Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
kotylozaur

Właśnie obejrzałem film...

Rekomendowane odpowiedzi

@TomcioMiki, to chyba nie do końca tak że jesteśmy za starzy albo że jak nie było wyboru to zachwycaliśmy się wszystkim co zachodnie, raczej standardy się obniżyły. Żeby nie było że żyję przeszłością - i teraz zdarzają się filmy znakomite, żeby pozostać w tematyce SF to np. Diuna, arcydzieło.

Gdyby Badlands wyszedł tak po prostu to byłby jednym z wielu filmów klasy B, do obejrzenia i zapomnienia, zawsze lepiej się bawisz siedząc w kinie niż w robocie. Tu jednak twórcy podjęli się zmierzenia z legendą bo oryginalny Predator niewątpliwie taką jest i wyszła niestety kupa.

To tak jak np. projekt kolejnej generacji Golfa czy BMW serii 3 nie może być nieprzemyślaną klapą czy totalną zmianą bo nie dość że stoi za nim 50 lat historii modelu to jeszcze opiera się na nim sprzedaż. Fakt że zdarzyło się wprowadzić przełom który okazał się sukcesem ( E60 ) ale do tego trzeba było naprawdę genialnego pomysłu a takim Badlands raczej nie jest. Ja jestem rozczarowany, jako film do obejrzenia ujdzie ale jako spuścizna legendy - porażka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Bugs napisał(-a):

@TomcioMiki, to chyba nie do końca tak że jesteśmy za starzy albo że jak nie było wyboru to zachwycaliśmy się wszystkim co zachodnie, raczej standardy się obniżyły. Żeby nie było że żyję przeszłością - i teraz zdarzają się filmy znakomite, żeby pozostać w tematyce SF to np. Diuna, arcydzieło.

Gdyby Badlands wyszedł tak po prostu to byłby jednym z wielu filmów klasy B, do obejrzenia i zapomnienia, zawsze lepiej się bawisz siedząc w kinie niż w robocie. Tu jednak twórcy podjęli się zmierzenia z legendą bo oryginalny Predator niewątpliwie taką jest i wyszła niestety kupa.

To tak jak np. projekt kolejnej generacji Golfa czy BMW serii 3 nie może być nieprzemyślaną klapą czy totalną zmianą bo nie dość że stoi za nim 50 lat historii modelu to jeszcze opiera się na nim sprzedaż. Fakt że zdarzyło się wprowadzić przełom który okazał się sukcesem ( E60 ) ale do tego trzeba było naprawdę genialnego pomysłu a takim Badlands raczej nie jest. Ja jestem rozczarowany, jako film do obejrzenia ujdzie ale jako spuścizna legendy - porażka.

Nie nie będzie spuścizną i każdy następny też nie, i wiem o tym, to jest film na raz. I tak to odbieram. Ja oglądając go nie starałem się go porównywać bo i po co, to nie ma sensu. Ale jak nikt wcześniej nie oglądał pierwszego Predatora i następnych to przypuszczam dobrze się bawił 🤔🤔🤔

Edytowane przez TomcioMiki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, TomcioMiki napisał(-a):

Nie nie będzie spuścizną i każdy następny też nie, i wiem o tym, to jest film na raz. I tak to odbieram. Ja oglądając go nie starałem się go porównywać bo i po co, to nie ma sensu. Ale jak nikt wcześniej nie oglądał pierwszego Predatora i następnych to przypuszczam dobrze się bawił 🤔🤔🤔

Tomek, tutaj chodzi o coś innego. Sądzę, że jako widownia mieliśmy okazję poznać kino niezłe, a nawet wybitne. Dla mnie są takie sceny zagrane, że można na nich wypuszczać całe szkoły aktorskie.

Np w pamięci mam taką gdzie Alan Alda grający Senatora Ralpha Owena Brewstera, przyjmuje na lunch i rozmowę Howarda Hughesa graneo przez Di Caprio. Sposób w jaki prowadzona jest rozmowa, gestykulacja, mimika - to jest kino z warsztatem. Albo sceny grane przez Daniela Day Lewisa np. w filmie "Aż poleje się krew". To docenienie widowni.

Pierwszy "Predator" to, rzecz jasna, zaskoczenie, i budowanie napięcia, które rośnie z każdą minutą, było ukłonem w stronę widza. Dziś lepi się śmieci i wrzuca je ludziom do głowy. Naturalnie w Twoim przypadku budujesz relację z synem, który doceni, że miałeś dla niego czas.

Przychylam się do wypowiedzi kolegi @Bugs standardy są obniżone i dziś kino nie jest już magią srebrnego ekranu. Jest miejscem, które odbiera czas, ale może być też miejscem budowania więzi. Ty to robisz i chwali się to.

I przyznam z przykrością, iż Diuna nie zrobiła na mnie ogromnego wrażenia.

 

Edytowane przez Autor1984

"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Autor1984 napisał(-a):

Tomek, tutaj chodzi o coś innego. Sądzę, że jako widownia mieliśmy okazję poznać kino niezłe, a nawet wybitne. Dla mnie są takie sceny zagrane, że można na nich wypuszczać całe szkoły aktorskie.

Np w pamięci mam taką gdzie Alan Alda grający Senatora Ralpha Owena Brewstera, przyjmuje na lunch i rozmowę Howarda Hughesa graneo przez Di Caprio. Sposób w jaki prowadzona jest rozmowa, gestykulacja, mimika - to jest kino z warsztatem. Albo sceny grane przez Daniela Day Lewisa np. w filmie "Aż poleje się krew". To docenienie widowni.

Pierwszy "Predator" to, rzecz jasna, zaskoczenie, i budowanie napięcia, które rośnie z każdą minutą, było ukłonem w stronę widza. Dziś lepi się śmieci i wrzuca je ludziom do głowy. Naturalnie w Twoim przypadku budujesz relację z synem, który doceni, że miałeś dla niego czas.

Przychylam się do wypowiedzi kolegi @Bugs standardy są obniżone i dziś kino nie jest już magią srebrnego ekranu. Jest miejscem, które odbiera czas, ale może być też miejscem budowania więzi. Ty to robisz i chwali się to.

I przyznam z przykrością, iż Diuna nie zrobiła na mnie ogromnego wrażenia.

 

Wiem i rozumiem to. A tak z ciekawości się zapytam oglądałeś to 🤔 🤔 🤔 

p-the-brutalist-brutalista-blu-ray.jpg

Podobał się 🤔🤔🤔

A w nocy obejrzałem sobie to 😁😁😁

8192766_1.3.jpg

4 godziny temu, Autor1984 napisał(-a):

Tomek, tutaj chodzi o coś innego. Sądzę, że jako widownia mieliśmy okazję poznać kino niezłe, a nawet wybitne. Dla mnie są takie sceny zagrane, że można na nich wypuszczać całe szkoły aktorskie.

Np w pamięci mam taką gdzie Alan Alda grający Senatora Ralpha Owena Brewstera, przyjmuje na lunch i rozmowę Howarda Hughesa graneo przez Di Caprio. Sposób w jaki prowadzona jest rozmowa, gestykulacja, mimika - to jest kino z warsztatem. Albo sceny grane przez Daniela Day Lewisa np. w filmie "Aż poleje się krew". To docenienie widowni.

Pierwszy "Predator" to, rzecz jasna, zaskoczenie, i budowanie napięcia, które rośnie z każdą minutą, było ukłonem w stronę widza. Dziś lepi się śmieci i wrzuca je ludziom do głowy. Naturalnie w Twoim przypadku budujesz relację z synem, który doceni, że miałeś dla niego czas.

Przychylam się do wypowiedzi kolegi @Bugs standardy są obniżone i dziś kino nie jest już magią srebrnego ekranu. Jest miejscem, które odbiera czas, ale może być też miejscem budowania więzi. Ty to robisz i chwali się to.

I przyznam z przykrością, iż Diuna nie zrobiła na mnie ogromnego wrażenia.

 

Ale mam nadzieję że w nadchodzącym roku coś jednak w kinie będzie można obejrzeć dobrego, w zeszłym roku parę fajnych filmów jednak było, pierwsze z brzegu, choć by "Substancja" "Jedna bitwa pod drugiej" i coś jeszcze by się znalazło 🤔🤔🤔 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, TomcioMiki napisał(-a):

Wiem i rozumiem to. A tak z ciekawości się zapytam oglądałeś to 🤔 🤔 🤔 

p-the-brutalist-brutalista-blu-ray.jpg

Podobał się 🤔🤔🤔

A w nocy obejrzałem sobie to 😁😁😁

8192766_1.3.jpg

Nie, ale obejrzę. Brodego cenię za warsztat - to jak zagrał np. w Pianiście, którego Canal + natrętnie serwuje prawie że codziennie. Budzi oczywiście mój podziw.

Widać, że stosował system Stanisławskiego.


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Autor1984 napisał(-a):

Tomek, tutaj chodzi o coś innego. Sądzę, że jako widownia mieliśmy okazję poznać kino niezłe, a nawet wybitne. Dla mnie są takie sceny zagrane, że można na nich wypuszczać całe szkoły aktorskie.

Np w pamięci mam taką gdzie Alan Alda grający Senatora Ralpha Owena Brewstera, przyjmuje na lunch i rozmowę Howarda Hughesa graneo przez Di Caprio. Sposób w jaki prowadzona jest rozmowa, gestykulacja, mimika - to jest kino z warsztatem. Albo sceny grane przez Daniela Day Lewisa np. w filmie "Aż poleje się krew". To docenienie widowni.

Pierwszy "Predator" to, rzecz jasna, zaskoczenie, i budowanie napięcia, które rośnie z każdą minutą, było ukłonem w stronę widza. Dziś lepi się śmieci i wrzuca je ludziom do głowy. Naturalnie w Twoim przypadku budujesz relację z synem, który doceni, że miałeś dla niego czas.

Przychylam się do wypowiedzi kolegi @Bugs standardy są obniżone i dziś kino nie jest już magią srebrnego ekranu. Jest miejscem, które odbiera czas, ale może być też miejscem budowania więzi. Ty to robisz i chwali się to.

I przyznam z przykrością, iż Diuna nie zrobiła na mnie ogromnego wrażenia.

 

A to oglądałeś 🤔 🤔 🤔 

8210381.3.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, TomcioMiki napisał(-a):

A to oglądałeś 🤔 🤔 🤔 

8210381.3.jpg

Ja niestety mam duże zaległości filmowe, m.in. z przyczn przeze mnie podanych.

Nie oglądałem.


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Autor1984 napisał(-a):

Nie, ale obejrzę. Brodego cenię za warsztat - to jak zagrał np. w Pianiście, którego Canal + natrętnie serwuje prawie że codziennie. Budzi oczywiście mój podziw.

Widać, że stosował system Stanisławskiego.

Guy Pearce , świetna rola w tym filmie, polecam mimo że trwa 4 godziny i w połowie jest 10 minutowa przerwa, taki był zamysł reżysera.

3 minuty temu, Autor1984 napisał(-a):

Ja niestety mam duże zaległości filmowe, m.in. z przyczn przeze mnie podanych.

Nie oglądałem.

Też polecam choć filmy Yórgosa Lánthimosa są specyficzne i trzeba je lubieć, i jak zwykle etatowi aktorzy, ci sami co w "Rodzajach życzliwości"  jest trochę fajnych filmów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Autor1984 napisał(-a):

Ja niestety mam duże zaległości filmowe, m.in. z przyczn przeze mnie podanych.

Nie oglądałem.

Ten film też mogę polecić, jak dla mnie świetny 🤗🤗🤗

Screenshot_2026-01-02-06-37-03-10_99c04817c0de5652397fc8b56c3b3817.jpg

A to takie z morałem ale może się podobać 🤔🤔🤔

8192037.3.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, TomcioMiki napisał(-a):

Ten film też mogę polecić, jak dla mnie świetny 🤗🤗🤗

Screenshot_2026-01-02-06-37-03-10_99c04817c0de5652397fc8b56c3b3817.jpg

A to takie z morałem ale może się podobać 🤔🤔🤔

8192037.3.jpg

Ten drugi, to raczej nie. Seth Rogen - gość bez talentu, grający w głupawych komedyjkach. 

W pierwszym może się nawet skuszę, pomimo Kinga. ;) 


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Autor1984 napisał(-a):

Ten drugi, to raczej nie. Seth Rogen - gość bez talentu, grający w głupawych komedyjkach. 

W pierwszym może się nawet skuszę, pomimo Kinga. ;) 

Tak jak najbardziej, ale może warto zobaczyć mimo Setha 🤔🤔🤔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, TomcioMiki napisał(-a):

Tak jak najbardziej, ale może warto zobaczyć mimo Setha 🤔🤔🤔

Zobacz - nawet Wick robi dobrą minę do złej gry.


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Autor1984 napisał(-a):

pomimo Kinga. ;) 

Nie lubisz Kinga 🤔🤔🤔  Byłem ostatnio z Synem na "Wielkim marszu" bardzo mu się podobał, i według mnie dobry film, fajnie wypadł Mark Hamill 

1 minutę temu, Autor1984 napisał(-a):

Zobacz - nawet Wick robi dobrą minę do złej gry.

Uwierz mi świetnie zagrał, anioła stróża od pilnowania ludzi żeby nie rozmawiali przez telefon w samochodzie, dla tego te małe skrzydła 😄😄😄

3 minuty temu, TomcioMiki napisał(-a):

Nie lubisz Kinga 🤔🤔🤔  Byłem ostatnio z Synem na "Wielkim marszu" bardzo mu się podobał, i według mnie dobry film, fajnie wypadł Mark Hamill 

Uwierz mi świetnie zagrał, anioła stróża od pilnowania ludzi żeby nie rozmawiali przez telefon w samochodzie, dla tego te małe skrzydła 😄😄😄

Tylko coś mu nie pykło, trafił na zmywak, i nie tylko 😁 😁 😁 

2fc1148937664aafbfc0.jpg

Zaczął palić, pić i takie tam 😁😁😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, TomcioMiki napisał(-a):

Nie lubisz Kinga 🤔🤔🤔  Byłem ostatnio z Synem na "Wielkim marszu" bardzo mu się podobał, i według mnie dobry film, fajnie wypadł Mark Hamill 

Uwierz mi świetnie zagrał, anioła stróża od pilnowania ludzi żeby nie rozmawiali przez telefon w samochodzie, dla tego te małe skrzydła 😄😄😄

Tylko coś mu nie pykło, trafił na zmywak, i nie tylko 😁 😁 😁 

2fc1148937664aafbfc0.jpg

Zaczął palić, pić i takie tam 😁😁😁

Tomek, zaraz zaspamujemy cały temat naszymi wpisami.


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Autor1984 napisał(-a):

Tomek, zaraz zaspamujemy cały temat naszymi wpisami.

No w końcu temat filmowy, chyba nic złego nie robimy 🤔🤔🤔 A i dzisiaj też idę do kina , na to 😁😁😁 Na tych filmach w nagłówku też byłem 😁😁😁

8210974.3.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie wczoraj "wielkie nicnierobienie", a dzisiaj wezmę na tapet nowy film z Leonardo:

 

MV5BMzBkZmQ0NjMtNTZlMy00ZjdlLTg5ODUtYWFl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękne, mądre kino.
Mnie poruszył i zachwycił.
Polecam.


2b880508d1915f64bd04b04beeaa67ab.jpg

Wysłane z mojego SM-A556B przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Sławol napisał(-a):

U mnie wczoraj "wielkie nicnierobienie", a dzisiaj wezmę na tapet nowy film z Leonardo:

 

MV5BMzBkZmQ0NjMtNTZlMy00ZjdlLTg5ODUtYWFl

Napisz czy Ci się spodobał 🤔🤔🤔

20 minut temu, Sławol napisał(-a):

U mnie wczoraj "wielkie nicnierobienie", a dzisiaj wezmę na tapet nowy film z Leonardo:

 

MV5BMzBkZmQ0NjMtNTZlMy00ZjdlLTg5ODUtYWFl

Jak dla mnie świetny 🤗 🤗 🤗 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, TomcioMiki napisał(-a):

Napisz czy Ci się spodobał 🤔🤔🤔

 

O ile rola Leo się jakoś broni to jak to ma być film na Oscara to totalnie nie moja bajka. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie kino ciężkie i męczące, bardziej zbiór nastrojów niż normalna historia. Aktorstwo jest topowe, tu nie ma dyskusji, ale mam wrażenie, że forma kompletnie zjada treść i sens trzeba sobie dopowiadać samemu. Jest dużo chaosu i dziwności, sporo „ważnych” min i pauz, a mało realnej myśli. Momentami wygląda to jak parodia kina artystycznego, takie "ambitne", bo nieczytelne. Doceniam warsztat, ale emocjonalnie i intelektualnie zupełnie mnie to nie kupiło.


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, TomcioMiki napisał(-a):

Lubicie Jima Jarmuscha 🤔🤔🤔

 

 

Chociaż mnie wybitnie wk***ia stawianie pytań bez znaku zapytania, udzielę Ci drugostyczniowej absolucji i odpowiem: "TAK, BARDZO LUBIĘ Jima".  :) 

 

 

 


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.