Funky_Koval 21519 #1 Posted December 21, 2025 (edited) Wstęp Dzień dobry wszystkim! To będzie recenzja, o którą nikt nie prosił, ale wszyscy jej potrzebowaliśmy. Pisana z punktu widzenia entuzjasty zegarkowego; śmiałbym się nawet nazwać kolekcjonerem! Ale ja nie o tym. Nie będę się tu flexował zegarkowym doświadczeniem ani tym bardziej pieniędzmi. Na tym forum są osoby, które mają jednego i drugiego o wiele więcej ode mnie. Poza tym ma to być recenzja „rozrywkowa”, a nie ciężka rozkmina. Ryc. 1 "Chciałbym przedstawić Wam dwa Rolexy Submariner i Milgauss - ten po lewej należał do mojego Dziadka, ten po prawej jest efektem moich długich poszukiwań." -źródło Skupię się na opisaniu wrażeń z użytkowania zegarka oraz porównam go do znacznie tańszego odpowiednika z AliExpress. Dlaczego? Ano dlatego, że kupowanie coraz droższych zegarków to żadna sztuka. Natomiast wielokrotnie na forum pojawiał się spór: markowe zegarki vs tzw. „homary”. W tym przypadku robi się jeszcze ciekawiej. Czy mikrobrand ma sens na tle zegarka wielokrotnie tańszego? Ryc. 2 „Skoro wygląda tak samo, to po co przepłacać?” Zatem zapnijcie wrotki i zapraszam. Historia Traski i dostawa do Polski Traska Watches to stosunkowo młoda, ale już dobrze rozpoznawalna amerykańska marka zegarków microbrandowych. Została założona w 2018 roku w USA przez Jonathana Ferrera i do dziś jest to właściwie jednoosobowa operacja. Jon ogarnął całkiem spoko kontakty i sprzedaje proste, ale świetnie wykonane zegarki. Zakup bezpośrednio ze strony może odstraszać potencjalnego nabywcę z Polski: przesyłka z USA, formalności celne itd. Jak to wygląda w praktyce - mikrobrandy produkują zegarki partiami, więc trzeba czekać na tzw. re-stock. Gdy zegarek jest dostępny, składamy zamówienie na traskawatch.com i płacimy. Przesyłka idzie FedExem. U mnie została nadana dwa dni po kliknięciu „kup”. Po kilku kolejnych dniach skontaktował się ze mną FedEx: szybkie potwierdzenie zamówienia, przesłanie oświadczenia i… tyle. Ponieważ VAT i cło nie przekroczyły 1000 zł, FedEx zażyczył sobie płatności gotówką u kuriera (brak możliwości płatności elektronicznej). Dziwactwo, ale przynajmniej szybko poszło. Po około 1,5 tygodnia zegarek był już u mnie. Link do strony sklepu Traski Koperta i powłoka Opakowanie pomijamy - nie ma tu za bardzo o czym pisać. Zegarek przychodzi w prostym kartoniku oraz skórzanym futerale z logo firmy. Traska Commuter 36 mm w wariancie Slate Black to mały zegarek. Producent oferuje też wersje 38 mm i 34 mm. W przypadku prostego, trzy wskazówkowego zegarka większy rozmiar jest zbędny, natomiast możliwość zamówienia wersji 34 mm zasługuje na uwagę. Niewielu producentów się na to decyduje. 36 mm dziś też uchodzi za małą kopertę, ale przy moim, nie bójmy się tego określenia, „kurzym” nadgarstku 16,5 cm zegarek leży idealnie. Wielu entuzjastów po początkowej fascynacji wielkimi „landarami” z czasem przesiada się na bardziej kompaktowe modele. Lug-to-lug to zaledwie 44 mm, a grubość koperty 10 mm (uwzględniając szkło). Ryc. 3 Kompaktowe 36 mm to raczej nie jest 😉 Traska stosuje własny proces utwardzania stali 316L używanej do kopert i bransolet. Standardowa stal 316L ma twardość około 200 HV (Vickers), natomiast po obróbce Traski osiąga około 1200 HV. Czy czyni to zegarek kuloodpornym? Nie. Czy sprawdza się w codziennym użytkowaniu? Jak najbardziej. Noszę zegarek od kilku dni normalnie na zapięciu byłyby już ryski od desk divingu, a tu nic. Warto dodać, że obecnie stosowana powłoka praktycznie nie zmienia odcienia stali; jeszcze dwa lata temu Traska używała takiej, która delikatnie przyciemniała metal. Koperta jest głównie szczotkowana, z przyjemnie zaakcentowanymi szlifami. Bezel ładnie współgra z wypukłym, szafirowym szkłem - bardzo dobra decyzja projektowa. Całość nie świeci się jak Rolex, jest bardziej GADA (zegarek typu „załóż i idź, rób co chcesz”). Miałem w rękach zegarki znacznie droższe i na ich tle Traska Commuter bardzo pozytywnie zaskakuje jakością. Zdecydowanie jest lepiej, niż można by się spodziewać. Nawet koronka jest sygnowana. Tarcza, wskazówki i szkło Tarcza ma szlif słoneczny i jest w odcieniu bardzo ciemnej szarości. Logo producenta i napis „Automatic” świetnie pokazują, że oszczędność w ilości tekstu na tarczy daje znacznie lepszy efekt niż cztery linijki w stylu: automatic / 3 days power reserve / officially certified / superlative chronometer - wiecie, o co chodzi. Indeksy są nakładane i pokryte lumą. Wskazówki mają szlify i są delikatnie szczotkowane co wygląda bardzo dobrze. Luma nałożona jest grubymi warstwami, świeci na niebiesko i długo. Szkło to wypukły (box) szafir z antyrefleksem od wewnątrz. Antyrefleks poprawia czytelność, a wypukłość dodaje charakteru. Werk Miyota 9039 to kolejna trafiona decyzja. Specyfikację każdy może sobie sprawdzić sam. A jak wypada w praktyce? 28 800 wahnięć (4 Hz) daje płynny ruch sekundnika. Dokładność - w moim egzemplarzu stałe +9 s/dobę. Traska dodatkowo reguluje mechanizmy i to faktycznie działa.Miyota 9039 jest też bardzo cienka - cieńsza niż Sellita SW200. Dekiel jest pełny i zakręcany, więc i tak mechanizmu nie oglądamy. Dlatego uważam tę decyzję za „prawidłową”: cienki, dokładny i niezawodny werk, idealny do takiego zegarka. Sellita czy ETA tylko niepotrzebnie podbiłyby cenę. NH35 to z kolei gruby kotlet. Niższa częstotliwość pracy sekundnika i przeciętna dokładność. Bransoleta Na koniec petarda czyli bransoleta. Jest świetna. Pełne ogniwa, pełne endlinki, skręcana na śrubki, frezowane, giloszowane zapięcie. Do tego dali szybkie odpinanie. Mikroregulacja jest, a dobre dopasowanie umożliwiają także półogniwa. Endlinki są idealnie spasowane z kopertą (brak szpar jak np. w Seiko). I ponownie - jest lepiej, niż sugerowałaby cena. Wady? Są, ale niewielkie Typowe drobiazgi kontroli jakości, nic co byłoby dealbreakerem. Wskazówka godzinowa na niektórych indeksach ma minimalne przesunięcie. Zapięcie zapina się z mało wyraźnym „kliknięciem”. Pod lupą nie oglądałem i nie zamierzam. To nie Rolex za 50 tys., żeby szukać wszystkich niedociągnięć. Zresztą nawet u „korony” zdarzają się babole. W Omedze, Lange czy AP również. Czy można taniej? Drożej to jak już pisałem nie sztuka. Rolex OP i nara. Zamiast tego pokażę zegarek za 220 zł. Addiesdive 2066 występuje w trzech wersjach: białej, zielonej i ciemnoszarej. Ryc. 4 Użytkownik zegarkiclub patrzący na Addiesdive Wybrałem go do porównania, bo kiedyś go kupiłem i tak sobie leżał. Ma niemal identyczne wymiary jak Traska: również 36 mm. Kwarc z płynną sekundą (Seiko VH31), antyrefleks, nakładane i zalumione indeksy. I tu podobieństwa się kończą. Koperta zrobiona jest z „jakiejś” stali - niby stainless steel, ale jakiej dokładnie, nie wiadomo. Rysuje się łatwo, to na pewno. Sekundnik nie płynie, tylko „duka” jak Seba przy tablicy. Bransoleta co prawda z pełnych ogniw, ale na wybijane piny, bez wysuwanej mikroregulacji w zapięciu. Jest też mało wygodna, ma turbo ostre krawędzie, a ogniwa w niektórych miejscach nie chcą się zginać.Szkiełko mineralne jest wypukłe, ale ponieważ to nie szafir, o rysę łatwo. Antyrefleks wygląda tanio -niebieskawy odcień i średni efekt. Tanie w odbiorze są też wskazówki i indeksy wycięte z błyszczącej blachy. Luma świeci jasno, ale tylko przez kilka minut. Polerki są słabej jakości, kontury rozmyte. Do tego chińskie zegarki praktycznie nie mają realnej gwarancji. Ryc. 5 Jak się chinczyk zepsuje, to zostaje kosz. Firmy typu Addiesdive czy Tandorio mogą za rok nie istnieć, więc o częściach zamiennych można zapomnieć. To w zasadzie jednorazówki. Czy warto? Moim zdaniem - jeśli chcesz sprawdzić rozmiar koperty lub styl zegarka, to tak. Jako daily/EDC? Nie. Zdecydowanie nie. To słabo wykonany zegarek, a zachwyty nad „chińską myślą techniczną” można włożyć między bajki. Do Traski nie ma żadnego podjazdu. Wszystko jest po prostu znacznie gorsze. Lepiej już kupić Casio. Casio A-158. Też za około 2 stówki a tak jakby od razu lepiej. Czy polecam Traskę? Tak. Zamawiając Commutera, właściwie niczego nie oczekiwałem, a dostałem bardzo dużo. To świetny zegarek do codziennego noszenia i nie martwienia się o drobiazgi. Zniesie wszystko, a w razie awarii Traska ma bardzo dobry i kontaktowy support. Mechanizm ogarnie każdy sensowny zegarmistrz. Traska Commuter w glorii i chwale pokazuje, czym powinien być dobry mikrobrand: dużo jakości i świetny zegarek w cenie, która u grupy Swatch byłolaby wielokrotnie wyższa. Kto dotrwał do końca tych wypocin, brawo! Życzę wszystkim przyjemnej niedzieli. Trzymajcie się, cześć. PS. Pamiętajcie, że kupowanie sobie jednego zegarka nie jest złe. EDIT: drobne poprawki stylistyczne Edited December 22, 2025 by Funky_Koval 23 quartz bandit Share this post Link to post Share on other sites
mario1971 70579 #2 Posted December 21, 2025 (edited) Bardzo dobra, wręcz wzorowa współpraca z ChatGPT. Gratuluję Wam obu; jednemu pomysłu, drugiemu wykonania. 👍 Edited December 21, 2025 by mario1971 0 To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram. Share this post Link to post Share on other sites
eye_lip 25956 #3 Posted December 21, 2025 Bardzo fajna,sympatycznie napisana recenzja, miło i sprawnie się czytało👊 2 Instagram.com/horlobby.watches Share this post Link to post Share on other sites
Funky_Koval 21519 #4 Posted December 21, 2025 57 minut temu, mario1971 napisał(-a): Bardzi dobra, wręcz wzorowa współpraca z ChatGPT. Gratuluję Wam obu; jednemu pomysłu, drugiemu wykonania. 👍 No tak użyłem chata zeby mi literówki poprawił ale poza tym pisałem sam. 43 minuty temu, eye_lip napisał(-a): Bardzo fajna,sympatycznie napisana recenzja, miło i sprawnie się czytało👊 Dziękuję. Sam lubię sprawne recki 1 quartz bandit Share this post Link to post Share on other sites
Sławol 1724 #5 Posted December 21, 2025 4 godziny temu, Funky_Koval napisał(-a): Ale świecą ładnie Źródło: zrzut z YT. Musiałem, wybacz Dzięki za porównanie obu zegarków i recenzję z humorem 1 Share this post Link to post Share on other sites
Anansi 3791 #6 Posted December 21, 2025 RIII kontra (..)II. Wysyłka jest tylko z US? 3 Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce Share this post Link to post Share on other sites
kornel91 88280 #7 Posted December 21, 2025 @Funky_Koval fajnie się czyta. Dobry mikrobrand wart zakupu 😀 1 Pozdrawiam Marcin/kornel91 Adriatica, Ball, Casio, Certina, Christopher Ward, Citizen, Crafter Blue, Deep Blue, Glycine, Hamilton, Longines, Oris, Sinn, Zelos Share this post Link to post Share on other sites
Funky_Koval 21519 #8 Posted December 21, 2025 15 minut temu, Anansi napisał(-a): RIII kontra (..)II. Wysyłka jest tylko z US? Niestety tak 25 minut temu, kornel91 napisał(-a): @Funky_Koval fajnie się czyta. Dobry mikrobrand wart zakupu 😀 Dzięki! 1 quartz bandit Share this post Link to post Share on other sites
nav 11423 #9 Posted December 22, 2025 Dobra recenzja, z dystansem do siebie i zegarków, a przy tym bardzo konkretna. Traska fajna. 1 Share this post Link to post Share on other sites
Genovese_ 11814 #10 Posted December 23, 2025 Napracowałeś się i wyszło elegancko.Bardzo fanie mi się czytało.Opis na 5+ tak jak lubię.Foty też fajne.Pozostaje mi tylko pogratulować dobrej roboty.😎 1 Share this post Link to post Share on other sites
Funky_Koval 21519 #11 Posted December 23, 2025 Godzinę temu, Genovese_ napisał(-a): Napracowałeś się i wyszło elegancko.Bardzo fanie mi się czytało.Opis na 5+ tak jak lubię.Foty też fajne.Pozostaje mi tylko pogratulować dobrej roboty.😎 Dziekuję miło mi, że komuś tekst w takiej formie podszedł 0 quartz bandit Share this post Link to post Share on other sites
Istvan 3137 #12 Posted December 27, 2025 Mam Traskę i to fajny zegarek. Jeśli kiedyś kupię Datejusta to pewnie Traska pójdzie do któregoś z moich synów. Póki co - cieszy mnie. 2 Share this post Link to post Share on other sites
Funky_Koval 21519 #13 Posted December 27, 2025 13 minut temu, Istvan napisał(-a): Mam Traskę i to fajny zegarek. Jeśli kiedyś kupię Datejusta to pewnie Traska pójdzie do któregoś z moich synów. Póki co - cieszy mnie. A jak Twoje wrażenia? 0 quartz bandit Share this post Link to post Share on other sites
Euryk 264 #14 Posted December 27, 2025 (edited) W dniu 21.12.2025 o 15:36, Funky_Koval napisał(-a): Wstęp Dzień dobry wszystkim! To będzie recenzja, o którą nikt nie prosił, ale wszyscy jej potrzebowaliśmy. Dzień dobry. Lepsza recenzja, która może mieć wartość dodaną, niż wielokrotne wklejanie tych samych zdjęć zegarków. Co się na forum czasem zdarza. “ ma to być recenzja „rozrywkowa”, a nie ciężka rozkmina”. Nie ma się co krygować, recenzja to recenzja, a jak dobrze napisana to tym lepiej. “wielokrotnie na forum pojawiał się spór: markowe zegarki vs tzw. „homary”. W tym przypadku robi się jeszcze ciekawiej. Czy mikrobrand ma sens na tle zegarka wielokrotnie tańszego”? To zależy, nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Mogą być jednak pytania. “Traska Watches to stosunkowo młoda, ale już dobrze rozpoznawalna amerykańska marka. Została założona w 2018 roku w USA przez Jonathana Ferrera i do dziś jest to właściwie jednoosobowa operacja”. Dobrze że od tego zacząłeś, mamy zatem kolejne potwierdzenie, że Traska to jednoosobowa fabryka, która produkuje części, robi montaż, kontrolę jakości, regulację, wysyłkę i co tam jeszcze trzeba, no i na dodatek projektuje zegarki. Chociaż ... taki projekt to może zrobić AI, zważywszy na niezwykłą prostotę estetyczną tych zegarków. Rzecz jasna żartuję, jednoosobowa firma to zamawia partie zegarków w Chinach i nawet nie płaci wyspecjalizowanej chińskiej firmie za oryginalny projekt, co także jest możliwe, bo już go ma: prosty do bólu, przypominający stare dobre Seiko. Biznseplan jest chytry, zebrać zamówienia, zamówić zegarki w Chinach za 500-600 zł sztuka i sprzedać z marżą 500 USD/sztuka. Taki biznes to prawdziwa sztuka biznesu, chepeu bas. Jon ogarnął całkiem spoko kontakty i sprzedaje proste, ale świetnie wykonane zegarki. No ja myślę, że to bardzo bystry facet, bystrzejszy niż niektórzy jego klienci; jak się Chińczykom zapłaci 150-200 USD/sztuka za partię kilkuset zegarków to otrzymuje się jakość, że palce lizać. “mikrobrandy produkują zegarki partiami”. I to jest wielka subiektywna mądrość ich właścicieli, ale i słabość - z punktu widzenia klienta. O serwisie w takiej sytuacji przez grzeczność nie wspominam. " skontaktował się ze mną FedEx: szybkie potwierdzenie zamówienia, przesłanie oświadczenia i… tyle. Ponieważ VAT i cło nie przekroczyły 1000 zł, FedEx zażyczył sobie płatności gotówką u kuriera (brak możliwości płatności elektronicznej). Dziwactwo, ale przynajmniej szybko poszło”. Raczej nie wygląda to na dziwactwo (nie ma takiej kategorii ekonomicznej), tylko na optymalizację podatkową na zlecenie wysyłającego. FedEx to firma amerykańska i koszty wysyłki oraz cło wskazują na ogólny koszt operacji. Przy płatności elektronicznej ślady pozostają, przy gotówce już nie bardzo. Traska stosuje własny proces utwardzania stali 316L używanej do kopert i bransolet. Standardowa stal 316L ma twardość około 200 HV (Vickers), natomiast po obróbce Traski osiąga około 1200 HV. Naprawdę chcesz nam powiedzieć, że jednoosobowa firma Traska “stosuje własny proces utwardzania stali 316L”? Z tego co wiadomo większość chińskich zegarków sprzedawanych w sieci ma stal 316L (lepszą stal ma tylko Rolex). jeszcze dwa lata temu Traska używała takiej, która delikatnie przyciemniała metal. Koperta jest głównie szczotkowana, z przyjemnie zaakcentowanymi szlifami”. Od dawna to się robi, cała polerowana koperta powoduje, z zegarek wygląda na tani (chyba że jest Roleksem), natomiast gra płaszczyznami szczotkowanymi i polerowanymi powoduje, że koperta wygląda dużo ciekawiej. Większość zegarków chińskich, a pewnie też indyjskich, powyżej 500 zł też tak ma. “ Nawet koronka jest sygnowana”. Bez obrazy, ale w Pagani Design za 350 zł też mam sygnowaną. Nie piszesz, czy ta koronka jest wygodna. “ ... cztery linijki w stylu: automatic / 3 days power reserve / officially certified / superlative chronometer - wiecie, o co chodzi”. Niekoniecznie wiemy, bo w innym miejscu piszesz, że mechanizm daje w plecy +9 s/24, czyli bardzo daleko mu do chronometru. Chyba że “chronometr” to nazwa handlowa albo poetycka metafora. “Dokładność - w moim egzemplarzu stałe +9 s/dobę. Traska dodatkowo reguluje mechanizmy i to faktycznie działa”. No to nie działa, na pewno jako chronometr, albo właściciel fabryki Traski nie ma czasu regulować, albo źle to robi, lub też Chińczycy nie mieli regulacji w kontrakcie tej partii. “Miyota 9039 to kolejna trafiona decyzja”. Tak oczywiście, na miejscu właściciela Traski też bym polecał montować Myiotę serii 9, w wersji nieozdobionej, bo tańsza - i dlatego bez okienka na spodzie koperty. Zaletą Myioty serii 9 jest i to, że mieści się w kopertę 9,8 mm wysokości. “Na koniec petarda czyli bransoleta. Jest świetna. ....I ponownie - jest lepiej, niż sugerowałaby cena”. Bez przesady z tymi “petradami”, chińskie bransolety są bardzo dobre w zegarkach z przedziału 1000-1500 zł, ale daleko im do Roleksa. Zresztą sam krytykujesz tę bransoletę. Czy można taniej? Jasne że można, pijąc u źródła i bez marży “amerykańskiej fabryki Traski” , na przykład kupując San Martin, Cronos, Agelocer. SanMartin to droższa chińska marka i zegarek tej firmy za 1200 zł będzie na poziomie Traski albo raczej lepiej. Agelocer Budapest kosztujący 200 USD, o ten ... https://www.agelocershop.com/collections/budapest-series/products/budapest-male-series-automatic-mechanical-watches-8cpi?spm=..collection_4d876cf3-83d1-4b63-900c-8f72095250e7.collection_1.2&spm_prev=..index.header_1.1 Zjada wizualnie Traskę na śniadanie - nie myślę o tarczy, bo to dość subiektywne. Także pod względem dokładności, od kilku dni noszę go na ręku i ma +3 s/24. A parametrami nie jest gorszy: 28 800, 80 h rezerwy chodu. “Do tego chińskie zegarki praktycznie nie mają realnej gwarancji”. Jaką realną gwarancję dają ci mikrobrandy? Właściciel Traski, który zamawia w Chinach krótkie partie, będzie trzymał twój model przez wiele lat? Raczej w razie czego kupisz sobie Myiotę serii 9 i oddasz zegarek do zegarmistrza by wymienić mechanizm. Firmy typu Addiesdive czy Tandorio mogą za rok nie istnieć. A istniejąca podobnie długo Traska będzie istnieć na pewno? Dostałeś taka obietnicę od właściciela? Nie wierzę. Czy polecam Traskę? Tak. Traska Commuter w glorii i chwale pokazuje, czym powinien być dobry mikrobrand: dużo jakości i świetny zegarek w cenie, która u grupy Swatch byłolaby wielokrotnie wyższa”. Mówisz o zegarku produkcji chińskiej za 2300 zł. plus VAT. 23 proc. No, brzmi jak hymn na cześć chińskiej branży zegarkowej. Ale tu właściwie jesteśmy zgodni. Pomijając taniochę i masówkę Chińczycy zrobili w ostatnich latach zdumiewający postęp. Tyle że, moim zdaniem, bardzo przepłaciłeś. Za taką jakość można zapłacić 50 proc. tego co ty wydałeś kupując od chińskiego producenta, czyli bez pośredników, ale widocznie logo Traski tyle jest dla ciebie warte. A jednak Traska to nie dziewiętnastowieczna manufaktura otoczona alpejskimi lodowcami, tylko licząca 8 lat "fabryka" zlokalizowana w jakimś garażu na Florydzie. Edited December 27, 2025 by Euryk 0 Share this post Link to post Share on other sites
Funky_Koval 21519 #15 Posted December 27, 2025 3 godziny temu, Euryk napisał(-a): Dzień dobry. Lepsza recenzja, która może mieć wartość dodaną, niż wielokrotne wklejanie tych samych zdjęć zegarków. Co się na forum czasem zdarza. “ ma to być recenzja „rozrywkowa”, a nie ciężka rozkmina”. Nie ma się co krygować, recenzja to recenzja, a jak dobrze napisana to tym lepiej. “wielokrotnie na forum pojawiał się spór: markowe zegarki vs tzw. „homary”. W tym przypadku robi się jeszcze ciekawiej. Czy mikrobrand ma sens na tle zegarka wielokrotnie tańszego”? To zależy, nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Mogą być jednak pytania. “Traska Watches to stosunkowo młoda, ale już dobrze rozpoznawalna amerykańska marka. Została założona w 2018 roku w USA przez Jonathana Ferrera i do dziś jest to właściwie jednoosobowa operacja”. Dobrze że od tego zacząłeś, mamy zatem kolejne potwierdzenie, że Traska to jednoosobowa fabryka, która produkuje części, robi montaż, kontrolę jakości, regulację, wysyłkę i co tam jeszcze trzeba, no i na dodatek projektuje zegarki. Chociaż ... taki projekt to może zrobić AI, zważywszy na niezwykłą prostotę estetyczną tych zegarków. Rzecz jasna żartuję, jednoosobowa firma to zamawia partie zegarków w Chinach i nawet nie płaci wyspecjalizowanej chińskiej firmie za oryginalny projekt, co także jest możliwe, bo już go ma: prosty do bólu, przypominający stare dobre Seiko. Biznseplan jest chytry, zebrać zamówienia, zamówić zegarki w Chinach za 500-600 zł sztuka i sprzedać z marżą 500 USD/sztuka. Taki biznes to prawdziwa sztuka biznesu, chepeu bas. Jon ogarnął całkiem spoko kontakty i sprzedaje proste, ale świetnie wykonane zegarki. No ja myślę, że to bardzo bystry facet, bystrzejszy niż niektórzy jego klienci; jak się Chińczykom zapłaci 150-200 USD/sztuka za partię kilkuset zegarków to otrzymuje się jakość, że palce lizać. “mikrobrandy produkują zegarki partiami”. I to jest wielka subiektywna mądrość ich właścicieli, ale i słabość - z punktu widzenia klienta. O serwisie w takiej sytuacji przez grzeczność nie wspominam. " skontaktował się ze mną FedEx: szybkie potwierdzenie zamówienia, przesłanie oświadczenia i… tyle. Ponieważ VAT i cło nie przekroczyły 1000 zł, FedEx zażyczył sobie płatności gotówką u kuriera (brak możliwości płatności elektronicznej). Dziwactwo, ale przynajmniej szybko poszło”. Raczej nie wygląda to na dziwactwo (nie ma takiej kategorii ekonomicznej), tylko na optymalizację podatkową na zlecenie wysyłającego. FedEx to firma amerykańska i koszty wysyłki oraz cło wskazują na ogólny koszt operacji. Przy płatności elektronicznej ślady pozostają, przy gotówce już nie bardzo. Traska stosuje własny proces utwardzania stali 316L używanej do kopert i bransolet. Standardowa stal 316L ma twardość około 200 HV (Vickers), natomiast po obróbce Traski osiąga około 1200 HV. Naprawdę chcesz nam powiedzieć, że jednoosobowa firma Traska “stosuje własny proces utwardzania stali 316L”? Z tego co wiadomo większość chińskich zegarków sprzedawanych w sieci ma stal 316L (lepszą stal ma tylko Rolex). jeszcze dwa lata temu Traska używała takiej, która delikatnie przyciemniała metal. Koperta jest głównie szczotkowana, z przyjemnie zaakcentowanymi szlifami”. Od dawna to się robi, cała polerowana koperta powoduje, z zegarek wygląda na tani (chyba że jest Roleksem), natomiast gra płaszczyznami szczotkowanymi i polerowanymi powoduje, że koperta wygląda dużo ciekawiej. Większość zegarków chińskich, a pewnie też indyjskich, powyżej 500 zł też tak ma. “ Nawet koronka jest sygnowana”. Bez obrazy, ale w Pagani Design za 350 zł też mam sygnowaną. Nie piszesz, czy ta koronka jest wygodna. “ ... cztery linijki w stylu: automatic / 3 days power reserve / officially certified / superlative chronometer - wiecie, o co chodzi”. Niekoniecznie wiemy, bo w innym miejscu piszesz, że mechanizm daje w plecy +9 s/24, czyli bardzo daleko mu do chronometru. Chyba że “chronometr” to nazwa handlowa albo poetycka metafora. “Dokładność - w moim egzemplarzu stałe +9 s/dobę. Traska dodatkowo reguluje mechanizmy i to faktycznie działa”. No to nie działa, na pewno jako chronometr, albo właściciel fabryki Traski nie ma czasu regulować, albo źle to robi, lub też Chińczycy nie mieli regulacji w kontrakcie tej partii. “Miyota 9039 to kolejna trafiona decyzja”. Tak oczywiście, na miejscu właściciela Traski też bym polecał montować Myiotę serii 9, w wersji nieozdobionej, bo tańsza - i dlatego bez okienka na spodzie koperty. Zaletą Myioty serii 9 jest i to, że mieści się w kopertę 9,8 mm wysokości. “Na koniec petarda czyli bransoleta. Jest świetna. ....I ponownie - jest lepiej, niż sugerowałaby cena”. Bez przesady z tymi “petradami”, chińskie bransolety są bardzo dobre w zegarkach z przedziału 1000-1500 zł, ale daleko im do Roleksa. Zresztą sam krytykujesz tę bransoletę. Czy można taniej? Jasne że można, pijąc u źródła i bez marży “amerykańskiej fabryki Traski” , na przykład kupując San Martin, Cronos, Agelocer. SanMartin to droższa chińska marka i zegarek tej firmy za 1200 zł będzie na poziomie Traski albo raczej lepiej. Agelocer Budapest kosztujący 200 USD, o ten ... https://www.agelocershop.com/collections/budapest-series/products/budapest-male-series-automatic-mechanical-watches-8cpi?spm=..collection_4d876cf3-83d1-4b63-900c-8f72095250e7.collection_1.2&spm_prev=..index.header_1.1 Zjada wizualnie Traskę na śniadanie - nie myślę o tarczy, bo to dość subiektywne. Także pod względem dokładności, od kilku dni noszę go na ręku i ma +3 s/24. A parametrami nie jest gorszy: 28 800, 80 h rezerwy chodu. “Do tego chińskie zegarki praktycznie nie mają realnej gwarancji”. Jaką realną gwarancję dają ci mikrobrandy? Właściciel Traski, który zamawia w Chinach krótkie partie, będzie trzymał twój model przez wiele lat? Raczej w razie czego kupisz sobie Myiotę serii 9 i oddasz zegarek do zegarmistrza by wymienić mechanizm. Firmy typu Addiesdive czy Tandorio mogą za rok nie istnieć. A istniejąca podobnie długo Traska będzie istnieć na pewno? Dostałeś taka obietnicę od właściciela? Nie wierzę. Czy polecam Traskę? Tak. Traska Commuter w glorii i chwale pokazuje, czym powinien być dobry mikrobrand: dużo jakości i świetny zegarek w cenie, która u grupy Swatch byłolaby wielokrotnie wyższa”. Mówisz o zegarku produkcji chińskiej za 2300 zł. plus VAT. 23 proc. No, brzmi jak hymn na cześć chińskiej branży zegarkowej. Ale tu właściwie jesteśmy zgodni. Pomijając taniochę i masówkę Chińczycy zrobili w ostatnich latach zdumiewający postęp. Tyle że, moim zdaniem, bardzo przepłaciłeś. Za taką jakość można zapłacić 50 proc. tego co ty wydałeś kupując od chińskiego producenta, czyli bez pośredników, ale widocznie logo Traski tyle jest dla ciebie warte. A jednak Traska to nie dziewiętnastowieczna manufaktura otoczona alpejskimi lodowcami, tylko licząca 8 lat "fabryka" zlokalizowana w jakimś garażu na Florydzie. Czlowieku masz jakiś problem ze sobą? Wszędzie gdzie piszesz to się czepiasz, krytykujesz albo robisz wykłady z d*py. Nikogo to nie obchodzi - noś se te swoje san martiny i daj mi spokój. I naucz się poprawnie cytować posty. 1 quartz bandit Share this post Link to post Share on other sites
Istvan 3137 #16 Posted December 27, 2025 10 godzin temu, Funky_Koval napisał(-a): A jak Twoje wrażenia? Na plus: - wygodna bransoleta (czuć jakość), - dobrze wykonana, turkusowa tarcza (bez przebarwień, wszystko równiutko), - wypukły szafir (a ten potrafi sporo kosztować, np. w przypadku Swiss Made), - równa praca mechanizmu (jestem fanem Miyoty 9XXX), Na minus: - kopercie brakuje lepszego wykończenia po bokach (tutaj nie ma startu do mojego ukochanego Seiko Brightz SDGM, o droższych zegarkach nie wspominając), - moja wersja nie ma mikroregulacji bransolety (nie wadzi mi to specjalnie no, ale...) Ogólne wrażenia są bardzo dobre. Stosunek ceny do jakości będzie trudno pobić. Gdyby ktoś szukał alternatywy to do rozważenia jest Ball Engineer Marvelight III (używka w dobrym stanie to pewnie 6-7 tys.). 1 Share this post Link to post Share on other sites
Funky_Koval 21519 #17 Posted December 27, 2025 (edited) 11 godzin temu, Istvan napisał(-a): Na plus: - wygodna bransoleta (czuć jakość), - dobrze wykonana, turkusowa tarcza (bez przebarwień, wszystko równiutko), - wypukły szafir (a ten potrafi sporo kosztować, np. w przypadku Swiss Made), - równa praca mechanizmu (jestem fanem Miyoty 9XXX), Na minus: - kopercie brakuje lepszego wykończenia po bokach (tutaj nie ma startu do mojego ukochanego Seiko Brightz SDGM, o droższych zegarkach nie wspominając), - moja wersja nie ma mikroregulacji bransolety (nie wadzi mi to specjalnie no, ale...) Ogólne wrażenia są bardzo dobre. Stosunek ceny do jakości będzie trudno pobić. Gdyby ktoś szukał alternatywy to do rozważenia jest Ball Engineer Marvelight III (używka w dobrym stanie to pewnie 6-7 tys.). Dzięki za odpowiedź tak, Commuter miał kilka generacji. Od bodajże 2024 roku nic już nie zmieniają. Miyota w wersji 9xxx to dobry wół roboczy, zgadzam się. Ogólnie jak za tą cenę to Traska daje fajny mikrobrandowy produkt. Ball to już cena x2 więc dużo więcej. Z podobnych "firmowych" to jest jeszcze Citizen NB1050 ale tam bransa gorsza no i "male endlinks" zwiększają efektywny lug-to-lug do 51mm. Edited December 28, 2025 by Funky_Koval 0 quartz bandit Share this post Link to post Share on other sites
Euryk 264 #18 Posted December 28, 2025 18 godzin temu, Funky_Koval napisał(-a): Czlowieku masz jakiś problem ze sobą? Wszędzie gdzie piszesz to się czepiasz, krytykujesz albo robisz wykłady z d*py. Nikogo to nie obchodzi - noś se te swoje san martiny i daj mi spokój. I naucz się poprawnie cytować posty. Broń się, wsuwaj argumenty, demaskuj płytkość mojego myślenia. Krytyka wcale mnie nie zaboli, a ferment myślowy przydaje się na każdym forum dyskusyjnym. Wklejanie samych zdjęć to łatwizna, ale niewiele wnosi. 0 Share this post Link to post Share on other sites
Funky_Koval 21519 #19 Posted December 28, 2025 (edited) Edited December 28, 2025 by Funky_Koval 1 quartz bandit Share this post Link to post Share on other sites
Istvan 3137 #20 Posted December 28, 2025 20 godzin temu, Funky_Koval napisał(-a): Z podobnych "firmowych" to jest jeszcze Citizen NB1050 ale tam bransa gorsza no i "male endlinks" zwiększają efektywny lug-to-lug do 51mm. Jest niezły - trudno temu zaprzeczyć. Zgadzam się co do bransolety. Od siebie dodam, że ma brzydką wskazówkę sekundnika, a mianowicie na łączeniu jest zdecydowanie zbyt duże koło. Może na żywo nie wygląda to źle, ale na części zdjęć - już tak. 1 Share this post Link to post Share on other sites
Pawel.Sz 511 #21 Posted December 30, 2025 Rowniez polecam Commutera. Bardzo fajny zegarek, u mnie w wersji z data, w kolorze steel blue. 5 Share this post Link to post Share on other sites
Funky_Koval 21519 #22 Posted January 21 2 quartz bandit Share this post Link to post Share on other sites
void 199 #23 Posted January 22 Dzięki za reckę. Dopiero od Ciebie dowiedziałem się, że czarna tarcza ma szlif słoneczny. Na stronie Traski wygląda ona bardzo płasko. Jestem ciekawy zdjęć z paskiem, jak duża luka się robi pomiędzy kopertą, a paskiem. 1 Share this post Link to post Share on other sites