Skocz do zawartości

Pogadajmy o samochodach :-)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A z historii z cyklu: kreatywny mechanik...

 

Kiedyś strzelał mi pedał sprzegła i czasem zostawał w podłodze. Samochód trafił do mechanika, który stwierdził że poszedł docisk no i wymienił całe sprzęgło (koszt 500 zł) . Problem nie zniknął ... Potem okazało się że winne było takie słoneczko do regulacji połozenia pedału (jakieś 20 zł).

 

Frycowe zostało niestety zapłacone :D Tak bywa....

Michał

Opublikowano

Mnie ostatnio próbował jeden meches (z okazji przypadkowej wizyty bo mi się tłukła obudowa kolumny kierowniczej - poluzowana śrubka)naciągnąć na wymianę klocków i tarcz, gdy jednak pojechałem na (zaplanowany wcześniej) przegląd do ASO to sie okazało, że na klockach zrobię jeszcze 10 - 15 tys. a na tarczach trzy razy tyle. Zdziwienie było o tyle duże, że przecież w ASO raczej nie doradzają tylko wymieniają (po uprzednim poinformowaniu, że: "panie trzeba bo to już koniec").

"A był dla kierowania zespołem tym, czym Herod dla Towarzystwa Przedszkolnego w Betlejem"

 

Opublikowano

Mam 3 samochody wiec czesciej mi cos reperuja.

 

Z sytuacji hardcorowych pan zabral mnie do pokoiku i sciszonym glosem - wzrok wpatrzony w swoje buty mowil cos ze nie wolno jezdzic z takimi hamulcami jak moje. Cos w jednym kole dla niego bylo nie halo. I ze nawet chyba nie powinienem wyjezdzac od niego z wartszatu bez uprzedniej naprawy.

To bylo volvo. Z wzorowymi hamulcami ktore powinny miec wszystkie auta.

 

Ale coz. Zeby miec kase trzeba byc twardym.

 

Teraz w smarcie wymienialem zderzak z tylu bo ktos na parkingu zajechal. I odnioslem wrazenie ze podmienili mi klosz od lampy. Powiedziano mi ze tak bylo.

 

To sa te wlasnie uslugi ze pan zabiera auto i odstawia pod dom po zrobieniu.

Opublikowano

Tak.

 

Auto daje duzo frajdy z jazdy. Latwo sie wsiada a to wazne. Latwo wrzuca zakupy. Semi automat. Jezdzi 140 bez tuningu. Pali normalnie nie malo bo to benzyna.

 

pict0307fe3.jpg

 

pict0298pe7.jpg

Opublikowano

mnie strszanie kręci idea parkowania w różnych niemożliwych miejscach :) Błędem daimlera był design. Gdyby był trochę bardziej "agresywny" autko sprzedawałoby się lepiej.... teraz jest bardzo kobiece. Ale wkrótce ma byćnowa generacja.

Opublikowano

Jest ta mocniejsza wersja brabus. Po tuningu jezdza po 170-180.

 

Ja cenie sobie undercover po co ktos ma wiedziec ze mimo wszystko mozesz byc agresywny.

 

A co do wsiadania chyba sie starzeje. Bo to aspekt ktory pozniej wart jest wiecej niz 530 kucykow pod maska. Ale tak jest jak sobie pomysle pojade smartem to w duszy sie usmiecham bo wygodnie sie zasiada przed kierownica.

Opublikowano

a jak z parkowaniem? ludzie się nie pienią gdy parkujesz "niekonwencjonalnie"? :)

Opublikowano

Auto koszmarnie paskudne, wyglada jak pojazd dla inwalidow. I jeszcze za te pieniadze. Smart to straszna lipa w moim odczuciu. Komfort i przyjemnosc z jazdy = 0. Oczywiscie to tylko moja opinia.

Opublikowano

Predkosciomierz pokazuje 145. Nie sprawdzalem autem obok. Mniejsza o wiekszosc.

 

To auto nie jest projektowane do jazdy z mokotowa na wole. Ani do jazdy autostrada dluzej. Nie ma nawet kola zapasowego. Daje frajde z jazdy chocby dlatego ze nie jest pierwszym samochodem w domu wiec mozna poczuc roznice.

 

Do zalatwiania spraw nie mam lepszego. Parkowanie wysiadanie. Stanie w korkach i patrzenie jak wskazowka paliwa sie rusza.

Opublikowano

Chroniczne zarzucanie innym niepewności co do orientacji seksuaknej jest bardzo częste u osób niepotrafiących pogodzić się ze swoim homoseksualizmem.

A samochód nie dla wszystkich jest fetyszem i przedłużeniem, dla większości ludzi jest narzędziem, wozidełkiem, środkiem transportu.

Opublikowano

Smart jest samochodopodobnym gadżetem od początku pomyślanym jako trzeci pojazd w rodzinie i adresowanym do ludzi którzy nie mają co robić z kasą. I jako taki spełnia swą rolę znakomicie :)

Michał

Opublikowano

substytut motoryzacyjny

to prawie jak słynna scena w "Alternatywy 4":

"- Do mojej żony substytutka powiedział... nie no, ja mu tu zaraz przyłożę" :)

Opublikowano
Chroniczne zarzucanie innym niepewności co do orientacji seksuaknej jest bardzo częste u osób niepotrafiących pogodzić się ze swoim homoseksualizmem.

A samochód nie dla wszystkich jest fetyszem i przedłużeniem, dla większości ludzi jest narzędziem, wozidełkiem, środkiem transportu.

 

Sic! :)

 

Mojego malucha nazywano potocznie "syfolot".

Radek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.