy nosisz zegarek wart 1000 zł czy 200 tys. zł. Oczywiście nie szata zdobi człowieka, ale to nie oznacza, że wszyscy mamy nosić worki pokutne. Trochę śmieszne jest uderzanie w takie moralizatorskie tony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tomku, musisz się trochę wyluzować. Ja dla przykładu odpowiednio dawkuję sobie forum dzięki czemu nie podchodzę tak emocjonalnie i filizoficznie do tej, czy innej kwestii. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakładam, że Ci co kupują za swoje, wybierają zegarki, które im się podobają. A to jakie przesłanki stoją za decyzją (prestiż/pozerstwo/kolekcjonerstwo) to prywatna sprawa każdego z nas.

 

Powyższe nie dotyczy wyłącznie zegarków zresztą :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie pisałem o marce noszonej, ale o motywach, pobudkach, jakkolwiek to nazwiecie.

 

Nie oceniam postaw Koleżanek i Kolegów na forum. Piszę w temacie "co noszą znani" a nie jakie zegarki nosimy. 

 

Kwestia, czy ktoś chce płacić za "prestige" to sprawa zasobności portfela i osobistego wyboru - stać mnie, akceptuję to (chociaż nie każdy tak postępuje - przykład: Brian May, który jak się zdaje od lat nosi kwarcowe seiko - to jest dla mnie gość :)

 

Kwestia gustu również nie podlega dyskusji, choć dziwi mnie, że wielu bogatych i znanych kupuje tak koszmarne zegarki (stylistycznie)

 

Odnośnie pomocy ubogim, to tutaj również moim zdaniem ważniejsze są pobudki, niż sama pomoc dla pomocy. Jeśli ktoś nie nosi w ogóle zegarka, je orzechy, a za zaoszczędzone kwoty pomaga ubogim i jest szczęśliwy, to chwała mu i pełen szacunek.

Jeśli ktoś uważa, że nie może nosić, bo powinien pomóc ubogim i się do tego zmusza, to faktycznie pomoże ubogim, ale sam na tym nie skorzysta, bo to nie będzie szczere i prawdziwe.

 

Takie jest moje subiektywne zdanie

Edytowane przez Tomek z Wrocławia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magik.

Kwestia, czy ktoś chce płacić za "prestige" to sprawa zasobności portfela i osobistego wyboru - stać mnie, akceptuję to (chociaż nie każdy tak postępuje - przykład: Brian May, który jak się zdaje od lat nosi kwarcowe seiko - to jest dla mnie gość :)

O to ciekawe, czy gdyby nosił koszmarnie drogiego Hublot to już nie byłby gość?

 

Odnośnie pomocy ubogim, to tutaj również moim zdaniem ważniejsze są pobudki, niż sama pomoc dla pomocy. Jeśli ktoś nie nosi w ogóle zegarka, je orzechy, a za zaoszczędzone kwoty pomaga ubogim i jest szczęśliwy, to chwała mu i pełen szacunek.

Jeśli ktoś uważa, że nie może nosić, bo powinien pomóc ubogim i się do tego zmusza, to faktycznie pomoże ubogim, ale sam na tym nie skorzysta, bo to nie będzie szczere i prawdziwe.

Poruszasz skrajne przykłady na poparcie swoich poglądów, a jest jeszcze trzecie wyjście. Ktoś nosi kosztowne zegarki, bo lubi i go stać, ale pomaga również ludziom ubogim z potrzeby serca (czytaj: nie zmuszając się do tego). Ktoś taki także zasługuje na szacunek (moim zdaniem).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O to ciekawe, czy gdyby nosił koszmarnie drogiego Hublot to już nie byłby gość?

 

Poruszasz skrajne przykłady na poparcie swoich poglądów, a jest jeszcze trzecie wyjście. Ktoś nosi kosztowne zegarki, bo lubi i go stać, ale pomaga również ludziom ubogim z potrzeby serca (czytaj: nie zmuszając się do tego). Ktoś taki także zasługuje na szacunek (moim zdaniem).

 

Odnośnie Briana Maya: czy jego fani noszą koszmarnie drogie Hublot? Niektórzy tak, a co nosi większość? Inne pytanie: czy obnoszenie się bogactwem, to postawa pozytywna? Abstrahując od ocen, czemu służy obnoszenie się bogactwem? 

Teraz odpowiedź na zadanie pytanie: nie, nie byłby dla mnie gościem, gdyby nosił koszmarnie drogiego Hublot. Jest gościem własnie dlatego, że nosi zwykły zegarek,który odmierza czas.... Nosi też zwykłe jeansy, zwykłe koszule, nawet nie wiem, czym jeździ. Nosi to, co jego fani... Jest autentyczny. Powiem więcej: jego zegarek stanowi dla mnie przejaw skromności. A tą cechę cenię bardzo wysoko. 

 

Jasne, bogaty może pomagać ubogim. Ciekaw jestem, bo nie znam wyników, ilu bogatych statystycznie pomaga biednym w celach nie-marketingowych i jak to wygląd wśród zamożnych i ubogich.

 

Dla mnie temat co noszą znani jest o tyle ciekawy, że interesuje mnie to, którzy znani noszą zwykłe zegarki, a nie wyznaczniki prestiżu, statusu społecznego.... Bo własnie tak reklamują swoje produkty firmy handlujące dobrami luksusowymi.

 

Odpowiem jeszcze Koledze sanik: mylisz się, wielu nosi zegarki wyłącznie w celu pokazania swojego statusu materialnego. Albo dla reklamy. Zwłaszcza gdy się zakłada ogromną cebulę, która do stroju nijak nie pasuje. I wydaje mi się, że to nie ja dorabiam ideologię, tylko dostrzegam oczywisty wnioski płynące z rynku tzw. dóbr luksusowych. Prawda jest taka, że dla producenta, dystrybutora i gwiazdy to zwykły biznes. żadnej innej ideologii się nie można doszukać. Ciekawe z socjologicznego punktu widzenia są pobudki klientów nabywających takie zegarki, samochody, etc. etc. Jest takie niezwykle ciekawe opowiadanie s-f w cyklu rakietowe szlaki 2 autorstwa Boba Shaw, p.t. "Członek rzeczywisty". Nie chce spoilerować, ale traktuje on właśnie o postawie bogaczy w odniesieniu do dóbr materialnych.

 

Temat jest dla mnie bardzo ciekawy również z powyższego punktu widzenia.

 

Odpowiedź do Kolegi Istvan: jestem wyluzowany. Mam po prostu nieszablonowe podejście do forum ;) i piszę prosto z mostu. Nie zaprzeczysz, że to odmienne podejście? Pewnie nieco moralizatorskie, ale czy sprzeczne z ideą forum? Nie jestem znany i bogaty, nie mam rolexa ba, nie mam nawet najtańszego szwajcarskiego mechanika. Pewnie stać mnie na zegarek za 2000 zł. ale dla mnie górny pułap to 600 zł. Lubie poczytać o zwykłych zegarkach, o tych droższych też, ale zastanawiają mnie postawy ludzi, ich podejście do zegarków. Dla mnie zegarek nie jest jedynie odmierzaczem czasu, ale miałbym opory przeciw kupowaniu drogich zegarków - obiektywnie drogich, nie relatywnie (w odniesieniu do zamożności).

 

To jest tylko taki mój wtręt do wątku: zauważyłem, że część znanych ludzi bardziej eksponuje, niż nosi zegarki.... Bardz\o ciekawił by mnie wątek: zwykle zegarki znanych ludzi

Edytowane przez Tomek z Wrocławia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.