Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

TimeWaitsForNoOne

Użytkownik
  • Content Count

    71
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

102 Entuzjasta zegarmistrzostwa

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Londyn/Warszawa

Recent Profile Visitors

506 profile views
  1. Moim zdaniem brytyjskość Arnold & Son jest mocno naciągana, podobnie zresztą jak rok 1764, który mają w swoim logo, bo nie ma żadnej ciągłości pomiędzy postacią Johna Arnolda a współczesną firmą noszącą jego nazwisko. Najlepsza lista brytyjskich producentów jest tu: https://www.watchitallabout.com/a-complete-list-of-british-watchmakers-a-to-z/ W przypadku jakichś 90 proc. z tych firm nawet ich nazwy nigdy nie pojawiły się na Forum, nie mówiąc już o zegarkach. Choć też tak naprawdę z całej tej listy może z 10 zasługuje na uwagę.
  2. Dzięki za dotychczasowe propozycje. Ponieważ w pierwszym poście napisałem, że mam swoje typy, oto one: 1. zegarkiem spełniającym wszystkie warunki (poza ceną), brytyjskim garniturowcem idealnym jest Robert Loomes The Robin https://www.robertloomes.co.uk/the-robin Choć czasami można znaleźć używany egzemplarz tylko trochę przekraczający budżet. 2. rozsądną alternatywą jest Bremont Airco Mach 2 White https://www.bremont.com/collections/watches-mens-airco/products/airco-mach-2-wh 3. w nieco dalszej kolejności biorę pod uwagę wspomniany wyżej anOrdain z szarą tarczą, a także Christopher Ward C1 Moonglow https://www.christopherward.com/dress/c1-moonglow/C01-40AMP1-S00K0-CK.html (wiem, że nie do końca garniturowiec i ma czarną tarczę, a nie białą, ale to moim zdaniem najlepszy ze wszystkich CW). 4. teoretycznie warunki spełnia też Fears Brunswick https://www.fearswatches.com/products/brunswick-white, ale jakoś nie widzę powodów, dla których miałbym go wybrać zamiast Bremonta z punktu 2. Zapewne za jakiś czas wrzucę w tym wątku zdjęcia z przymiarki któregoś z powyższych. Jakby ktoś chciał jeszcze dodać jakąś alternatywę, będę zobowiązany. TimeWaitsForNoOne
  3. Jednak trochę zbyt mało garniturowy. anOrdain biorę pod uwagę, choć inny model: https://anordain.com/collections/model-1-all/products/paynes-grey-fume?variant=32220131721327 (wiem, że nie ma białej tarczy, ale ta szara jest świetna) Przyznaję, że Nomosy są fajne, ale są niemieckie, zatem nie spełniają warunku brytyjskości.
  4. Szanowni, Będąc zdania, że less is more, a 3 x X000 > 30 x X00, od dużej kolekcji wolę mały, ale spójny i dobrze przemyślany zestaw. Mały, tzn. nie widzę realnej możliwości, by regularnie nosić więcej niż trzy zegarki. Spójny, czyli powinny być one różnego typu, ale z wyraźnie widoczną cechą wspólną czy motywem wiodącym. Zegarki, które mam, są poniżej i nie przewiduję w wyobrażalnym czasie się ich pozbywać, więc ten trzeci powinien być do nich dopasowany. Tym, czego mi brakuje, jest garniturowiec – nie diver, pilot czy chronograf, tylko właśnie garniturowiec. A dokładniej, garniturowiec spełniający takie kryteria: - 38-40 mm średnicy, - biała tarcza, - czarny, skórzany pasek, - stalowa koperta, - raczej bez datownika, ale z naciskiem na raczej, - indeksy obojętne, - wodoodporność nieistotna, - budżet ok. 10 tys. PLN / 2000 GBP - preferowany nowy, ale jeśli cena nowego znacząco przekracza budżet, używany w b. dobrym stanie i z dokumentami będzie brany pod uwagę, - firma nie musi być powszechnie rozpoznawalna, może być niszowa, ale nie wchodzi w grę żaden projekt z Kickstartera, - trzymanie wartości niezbyt istotne, bo nie przewiduję odsprzedazy, - zakup tylko w Europie. I rzecz najtrudniejsza – spójność z już posiadanymi. Najbardziej oczywistym i preferowanym rozwiązaniem byłby kraj pochodzenia, czyli Wielka Brytania. Teoretycznie jest możliwy jakiś inny motyw wiodący, ale obecnie takiego nie widzę. Oczywiście mam swój typ, a nawet jeden typ główny - zdaje się, że zdecydowanie przekraczający budżet – i ze dwie alternatywy, ale chętnie skonfrontuję je z forumowymi propozycjami, więc aby nie sugerować podpowiedzi, w pierwszym poście moich typów nie wymienię. Sprawa nie jest pilna. Wolę poczekać na zegarek, co do którego będę w pełni przekonany niż kupić coś, co będzie rozwiązaniem tymczasowym. Jeśli udałoby się zrealizować to do końca roku, byłoby fajnie, jeśli nie – nie ma problemu. Z góry dziękuję za ewentualne sugestie. TimeWaitsForNoOne
  5. To prawda, V8 ustanowił poziom, poniżej którego trudno zejść. Ale zapewne podejmę nową próbę.
  6. Optymistycznie można na to spojrzeć w ten sposób, że teraz wszystkie pozostałe miejsca powinny być już tylko tańsze.
  7. Jeśli Twój forumowy nick pochodzi od miejsca zamieszkania, to najlepszą - ale zapewne najdroższą - opcją jest Somlo London & Omega Vintage w Burlington Arcade, który jest zdaje się jedynym na świecie autoryzowanym przez Omegę dealerem vintage'owych zegarków. Dobre wrażenie na mnie zrobił Antique Watch Co. przy Clerkenwell Road, choć nie naprawiałem tam zegarka, lecz kupowałem, więc nie wiem, jakie są ceny serwisu.
  8. Pamiętajmy, że w tym wątku ważny jest element badawczo-edukacyjny, więc te kilka-kilkanaście złotych wydanych na sprawdzenie, czy coś kupione w tej cenie zasługuje na miano zegarka, to nigdy nie są pieniądze wyrzucone w błoto
  9. Czyli ok. sekundy na dobę. Zupełnie jak chronometr, zaskakujące. A jak wrażenia osób, które dostrzegły, że masz takie coś (V8 Super Speed) na ręku?
  10. Fajna recenzja na A Blog To Watch: https://www.ablogtowatch.com/g-gerlach-enigma-ii-watch-review/
  11. Nigdy wcześniej nie słyszałem, ale firma, która robi takie monstrum, po prostu nie może być dobra.
  12. Pan Grzegorz z OLX zdaje sobie sprawę, że istnieje coś takiego jak własność intelektualna, bo zastrzega sobie prawa autorskie do zdjęć sprzedawanego przez siebie zegarka. Ale pan Grzegorz nie uważa, by własność intelektualna obejmowała także same zegarki, bo najwyraźniej nie dostrzega niczego niewłaściwego w sprzedawaniu podróbki, wcale nie ukrywając, że jego "rolex" jest podróbką.
  13. Absolutnie to nie jest przypadek, nie twierdzę inaczej. Uważam, że klasyfikacja firm według ich obrotów jest najbardziej obiektywną miarą ich aktualnej pozycji rynkowej. Ale też nie wszystkie firmy, które są w tej 50, robią wybitne zegarki, niektóre są tam dlatego, że produkują po prostu bardzo dużo zegarków.
  14. Tak, ale pierwszym produktem, który kojarzy się z marką Hermes czy Chanel, nie jest zegarek, tylko torebka bądź perfumy. Natomiast w przypadku większości firm na liście zegarki są ich jedynym obszarem działalności. To jednak wpływa na postrzeganie marki (co nie znaczy, że deprecjonuję to, co Hermes czy Chanel robią w dziedzinie zegarmistrzostwa). I nadal uważam za nieco zaskakujące, że obie te firmy mają kilkakrotnie wyższe obroty i kilkakrotnie wyższą sprzedaż niż np. Zenith.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.