Planowałem założyć ten temat w związku z rozterkami, które miałem, ale ponieważ decyzję już w zasadzie podjąłem, teraz celem jest utwierdzenie się co do jej słuszności oraz bardziej ogólne zastanowienie się, co zasługuje na miano tytułowego współczesnego klasyka.
Moje założenia były następujące: - zamierzam w ciągu 2-3 miesięcy kupić zegarek, aby uczcić dwie ważne sprawy życiowe i z tego powodu ma to być coś, co pozostanie na stałe; - chcę, aby w odróżnieniu od dotychczasowych, raczej niszowych wyborów, był to zegarek rozpoznawalnej szwajcarskiej marki z długą historią. Jako kryterium rozpoznawalności przyjąłem to, że firma musi się mieścić na liście 50 największych producentów według raportu Morgan Stanley i LuxeConsult https://monochrome-watches.com/industry-new-morgan-stanley-top-50-watch-brands-for-2025-rolex-still-leading-the-pack-strong-polarization-of-the-market/. Ważne – musi to być zegarek szwajcarskiej firmy, a nie tylko Swiss Made, czyli odpadają np. Cartier, Hermes, Glashütte Original, Bulgari, Bell & Ross czy Christopher Ward; - nie mam szczególnych wymogów co do typu, ale ponieważ będzie to jedyny szwajcarski zegarek w małym zestawie, chcę, aby był on takim współczesnym klasykiem, czyli modelem zarówno charakterystycznym dla danej marki, jak i znaczącym z punktu widzenia całego rynku (przykłady: Tudor Black Bay 58 czy Longines Legend Diver); - automatyczny, średnica 39-41 mm +/-1 mm; - cena ok. 15 tys. PLN, raczej nowy, choć dopuszczam używany w idealnym stanie, jeśli jest z dokumentami i jeszcze na gwarancji.
Dla przypomnienia – nie szukam już porad, co kupić, lecz typów, jaki szwajcarski zegarek w cenie kilkunastu tysięcy złotych może być uznany za współczesnego klasyka.
Na początek dwa już wspomniane (które brałem pod uwagę pod kątem zakupu):
TimeWaitsForNoOne