Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość sszwedo

Pokażmy nasze chińskie zegarki

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)
8 godzin temu, Paulus57 napisał(-a):

Lobinni też nie ma wiele wspólnego z Interlaken. ;) 

 

 

Nazwa handlowa,  jak "świeża ryba".  Nie musi być świeża, bo to tylko  nazwa handlowa. 

W przyszłości, kto wie, może Szwajcarzy będą używać chińskich nazw w swoich zegarkach. 😊

 

 

W dniu 8.07.2026 o 00:08, TimeWaitsForNoOne napisał(-a):

 

"A jeśli jakiś piłkarz strzeli gola np. 32. sekundzie meczu, czyli na zegarze na stadionie jest 00:32, to która to jest minuta? Zerowa"?! 

 

Połowa pierwszej minuty plus dwie sekundy. To jest czas meczowy, po prostu  taka konwencja. Równie dobrze możliwa jest inna konwencja, typu countdown, jak np. w boksie, MMA,   czyli  odliczanie w futbolu czasu od 90 minuty do zera (a w dogrywce od 30 minuty). I wówczas twoje pytanie miałoby umiarkowany sens. 

  

"Idąc dalej tą "logiką", to teraz mielibyśmy wiek dwudziesty. A skoro tak, to np. wybuch Wezuwiusza, który w 79 r. zniszczył Pompeje, był w wieku zerowym".

 

Już chyba wiesz,  że liczenie  czasu   jest konwencją. W świecie zachodnim  za  "początek czasu" (naszej ery)  przyjęto narodziny Chrystusa, ale w buddyzmie i  świecie arabskim jest inaczej. Poza astronomią i fizyką nie używa się  czasu uniwersalnego, wszechświatowego, czyli  liczonego od początku Wszechświata, którego miernikiem jest wzrost entropii materii. Byłoby to bardzo mało praktyczne.  No i teraz zastanów się,  jeśli czas powstał w chwili zero, czyli wraz z powstaniem Wszechświata to co było przed "chwilą zero"?

 

 O, i tu płynnie dochodzimy do Cezara i twojego "wieku minus zero". 

 

 "  zabójstwo Juliusza Cezara w roku 44 p.n.e. było w wieku minus zerowym".

 

No jednak nie, Rzymianie zresztą nie znali liczb ujemnych i nie używali zera. Ale dobrze wiedzieć jaką konwencję liczenia czasu mieli Rzymianie. Otóż oni  liczyli czas od założenia Rzymu (według  zachodniej konwencji  753 roku  przed narodzeniem Chrystusa). Dla Rzymian Cezar został więc  zabity w 709 roku (DCCIX) od założenia Miasta. 

 

"Poza tym - nie wiem, co krzyczą komentatorzy, ale jeśli już w jakiś sposób krzyczą, to nie robią tego "w niebo głosy", lecz "wniebogłosy". 

 

Tak,  ale jak, nieco ich przedrzeźniając, napiszesz "w-niebo-głosy" to brzmi dramatyczniej, prawda?  No właśnie po to oni się tak wydzierają.   "Samochód wjechał na drzewo" jest słabe, ale "samochód  rąbnął w drzewo" z ich punktu widzenia dużo lepsze. 

 

Edytowane przez Euryk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Euryk napisał(-a):

 

 

Nazwa handlowa,  jak "świeża ryba".  Nie musi być świeża, bo to tylko  nazwa handlowa. 

W przyszłości, kto wie, może Szwajcarzy będą używać chińskich nazw w swoich zegarkach. 😊

 

 

 

Przyszłość jest tylko w części przewidywalna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nieco podobny do Baltany'ego...

20260404_095511.jpg

Edytowane przez dilecki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20260710_124337.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20260710_192420.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 9.07.2026 o 00:52, Euryk napisał(-a):

 

 

Nie brnij w to już. Skoro odpowiedziałeś, że 32. sekunda meczu to "połowa pierwszej minuty plus dwie sekundy", to przyznałeś, że pierwsza minuta meczu trwa od momentu, gdy na zegarze jest 00:00 do momentu, gdy jest 01:00. I konsekwentnie - druga minuta trwa od 01:00 do 02:00, trzecia - od 02:00 do 03:00 itd. Zatem gdy zegar stadionowy pokazuje 81:05 to trwa właśnie 82. minuta meczu, a nie 81., a gdy pokazuje 89:10 to trwa 90. minuta, a nie 89. Więc rację mają jednak ci komentatorzy, których tak wyśmiewałeś w poście #9742.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, TimeWaitsForNoOne napisał(-a):

 

 Zatem gdy zegar stadionowy pokazuje 81:05 to trwa właśnie 82. minuta meczu.

 

Moim zdaniem logika podpowiada, że jest inaczej, kiedy zegar stadionowy pokazuje 81:05  to trwa 81 minuta (i 5 sekund),  i ona się zakończy się za 55  sekund, wówczas  zacznie się 82 minuta. 

 

 ".... a gdy pokazuje 89:10 to trwa 90. minuta, a nie 89". 

 

Analogicznie, gdy zegar pokazuje 89:10 to od 10 sekund trwa 89 minuta. Do rozpoczęcia 90 minuty brakuje 50 sekund, więc nie można poważnie  twierdzić, że "trwa 90 minuta". Chyba że jaja sobie robisz.   Przecież nie mówimy:  50 (sekund) do 90 minuty, aczkolwiek  podobnie jest zapisie łacińskim XL = 40, L to 50, X to 10.  

 

Bierzesz licentia poetica komentatorów piłkarskich  za rzeczywistość. 

 

Edytowane przez Euryk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Euryk napisał(-a):

 

Z każdym kolejnym wpisem pogrążasz się coraz mocniej. 

Skoro pierwsza minuta meczu trwa od 00:00 do 01:00, druga - od 01:00 do 02:00, trzecia - od 02:00 do 03:00 itd., to w jaki sposób czas pomiędzy 81:00 a 82:00 miałby być 81. minutą?! Gdy zegar pokazuje 81:00, to 81. minuta właśnie się skończyła, a zaczyna się 82. minuta. Weź sobie kartkę i rozpisz w ten sposób po minutę po minucie, a zobaczysz, że według tego, co twierdzisz, będzie o jedną minutę za dużo.

No chyba, że jednak uważasz, iż czas między 00:00 a 01:00 to minuta zerowa. Ale jeśli uważasz, że pierwsze 60 sekund jakiegoś okresu (bo przecież nie dotyczy to tylko meczów piłkarskich) to minuta zerowa, to wedle tej "logiki", pierwsze 60 minut jakiegoś okresu jest godziną zerową, pierwsze 24 godziny są dniem zerowym, pierwsze 365 dni są rokiem zerowym. Ale to jest kompletnym absurdem - zostawiając mecze, np. jeśli samolot spadł 45 minut po starcie, to powiesz, że rozbił się w trakcie pierwszej czy w trakcie zerowej godziny lotu?  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 8.07.2026 o 17:03, Paulus57 napisał(-a):

Lobinni też nie ma wiele wspólnego z Interlaken. ;) 

A wiesz może gdzie można kupić sam mechanizm? Mój w lobbini strzelił a zegarek wciąż mi się podoba. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20260711_144851.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

IMG_20210925_095947.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 10.07.2026 o 23:52, TimeWaitsForNoOne napisał(-a):

 "Z każdym kolejnym wpisem pogrążasz się coraz mocniej". 

 

Przykro mi, że tak się tym dręczysz, bo ja wcale. 😁

 

"No chyba, że jednak uważasz, iż czas między 00:00 a 01:00 to minuta zerowa".

 

Może tak powinno być, ale cywilizacja rzymska nie używała zera sądząc, że  nie ma ono praktycznego i logicznego sensu.  Stąd  może liczenie czasu praktycznie pomija zero. Na godzinę 24 zwyczajowo mówi się w Polsce "dwunasta w nocy".   Gdy w VI wieku wprowadzono "nasza erę" (termin ten przyjął się znacznie później)  nie wprowadzano  roku zerowego, tylko rok pierwszy. W VI wieku cały czas myślano po łacinie. 

 

Jeśli według ciebie  02:30 (dwie minuty i 30 sekund) to jest trzecia minuta to jak nazwiesz 03:00? Też trzecia minuta, czy praktycznie może już czwarta?  Ile może być "trzech minut" tuż po sobie? Minuty minutami, a godziny godzinami - dla ciebie godziny  to chyba  większy problem. Czy o 22:15 powiemy z "wyprzedzeniem minutowym", że mamy godzinę 23? Albo że trwa godzina 23.  Czemu z minutami ma być inaczej niż z godzinami? To tylko  inne odcinki tego samego czasu.  

 

"Gdy zegar pokazuje 81:00, to 81. minuta właśnie się skończyła".

 

Jeśli tak to przy 80:30 sekund nie możesz twierdzić, że  "jest 81 minuta",  a tak mówią komentatorzy sportowi. Nie mniej to  werbalne "wyprzedzanie czasu" jest faktem i może mieć związek z łaciną.  Dwadzieścia (20) to po łacinie viginti, a 18 duodeviginti ("duo-de-viginti", dosłownie: dwa do dwudziestej). I analogicznie liczba  19 to undeviginti (un-de-viginti, jeden do dwudziestej). Poza tym dochodzi aspekt emocjonalny i potrzeba dodatkowej  dramatyzacji.  Kiedy  mija 89 minuta komentatorzy dramatycznie krzyczą, że jest właśnie 90 minuta, a ta magiczna liczba oznacza  koniec meczu pałkarskiego. 

 

Problem  w tym, że czas płynie ciągle, ale jego pomiar jest dyskretny, zbieranie danych następuje w określonych momentach, np. nanosekundach,  a nie cały czas. Fizycznie nie wiemy kiedy to przejście nastąpi, bo  sekunda dzieli się na nieskończenie małe odcinki czasu,  więc sobie upraszczamy.   

 

Ponieważ polski język nie jest tak logiczny jak francuski dyskusję tę należy sprowadzić do koniecznego  rozróżnienia między czasownikami:   "jest" a "trwa" . I tak 8:30 to nie jest 9 minuta,  tylko 9 minuta trwa. 

 

Edytowane przez Euryk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20230509_075932.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20260712_140310.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Euryk napisał(-a):

 

Dalsza dyskusja z kimś, kto nie odnosi się do argumentów drugiej strony, lecz bawi się w jakieś swoje wywody, jest stratą czasu. EOT

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

IMG_20240708_085520.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, TimeWaitsForNoOne napisał(-a):

Dalsza dyskusja z kimś, kto nie odnosi się do argumentów drugiej strony, lecz bawi się w jakieś swoje wywody, jest stratą czasu. EOT

 

😊

Każdy ma swoje wywody, ty też. 

2 godziny temu, Paulus57 napisał(-a):

IMG_20240708_085520.jpg

 

 

Ładny, jak to Merkur, ale ja bym go wrzucił na szary, zielony lub brązowy pasek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.07.2026 o 08:53, mieczus napisał(-a):

A wiesz może gdzie można kupić sam mechanizm? Mój w lobbini strzelił a zegarek wciąż mi się podoba. 

przez jakiś czas był dostępny za ok 500zł, ale dosłownie moment, teraz to nie wiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, nh35 napisał(-a):

przez jakiś czas był dostępny za ok 500zł, ale dosłownie moment, teraz to nie wiem

Są nadal na Ali, tylko już ponad 600 zł. Trzeba szukać jako 5000A movement


TikTak TikTak - tylko 2 kalorie ;-)

MARIANEK :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Euryk napisał(-a):

 

😊

Każdy ma swoje wywody, ty też. 

 

 

Ładny, jak to Merkur, ale ja bym go wrzucił na szary, zielony lub brązowy pasek. 

Nie będę z nim już kombinował, bo jest na liście do zredukowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napęd do kupienia za 450 zł na Ali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20260713_115923.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 6.07.2026 o 21:07, Euryk napisał(-a):

Tak zresztą wmawiają nam komentatorzy piłkarscy. Kiedy jest np. 81:05 krzyczą w niebo głosy,  że zaczęła się 82 minuta meczu, choć ona zacznie się za 55 sekund. Trzeba przyznać, konsekwentni są do bólu, kiedy mija 89:10 to według nich jest 90 minuta. 😄

 

Widzę, że dyskusja wciąż trwa, więc tak dla porządku - kiedy na zegarze boiskowym pisze, że jest 81:05, to jest osiemdziesiąta druga minuta (trwa osiemdziesiąta druga minuta). Jeżeli pisze, że 89:10 - to trwa dziewięćdziesiąta minuta i coś wydarzyło się w dziewięćdziesiątej minucie. Jeżeli na zegarze jest 90:00 to oznacza, że minęła 90 minuta i mecz powinien się kończyć.

 

A co do komentatorów piłkarskich, to moja ulubiona, zapamiętana kwestia brzmi: "Nogi stają się coraz cięższe, jak z waty." 😉 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20240917_071950.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Perpetuum Mobile napisał(-a):

 

 "kiedy na zegarze boiskowym pisze, że jest 81:05, to jest osiemdziesiąta druga minuta (trwa osiemdziesiąta druga minuta)". 

 

No dobrze, ale podstawowa kwestia: ona  jest, czy trwa? Jeśli "jest" to co będzie, gdy za 55 sekund na zegarze zobaczymy  90:00? To chyba dopiero wtedy będzie  to "jest",  ta 82 minuta.  

 

"Jeżeli na zegarze jest 90:00 to oznacza, że minęła 90 minuta i mecz powinien się kończyć". 

 

Ale ona  wtedy jeszcze nie minęła, musiałoby być 90:01, i wówczas od razu mówimy, że jest (albo trwa) 91 minuta, prawda?  

 

Tu jest podstawowa kwestia, czas nie jest dyskretny (to nie szereg "bitów") tylko ciągły i każde jego liczenie jest konwencją oraz przybliżeniem. 

 Jeśli  mamy  godzinę  2:05 to przecież  nie mówimy, że jest trzecia godzina, czy analogicznie nie powinno być tak z minutami? No tak, ale godziny liczymy od zera. 23:59 ... 00.00 ... Może i minuty powinno  się liczyć od zera? Ponieważ godziny liczymy od zera to w przypadku minut (to są części godzin) jest to już niemożliwe. Chyba żeby użyć liczb urojonych.  😃

 

To co nam pozostaje to rozróżniać "jest" od "trwa". 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.