Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest

Pogadajmy o samochodach :-)

Recommended Posts

moje bzdury sa poparte kilunastoma latami doswiadczenia za kierownica samochodu osobowego, przejechanymi grubo ponad 300k km, 3 latami za kierownica gokarta, paroma sezonami startow jako kierowca w kjs-ach i innych amatorskich imprezach zwiazanych ze sportami samochodowymi oraz regularnym utrzymywaniem "formy" w kazdym swoim samochodzie na kilku torach - ostatnio na torze lublin. i 13 latami permanentnego naruszania ograniczen predkosci... wszystkim tym, czego za kierownica trojkolowego rowerka nigdy nie doswiadczysz

 

Moim zdaniem (skromnym, nie popartym jakims "gigantycznym" doswiadczeniem ani udziałem w KJS czy jazdą gokartami) jest niewiele gorszych rzeczy niż kierowca mający bezgraniczne zaufanie do swoich umiejętności i uważający, że wie już o jeździe samochodem wszystko.

PS. Jak na kilkunastoletni staż to nie chwal się głośno przebiegiem 300k km, nie jest to "straszna" liczba, mój ojciec robi 70k rocznie (zawodowy kierowca od 25 lat) i uważa, że nie należy zbytnio ufać swym umiejętnościom bo jest wiele czynników zewnętrznych i wewnętrznych na które nie masz żadnego :!: wpływu, a mogą spowodować wypadek.


"A był dla kierowania zespołem tym, czym Herod dla Towarzystwa Przedszkolnego w Betlejem"

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, ginie się jeżdżąc 80, ale najczęsciej po zderzeniach z tymi 150. Przemieszczanie się samochodem to sposób na pokonanie trasy z punkt A do punktu B. Poza tym istnieje coś takiego jak wyobraźnia. Bez niej nie ma co jeździć nawet i 40. Pozostanie cmokanie na torach gokartowych z dużą ilością gumy na bandach. Jadąc 150 przy najlepszych umiejętnościach nie skróci sie drogi hamowania jak wyskoczy na drogę dziecko. Przy 60, 70 coś można zrobić niekiedy. I co z tego, że to ono wyskoczyło na drogę? Mimo wszystko nie chciałbym go przejechać. Ale znowu wracamy do wyobraźni.


Radek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda, ze na polskich drogach nie ma calej masy Golfow R32, tak jak napisales, a jedynie Golfow 2 i 3 po wiejskim tuningu. :?


wojtek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzieki, ze nazywasz mnie niedzielnym kierowca :wink:, akurat w niedziele to jezdze najmniej. Potrafie rozpoznac Golfa R32, wystarczy chodz troche interesowac sie motoryzacja by rozpoznac te auta ktore wymieniasz. Zgadzam sie, ze wlasnie dla niedzielnego kierowcy jest to bez znaczenia czy to R32, GTI, zwykla Impreza czy STI. Ale skoro sam mowisz, jest ich niewiele procentowo to znaczy, ze nie ma ich calej masy, czyli jest ich niewiele tak jak napisalem.

Nie mowie, ze nie ma ich na polskich drogach, ale jednak jak na tyle samochodow co jezdzi po Polsce to spotyka sie je bardzo rzadko.

 

PS: dzisiaj widzialem Bentley Continental GT ... niestety nie na polskich numerach :? :)


wojtek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Ireneusz Paluszek

:shock: :shock:

z wielkim niesmakiem, ale przebrnąłem przez lekturę Monsieur soft.

ja mam to szczęście, że kultura osobista nie pozwala mi obrażać innych i tym samym muszę odstąpić od wniosków jakie mi się nasunęły po tejże lekturze.

 

osobiście (szczerze!) życzę Ci jazdy z żoną i dwójką małych dzieciaczków w innym stylu niż to ma miejsce teraz (np. na trasie W-wa - Cieszyn 3h :shock:

życzę też odrobiny wiedzy z zakresu savoir vivre

 

ponadto:

gratuluję wiedzy, umiejętności oraz samochodzików (ja wolę służbowe, bezpieczne kombiaczki)

 

BTW

sam tak jeździłem do skończenia studiów (w tym 2 lata po Moskwie Firebirdem 5L oraz Cadillac de Ville 4,5L V8 ), teraz po 800kkm ( 37 wiosna :) ) mam zupełnie inne priorytety => zawsze odpuszczam "szybkim i wściekłym" :)

 

a co powiesz na taki samochód, czy w ramach przeprosin RadG nie zechciałbyś takim pojeździć w sobotni wieczór po Pl. Trzech Krzyży :)

 

post-0-0-48528600-1330519789.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

słuchajcie, miał ktoś z Was do czynienia z VR6 Volkswagena? Tylko nie w Corrado, czy zarzynanym Golfie ale w Passsacie np. Interesują mnie dwie rzeczy:

 

1. czy to rzeczywiście tak wrażliwe i podatne na przegrzanie urządzenia, czy dotyczy to tylko jednostek katowanych w w.w. Corrado?

 

2. Jak toto się gazuje i jak gaz znosi (pytanko z gatunku zaczepnych :) )

 

Bo jak jeździ to wiem - milutko 8)


Michał

Share this post


Link to post
Share on other sites

Monsieur Paluszek gratuluję priorytetów, samochodzików (Firebird - a ile on koni z tych 5l miał?) i podsumowania :)


"A był dla kierowania zespołem tym, czym Herod dla Towarzystwa Przedszkolnego w Betlejem"

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
słuchajcie, miał ktoś z Was do czynienia z VR6 Volkswagena? Tylko nie w Corrado, czy zarzynanym Golfie ale w Passsacie np. Interesują mnie dwie rzeczy:

 

1. czy to rzeczywiście tak wrażliwe i podatne na przegrzanie urządzenia, czy dotyczy to tylko jednostek katowanych w w.w. Corrado?

 

2. Jak toto się gazuje i jak gaz znosi (pytanko z gatunku zaczepnych :) )

 

Bo jak jeździ to wiem - milutko 8)

 

Gazuje się sekwencyjnie jedynie ale to dość droga impreza, grzeją się ponoć jak cholera (mało miejsca pod maską w starszych modelach Passatów), większą styczność miałem z tym silnikiem w Fordzie Galaxy, tam sie nie grzał i jeździł jak złoto :) .


"A był dla kierowania zespołem tym, czym Herod dla Towarzystwa Przedszkolnego w Betlejem"

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Ireneusz Paluszek
Monsieur Paluszek gratuluję priorytetów, samochodzików (Firebird - a ile on koni z tych 5l miał?) i podsumowania :)

to były czasy kiedy nie konie mi były w głowie tylko porządny moment obrotowy do startu (ot takie gówniarstwo)

a moment miał zajeb...

i nawet na overdrivie miał kopyto :shock:

de ville miał ok. 240 ph

Share this post


Link to post
Share on other sites

Momenty to amerykańskie V8 mają zawsze :) a mnie do koni i momentów ciagnie o tyle, że nie chcę aby przy włączonej klimie, radiu, światłach nie móc bezpiecznie wyprzedzić innego samochodu. Jak kupowałem samochód to nie tyle silnik stawiałem na 1 miejscu, co wyposażenie podnoszące bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów (poduszki, klimatyzacja) oraz wyniki crashtestów, ale trafiłem na całkiem przyzwoity silnik jak dla autka ważącego tonę :)


"A był dla kierowania zespołem tym, czym Herod dla Towarzystwa Przedszkolnego w Betlejem"

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie głównymi elementami podnoszącymi bezpieczeństwo są: mocny silnik, dobre zawieszenie, układ jezdny i hamulce :)

 

co ciekawe - w obecnym samochodzie nic z tego nie mam :)

 

Gazuje się sekwencyjnie jedynie ale to dość droga impreza, grzeją się ponoć jak cholera (mało miejsca pod maską w starszych modelach Passatów), większą styczność miałem z tym silnikiem w Fordzie Galaxy, tam sie nie grzał i jeździł jak złoto .

 

no właśnie o tym grzaniu i wybuchowych głowicach słyszałem. W sumie ciekawe, bo wydawałoby się że pod maską Galaxy jest mniej miejsca niż w Passacie ... :)


Michał

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dla mnie głównymi elementami podnoszącymi bezpieczeństwo są: mocny silnik, dobre zawieszenie, układ jezdny i hamulce :)

 

Poza wymienionymi wcześniej poduszkami etc. mam dobre (sztywne) zawieszenie i dobre hamulce :)

 

no właśnie o tym grzaniu i wybuchowych głowicach słyszałem. W sumie ciekawe, bo wydawałoby się że pod maską Galaxy jest mniej miejsca niż w Passacie ... :)

 

Pozornie jest mniej miejsca, zwróć uwagę na to jak daleko od szyby są umiejscowione zegary itd. silnik w Galaxy (i siostrzanych modelach VW i Seata) jest bardzo cofnięty (poza tym, że jest ustawiony poprzecznie a nie wzdłużnie) co pozwoliło na zainstalowanie odpowiedniego układu chłodzenia.


"A był dla kierowania zespołem tym, czym Herod dla Towarzystwa Przedszkolnego w Betlejem"

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Ireneusz Paluszek
Dla mnie głównymi elementami podnoszącymi bezpieczeństwo są: mocny silnik, dobre zawieszenie, układ jezdny i hamulce :)

 

co ciekawe - w obecnym samochodzie nic z tego nie mam :)

 

o maj got Neuro :shock: - przynajmniej hamulce zrób plizzzz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pozornie jest mniej miejsca, zwróć uwagę na to jak daleko od szyby są umiejscowione zegary itd. silnik w Galaxy (i siostrzanych modelach VW i Seata) jest bardzo cofnięty (poza tym, że jest ustawiony poprzecznie a nie wzdłużnie) co pozwoliło na zainstalowanie odpowiedniego układu chłodzenia.

racja!

 

Galaxy trochę jeździłęm ale z TDI pod maską i jak zaglądałem to tam wyglądało ciasno. Ale te nowe komory silnikowe są generalnie dość zabudowane - napchają tam plastiku zawsze nie wiadomo po co :)

 

w passacie VR6 też chyba jest poprzecznie - ale nic sobie nie dam za to uciąć :)


Michał

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dla mnie głównymi elementami podnoszącymi bezpieczeństwo są: mocny silnik, dobre zawieszenie, układ jezdny i hamulce :)

 

co ciekawe - w obecnym samochodzie nic z tego nie mam :)

 

o maj got Neuro :shock: - przynajmniej hamulce zrób plizzzz

 

a po cholerę? silnikiem bede hamował jak coś :) Hamowanie mu lepiej wychodzi niż przyspieszanie :)


Michał

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.