Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

STARUSZEK

Wizyta na ul. Brackiej Pracownia Czasu

Recommended Posts

Moze wyjasnię o co chodzi - zdziwiły mnie troszke ceny konserwacji jak i podejscie do klienta w Pracowni Czasu W-wa ul. Bracka

http://www.zegarki-zegary.pl/adres.htm

Wiec być moze to ja coś nie tak mi sie wydaje etc.

Do rzeczy - w piątek poszedlem z Fortisem Spacematikiem GMT na zwyklej ecie 2893-2 , ponieważ znam Kolegę ktory tam pracuje - zresztą to nie tajemnica - Kolega Tornan , zegarmistrz z pięterka zszedł i poprosiłem o konserwację werku - klasycznie czyszczenie i smarowanie , zegarmistrz oczywiście zaczął wypisywać pokwitowanie i zapisywać moje uwagi - najpierw zapytal Tornana czy to podwójny kalendarz czy pojedynczy , początkowo był pojedynczy po chwili juz podwójny (wskazowka GMT - zostala zaliczona jako kalendarz) - wiec poprosiłem jeszcze o wymianę czterech teleskopów - gdyż byly juz kiepskie (sr. 1,6 mam 1,8 wiec sie nie mieścily ) i wymianę uszczelki . Po wypisaniu wszystkiego na druczku - zapytalem o koszt - otrzymalem odpowiedz - "pełen przegląd 350 PLN plus cztery teleskopy po 10 PLN plus uszczelka - w sumie 400PLN "

Wiec grzecznie stwierdzilem ze dziekuję bardzo ale to zwykla eta i ze nie zdecyduję sie jednak za taką kwotę - na co zostalem pouczony przez zegarmistrza - "to po co ja wypisywalem druczek - szkoda papieru !!! "

Kolega Tornan próbowal jeszcze ratować sytuację - pytając ile mogę zaplacić - co zupelnie ma sie nijak do sytuacji - to nie jest kwestia ile kto jest w stanie - i rownież nie o cenie - chcialem dyskutować - jedynie zrazilo mnie podejście i na pewno nigdy tam juz nie zawitam ! W tej chwili oddalem Fortisa do konserwacji gdzies idziej ( rowniez do miejsca znanego wszystkim chyba )- choć tam uslyszalem na temat wskazowki GMT ze to jakas modyfikacja Fortisa :mrgreen: jak bedzie po wszystkim opisze co i jak poszlo - takze na konserwację - zapraszam do W-wy :grin:


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To miała być cena po znajomości :grin: normalnie to 400 bez teleskopow i uszczelki - tak poinformawał mnie zegarmistrz - z Który był na miejscu , cena jak cena - jedynie nie bardzo rozumiem konserwacje zegarka bez wymiany chocby uszczelki a przy tym wszystkim teleskopy np. w serwisie Zibi jeszcze dwa lata temu - normalnie byly gratis - przecież wiadomo ze teleskopy sa po kilkadziesiat groszy - gdybym mial w zyciu bym nie wspominal o teleskopach - ale wychodzi ze spokojnie bardziej oplaca sie kupić paczke 50 sztuk niz 4 sztuki .


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

niektóre teleskopy są rzeczywiście drogie ale myślę że takich nie chcieli zakładać.


// Tomek

Share this post


Link to post
Share on other sites

350zł za konserwację ETY to chyba że chcieli dać Ci tam ze 2 nowe sztuki a starą wyrzucić :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
350zł za konserwację ETY to chyba że chcieli dać Ci tam ze 2 nowe sztuki a starą wyrzucić :lol:

 

Dobre podsumowanie,

 

...bo na Brackiej pada deszcz... pieniędzy, więc takiej ceny żądają :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmm zaniosłem tam pewnego razu Longinesa LungoMare na wymienę baterii.Zegarek przed wizytą był w stu procentach sprawny a po wymianie jeden z totalizatorów (dziesiąte części sekundy) odmawia współpracy i ZAWSZE wskazuje 3/10 sekundy. Nigdy mi się to nie zdarzyło, by przy wymianie baterii zegarek się psuł.

 

:evil:

 

Oczywiście widząc z jakim "fachowcem" mam do czynienia poszedłem szybko kupić sobie lody na Nowym Świecie, żeby mnie szlag z jasnego nieba nie trafił.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Majowy Diabeł

widzę, że wątek idzie w kierunku "jak zegarmistrz, który okazał się zwykłym partaczem, skrzywdził Twój zegarek".

Będę miał sporo do opowiadania :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i proszę, czytając takie posty ma się wrażenie, że człowiek wie więcej od takiego "zegarmistrza". Dobrze, że mamy forum człowiek może się czegoś dowiedzieć. Proponuję zrobić oddzielny temat, w którym wpisywalibyśmy nazwy i adresy naszym zdaniem "słabych zegarmistrzów" wraz z krótkim komentarzem, dla własnego dobra i ku przestrodze innych.

Co wy na to?


"Zdziwiło was, panowie, żeście usłyszeli z moich ust słowo "Bóg", lecz zapewniam was, że pojęcie Boga i cześć jaką mam dla niego opieram na podstawach tak pewnych jak prawdy z dziedziny fizyki." - Michael Faraday

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tropem innego forum:

1. Polecane warsztaty (u nas: polecany zegarmistrz)

Każde województwo z osobna

2. Nie polecam

Tu też może być j.w.

Oddzielny dział na takie coś i może unikniemy partaczy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Staruszku - ładna cena po znajomości :lol:. Jak zadzwoniłem w czerwcu z pytaniem o cene przegladu ety 2824 - to Pan z Pracowni Czasu powiedzał 250 zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Swoją drogą, dzisiaj odbierałem 2 Sławy nówki, po smarowaniu po 20-kilku latach. Cena dla mnie była po 30pln od sztuki (automaty), ale gość powiedział mi że tak ceny teraz podskoczyły, że musiałbym około 70-100 pln za to normalnie zapłacić :shock: Więc chyba wzrost cen takich usług też jest znaczny...

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak się zastanawiam,

bo takie coś to chyba czasem jest pare godzin roboty i to wcale nie prostej a przy tym odpowiedzialnej żeby czegoś nie spaprać o to czytając forum mam wrażenie że łatwo. :roll:

I byle kto tego nie zrobi.

Potrzebna jest wiedza, fachowość i doświadczenie a to musi kosztować.

Co innego jak Krzysiek daje slawe wartą 20 zł (jak sparze to kupi sobie następną) co innego jak dajesz rolka patka czy omege za 20 kilo zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest andree

Ale jak dajesz Adriatice za 599 to 250 za przeglad to juz niezła jazda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

2824 - idąc tropem wspomnianym w pierwszym poscie ma " jeden kalendarz" , tak na marginesie - to naprawdę nie ocenę mi najbardziej chodzilo :!:

choć

co innego jak dajesz rolka patka czy omege za 20 kilo zł.

Oczywiście ze przy zegarkach o znacznej wartości i wlasnych werkach - konserwacja zapewne kosztuje i to jest jasne i zrozumiale . Tutaj rozmawiamy o ecie ! nie bylo by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt ze konserwacja ety dla doswiadczonego zegarmistrza - jest dosyć prosta i szybka - ale to też nie o to chodzi - mi najbardziej podobalo sie przy tym wszystkim - po 10 PLN za teleskop - normalny - 1,6 sr. stalowy nic nadzwyczajnego i uszczelka - kolejne 10 - tak jakby - uszczelka nie wchodzila w zakres konserwacji za 350PLN :!: i na koniec narazilem na koszty - kartka z kalką - choć kalka wygladala na uzywana wielokrotnie - wiec kartka - bylo to tak kosztowne , ze zegarmistrz nie omieszkał mnie o tym poinformować - chcialem zaplacić za tą kartkę - ale najnormalnie zbaraniałem i nie wiedzialem co powiedzieć - wiec położyłem po sobie uszy i grzecznie wyszedlem po chwili - przepraszając ze w ogole śmialem narazić tak renomowany zaklad na takie koszta.


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest andree

Staruszku ja to bym pognał do papierniczego ,kupił opakowanie kalki ,potem do kwiaciarni i usmiechnął sie do dziewczyny coby ładnie opakowała w papier i przewiazała wstążka i napisałbym bilecik z przeprosinami za utrudnianie życia i zostawił paczuszkę panom zegarmistrzom.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A właśnie wybierałem się z wizytą by sprawdzić ile kosztowałby serwis mojego Choparda (również ETA). Ale chyba sobie daruję to miejsce. Dzięki STARUSZEK.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mbubu

Kup sobie nowy werk. Za ta cene, powinno sie udać - a szanownemu Panu na Brackiej winszuję samopoczucia - brać za smarowanie i czyszczenie więcej niz nowy werk.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytajac ten temat nie moglem sie powstrzymac od komentarza. Otoz jakies 2 lata temu kupilem uzywana Omege Speedmaster Day Date, byl to pierwszy drozszy zegarek jaki kupilem. Po okolo 3 miesiacach noszenia zegarek poprostu przestal chodzic, co strasznie mnie zaszokowalo bo to Omega i wogole taki drogi zegarek. O pomoc oczywiscie poprosilem na forum a w zwiazku z tym,ze wybieralem sie na urlop do Polski postamowilem oddac zegarek do serwisu gdzies w Warszawie. Po zalozeniu tematu jeden z bardziej znanych forumowiczow( nie bede pisal kto bo to nie o to chodzi) polecil mi wlasnie zaklad na Brackiej 2 dodajac jeszcze zebym powolal sie na klub. Tak wiec poszedlem. Co do podejscia do klienta nie mialem zadnych zastrzezen, pogadalem z Tornanem i ze starszym panem przez chwile, lecz po chwili z ust tegoz starszego pana uslyszalem,ze on tego zegarka nie naprawi bo to za drogi zegarek i tymi zegarkami zajmuje sie szef( nie pamietam imienia). OK powiedzialem, nie ma problemu a po chwili podszedl do mie nie wysoki pan, mily i wygladajacy na znajacego sie na rzeczy i powiedzial, ze to tylko czyszczenie potrzebne bo w zegarku jakies paprochy bylu i ze jak z klubu to taniej bedzie :grin: . Czekalem jakies 2 tygodnie, pojechalem i odebralem, zegarek wypucowany i na chodzie co najwazniejsze. Za te przyjemnosc zaplacilem 450zl i powiem szczerze, ze nie wiedzialem czy to duzo czy malo, poprostu zaplacilem i bylem szczesliwy, ze zegarek chodzi. Jednakze to nie final historii, cala jazda dopiero sie zaczela. Wyobrazcie sobie moje zdziwienie gdy po dotarciu do domu zauwazylem, ze wskazowka chronografu wskazujaca godziny pracuje non-stop to znaczy nawet gdy chronograf byl wylaczony odmierzala godziny jak normalna wskazowka godzinowa :shock: . Na reklamacje nie bylo jednak czasu bo za dwa dni mialem samolot i nie chcialem ryzykowac pozostawienia zegarka w serwisie do nastepnego urlopu. Bylem bardzo wkurzony. Zadzwonolem do nie wysokiego pana i wytlumaczylem problem dodajac, ze za dwa miesiace bede w Polsce ponownie i podrzuce zegarek na poprawienie usterki, uslyszalem, ze nie ma problemu i ze przepraszaja za problem. Dwa miesiace minely, jestem w Polsce, poszedlem na Bracka pierwszego dnia po przyjezdzie tlumaczac wnikliwie problem oraz to, ze jestem w Polsce tylko 10dni. Powiedziano mi, ze zegarek oczywisie bedzie naprawiony i potrwa to okolo tygodnia. Czekalem 9 dni, odebralem zegarek dzien przed wyjazdem i wiecie co? Nic. Poprostu nic. Wskazowka chronografu jak sie krecila tak sie krecila, do zegarka nawet nikt nie zajzal :evil:. Zawiodlem sie bardzo. Na tym moja przygoda z Pracownia Czasu sie skonczyla, zegarek sprzedalem na ebayu a po calej sprawie pozostal tylko niesmak. Nigdy tam nie wroce choc co do samej obslugi i podejscie do klienta nie mam zastrzezen to nawet podczas tlumaczenia problemy z chronografem mialem wrazenie, ze nie za bardzo wiedza o co mi do cholery chodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest andree

Jesli cena dla klubu to 450 to ile jest dla Pana lub Pani wchodzacych z ulicy?No i po drugie oddałes zegarek na konserwacje i pewnie sie z tego wywiazali ale nie zaznaczyłes ze ma po tej konserwacji poprawnie chodzic albo w ogole chodzic .To juz pewnie płatne extra jest :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Naprawde nie chodzi o te 450zl, raczej o to, ze popsuli i nie naprawili albo nie potrafili naprawic.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robilem tam w sumie kilka zegarkow - choc bardziej ze wzgledu na to ze mam blisko i ze jestem uparty - jak cos bedzie nie tak - to od razu odnoszę i tyle , i po drugie wydawalo mi sie ze jesli jest tam Tornan - to raczej wszystko powinno być ok. - teraz jestem przeciwnego zdania - i na pewno nic tam nie oddam do naprawy czy konserwacji . Ostatnio nawet narzekania kilku osób na Fortisy - ktore wrociły z naprawy na Brackiej - nie wywarly na mnie wiekszego wplywu - musialem sie przekonać na wlasnej skórze :mrgreen:


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze trochę a będziemy 2824-2 na przeglą do Szwajcarii wozić :/

Normalnie jak z samochodami - kto wie jak nie ma czym, kto ma czym nie wie jak. Smutne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.