Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
rads

Klub HERITAGE

Rekomendowane odpowiedzi

Do poczytania w świąteczne popołudnie - o drugiej Stowie na 80. jubileusz, która swego czasu była szalenie pożądanym zegarkiem, bardzo skutecznie rozreklamowanym jeszcze na długo przed pojawieniem się na rynku. O wybranych modelach pilotów tej marki pisałem w naszym Klubie Heritage tutaj:

 

- str. 37 - limitowana seria 70 sztuk na 70. rocznicę (rok 1997);

- str. 40 - limitowana seria 75 sztuk "Bremen D 1167" na 75. rocznicę (rok 2002);

- str. 40 - limitowana seria 100 sztuk z mechanizmem Durowe 7420 (rok 2002 lub 2003);

- str. 48 - limitowana seria 5 sztuk "DZVL-1" dla holenderskiego forum De Zin Van Luxe (rok 2006);

- str. 49 - limitowana seria 80 sztuk Flieger Automatic Limited Edition na 80. rocznicę (rok 2007).

 

Jak pisałem na str. 49, w roku 2007 Stowa świętowała swój 80. jubileusz i z tej okazji Jörg Schauer przygotował dwa limitowane piloty, oba w numerowanych seriach po 80 sztuk. Pierwszy model to opisany ostatnio Flieger Automatic Limited Edition. Tym drugim, już na rok przed jubileuszem, Jörg Schauer chwalił się bardzo, bardzo głośno. Zapowiadał, że z okazji 80. rocznicy przygotuje zegarek naprawdę wyjątkowy, o średnicy 42-44 mm, a więc większy od poprzedników, który będzie podobny do drugowojennego Beobachtungsuhra jak żaden z dotychczasowych modeli. Nie wiadomo, czy sam Schauer to wymyślił, czy też był to pomysł miłośników marki, którzy nie mogli się doczekać, w każdym razie już na długo przed premierą zegarek otrzymał roboczą nazwę "Stowa Big Pilot" - analogiczną do nazwy dużego pilota marki IWC, obecnego na rynku od 2002 roku.

 

Model rocznicowy miał być dostępny w limitowanej serii 80 sztuk. Dotąd tak to właśnie wyglądało: na 70. jubileusz firmy przygotowano 70 zegarków (str. 37), a na 75. rocznicę analogicznie, czyli 75 zegarków (str. 40). Kiedy nadszedł czas 80. urodzin Stowy, to nagle okazało się, że zapowiadana liczba rocznicowych zegarków podwoiła się i z anonsowanych 80 egzemplarzy zrobiło się 160: 80 z mechanizmem automatycznym (str. 49) i 80 z naciągiem manualnym, każdy z tych dwóch modeli w osobnej numeracji. Większość klientów przyjęła to z radością, innym ten pomysł Schauera zupełnie nie przypadł do gustu, bo nie chcieli rozmieniania się na drobne i oczekiwali, że 80 równa się 80, a nie 160. Rzekoma nazwa "Big Pilot" też okazała się plotką, zarówno odnośnie określenia wielkości, jak samej nomenklatury: nowy model z naciągiem manualnym był mniejszy, niż zapowiadano, a ostatecznie nazwano go Flieger Original Limited Edition, w skrócie FOLE. Z podobieństwem do wojennego B-Uhra Jörg Schauer też trochę przesadził w swych zapowiedziach, jednak w tym temacie pofantazjował zdecydowanie najmniej.

 

Nowy zegarek rzeczywiście był większy od poprzednich modeli - minimalnie, ale większy. A jak większy, no to bliższy rozmiarem 55-milimetrowemu oryginałowi. Matowo szczotkowana koperta ze stali nierdzewnej miała średnicę 41 mm i grubość całkowitą (ze szkłem i deklem) 13,6 mm. Na zamówienie Schauera dostarczyła ją nieistniejąca już firma Fricker GmbH & Co. KG z Pforzheim, która zbankrutowała i zniknęła z rynku 31 grudnia 2019 roku. Walter Fricker - szef i właściciel - projektował i produkował bardzo porządne koperty stalowe i tytanowe dla szeregu różnych producentów zegarków, w tym takich mikrobrandów, jak Aquadive, Dievas, Kobold czy Kremke. Koronka FOLE miała kształt cebulki, jak w rocznicowym zegarku Flieger Automatic Limited Edition. Po jej przeciwnej stronie Jörg Schauer laserowo wygrawerował na kopercie oznaczenie specyfikacji lotniczej "Fl 23883". W komplecie ze Stową nabywca otrzymywał dwa zakręcane dekle, pełny i przeszklony, oraz zapasową uszczelkę. Dekiel pełny miał na zewnętrznej powierzchni wygrawerowany numer seryjny w zapisie „xx/80”, a wewnątrz tabelkę podobną do tabelek z dawnych Beobachtungsuhrów. Napisano w niej, że zegarek to B-Uhr Stowa o numerze xx/80, z mechanizmem typu 6497, wyprodukowany według specyfikacji "FL/OR/LIM" (czyli "Flieger Original Limited") przez Jörga Schauera z Engelsbrand. Dekiel transparentny miał szkło szafirowe, na którego metalowej ramce znalazły się podobne informacje, jak w tabelce. Ale dodatkowo podano tam jeszcze, że zegarek jest ze stali nierdzewnej, ma szafirowe szkło i klasę wodoszczelności 5 atmosfer.

 

Czarna tarcza była oczywiście typu A. Tak być powinno: przecież w czasie wojny Stowa wyprodukowała raptem 42 sztuki B-Uhrów Baumuster B. Na tarczy nie było logo i napisów - zgodnie z wojennym oryginałem oraz podobnie, jak w rocznicowym modelu Flieger Automatic Limited Edition. Później Jörg Schauer wielokrotnie podkreślał, że to właśnie Stowa była pierwszą marką, która w swoich współczesnych pilotach zrezygnowała firmowego logo na tarczy. Brak logo i napisów przywoływał ducha Beobachtungsuhrów z lat 40., podobnie jak trójkąt z kropkami na godzinie 12 i luminescencyjne indeksy. A te - w końcu! - świeciły wszystkie, jak w drugowojennym oryginale: i trójkąt, i kropki, i wszystkie liczby, i nareszcie wszystkie kreski. Cyferblaty do zegarków FOLE Jörg Schauer zamówił w firmie Th. Müller z Pforzheim. Od lat 20. ubiegłego wieku produkuje ona i dostarcza tarcze różnym niemieckim markom, a obecnie należy do Swatch Group i robi cyferblaty m.in. do zegarków Glashütte Original. Wskazówki - z termicznie barwionej na niebiesko stali, wszystkie trzy pokryte masą luminescencyjną - produkowała szwajcarska firma Universo. Od roku 1909 dostarcza ona wskazówki dla różnych marek zegarmistrzowskich, a teraz  - podobnie ww. producent tarcz - również jest częścią Swatch Group .

 

Z mechanizmem wyszło tak sobie. Wyglądał wprawdzie pięknie, ale funkcjonował specyficznie. Jörg Schauer bardzo chciał, żeby werk zegarka FOLE działał tak, jak Unitas 2812, montowany w oryginalnym B-Uhrze, produkowanym przez Stowę dla Luftwaffe: ręcznie nakręcany, z centralnym sekundnikiem i stopsekundą. Zmodyfikował więc Unitas 6497, zastępując subsekundnik sekundnikiem centralnym. Mechanizm otrzymał eleganckie wykończenie pasami genewskimi, barwione na niebiesko śruby, regulator z łabędzią szyją i grawerowany oraz inkrustowany złotem napis "Stowa". Koła zębate wykończono motywem przypominającym swym kształtem kosmiczną Galaktykę Wir - takie zdobienie miały już koła w Unitasach 2812, które napędzały drugowojenne, lotnicze Stowy. Bardzo charakterystyczny był też półmostek koła balansu: matowo szkiełkowany i pozłacany, który za oceanem zwą - za przeproszeniem - "golden cock" :P  Ale stopsekunda nie była prawdziwym mechanizmem stopsekundy, w którym po odciągnięciu koronki wskazówka zatrzymuje się natychmiast. Był to przedziwny wynalazek z "funkcją zerowania" - jak to określiła firma. Wskazówka sekundowa nie zatrzymywała się od razu po wysunięciu koronki, lecz kontynuowała ruch aż do chwili, kiedy osiągnęła pozycję godziny 12:00 i dopiero tam się zatrzymywała. Zatem odciągnięcie koronki kilka sekund po tym, jak wskazówka sekundowa minęła godzinę 12:00 powodowało, że mechanizm pracował jeszcze prawie przez minutę. Było to rozwiązanie niedokładne i nigdy nie można było zagwarantować, że sekundnik zatrzyma się dokładnie na godzinie 12:00. Mechanizm ten zawsze miał pewien luz i wskazówka czasami zatrzymywała się dwie sekundy przed pozycją godziny dwunastej, albo trzy sekundy później - jak tam akurat się udało.

 

Każdy z 80 egzemplarzy Stowy FOLE miał w komplecie dwa pudełka - kartonowe zewnętrzne i metalowy kuferek, oraz woreczek ze sztucznej skóry, na którym umieszczono firmowe logo wielkości małego słonia. Do tego były wspomniane wyżej dwa dekle z dodatkową uszczelką i gumowy klucz-piłka do ich odkręcania oraz dwa skórzane paski lotnicze - z nitami, w kolorze czarnym i brązowym, o długości 135/80 mm i szerokości 22 mm. Nabywca otrzymywał też książkę w twardej oprawie, w której szczegółowo opisano proces powstawania Stowy FOLE.

 

Zegarek zapowiadano jeszcze w roku 2006 - na rok przed 80. jubileuszem marki. Do produkcji trafił jednak rok po jubileuszu. Kiedy ruszyła przedsprzedaż, wszystkie 80 egzemplarzy Stowy FOLE znalazło swych nabywców w ciągu kliku minut. W dniu 8 marca 2008 roku Jörg Schauer ogłosił, że rusza produkcja. W dniu następnym doprecyzował: "Zakładam, że w tym i kolejnych tygodniach uda mi się wyprodukować po 20-25 zegarków. Potrzebujemy więc maksymalnie czterech tygodni na wszystkie zegarki. Oczywiście, jeśli uda nam się sprawniej zorganizować produkcję, może być trochę szybciej, ale nie mogę tego obiecać". Pierwsze egzemplarze wysłano klientom 17 marca 2008 roku, ale produkcja i dostawy baaardzo się przeciągnęły: na przykład zegarek nr 36/80 wyprodukowano i wysłano do nabywcy dopiero w październiku 2008 roku.

 

Na koniec dużo obrazków, bo aż 30. Firmowe zdjęcia nr 1-18 przedstawiają egzemplarz nr 79/80. Fotografie nr 19-26 (na czarnym tle) pokazują zegarek nr 09/80. Na czterech ostatnich fotkach zaprezentowano pudełkologię.

 

Dziękuję bardzo za cierpliwe przeczytanie i raz jeszcze życzę zdrowych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy :) 

 

 

0001.jpeg

0002.jpeg

0003.jpeg

0004.jpg

0005.jpg

0006.jpg

0007.jpg

0008.jpg

0009.jpeg

0010.jpeg

0011.jpeg

0012.jpg

0013.jpg

0014.jpeg

0015.jpg

0015a.jpeg

0016.jpg

0017.jpg

018.jpg

019.jpg

020.jpg

021.jpg

022.jpg

023.jpg

024.jpg

025.jpg

0026.jpg

0027.jpg

0028.jpg

0029.jpg


Omega Planet Ocean XL Gen1 2500D | Laco Stuttgart Pro 43 mm | Tag Heuer Carrera Drive Timer | Ticino Big Pilot | Tissot Chemin des Tourelles Gen2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez void
      Zegarek vintage w stylu Poleroutera.
       
      Koperta 35mm bez koronki, szerokość pomiędzy uchami 18mm
      Tarcza jest bardzo ciekawa - posiada szlif słoneczny, 6 segmentów i zewnętrzny pierścień
      Mechanizm automatyczny ETA 2452, z błuskawicznym przeskokiem daty
      Koronka prawdopodobnie nieoryginalna.
      Ucha mają ciekawy projekt.
       
      Cena 540zł plus InPost
      Możliwy odbiór we Wrocławiu
       
      Zegarek jest na chodzie, choć wymaga regulacji. Koronka chodzi z oporem.

       






    • Przez trzydziesci9
      Kuoe Old Smith 90-001 [UPGRADED]
      Sprzedam zegarek Kuoe Old Smith, dość mało znanego japońskiego microbranda, który celuje w tworzenie zegarków przypominających modele retro.
      Prezentowany tutaj czasomierz został poddany upgradowi na moje życzenie w postaci dodania szafirowego szkiełka. Producent zna się na rzeczy, bo szkiełko z wyglądu przypomina hesalitowe, mimo to mamy do czynienia z prawdziwym syntetycznym szafirem. Na życzenie kupującego udostępnię dowody, które pokazują, że zegarek został zmodyfikowany przez firmę Kueo (ze względu na wrażliwe dane, nie chcę ich udostępniać publicznie na forum). 
      Kupując ode mnie omijacie paskudne cła i wszystkie inne nieprzyjemności, na które można się naciąć zamawiając coś z Japonii (np. przedziwne dodatkowe opłaty).
       
      Zegarek jest prześliczny, a jakość wykonania stoi na najwyższym poziomie. Warto zwrócić uwagę na jego niebieskie wskazówki. Gdyby był mechaniczny albo automatyczny, nigdy nie pomyślałbym o jego sprzedaży. Na dekielku widoczne są małe ryski. W razie chęci obejrzenia / kupna zapraszam na PW.
       
      Stan: 8/10

      Specyfikacja:
      Wodoszczelność: 50 metrów,
      Mechanizm: Kwarcowy, SEIKO VD78A (mała sekunda)
      Rodzaj koperty: Stal szlachetna
      Szerokość koperty: 35.00 mm
      Grubość koperty: 10 mm
      Szkiełko: szafirowe, mocno wypukłe
      Typ paska: skóra
      Szerokość Paska: 18.00 mm

      Zawartość pudełka:
      Dosłownie wszystko co dostarczył producent.
       
      Sposób sprzedaży:
      Istnieje możliwość odbioru u mnie w Krakowie lub odbiór paczki w Paczkomacie.
       
      Cena: 999 PLN
       
      Fotki:
       
       






    • Przez Edmund Exley
      Zapraszam do zapoznania się z napisaną przeze mnie recenzją, która dostępna jest na naszej klubowej stronie:
      https://kmziz.pl/artykul/tissot-heritage-1938-automatic-cosc
       

    • Przez Feymozim
      Serwis Omegi Cosmic 2000 cal.1012 Z 1971 roku  



    • Przez Sisqo
      KOSZ
       
      Sprzedam
       
      TISSOT SEASTAR NAVIGATOR
       
      Technikalia:
      - Mechanizm: Valjoux 7734 (manualny z funkcją daty)
      - Szkło: Szafirowe szkło
      - Materiał Paska: Skórzany plus oryginalna bransoleta (druga dodaje ponieważ jest nie kompletna)
       
      Stan:
      - w skali regulaminowej: 8/10
      - w tym roku zegarek mial serwis w Kwestii Czasu w Krakowie 
       
      Cena: 6.200 pln 5.900 pln (do negocjacji)
       
      Płatnośc i dostawa:
      - gotówka i odbiór osobisty na terenie Górnego Śląska
      - przelew i wysyłka ubezpieczonym kurierem 
       
      Jestem otwarty na ewentualne wymiany z dopłatami w dwie strony
       
      Zapraszam 








      IMG_8065.mov

       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.