Skocz do zawartości

Naprawa kwarca solar radio controlled


Po Bieda

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć, celowo w tytule nie piszę o marce zegarka - jest to Kienzle Klassik, a o ile mi wiadomo, Kienzle nie miał własnych werków solarnych sterowanych radiowo, ktoś to robił dla nich, być może Junghans. Stąd pomysł, że trzeba szukać speca generalnie od kwarcoków, a nie stricte od tego producenta.

Zakupiony za grosze zegarek nie daje oznak życia. Kupiłem go świadomie jako uszkodzony, ze względu na całostalową kopertę, która miała mi posłużyć do innych celów, i ewentualnie możliwość uruchomienia - bo potencjalnie jest fajny. W necie nie znalazłem nic na jego temat, totalne 0 informacji o produkcji takiego modelu, co tym bardziej sugeruje, że producent tylko firmował gotowca swoim logo. Po włożeniu baterii "nie zagadał", brak jakiejkolwiek reakcji. Czy jest tu ktoś, kto zajmuje się naprawą takich zegarków? Jeśli post jest pisany w złym miejscu, proszę o przeklejenie.

Edit: jednak jest coś - to dokładnie ten https://uhrforum.de/threads/kienzle-taucheruhr-funk-solar.91259/

"Proszę pamiętać, że zdecydowane stwierdzenia, takie jak „wszystko”, „zawsze” i „bez wyjątku” rzadko mają zastosowanie w dziedzinie radzieckich zegarków". (Mroatman)

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Tam raczej nie ma baterii tylko akumulator albo kondensator o napięciu dwukrotnie wyższym niż zwykła pastylka. Jeśli masz stary to proponuję kupić nowy z takim samym oznaczeniem, jeśli nie masz to pokaż dobre zdjęcia opisów na deklu i samego werku może coś podpowiem.

Opublikowano

Dzięki, mi też przyszło do głowy, że to może być po prostu kwestia zasilania, a doczytałem, że w zegarkach solarnych działa to nieco inaczej - kondensator i odpowiednie napięcie to podstawa. Przyszło mi do głowy, że metoda prób i błędów - gdy nie ma się o tym większego pojęcia - może dać więcej złego niż dobrego, więc oddałem zegarek do zdiagnozowania specjaliście. Zobaczymy, co powie, na razie nie mam informacji. W środku baterii nie było, dlatego szukałem po omacku, od czego zacząć, w tej chwili nie mam pod ręką żadnego zdjęcia. Dzięki za zainteresowanie, dla porządku napiszę tutaj, czym skończyła się historia. 

"Proszę pamiętać, że zdecydowane stwierdzenia, takie jak „wszystko”, „zawsze” i „bez wyjątku” rzadko mają zastosowanie w dziedzinie radzieckich zegarków". (Mroatman)

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.