Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
billyhargrove

Pierwszy zegarek: Davosa Argonautic, Certina DS Action - czy może coś innego?

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć zegarkowicze,

 

Jak na tle Certina DS Action 43mm wypada Davosa Argonautic? Jakie opinie jeżeli chodzi o jakość wykonania, czy też samą markę? Czy jest coś co w tej cenie konkuruje z tymi dwoma diverami?

 

Dla kontekstu: Byłem przymierzać swój pierwszy, potencjalny zegarek, Certina DS Action 38mm - okazał się mniejszy niż zakładałem wizualnie na moim 17cm nadgarstku. Przeskoczyłem od razu do mierzenia wersji 43mm - poza lepszą jakością i zapięciem, wizualnie też prezentował się o wiele lepiej. Sprzedawca wiedząc o preferencjach, zasugerował mi przymiarkę zegarka Davosa Argonautic  - zrobił na mnie dosyć dobre wrażenie, na zdjęciach w Internecie nie prezentował się tak dobrze jak na żywo i po chwili rozmowy nawet można było odnieść wrażenie, że całościowo jest o wiele lepszy niż Certina.

 

Jak to wygląda w praktyce? Czy ktoś może się wypowiedzieć o obu modelach? Czy może jest coś w tym budżecie co może z nimi konkurować? Szukałem opinii na grupach na facebooku i zazwyczaj jeśli ktos miał coś do zarzucenia to fakt, że Davosa próbuje naśladować marki premium. Aktualnie jest 60/40 w stronę Certiny, ale może ktoś z Was pomoże te szalę przechylić, bądź zasugeruje nowego zawodnika.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Davosa to marka, która specjalizuje się głównie w diverach. Wspópracuje z profesjonalnymi nurkami zajmującymi się swobodnym nurkowaniem, wspiera odbudowę raf koralowych. Dla wielu rzeczywiście wadą jest, że linia Ternos jest kopią Rolexa. 

 


 

epos_logo.jpg.8c112fd1fff37da5649af0cec7869bc5.jpg  Jak go nie lubić!

.................................................................
"Mieć rację to niewiele, nawet stary zepsuty zegar dwa razy na dobę ma rację. - Jean Cocteau
.................................................................
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

38 faktycznie może być zbyt małe jeśli ktoś nie lubi mniejszych, ale 43 imo zdecydowanie za duże. Celował bym w 40-41mm przy takim nadgarstku. Także Davosa Vintage (39mm, ale na moim 19cm prezentował się genialnie) oraz Tereos Sexteen 40mm

 

Btw, Davosa dobry kierunek i nie tak oklepany jak Certina ;)

 

Zobacz jeszcze Bulova Oceanographer, aka Devil Diver 666 w pewnym wydaniu ;) nie udaje nikogo, ma własną historię i jest rewelacyjny. Kilka ciekawych wersji do wyboru.

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Petru23

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Petru23 napisał(-a):

38 faktycznie może być zbyt małe jeśli ktoś nie lubi mniejszych, ale 43 imo zdecydowanie za duże. Celował bym w 40-41mm przy takim nadgarstku. Także Davosa Vintage (39mm, ale na moim 19cm prezentował się genialnie) oraz Tereos Sexteen 40mm

 

Btw, Davosa dobry kierunek i nie tak oklepany jak Certina ;)

 

Zobacz jeszcze Bulova Oceanographer, aka Devil Diver 666 w pewnym wydaniu ;) nie udaje nikogo, ma własną historię i jest rewelacyjny. Kilka ciekawych wersji do wyboru.

 

 

 

 

 

 

Hmm, ja nie odczułem wrażenia, że 43 jest za duże. Mam wrażenie, że to poniekąd esencja divera - potężny zegarek - może mi się to na przestrzeni czasu zmieni 😅

 

Co masz na myśli przez " oklepaną Certinę "?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, billyhargrove napisał(-a):

Hmm, ja nie odczułem wrażenia, że 43 jest za duże. Mam wrażenie, że to poniekąd esencja divera - potężny zegarek - może mi się to na przestrzeni czasu zmieni 😅

 

Co masz na myśli przez " oklepaną Certinę "?

 

Kwestia popularności czy też rozpoznawalności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz jakieś inne zegarki

 

Certina jest powszechnie znanym producentem zegarków. Davosa nie jest pierwszym wyborem w przeciwieństwem do Certiny. Jeżeli szukasz czegoś mniej oczywistego to Davosa jest dobrym pomysłem. 

Jakościowo są na podobnym poziomie. 


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Dorian06 napisał(-a):

Masz jakieś inne zegarki

 

Certina jest powszechnie znanym producentem zegarków. Davosa nie jest pierwszym wyborem w przeciwieństwem do Certiny. Jeżeli szukasz czegoś mniej oczywistego to Davosa jest dobrym pomysłem. 

Jakościowo są na podobnym poziomie. 

Tak jak wspomniałem, to będzie mój pierwszy zegarek :)

Właśnie tutaj też mam lekki zgrzyt - mam wrażenie, że z Certiną styczność miało o wiele wiele więcej osób, więc ocena ogólna jest bardziej miarodajna, w przypadku Davosa nawet publikacje na YT nie mają imponującej rzeszy zainteresowanych.

Edytowane przez billyhargrove

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z moich doświadczeń z mechanizmami Certiny, to Powermatic miałem wszystkie super wyregulowane, na poziome maks. 3 sekund odchyłki. Czy dobrze zakładam, że w Davosie jest Selita?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Któryś model ma teraz LJP, trzeba by sprawdzić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Argonautic ma SW 200-1. LJP jest w Ternos Professional 68h


 

epos_logo.jpg.8c112fd1fff37da5649af0cec7869bc5.jpg  Jak go nie lubić!

.................................................................
"Mieć rację to niewiele, nawet stary zepsuty zegar dwa razy na dobę ma rację. - Jean Cocteau
.................................................................
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, billyhargrove napisał(-a):

Jaki rozmiar nadgarstka?

17,5 i SW 200 ale to zegar z 2018 chyba

Edytowane przez cezary1976
Dodane

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez PatrykAndLife
      Cześć!
      Wpadł mi na nadgarstek najtańszy solarny nurek od Citizena jaki znalazłem - BN0159-15X. Postanowiłem zrobić krótką recenzję na swoim kanale - zapraszam!
       
    • Przez PistolPete
      Sprzedam zegarek Eterna Kontiki Four Hands- ref. 1592.41.40
      To już coraz trudniejszy do znalezienia w tak rewelacyjnym stanie „youngtimer”. UWAGA! Z dodatkową jasną tarczą oraz ringiem, gdyby ktoś zechciał kiedyś zmienić obliczę Eterny.
       
      Eterna KonTiki Four-Hands to szwajcarski zegarek automatyczny inspirowany słynną wyprawą Thora Heyerdahla przez Ocean Spokojny z 1947 roku. Jego cechą charakterystyczną jest centralny datownik wskazówkowy (czwarta wskazówka), który wskazuje aktualny dzień miesiąca na wewnętrznym pierścieniu tarczy.
      Tarcza jest bardzo czytelna, z charakterystycznymi dla linii KonTiki dużymi, trójkątnymi indeksami pokrytymi masą luminescencyjną (Super-LumiNova) na godzinach 12, 3, 6 i 9. Wewnętrzny krąg zajmuje skala datownika od 1 do 31. Na odwrocie koperty znajduje się piękny, głęboki grawer przedstawiający tratwę Kon-Tiki, którą Thor Heyerdahl przepłynął Pacyfik.
       
      Dane techniczne:
      Średnica koperty:                  42mm
      Grubość koperty:                  ok. 12mm
      L2L:                                          46mm
      Mechanizm:                           Automatyczny, Eterna Caliber 3914A (baza: ETA 2836-2 lub nowsza Sellita SW220-1)
      WR:                                          120m
      Koronka:                                 Zakręcana
      Szkiełko:                                 Szafirowe z powłoką antyrefleksyjną (bardzo dobrym AR)
       
       
      Zegarek był pierwotnie kupiony w Niemczech w 2006r. Jestem jego drugim właścicielem. Eterna przeszła pełny serwis na przełomie 20225/2026 roku.
       
      Zegarek jest sprzedawany w całym oryginalnym zestawie. Zestaw jest zadbany ale niestety pudełko skórzane, w związku ze swoim wiekiem, się nieco łuszczy. Efekt znany m.in. z pudełek Omegi.
       
       
      Stan zegarka, wizualny oraz mechaniczny, oceniam na doskonały. Myślę, że nawet 9/10. Podczas noszenia i wstępnego oglądanie nie rzuciły mi się w oczy żadne ewidentne ślady noszenia. Szkło jest czyste. Obecnie bransoleta jest ustawiona na nieco ponda 19,5cm nadgarstek. W zestawie znajdują się dodatkowe 2 ogniwa.
       
       
      Cena: 6500PLN plus koszt wysyłki z Austrii.
      Istnieje (dość ograniczona ale jakaś jest) możliwość odbioru zegarka z Polski.
       
      Z tego co sprawdziłem to jedna z lepszych ofert na rynku.
      Jestem jednak otwarty na rozsądne propozycje poparte właściwymi argumentami. Zapraszam do kontaktu.













    • Przez Funky_Koval
      Longines HydroConquest 39mm
       

       
      W 2007 roku Longines stworzył nową serię swoich zegarków sportowych pod nazwą Longines Sport Collection. To wtedy linią dedykowaną dla miłośników sportów wodnych stał się HydroConquest. W 2013 roku odświeżyli ją, wprowadzając tarczę z cyframi arabskimi na wszystkich godzinach (tzw. full numeral dial) oraz czerwone akcenty, ale klasyczny układ 12-6-9 i tak powrócił jako uwielbiany przez klientów standard. W tym okresie w ofercie firmy znajdowały się również chronografy. Kluczowy moment w historii modelu nastąpił w 2018 roku, kiedy zadebiutował HydroConquest Ceramic. Później, w 2023 roku Longines podjął decyzję o wyraźnej zmianie języka stylistycznego. Wtedy zaprezentowano model HydroConquest GMT. W 2026 roku dokonano liftingu całej kolekcji. Doświadczenia i estetyka z wariantu GMT zostały przeniesione do klasycznego divera 3-wskazówkowego. Ewolucja HydroConquesta to droga od surowego, wyrazistego tool watcha do desk divera klasy entry-luxury. W najnowszej odsłonie Longines porzucił charakterystyczne, wielkie cyfry 12-6-9 na rzecz eleganckich indeksów geometrycznych, a aluminiowy bezel zastąpił ceramiką. Smuklejsza koperta (11,7 mm) otrzymała sprawniejszy mechanizm z krzemowym włosem i 72-godzinną rezerwą chodu (wobec dawnych 38 h). Skok jakościowy  stanowi także rezygnacja z prostej, frezowanej klamry na rzecz nowej bransolety z wygodną, beznarzędziową mikroregulacją w zapięciu. No i tym sposobem dotarliśmy do referencji L3.779.4.70.6.
       

       
      Koperta
       
      Zegarek jest prawie w całości szczotkowany. Polerowane elementy są na tarczy, o czym będzie później. To, co nas interesuje, to jakość wykonania i od razu powiem, że jest dobrze. Szczotkowanie jest głębokie, widoczne, zegarek raczej się nie błyszczy, co było dla mnie zaskoczeniem. Nie wali po oczach,  daje raczej dość stonowany efekt. I dobrze, bałem się trochę, że razem z błyszczącym meshem może dojść do tzw. "efektu hindusa":
       

       
      Na uwagę zasługuje ładnie wykończona powierzchnia między uszami. To ważne, bo bransoleta jest na prostym endlinku.
      Koronka w tym modelu ma odpowiednią wielkość i jest sygnowana logo firmy. Chronią ją crown guards. Czyli jak na razie wszystko gites. Jest jednak przysłowiowa łyżka dziegciu w tej beczce miodu: dekiel. Tam grawer jak grawer  nie ma się czym ekscytować, natomiast jest on dość szorstki. To na minus. Mogli jednak łagodniej go wykończyć i dać jakiegoś nurka czy inną fajkę do nurkowania. A tak jest, jak jest. Zegarek ma klasę wodoszczelności 300 metrów. Sztuka dla sztuki, bo prędzej na takiej głębokości by mi łeb eksplodował niż zegarek, ale hej lepiej mieć niż nie mieć. Szary, ceramiczny bezel ma 120 klików i chodzi baaardzo przyjemnie. Jak kołowrotek w wędce. W moim egzemplarzu centruje ale trzeba pamiętać, że z tym może być różnie.  Raczej nie przekoszenie w stylu Seiko, ale o włos może nie trafiać. W sumie pierdoła, ale dla pasjonatów istotny detal. Na górze ma wypukłą kropkę z lumą. Cyfry są ładnie wygrawerowane w ceramicznej wkładce. Bezel ogólnie na plus.
       
      Garść pomiarów:
      Średnica koperty: 39,0 mm Lug-to-Lug: 48,1 mm Grubość: 11,7 mm (smuklej niż starsze generacje ~12,2 mm) Szerokość uszu (paska): 20,0 mm  
      Tarcza, luma
       
      Tu jest naprawdę dobrze! Tarcza jest lakierowana, piano black. Ma połysk, który pięknie gra z nakładanymi indeksami. Nakładane jest również logo skrzydlatej klepsydry. Błyszczące wskazówki są polerowane. W moim egzemplarzu zamocowane prosto, z czym firma miewa problemy. Zalumione jak na nurka przystało. Luma ma dwa kolory zielony na indeksach i godzinowej, na minutowej i kropce bezela niebieski. Na godzinie 3. jest obramowane okienko daty. Całość jest czytelna (podwójny AR robi robotę) i razem z szarym bezelem oraz szczotkowanym meshem tworzy przyjemną dla oka kompozycję. JEDNAK. Co palą projektanci w Szwajcarii to nie wiem, ale chyba bym nie chciał. Na Boga, wywalić datę i dać okrągły indeks na 3. albo zrobić wszystkie indeksy w jednym kształcie! Niby to DNA HydroConquesta bla bla bla, ale jak dla mnie stylistyczny zgrzyt. No cóż, Longines ostatnio nawypuszczał sporo referencji bez daty, może i tutaj się doczekamy.
       

       

       
      Don’t mesh with me! Czyli bransoleta
       
      Tutaj miałem największą wątpliwość przed kupnem. Ja wiem, że są zegarki za bańkę, ale 10k to i tak dużo dla przeciętnego chłopa. Bransolety i spasowanie to bolączka wielu firm. Miałem przez chwilę czarną wersję HydroConquesta i właśnie przez to ją oddałem. Endlink bransolety przylegał do koperty, ale po naprężeniu pojawiała się 0,5 mm szpara. Yikes. Wiem, że 99% ludzi to zleje, ale ja nie mogłem. Nienawidzę takich szpar i dla mnie to dealbreaker. Zatem zdecydowałem się na mesh i jakże przyjemnie się zaskoczyłem.
      Bransoleta jest szczotkowana z zewnątrz, ma wyciągane ogniwa do skracania. System to pin & collar, czyli sztyft i tuleja. Skraca się raczej bez problemu, a dzięki temu, że ogniwa są małe (mniejsze niż w wersji H-link), można złapać dobry fit. Zwęża się z 20 do 18 mm. Zapięcie daje możliwość regulacji on-the-fly, jakieś 0,7 cm, trzy pozycje. Bardzo dobrze spasowane i wykonane, a co najważniejsze: nie jest wielką bułą na nadgarstku ani nie ma wielkiej wysuwanej sztaby metalu (patrzę na ciebie, Sinn!). Estetyka, mimo wspomnianych obaw o efekt hindusa, jest jednak stonowana. No i wygoda noszenia na moim 16.5 cm nadgarstku to absolutny sztos. Podsumowując: jest dobrze. Czuć pieniądz, ale tylko trochę 
       

       

       

       

       
      Werk
       
      Calibre L888.5 to nazwa kodowa ETY: A31.L11. Ten sam werk napędza „zwykłego” Conquesta, HydroConquesta oraz Spirita. Jedyna różnica to certyfikacja COSC, której opisywany model nie ma. Ale i tak trzyma odchyłkę na poziomie kilku sekund na dobę. Osobiście nie lubię dopłacać za COSC bo  bardzo to pompuje cenę zegarka, a realnie korzyść jest znikoma. Co innego większa rezerwa chodu (72 h). Zegarek jest "weekendoodporny". Jak go zdejmiesz w piątek, to w poniedziałek będzie chodził dalej.  I to ma znaczenie dla zegarkowca, bo ja jestem z tych, co po domu noszą inne, do pracy inne, a w sobotę do dresu jeszcze inne. Tak, Panie Doktorze, rozmawiam z nimi. Nakręcam. Dotykam. Proszę mnie nie zapinać w pasy  😜Zastosowanie krzemowego włosa balansu (silicon hairspring) sprawia, że zegarek jest wyjątkowo odporny na pola magnetyczne, bardziej niż np. „zwykła” Sellita SW200. Można spokojnie na balety. Laski na Longinesa nie wyrwiesz ale przynajmniej się nie namagnesuje od głośników
       

       
      Podsumowanie
       
      Longines rozbił tym modelem bank. W takim sensie, że czekając na dostawę (3 miesiące), szukałem alternatyw i nie znalazłem. Nie ma innego zegarka od uznanej szwajcarskiej manufaktury w budżecie do 10k PLN, który by oferował tak wiele i był tak dobrze wykonany.
      Oni go rozsądnie wycenili, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Popyt przerósł podaż i dostanie nowego HydroConquesta w rozmiarze 39 mm jest na moment pisania tej recenzji problematyczne. Nieco krócej czeka się na wersje większe, ale i tak patrzycie na wiele tygodni, wręcz miesięcy czekania. Normalnie buying experience jak w Rolexie Nawet zapisy i listy kolejkowe są, serio. Ale warto, zdecydowanie. Mój powrót do obrotowych bezeli jest całkiem udany. Miłego dnia wszystkim! Nakładam HydroConquesta i pędzę nurkować. Miałem na koniec wkleić Henryka z materiałów promocyjnych Longinesa ale kij z nim. Liwia ładniejsza (źródło: https://www.instagram.com/miliholicy/?hl=pl) 
       

       

       
       
       
       
       
    • Przez Premy
      Certina DS Action Diver 40,5mm Powermatic 80.

      Zegarek zakupiony w kwietniu 2026 - na gwarancji do 2028 roku. 

      Full set, w zestawie oryginalny pasek nato + dorzucam musztardowy pasek nylonowy.

      Stan 9,5/10 - jedna włoskowa ryska na boku koperty + ryski na zapięciu bransolety. 

      Cena: 3200 PLN.

      Odbiór osobisty w Warszawie lub wysyłka po przedpłacie na konto.
       
       









    • Przez gszydlowsky
      Szukam, jak w temacie , najlepiej nowe SKX007, SKX009, SKX031, SKX023 🙂
       
       
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.