Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość

Pogadajmy o samochodach :-)

Rekomendowane odpowiedzi

3 godziny temu, meXy napisał(-a):

Oni wiedzą, jak testować.

 

 

Miałem przyjemność poznać Pana Tadeusza Wątarskiego, który osobiście zaprezentował Phaetona. Niestety zmarł w bardzo młodym wieku. Był niezwykle otwartym, serdecznym i pogodnym człowiekiem, z którym od razu łapało się dobry kontakt. Sam Phaeton był natomiast samochodem, który de facto mógł śmiało konkurować z Audi A8 W12 L.


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zachciało mi się zmian w aucie (moje na pierwszym foto) w związku z samoutylizacją opon i nie mogę się zdecydować, czy zostać przy 18-kach, czy może jednak pójść rozmiar wyżej i kupić 19-ki (ostatnie foto).

Te 18" felgi przerabiało AI, więc są pewne niedociągnięcia stylistyczne, ale generalnie chodzi o wzór, który wg Was najlepiej "leży"?

 

 

nasze.jpg

00_oleśnicsa.png

1_Leszno_18ki_1.png

 

2_Leszno_18kidrugie_1.png

000_jaczów.jpg

Edytowane przez tommly

..."Wszys­tko jest możli­we. Niemożli­we po pros­tu wy­maga więcej cza­su"... Dan Brown

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest jedna podstawowa prawda w temacie felg. Im więcej "szprych" tym więcej pierdolenia się przy ich myciu (myjką ciśnieniową tego nie ogarniesz, trzeba gąbką). Dziękuję za uwagę. 5 góra 6 "szprych" to jest max. 19-stki jak najbardziej.


Prawda. Ludzie ją cenią, łakną jej, są nawet gotowi oddać za nią własne życie. Pod warunkiem, że nie dotyczy ich samych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W poprzednim modelu miałem takie felgi, znacznie ciekawsze niż w obecnym.

20221201_093942.thumb.jpg.b5849a99eabd35d53c514d100fd5abce.jpg

Wieloramienne da się utrzymać w należytym stanie chroniąć je przed pyłem hamulcowym, solą drogową i kurzem.

Na rynku są coraz lepsze i nowocześniejsze preparaty do takich "zabiegów".

Ja należę do teamu wieloramiennego. Wydają mi się dużo bardziej eleganckie.

 

 


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, souls_hunter napisał(-a):

Jest jedna podstawowa prawda w temacie felg. Im więcej "szprych" tym więcej pierdolenia się przy ich myciu (myjką ciśnieniową tego nie ogarniesz, trzeba gąbką). Dziękuję za uwagę. 5 góra 6 "szprych" to jest max. 19-stki jak najbardziej.

A to święta prawda 👍

Mam OZ szprychowe w drugim aucie, fakt super wyglądają, ale mycie masakra :)

Każde przetłoczenie, załom, dziura w ramieniu, to dodatkowa i ciężka robota przy feldze.

Te w miarę proste 6-ramienne 19-ki kuszą mnie najbardziej.

33 minuty temu, Autor1984 napisał(-a):

W poprzednim modelu miałem takie felgi, znacznie ciekawsze niż w obecnym.

20221201_093942.thumb.jpg.b5849a99eabd35d53c514d100fd5abce.jpg

Wieloramienne da się utrzymać w należytym stanie chroniąć je przed pyłem hamulcowym, solą drogową i kurzem.

Na rynku są coraz lepsze i nowocześniejsze preparaty do takich "zabiegów".

Ja należę do teamu wieloramiennego. Wydają mi się dużo bardziej eleganckie.

 

 

Łukasz te czarno-srebrne 18-ki mi się podobają, ale boję się właśnie ich utrzymania w czystości (dwa auta do ogarnięcia). Nie dość, że dużo "szparek" to jeszcze cały kurz widać na czarnym. Chyba mi wystarczy, że auto jest czarne 😂

Te są właśnie podobne nieco do Twoich byłych.

A jak z trwałością Hankook'ów? Nie pękały? To jedna z opcji oponiarskiej.

 

2_Leszno_18kidrugie.png

 

Edytowane przez tommly

..."Wszys­tko jest możli­we. Niemożli­we po pros­tu wy­maga więcej cza­su"... Dan Brown

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, tommly napisał(-a):

A to święta prawda 👍

Mam OZ szprychowe w drugim aucie, fakt super wyglądają, ale mycie masakra :)

Każde przetłoczenie, załom, dziura w ramieniu, to dodatkowa i ciężka robota przy feldze.

Te w miarę proste 6-ramienne 19-ki kuszą mnie najbardziej.

Łukasz te czarno-srebrne 18-ki mi się podobają, ale boję się właśnie ich utrzymania w czystości (dwa auta do ogarnięcia). Nie dość, że dużo "szparek" to jeszcze cały kurz widać na czarnym. Chyba mi wystarczy, że auto jest czarne 😂

Te są właśnie podobne nieco do Twoich byłych.

2_Leszno_18kidrugie.png

Te felgi są fajne. Jak chcesz uniknąć kurzu na czarnym wewnętrznym pierścieniu felgi, to rozumiem obawy.

Ja mam ceramikę położoną na felgach, i serio są dobrze utrzymane, ale to inny wzór.

 


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, czy kogokolwiek to w ogóle obchodzi, wiecz góry przeoraszam za spamowanie, ale że temat chińskiej motoryzacji wraca coraz częściej, postanowiłem podzielić się wrazeniami z wakacji z Hongqi HS3

 

Dodam, ze dla mnie to żadna nowość, na wyjazdach długodystanosowych byłęm już co najmniej naście razy, przerabiając Stilo, Imprezę, XV, Giulię a nawet Rio, wiec jakieś tam pojęcie o prowadzeniu cały dzień, zmęczeniu i zdrętwiałych nogach mam ;)

 

Na starcie auto mialo już jakiś tam przebieg (jakieś niecałe 4000, jak pamiętam), wiec można powiedzieć, że grube fabryczne wady powinny już wyjść, a o zużyciu jeszcze nie ma mowy, więc jechałem bez wuiekszych obaw, choć wiadomo - największa wada wyjazdu takim egzotykiem to - tfu, tfu - brak ASO po drodze.

 

Pierwszy odcinek do Sosnowiec- Graz.

Z uwagi na aferę z mandatami w samochodach leasingowanych na terenie Republiki Czeskiej, wybrałem drogę przez Słowację, zwłaszcza, ze ostatnio oddano spory kawałek S1 w kierunku granicy, co dla mnie jest nawet wygodniejsze niż A1 z Gliwic.

 

Oczywiście trzeba się dostać z Tychów do Bierunia dróżką, ale potem do słowackiej Czadcy jest w zasadzie gładko. I od Bielska - bardzo ładnie.

 

Następnie mamy fatalny odcinek z Czadcy do Żyliny. Dróżna jak za PRLu, do tego światła, skrzyżowania i wszechobecne remonty. Ten odcinek jest - rzadko to mówię, bo lubię jeździć i za kółkiem raczej nie narzekam - fatalny.

 

Od Żyliny mamy piękną autostradę aż do Wiednia i dalej do Grazu. W Austrii trochę remontów, ale bez korków. Tylk pasy wąskie. Dojechaliśmy ekspresowo, zostało całe popołudnie na zwiedzanie Grazu.

 

IMG_20260621_164106.thumb.jpg.3acbd26e15c0d32b136359bc4ff87977.jpg

IMG_20260621_170336.thumb.jpg.d3c59dcb7b41ec9414154b5db0041745.jpg

IMG_20260621_170436.thumb.jpg.61806574bad48641925b5b1c19ee6d62.jpg

 

Rano ponownie wyjazd w stronę południową.

Wyprzedzajac fakty, bo o wrazeniach z jazdy planuję napisać na koniec - w mieście HS3 jest autem raczej trudnym. Szeroki i długi SUV średnio sprawdza się w ciasnych ulicach, a tym bardziej na ciasnych parkingach. Ale ton chyba oczywiste, SUV w mieście to zawsze przekleństwo. Nawet Alfa w mieście jest już średnio fajna. Zwłaszcza, ze stare europejskie staróki zdecydowanie nie są przygotowane na tak duze pojazdy.

 

Trasa z Austrii przez Słowenię do Zagrzebia i dalej do Zadaru - super. Same autostrady, zero korków.

Dopiero końcowy odcinek spod Zadaru do Nin dróżkami lokalnymi, z reguły z ograniczeniem do 50-ciu i jeszzce progami zwalniającymi co chwila.

Gorąco jak w piekle. Fakt, jest klima, ale co z tego, skoro i tak czuć ostre słońce, a ponizej 20* nie schodzę, bo zaraz choruję.

 

IMG_20260622_201113.thumb.jpg.71bbf0ccd0d055750750aa55c6cc5d3c.jpg

 

HS3 dojechał bez przygód.

Przez kolejny tydzień auto stało grzecznie na parkingu, z wyjątkiem jednej wycieczki do Zadaru.

Sam Zadar ładny. Bardzo przyjemna starówka...

 

DSC01683.thumb.JPG.75c65e2e193239dd547a3aaf85d38fb4.JPG

 

DSC01686.thumb.JPG.42a79e4b80350cbcf858bb1a5df972cb.JPG

 

DSC01699.thumb.JPG.da23fa39ca28dc1140b373bb6a1c735f.JPG

 

Z Nin wyruszyliśmy w niedzielę do Punta Sabbioni pod Wenecją, po drodze zahaczając o Triest.

 

20260628_083125.thumb.jpg.4eeb0753d137d2399e6667ccf956bb11.jpg

 

Przez Chorwację (nietanią) autostradą, natomiast zachodnia częśc Slowenii to znów jak za króla Ćwieczka. Wąsko, kręto, auto zarzygane przez Jasia (a już i tak trzymałem predkość ewidentnie doprowadzającą tych za mną do szału).

Nie wiem, ile w tm winy auta, a  ile drogi, ale miękki i chybotliwy HS3 na tak krętej, górskiej drodze z pewnością nie pomaga.

 

W Trieście - raczej zmęczeni podróżą, z ponad godzinnym opóźnieniem w stosunku do Googlowych prognoz - znaleźliśmy koszmar kierowcy SUVa - garaż wielopoziomowy. Kamery nie kamery - zaparkować tym cieżko, bo cpo prostu iężko wykręcić w miejsce.

 

Triest rówież piękny, stare Cesarsko-Królewskie miasto portowe...

 

DSC01727.thumb.JPG.c48a8f42ab393f7f0f7af1b72fdc6c1e.JPG

 

DSC01730.thumb.JPG.e9c0c8b643eb4b666476f990b788efeb.JPG

 

DSC01736.thumb.JPG.0a2f4303095c43fe85a50ee03d21e521.JPG

 

DSC01737.thumb.JPG.792f597d9b10543d887443a589a2583d.JPG

 

Z Triestu już prosto do Punta Sabbioni, skad kursują tramwaje wodne do Wenecji

 

20260630_165955.thumb.jpg.472e642c2db4045efcad3eaf554a4f67.jpg

 

(swoją drogą super wygodna miejscówka do zwiedzania tego miasta, korzystam już 5-ty raz)

 

DSC01753.thumb.JPG.27a4bcff8a510fb78ba22ccb0ed8d6d6.JPGDSC01772.thumb.JPG.62306b6c1da55276566b3848bf66f421.JPGDSC01784.thumb.JPG.64ae22f3bec06a91794018f791c0a3b6.JPGDSC01746.thumb.JPG.55feed387e811ca7aa6f2390d581df34.JPG

 

W Wenecji 2 dni i powrót do domu. 

 

20260701_093745.thumb.jpg.729bfa220f41e4d9e7862e1c8f9506e7.jpg

 

W zależności od warunków planowaliśmy powrót z noclegioem lub bez, udało się bez.

 

IMG_20260701_135655.thumb.jpg.306e0a16c0b4804458c1cad51c913c3c.jpg

 

Jedynie z dłuższym postojem w Oldtimerze przed Wiedniem.

 

Znowu - bez problemow - dojechalismy do domu.

 

Jak wrqazenia z jazdy "chińskim premium"?

Powiedziałbym, ze dobre, choć to auto nie jest pozbawione wad i do prawdziwego premium pewnie mu trochę brakuje.

Ktoś gdzieś napisał, że Hongqi to motoryzacyjny aliexpress i moze trochę w tym prawdy jest, co nie znaczy, że to auto jest złe.

 

Z zalet - auto jest komfotrowe, a wnętrze miłę dla oka.Jedzie się w przyjemnym otoczeniu, a auto przyjemnie się prowadzi.

Nogi nie bolą, nie drętwieją, tyłek nie boli, auto sunie sobie majestatycznie po autostradzie i jest po prostu dobrze.

Spalanie przy 110km/h ok 8l, przy 130 ok 8,5l/100km.

Podczas jazdy na równej drodze. Z górki potrafi wyświetlic 4, natomiast jeśli autostrada się  cały czas - nawet nieznacznie -wznosi (jak np na odcinku Bratysława- Zylina) i nie ma kiedy zdjac nogi z gazu - nie ma przebacz, będzie 11. 

Średnio wyszło koło 8.5.

Silnik 1,5t ma tylko (w aucie tych gabarytów) ok 150KM i czasem mocy mu brakuje, choć przyciśnięty potrafi dośc sprawnie rozpędzać to auto nawet pod górę (na pewno sprawniej niż wyłądowane Stilo 1,4), żrąc przy tym jak prawdziwy chiński smok. 

Czy tej mocy jest realnie za mało? Nie. Choć auto premium powinno mieć większe możliwości (i pewnie ma, jeśli nie kupimy bieda-wersji z 1,5) .

 

Skrzynia DCT ma złe recenzje, bo się ponoć "gubi", natomiast nie, ona się nie gubi. Sęk w tym, że faktycznie - jeśli ujłąd sterujący uzna, że chcemy dynamicznie przyspieszyć, redukuje bieg o jeszcze jeden w dół, wywala 5000 obrotów, co jednak nijak nie przekłada się na odczuwalny wzrost przyspieszenia, stad może takie odczucie recenzujących. Po prostu ten silnik już więcej nie umie z siebie wykrzesać i dalsze zwiększanie obrotów nic tu już nie wnosi.

 

 

Z wad - elektronika tego auta ma (przepraszam smoki) smoczy móżdzek.

W tunelu nie wyłącza wycieraczej mimo braku deszczu, dźwięk kierunkowskazó potrafi nie nadążąć za ich włączeniem (tzn miga, ale nie cyka), zwłaszcza jeśli akurat elektronika jest zajęta sygnalizowaniem najechania na linię czy auta w martwym polu, przełączniki  kierunkowskazów nie zawsze kontaktują przy zamiarze trzyktrotnej sygnalizacji, a roboty drogowe przejeżdzamy na ciągłym alarmie o najechaniu na linię (wibracje na kierownicy wyłączyłem, bo to już byłby dramat).

Tempomatu nie sprawdzałem, bo nie używam.

 

Z zauważonych usterek - drzwi kierowcy domykają się trudniej niż inne i trzeba mocniej trzasnąć (moze dlatego, ze to ex-demo i pewnie były sporo używane, ale to wciąż nowe auto), nie działą także "pikanie" czujników parkowania (tylko kolorki na kamerze) mimo że teoretyczie jest ono w systemie włączone na maksymalną głośność. Na YT dowiedziałęm się, ze w innych pika normalnie, znaczy zepsute, ale to czysto elektroniczny 'bug', bo same czujniki działają dobrze.

 

Nie mam natomiast zgłaszanych problemów z wyłączajacymi czy zawieszajacymi się ekranami, tu wszystko działa dobrze.

 

Komfort podróży jest bardzo dobry. Zwłaszcza dużo miejsca jest z tyłu, dzięki czemu osoby na tylnej kanapie mają go aż nadto, nawet gdy miejscaz przodu zajmują osoby wysokie. NIe ma problemó z miejscem na nogi, z przesuaniem przedniego fotela do przodu, gdy z tyłu jest dziecko w foteliku.

Wnętrze jest ciche, silnik słychać okazjonalnie, nawiewy szumią, ale nie ponadprzeciętnie.

 

Jak już pisałem - na krętych drogach auto jest nieco za miękie, przez co nieco wymiotne, ale też środek cieżkości jest w nim dość wysoko.

Prowadzenie bardzo przyjemne, auto prowadzi się całkiem pewnie, choć zakrety na pewno tzreba pokonywać wolniej niż autka niskie czy leciuitkie "gokarty" z seg. B., zwłaszcza na śliskiej nawierzchni, gdzie taką krową nietrudno o poślizg.

Choc z drugiej stony jak niespodziewanie wjechałem w konkretną ulewę na bardzo mokrą jezdnię bna Słowackiej D1, to auto również żadnych głupich numerów nie robiło mimo litrów wody rozchlapywanych po całym świecie.

 

Ogólnie?

Ja nie powiem, że jestem tym autem zachwycony, ale to jest zupełnien dobre, wygodne auto na trasę, bo zdecydowanie nie do miasta.

Nie jest to Lexus (znajomy ma, to wiem ;) ), ale też wyraźnie lepsze niż auta popularne. Wygodniejsze znaczy, bo w prowadzeniu - po prostu tłusta krowa.

Na długie trasy autostradami - zdecydowanie super. Na kręte górskie drogi - nie. Czyli dokładna odwrotność Imprezy, któras na zajkrętach jak ryba w wodzie, ale na autostradzie żarła jak głupia i tyłek bolał od średnio wygodnego fotela.

 

Jeśli okaze się bezawaryjne - zdecydowanie będe zadowolony z wyboru, bo w taki długi wyjazd to zdecydowanie najlepsze auto, jakim w taką trasę miałem okazję jechać*, nawet jesli na lokalnych drogach i w miastach ma swoje ograniczenia.

 

*wiadomo, że lepiej prowadziła się Giulia, ale z jej ciasnym wnętrzem i mizernym bagażnikiem byłoby zdecydowanie ciasno, więc HS3 zdecydowanie wygrywa praktycznością. No i - może to kwestia mojego przyrastajacego jednak wieku - w Giulii jak bym nie ustawił fotela, i tak mi lewa noga drętwieje po 5-6 godzinach i to tak "grubo". Nie wiem, czemu, bo fotel niby "sztos"... 

Edytowane przez pmwas

Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Acha, przepraszam za literówki. Niestety moje ręce nie są cudownie precyzyjne i mistrzem klawiatury nie jestem. Ale zawsze jest jakieś pocieszenie, że nie gram na fortepianie, bo to by musiało być coś ;)


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wg danych z wiki on ma 4,65m długości. To nie jest wielkie auto. Octavia jest dłuższa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, XoneX napisał(-a):

Wg danych z wiki on ma 4,65m długości. To nie jest wielkie auto. Octavia jest dłuższa. 

 

Nie, ono jeszcze nie jest jakieś niesamowicie wielkie, ale te 4,65x1,9m to jest wystarczająco dużo, żeby w warunkach garażu podziemnego było ciężko. 

 

No i w Trieście są bardzo ciasne (i caie poobdzierane) podjazdy na wyższy poziom, gdzie HS3 naprawdę przejeżdżał niebezpiecznie blisko ściany. Żeby zmieścić przód musiałem bardzo patrzeć w lusterko, żeby nie obedrzec boku. 

 

Miejsca w większości garaży są wąskie i jak na obu miejscach po bokach stoją auta, a już zwłaszcza, jak ktoś zaparkuje przy linii, to ciężko się tym "wyrobić". 

Zresztą akurat Octavii też nie uważam za auto małe. 

Czasem się zastanawiam, jak źle musi się manewrować w takim garażu autem np 5 metrowym. 

 

Co by nie powiedziec, w mieście wygodnie się porusza autem wielkości Kii Rio, tylko tam jak się chce zrobić Jasiowi miejsce na nogi, to pasażer z przodu kolanami opiera się o deskę ;)

 

Zresztą szczerze mówiąc żona już słup w garażu zaliczyła i auto ma uroczą wgniotkę w błotniku, ale nawet jej nie naprawiam, bo i tak zamierzam to auto z leasingu wykupić, a jakos przestały mnie ekscytować nieistotne uszkodzenia czysto użytkowego auta. 

 

A wracając do długości - przez to, że ono ma "tylko" 4,65m, bagażnik jest stosunkowo mały, jak na rodzinnego SUVa, ale wysoki, foremny i z roletą zamiast półki, więc jest dość pakowny. Widać, że projektanci dali więcej miejsca w tylnym rzędzie kosztem bagażnika. Ale w trasie to się sprawdza, bo pasażerowie nie wychodzą z tyłu poskręcani ;)

Edytowane przez pmwas

Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ktoś gdzieś napisał, że Hongqi to motoryzacyjny aliexpress i moze trochę w tym prawdy jest, co nie znaczy, że to auto jest złe.

@pmwas

Trudno się z tym zgodzić, bo model H9 to limuzyna klasy premium.

Dostrzegam coraz więcej chińskiej motoryzacji na ulicach, ale co się dziwić - taki H9 mieści się w przedziale: 245 000,00zł - 300 000,00zł.


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Autor1984 napisał(-a):

@pmwas

Trudno się z tym zgodzić, bo model H9 to limuzyna klasy premium.

Dostrzegam coraz więcej chińskiej motoryzacji na ulicach, ale co się dziwić - taki H9 mieści się w przedziale: 245 000,00zł - 300 000,00zł.

 

Tu bardziej chodziło o komentarze do recenzji HS3. 

H9 to pewnie zupełnie inna bajka, natomiast HS3 to jest taki trochę wewnętrznie sprzeczny bieda-luksus. 

Czyli jak zrobić auto, żeby było niedrogie i luksusowe jednocześnie. 

 

I tak mamy audio nieporównywalne do zestawu HK w Alfie, premium to nie jest. 

Z przodu zwykle ksenony z ręczną regulacją wysokości. Kumpel w BMW na jakby nieco lepszą technologię, ale nie żebym jakoś bardzo zazdrościł. 

 

W środku niby skóra, ale ekoskóra, fajne, ale jednak czuc, że sztuczne (2.0 ma ponoć naturalną). 

 

Zatem tak, to pewnie przypadłość tańszej wersji niby-premium dla ubogich, ale akurat HS3 w tej wersji aliekspresowy nieco jest. 

 

Do tego w komorze silnika hula wiatr i widać, że wsadzono mały napęd do auta projektowanego pod większy zespół. Normalnie wygada to jakby silnik był "za mały", ale za to wszystko super widać.

 

Nie oceniam, czy takie posunięcie producenta - tzn żeby stworzyć taką ubogą wersję prawie premium - jest mądre, czy nie, bo to rynek zweryfikuje. 

Ja nie narzekam, bo mnie to auto się podoba. Komfort podróżowania jest, wnętrze jest ładne i miło się w nim jedzie, ale nie powiem też, żeby było ono zachwycające, bo to nie jest tańsze premium, tylko tańsze pseudo-premium. 

A jeśli lepsza wersja, czy też np HS5 są wyraźne lepsze, to trzeba pamiętać, że są też wyraźnie droższe. 

 

A że jesteśmy na Forum zegarkowym, to mogę użyć porównania zegarkowego - to auto trochę mi przypomina sytuację z Beijingiem BeiHai - tym na 50 lecie marki. 

Niby wszystko super, tarcza jak w Pateku, mechanizm jak w Glashutte, ale diabeł tkwi w szczegółach i jak się przyjrzyjmy, to wskazówka sekundnika jakaś taka... No taka sobie, wykończenia płyty mechanizmu ładne z metra, a z bliska toporne, szatony przykręcane, ale poniżej poziomu samej płyty, mostek balansu z mikroregulacją, ale wykończenie samego mostka - koszmar, a mechanizm to tak naprawdę tylko jakiś przypudrowany klon Miyoty z mało przyjemnym naciągiem (odczucie jak w automacie). 

 

Jeszcze wspomnę, że pudełko rozsypuje się po kilku latach, ale z drugiej strony - w Primie takoż.

 

Czy to zły zegarek? Nie, to jeden z moich ulubionych zegarków. Ale zdecydowanie nie jest tak dobry, jakim stara się być, bo jeśli nawet koperta i tarcza jakoś się bronią, to mechanizm to po prostu zwykle nic, celowo wykończone tm, żeby wyglądac z daleka jak manufakturowa perełka. 

Przy czym nie da się ukryć, że bez tych wykończeń zegarek nie robiłby aż takiego efektu i wcale nie uważam, że wolałbym go bez, tzn z takim całkiem zwykłym mechanizmem. Nie, fajnie to w sumie wygląda, tylko ma w sobie jednak taką dozę "udawactwa". 

Wiem, że to zawiłe, ale chyba wiadomo, o co mi chodzi. 

 

Inny przykład - cyrkonia. Też bardzo ładne, ale brylant to to nie jest. 

Edytowane przez pmwas

Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, tommly napisał(-a):

Zachciało mi się zmian w aucie (moje na pierwszym foto) w związku z samoutylizacją opon i nie mogę się zdecydować, czy zostać przy 18-kach, czy może jednak pójść rozmiar wyżej i kupić 19-ki (ostatnie foto).

Te 18" felgi przerabiało AI, więc są pewne niedociągnięcia stylistyczne, ale generalnie chodzi o wzór, który wg Was najlepiej "leży"?

 

 

nasze.jpg

00_oleśnicsa.png

1_Leszno_18ki_1.png

 

2_Leszno_18kidrugie_1.png

000_jaczów.jpg

 

Te z drugiego zdjęcia albo ostatniego.

 

Pomagając przekroczyć budżet - oklejenie wszystkich elementów chromowanych na czarno i czarne felgi - "Black Edition".

 

 

Ciekawostka:
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/chinskie-wladze-zamykaja-fabryki-aut-osiem-marek-do-likwidacji/v1482k4

 

Cytat

Chińskie Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych (MIIT) odebrało licencję na wytwarzanie aut ośmiu firmom, (...) Wśród znikających marek są takie, których auta pojawiały się w Europie. To dopiero początek takich zmian — marek do likwidacji jest znacznie więcej.

 

Edytowane przez Remy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.