Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
PM1122

Mały roczniak - Kundo

Recommended Posts

Za parę groszy kupiłem małego roczniaka - choć , czy on rok chodzi ? 

Zerwany włos , brak plastikowej osłony włosa i kluczyka . Poza tym , chyba wszystko w porządku .

Chyba dość młody .. to nie to co Beckery i podobne , ale można się zaznajomić z roczniakiem  ;)

Ciekawi mnie , co o takim sadzą koledzy ?  Czy on taki w miarę dobry , solidny ,  czy szkoda czasu ?

post-93729-0-23339300-1568403719_thumb.jpg

post-93729-0-06655400-1568403737_thumb.jpg

post-93729-0-82916700-1568403756_thumb.jpg

post-93729-0-19559200-1568403793_thumb.jpg

post-93729-0-81376100-1568403827_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie warto się nad nim pochylić i go uruchomić, ma jedno przełożenie więcej niż duży roczniak.

Uczy pokory :). Najmniejsza niedokładność  ,słabo wypolerowany czop czy też  gdzieś jakiś dodatkowy  opór  i zegar staje.

Tym niemniej warto. Tak poza tym to fajna miniatura.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie warto się nad nim pochylić i go uruchomić, ma jedno przełożenie więcej niż duży roczniak.

Uczy pokory :). Najmniejsza niedokładność  ,słabo wypolerowany czop czy też  gdzieś jakiś dodatkowy  opór  i zegar staje.

Tym niemniej warto. Tak poza tym to fajna miniatura.

O to będzie zabawa ... a i moja cierpliwość wystawiona na kolejną próbę ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie warto się nad nim pochylić i go uruchomić, ma jedno przełożenie więcej niż duży roczniak.

Uczy pokory :). Najmniejsza niedokładność  ,słabo wypolerowany czop czy też  gdzieś jakiś dodatkowy  opór  i zegar staje.

Tym niemniej warto. Tak poza tym to fajna miniatura.

mnie sie wydaje ze nie :wacko:

Edited by czerralf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę tych miniatur doprowadziłem do stanu używalności i takie mam zdanie ale każdy robi jak uważa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

:) Mam pytanie do doświadczonych kolegów .

Jak to skręcić i nie rozwalić ?

włos - grubość 0.06 mm długość 87 mm . Jaka powinna być odległość między otworami zawieszek .. czy 93 lub 94 mm ... bo chyba coś koło tego ?

Gdy wahadło jest zawieszone na zabezpieczeniu , to odstęp miedzy otworami na zawieszki , wynosi 91mm , a więc po założeniu włosa , wahadło opadnie o 2 - 3mm . Chyba dobrze myślę , ale jeśli nie , to proszę wyprowadzić mnie z błędu .

Myślę że długość włosa , jest jeszcze prawidłowa , tz. powinna być chyba , około 3mm dłuższa , bo w tej chwili muszę włos złapać za same końcówki ( po około 1mm ).

Po rozkręceniu , nie wypadła żadna ułamana końcówka . Więc po prostu , włos wysunął się z mocowania .

post-93729-0-68795700-1568882021_thumb.jpg

Edited by PM1122

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja rozkręcałam te blaszki z mocowania górnego, wsuwałam koniec włosa i skręcałam. Dolne mocowanie było tylko na ścisk (i odciupna kleju). Za trzecim razem "złapało" ;)

Czy to jest fachowo to nie wiem ale roczniak idzie dobrze ponad rok.

Edited by Yodek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja rozkręcałam te blaszki z mocowania górnego, wsuwałam koniec włosa i skręcałam. Dolne mocowanie było tylko na ścisk (i odciupna kleju). Za trzecim razem "złapało" ;)

Czy to jest fachowo to nie wiem ale roczniak idzie dobrze ponad rok.

:) Jak chodzi rok , to fachowo ;)

A tak właściwie , to z jakich lat on może być ?

Skoro osłona włosa była z plastiku , to myślę , że lata 50-te - 60-te .... no , ale nie wiem . Może ktoś podpowiedzieć ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

post-28411-0-90089700-1568917829_thumb.jpg

 

Edit. Włos ma grubość 0,058 mm.

Moim zdaniem jeden milimetr włosa na jedną zawieszkę to trochę mało. 

Kleju do ewentualnego wzmocnienia zamocowania raczej bym nie używał.

Edited by dziadek

Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

attachicon.gif20190919_202456.jpg

 

Edit. Włos ma grubość 0,058 mm.

Moim zdaniem jeden milimetr włosa na jedną zawieszkę to trochę mało. 

Kleju do ewentualnego wzmocnienia zamocowania raczej bym nie używał.

Dzięki za zdjęcie :) oraz uwagi .

Teraz wiem , czego się trzymać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za zdjęcie :) oraz uwagi .

Teraz wiem , czego się trzymać :)

 

Mam podobnego malucha  KUNDO  a może nawet mniejszego. Kupiłem go z zerwanym włosem przy dolnej zawieszce. Początkowo usunąłem z dolnej zawieszki odłamany fragment i ponownie zakręciłam tam ok. 1 mm włosa. okazało się jednak, że w tej konfiguracji wahadło ociera delikatnie o blachę stanowiącą podstawę mechanizmu i element blokady wahadła (nawet pomimo wypoziomowania). Wyciągnąłem więc włos o ok. 1mm z górnej zawieszki i troszkę podniosłem przerzutnik. Zdystansowało do blachę od wahadło i zegar zaczął działać Oczywiście doświadczalnie wyregulowałem zegar rozkręcając kulki wahadła. Mój obecnie chodzi od przeszło pół roku i spóźnia ok 1 minuty na miesiąc. Co 2-3 miesięcy przesuwam mu wskazówkę minutową na prawidłową godzinę. Moje działania mogą zostać skrytykowane ale uważam, że należało napisać o konsekwencjach skracania włosa nie tylko w zakresie regulacji ale również problemach technicznych, które mogą się z tym wiązać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Tomasz ZZ za informacje :)

Mój włos nie był zerwany , bo nie było żadnego fragmentu w zawieszce . Ale możliwe , że wcześniej był zerwany i stąd w zawieszki jest b.mało wsunięty . Włos , po prostu , zsunął się z zawieszki . Obecnie , by dźwignią zablokować wahadło , muszę je nieco unieść . Nie sprawdzałem ile , ale chyba ze 3 do 5mm . Więc , nic tu nie ociera .

Myślę , że jeszcze ta wysokość ustawienia widełek , nie jest prawidłowa , a przede wszystkim czystość mechanizmu . Niby czysty , ale jak koledzy pisali , malutkie opory i zegar stoi . A ja kapłem nieco olejem , tak by pomóc , a tu nic się nie poprawiło . Jak koledzy piszą , zwiększyło tylko opory ( lepkość oleju ) . Po uruchomieniu , gdy obroty już osłabną , to kotwica ledwo przeskakuje , nie ma mocnego ( wyraźnego ) tykania , czy przeskoku . To tak , jakby zegar był nie nakręcony i nie miał już siły .  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma co dywagować, spuść sprężynę, rozbierz zegar, umyj wszystko. Dobrze by było wyjąć , umyć i nasmarować sprężynę w bębnie , o ile będziesz potrafił . Ewentualnie poproś kogoś kto ma urządzenie i  wyciąganie a po nasmarowaniu  założy sprężynę. Można to zrobić ręcznie ( radzę w rękawicach) ale  jest to dosyć upierdliwe. <_<. Na każdym etapie , przynajmniej podczas pierwszego rozkładania zegara, radzę robić zdjęcia mechanizmu . Ja początkowo zwykle po wyczyszczeniu i umyciu składałem roczniaka i uruchamiałem go  ale bez zamontowanej przekładni wskazań. Jak zegar już chodzi dokładałem przekładnie i wskazówki i jak dalej wszystko działa dokładałem tarczę i było git. :D.  Jak nabierzesz doświadczenia to nie będziesz robił żadnych zdjęć , składał wszystko za jednym zamachem a zegar będzie działał :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem , wiem ... próbne ruszenie nie wyszło i mycie jest konieczne !

No  , jak dojdę do poziomu ,, bez zdjęć ,,  to będzie mistrzostwo świata :D

Niby jestem wzrokowcem , ale niezbyt pamięciowcem ... zawsze się męczę pytaniem ,, jak to było , no jak to było ? ,, ;)

Jedno , co mnie nie zawodzi w takich sytuacjach , to potrafię logicznie rozważyć , co , jak , z czym i dlaczego , więc zegary chodzą i żadne części po naprawie , na stole nie zostają .

Fakt jednak taki , że zdjęcia bardzo pomagają :)

Edited by PM1122

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakoś zapomniałem w tym temacie wspomnieć , że mały Kundo ma się dobrze . Wspomniałem o tym w marcu , ale w temacie ,, Porady potrzebuję ,, , że na parę miesięcy odpuściłem , bo te ustawianie nie wychodziło i wkurzało strasznie . No , ale miałem na głowie inne zegary , więc tu , dałem na wstrzymanie . Od marca spokojnie chodzi . :)

No , ale jak to niektórzy koledzy mówią , ,,Roczniaki,,  są zaraźliwe , Więc , wczoraj kupiłem duże Kundo. Przez dwa lata , stał w takim komisie . Cena była raczej normalna , później obniżona . Ale teraz , gdy obniżono cenę do takiej , iż pomyślałem , że chyba następnej obniżki nie będzie i wyrzucą go na śmietnik , to nie wytrzymałem i kupiłem. Jest sprawny i kręci około 300 stopni.

Jedno zdjęcie , to mały Kundo , a reszta , to już duży . ( klosz jest , ale do zdjęć zdjęty )

 

IMG_6891 (Copy).JPG

IMG_7385 (Copy).JPG

IMG_7377-crop (Copy).JPG

IMG_7389-crop (Copy).JPG

IMG_7383 (Copy).JPG

IMG_7384-crop (Copy).JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda na zdjęciu na bardzo brudny (koło wychwytowe), wykąp go 🙄

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale cisza w roczniakach .

Więc , dla rozruszania .... w tym Kundo , na tarczy są plamy . To od przesuwania palcem wskazówki . No i tło cyfr , ale i  wokół nich , też brudno . Jak to w miarę delikatnie oczyścić , Biała podstawa ( kolumienki trochę mniej ) , to z kolei , tak ktoś czyścił , że matowe i tylko gdzie niegdzie są ślady , czy resztki odchodzącego - łuszczącego się - połysku . To jakaś powłoka lakieru , czy wierzchnia warstwa farby została starta ?

Jak to doprowadzić do piękna , szczególnie tarczę , bo środek jest całkiem ładny , gdyby nie ciemny ślad nad cyfrą ,,6,,

Share this post


Link to post
Share on other sites
51 minut temu, PM1122 napisał:

To jakaś powłoka lakieru , czy wierzchnia warstwa farby została starta ?

Moim zdaniem tak do dodatkowa powłoka .

 Tak miałem w HERR i ze względu na kolor ( pistacjowy, czy jak go tam zwał) zdjąłem wszystko, do gołego...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cisza w roczniakach . ....  No wiadomo , że na super egzemplarze , to trzeba poczekać ;)

Ale , tu u mnie , w czasie rekonesansu , to ja nic nie zauważyłem , ale kolega się skusił na pierwszego Kundo :D

No i odrazu się pyta ,, jaki stary ,, .... że niby ja , to znawca :wacko: .  Ja mogę tylko powiedzieć , że lata 50 - 60 te.  Chyba ;)

IMG_7423 (Copy).JPG

IMG_7419 (Copy).JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten biały Kundo jest bardzo fajny 😀👍

Podobnego, Bartek odmalował na czarno, wygląda świetnie 😊 Też takim białasom się przyglądałam ale jakoś cenowo było mi nie po drodze ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No , tak :)

Kolega , a nieco później , to ja także kupiłem Kundo i właśnie biały . No i nam udało się , za 1/3 , czy 1/2 ceny , jaką widzę na pewnym portalu w Polsce.

Oba na chodzie , ale wiadomo , że lepiej wyczyścić :)

 

Edited by PM1122

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trafiłem na Kundo z papierami..... no, ale za drogo. Jednak pomyślałem, żeby wstawić zdjęcia. 

6411272037.jpg

6453888632.jpg

6406116388.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, kumite napisał:

Hm. Daj sobie z tym spokój

Całkowita zgoda🙃

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.