Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

korba

Marina Militare

Rekomendowane odpowiedzi

I to sa rzeczowe argumenty? :smile: . Ja nie mam Mariny. Ale może niedługo będę miał. Na początku wątku byłem sceptyczny, pisałem jako adwokat diabła. Później brak argumentów ze strony przeciwników MM oraz ich czysto emocjonale podejście, przekonało mnie, że racja nie leży po ich stronie. Może się komuś Marina nie podobać, mie nie podobaja się Roleksy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dorzucę swoje skromne 5 groszy do tej jakze zaciekłej polemiki.

Osobiscie ustalam na początku:

moim zdaniem MM nie jest zadna podroba!.

Nalezy w tym wzgledzie kierowac się przede wszystkim wykładnią prawa.Nie ma tutaj mowy o przejeciu własnosci intelektualnej.Pozatym zakup takiego zegarka nie ma nic wspolnego(w negatywnym tego słowa znaczeniu)z pasja jaka nas tutaj otacza.To ,ze Korby nie stac na Pama za 10 k.pln.nie oznacza przeciez ,ze nie jest miłosnikiem zegarkow.Człowiek kupił sobie zegarek identycznie wygladajacy i to wszystko.Ten "clon unitasa" cyka zapewne bardzo podobnie jak pamowy modyfikowany...

 

Zadałbym dwa nieco inne pytania:

1. :arrow: Czy na forum KMZiZ stosowne jest umieszczanie tego typu kontrowersyjnych zegarków w galerii ?.

2. :arrow: Czy na forum MZ stosowne jest chwalenie się tego typu zegarkami ?

 

Moim zdaniem NIE.

 

Nie musi to jednak oznaczac ,ze kolega Korba moze miec inne zdanie prawda?.

DAJCIE MU KOLEDZY DO TEGO PRAWO!.

Jak wspomniał to jego kasa i osobisty wybor.

Igora i innych posiadaczy pamow rozumiem ale jako miłosnicy zegarkow musza zdac sobie sprawę ,ze analogi jest mnostwo prawda?.A co z seiko,orientami etc.etc.etc....

 

Na koniec zgadzam się z TIK TAK-iem ,ze tak dalej prowadzona polemika nie ma sensu.... :wink:

 

PS.do autora watku:gratuluję fajnego zegarka niech Ci dobrze służy !


pzdr.

rossi77

 

"...moja rada jest taka- łagodna droga,to łagodny sposób..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest mi miło, że mój skromny zegarek nabił 9 stron komentarzy :) Przy mało którym zegarku w Galerii dyskusja jest tak burzliwa. Kwestią sporną jest nadal jego uroda i ''podróbkowosc'' ale napewno stał się sławny :)

Niedługo następna sesja fotograficzna. Może w ryżu, lub w chińskiej knajpie :twisted:


Jedyna różnica między mną, a wariatem jest taka, że ja wariatem nie jestem. Salvadore Dali

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość andree

Korba.Tak w ogole to lepiej zrobiony od wodołaza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Interesujące pytanie, niezmiernie jestem ciekawy odpowiedzi.

Korba.Tak w ogole to lepiej zrobiony od wodołaza?

Dawaj zdjęcia.

I nie denerwuj się tym wątkiem. Każdy ma prawo uważać co mu się żywnie podoba. Masz fajny zegarek za małe pieniądze.

Ja przy jakimś wątku o Rolexie napiszę, że moim zdaniem nie powinno się umieszczać ich zdjęć - bo wg mnie są wyjątkowo paskudne i zbajerzone (z małymi wyjątkami) :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Korba.Tak w ogole to lepiej zrobiony od wodołaza?

Czy lepiej to nie wiem. Ale napewno nie gorzej. I w jednym i w drugim nie moge sie żadnych niedoróbek dopatrzyc.

Amfibia- Vodolaz ma WR 100m, MM nie ma podanej. Sprzedawca pisze że 30metrów. I Amfibia lepiej świeci w nocy. Więc w tych kwestiach przewagę ma Amfibia.


Jedyna różnica między mną, a wariatem jest taka, że ja wariatem nie jestem. Salvadore Dali

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość zegarkiclub

Na koniec tak zaciekłej dyskusji pewnie co niektórzy spodziewają się oficjalnego stanowiska naszego Klubu w sprawie zegarka Marina Militare i ogólnie tego typu zegarków.

Takiego stanowiska nie będzie i być nie może, bo członkostwo w klubie nie jest warunkowane jednogłośnością, szczególnie w sprawach dyskusyjnych.

Z tego powodu nie ma także grona członków które wskazuje, co mamy myśleć.

Jest kwestią prawną, czy ten zegarek jest podróbą czy nie i tę sprawę niech rozstrzygają prawnicy.

Jest kwestią dobrego smaku jak odbieramy taki zegarek my - miłośnicy zegarków.

 

Władek Meller

administrator forum KMZiZ.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jest kwestią prawną, czy ten zegarek jest podróbą czy nie i tę sprawę niech rozstrzygają prawnicy.

Jest kwestią dobrego smaku jak odbieramy taki zegarek my - miłośnicy zegarków.

 

Milczałem w tym temacie ale podpisuję się pod tymi dwoma krótkimi zdaniami napisanymi przez Władka!


Andrzej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na koniec tak zaciekłej dyskusji pewnie co niektórzy spodziewają się oficjalnego stanowiska naszego Klubu w sprawie zegarka Marina Militare i ogólnie tego typu zegarków.

Takiego stanowiska nie będzie i być nie może, bo członkostwo w klubie nie jest warunkowane jednogłośnością, szczególnie w sprawach dyskusyjnych.

Z tego powodu nie ma także grona członków które wskazuje, co mamy myśleć.

Jest kwestią prawną, czy ten zegarek jest podróbą czy nie i tę sprawę niech rozstrzygają prawnicy.

Jest kwestią dobrego smaku jak odbieramy taki zegarek my - miłośnicy zegarków.

 

Władek Meller

administrator forum KMZiZ.

 

Całkowicie się z tobą zgadzam.

 

A tak na marginesie. W związku z kosmicznymi cenami oryginałów takie ewenementy będą coraz bardziej popularne, ponieważ jakościowo aż tak bardzo nie odbiegają od swoich pierwowzorów, a przy tym są w zasięgu ręki i nie rujnują budżetu domowego.


"Zdziwiło was, panowie, żeście usłyszeli z moich ust słowo "Bóg", lecz zapewniam was, że pojęcie Boga i cześć jaką mam dla niego opieram na podstawach tak pewnych jak prawdy z dziedziny fizyki." - Michael Faraday

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość feleksc
A tak na marginesie. W związku z kosmicznymi cenami oryginałów takie ewelementy będą coraz bardziej popularne, ponieważ jakościowo aż tak bardzo nie odbiegają od swoich pierwowzorów, a przy tym są w zasięgu ręki i nie rujnują budżetu domowego.

 

to nie na marginesie,

raczej to meritum tej całej sprawy :!:

-ktos po 9 stronach przepychanek na to wpadł

-gratuluje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A tak na marginesie. W związku z kosmicznymi cenami oryginałów takie ewelementy będą coraz bardziej popularne, ponieważ jakościowo aż tak bardzo nie odbiegają od swoich pierwowzorów, a przy tym są w zasięgu ręki i nie rujnują budżetu domowego.

Marina nie jest ewenementem, jest czymś najnormalniejszym w świecie. Problem jest jeden, taki że jest wzorowana na Panerai-u. A to boli właścicieli zegarków z tymże napisem. Jakościowo odbiega zapewne w jakieś mierze, ale Panerai w życiu nie jest wart 35 razy więcej - to jest jakaś kpina z miłośników marki, a właściwie określonego wyglądu zegarków. Bo taki Panerai na unitasie, mechanicznie nie ma nic ciekawego do zaoferowania (w porównaniu do tejże mariny).

 

to nie na marginesie,

raczej to meritum tej całej sprawy

-ktos po 9 stronach przepychanek na to wpadł

-gratuluje

Pisałem o tym juz dużo wcześniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eee tam. Każda marka ma swoją niszę na rynku. Jednym z uroków PAMa jest jego cena i znajdują się chętni by tyle zapłacić. Uważam się za snoba, a jednym z przejawów mojego snobizmu jest kupowanie zegarków, których posiadanie i noszenie ma sprawiać frajdę. Długo wachałem się zanim kupiłem Wodołaza bo był dla mnie skażony "ruskim" klimatem, czyli nie tak znowu dawnym okresem kiedy w sklepach mieliśmy wybór między Łuczem a Zarią, więc i przyjemność posiadania mogła nie być taka jak oczekiwałem ale na jego plus podziałało to żę choć PAMa nieco przypomina to jednak ma swoją tożsamość. Ja nie miałbym absolutnie żadnej frajdy z noszenia chińskiego zegarka, ale jeśli komuś to odpowiada to już nie moja sprawa. Dla mnie jedynie moralnie wątpliwe jest bądź co bądź uderzające podobieństwo do oryginału, które raczej trudno jest tłumaczyć tym że oryginał jest za drogi.


Pozdrawiam

TomeK (Teston)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie jedynie moralnie wątpliwe jest bądź co bądź uderzające podobieństwo do oryginału, które raczej trudno jest tłumaczyć tym że oryginał jest za drogi.

 

 

Ale tak niestety jest. Gdyby oryginał był w bardziej realnej cenie nikt by się nawet nie spojrzał na repliki a co za tym idzie ich produkcja była by nie opłacalna, więc by ich nie było.

A tak jest jak jest.

 

Oczywiście piszę tutaj z punktu widzenia człowieka któremu stylistyka PAMa się podoba ale zwyczajnie nie jest go na niego stać.


"Zdziwiło was, panowie, żeście usłyszeli z moich ust słowo "Bóg", lecz zapewniam was, że pojęcie Boga i cześć jaką mam dla niego opieram na podstawach tak pewnych jak prawdy z dziedziny fizyki." - Michael Faraday

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też nie do końca. Podam Ci przykład z poza zegarków:

są takie tureckie wiatrówki Hatsan, w sumie żadna rewelacja a wręcz przeciwnie, źle wykonane, kopiące, z twardym spustem, ceny od 300 PLN wzwyż.

Chińczyki robią repliki pod nazwą "Matsan", nie wiem po co, widocznie ten typ tak ma.


Pozdrawiam

TomeK (Teston)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jednym z uroków PAMa jest jego cena i znajdują się chętni by tyle zapłacić.

To jest chyba zart, jeśli nie, Panerai jest dla snobów i tu się wszystko zgadza.

 

Ja nie miałbym absolutnie żadnej frajdy z noszenia chińskiego zegarka, ale jeśli komuś to odpowiada to już nie moja sprawa.

Masz do tego prawo, ja nie miałbym frajdy z noszenia zegarka za który przepłaciłem 15 razy i muszę się cieszyć, że noszę zegarek za 10 tys. Wolę nosić zegarki, kóre mi się podobają.

Jakbym zarabiał 100 tys. miesięcznie Paneraia też bym nie kupił, bo ta firma szuka naiwniaków, którzy dadzą sie nabić w butelkę i kupią ich przezabawnie drogie zegarki.

To nie jest Patek i Patkiem nie będzie. Mają lepszych prawników i specjalistów od marketingu, niż zegarmistrzów i tu jest problem. Dodatkowo, uważam, że do wzoru mariny Panerai też nie ma pełnych praw - też nieżle pościągał ( ale o tym już było i nie będę o tym więcej dyskutował - są dwa obozy i szkoda czasu na kruszenie kopii).

 

Edit: Zamieniłem słowo frajerów na naiwniaków. Jeden z adminów twierdzi, że określenie frajerzy obraża dyskutantów poprzez publiczne określanie ich wypowiedzi terminami medycznymi określającymi wrodzony stan upośledzenia umysłowego. Gość myli pojęcia - (naiwość nie ma nic z tym współnego), ale cóż wszyscy jesteśmy ludźmi, jednak nie wszyscy musimy być adminami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A kto tu kruszy kopie ? I tak każdy z nas nosi to co mu odpowiada i na co go stać.


Pozdrawiam

TomeK (Teston)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myslałem, że we wrześniu sezon ogórkowy się zakończy i skończą się dyskusje o niczym. A tu klops - dalej "snoby" przepłacanie itp. Kolegom snobujacym polecam zaznajomienie sie z ze znaczeniem słowa, a kolegom specjalistom od opłacalności - zakup kalkulatora, wagi i paru gedżecików aby podczas kazdego zakupu mieli pewność, że nie płacą więcej niż coś jest fizycznie warte (jeśli chodzi o zegarki to chyba większość ;):):) )

A tak na marginesie - kochacie zegarki za zawartość kruszcu, rubiny syntetyczne użyte na łożyska, wartość trybików i sprężyny, czy emalii na tarczy? Czy może za całokształt? Jeśli za pierwsze to należy przestawić się na zakup no name na wagę - tam dostaje się najwięcej za najmniej - ale tu nie bedzie o czym dyskutować. Jeśli za całokształt, pasję, historię, pomysły itp - to po co irracjonalne dyskusje o przepłacaniu, bo w Adriatica za 700 jest werk jak w Panerai za 10000? (owszem, ceny w Polsce za wysokie ogólnie, ale to inny temat - relacje wszędzie podobne)

 

Edit: Polska z małej :oops:

Edit2: zmiana nieeleganckiego wyrażenia "debilna dyskusja" :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeśli za całokształt, pasję, historię, pomysły itp - to po co debilne dyskusje o przepłacaniu, bo w Adriatica za 700 jest werk jak w Panerai za 10000?

Niegrzeczne to jest Twoje zdanie, dyskusje o opłacalności wyboru są jak najbardziej wskazane. Oczywiście nie musisz w nich uczestniczyć. Tym zdaniem Orażasz wszystkich, którzy w tej dyskusji uczestniczą.

Kolegom snobujacym polecam zaznajomienie sie z ze znaczeniem słowa, a kolegom specjalistom od opłącalności - zakup kalkulatora, wagi i paru gedźecików aby podczas kazdego zakupu mieli pewność, że nie płaca więcej niż cos jest fizycznie warte (jeśli chodzi o zegarki to chyba większość )

To zdanie też nie lepsze. Przecież nikt nie mówił tutaj o czymś takim jak fizyczna wartość, nota bene w ekonomii nie ma takiego pojęcia (w fizyce tak). Ja wyraziłem jedynie własną opinię, że coś jest wyraźnie za drogie w stosunku do tego co oferuje w zamian i tyle. Podkreślam, że jest to moje zdanie.

Uważam się za snoba, a jednym z przejawów mojego snobizmu jest kupowanie zegarków, których posiadanie i noszenie ma sprawiać frajdę.

Teston - Naprawdę jesteś snobem ? :shock: , no to współczuję. Przeczytaj u Kopalińskiego definicję i zastanów się czy naprawdę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:mrgreen:

Uderz w stół... - głos był w dyskusji, a nie do Ciebie

ale ... ;)

 

Kolego - większość osób na tym forum (a prawie na pewno "stara gwardia") kupuje zegarki w przypływie chwili, emocji itp. Owszem - szukają taniej, ale nie kalkulując, ze Eta w Adriatice jest tańsza niż w Breitlingu. Albo tego "czegos" nie odczuwasz, albo nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. W tym kontekście dyskusje o opłacalności zakupu nazwałem debilnymi. Jezeli ktoś pragnie Panerai, czy Roleksa - to pragnie i nie patrzy na to czy bardziej się nie opłaca Orient. Kupując laptopa może porównywać wyposażenie i komponenty + jakość - i wybrac model, który się bardziej opłaca. Nie w zegarkach. Kupuje co mi sie podoba i na co mnie stać, anie co bardziej opłacalne.

 

Dziękuję oczywiscie za poprawienie i uświadomienie mi "fizycznej wartości" - miałem na myśli - i dobrze o tym wiesz (chyba, że też nie zrozumiałeś) - wartość materiału i robocizny jako wyznacznika wartości zegarka. Ale można czepiać się słówek.

 

Pozdrawiam

EOT

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Uważam się za snoba, a jednym z przejawów mojego snobizmu jest kupowanie zegarków, których posiadanie i noszenie ma sprawiać frajdę.

Teston - Naprawdę jesteś snobem ? :shock: , no to współczuję. Przeczytaj u Kopalińskiego definicję i zastanów się czy naprawdę.

 

No cóż, czytałem kiedyś definicję że snob to daltonista, który kupuje kolorowy telewizor. Ale sądziłem że kupuje go w celu przyjemności posiadania (i zgodnie z taką interpretacją nazwałem siebie snobem) a nie w celu zaimponowania otoczeniu.

Jakbym sobie kupił IWC Pilota to i tak byłby to tylko zakup dla mnie bo nikomu z najbliższego otoczenia nie przyszłoby do głowy że to coś lepszego/droższego od np Poliota Aviatora.


Pozdrawiam

TomeK (Teston)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ALAMO
W tym kontekście dyskusje o opłacalności zakupu nazwałem debilnymi. Jezeli ktoś pragnie Panerai, czy Roleksa - to pragnie i nie patrzy na to czy bardziej się nie opłaca Orient. Kupując laptopa może porównywać wyposażenie i komponenty + jakość - i wybrac model, który się bardziej opłaca. Nie w zegarkach. Kupuje co mi sie podoba i na co mnie stać, anie co bardziej opłacalne.

 

Kontekst "opłacalności" przypomniało mi się jak znajoma dekoratorka wnętrz urządzała 'gabinet" zleceniodawcy. W gablotach miały stać woluminy w zielonej i czerwonej skórze. A że nikt nie miał zamiaru wydać 10 tys zł na ksiązki, gabloty zostały wypełnione dziełami Lenina i Marksa, które bezapelacyjnie wygrywały ranking "cena za metr bieżacy widocznego grzbietu" ;)

Może anegdota trochę ostudzi dyskusję :)...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:mrgreen: :grin: :cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mbubu

dalej dyskusja o tej kupce? :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To może z innej beczki:

Za co cenimy Amfibię / Wodołaza (przynajmniej niektórzy z nas ) ?

Za to że jest podobny do Paneraia.

Co to jest Panerai ?

Drogi i raczej prestiżowy zegarek.

 

Jakiś czas temu kolega w pracy witając się ze mną rzucił okiem na mojego Wodołaza i rzekł:

"fajny, ale chyba taki trochę gejowski ?".

 

Oto jak osoby postronne postrzegają nasze zegarki :evil:


Pozdrawiam

TomeK (Teston)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat został wyczerpany.

Przypominam, że wątek znajduje się w Galerii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.