Skocz do zawartości

Motocykle


Gość Marcin99

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
4 godziny temu, Autor1984 napisał(a):

Jestem zdania, że ta moc do miasta nie musi określać "jakiegoś" minimum (40KM). Motocykle, zgodnie z obowiązującymi przepisami o ruchu drogowym, mogą korzystać z BUS-pasów tam, gdzie dopuszcza to oznakowanie, więc w sumie jeździ się prawie bezkolizyjnie, trzymając się swojego pasa.

Jeżeli zaistnieje potrzeba dynamicznego startu, to BMW 310R, którym miałem okazję pojeździć, takowy zapewniał. W przypadku nowego Harley - Davidsona Sprinta mamy co prawda większą masę, ale również większą pojemność i przede wszystkim wyższy moment obrotowy, który powinien zapewniać w miarę dobrą elastyczność i sprawne ruszanie w ruchu miejskim, ale nie przekonam się, dopóki się nie przejadę ;) 

310R.png.868ca87e82f7d08c375cfb56954faa75.png

 

 

Czy wg Ciebie ta 310'tka od BMW ma faktycznie tak źle dobrany wydech lub obroty pracy, że słychać narzekania na "nietypowy hałas " w czasie jazdy z wyższymi obrotami ? 

Opublikowano (edytowane)

Ja tam myślę że nie ma co deliberować - czy za słaby czy za mocny, za wysoki czy za niski - to mocno indywidualna sprawa. Da się 125-tką objechać Europę a nawet Świat, jeśli ktoś chce, podobnie jak da się sportowym litrem dojeżdżać do pracy w mieście, albo Hondą Monkey nawet jak się ma 2 m wysokości  - to kwestia tego co kto lubi i jak się czuje... 

Myślę że podyskutować można bardziej o tym że HD kojarzył się zawsze z czysto amerykańskim marszowym motocyklem opartym na sporej V-ce, który połykał kilometry bo po to był zrobiony, przy którego dźwięku silnika można wpaść w błogostan... Potem zrobił się z tego motocykl przygodowy - a przygoda głownie polegała na tym czy dojedziesz czy nie, co się zepsuje a co odpadnie, co dawało spore pole do castonowania tych motocykli i poprawiania producenta... a teraz zrobili "skuter" który wygląda jak cruiser - się po prostu dewaluuje wszystko... i tyle... to tak jakby kupić 911 z litrowym silnikiem do miasta tylko po to żeby mieć znaczek Porsche na masce - oczywiście że można i że nic w tym złego, ale przecież nikt nie musi się tym zachwycać, zwłaszcza że po mieście można jeździć też 911 GT3 RS i to jest klasa w klasie... ;) 

 

Ja jakbym potrzebował małej pojemności - nie koniecznie do miasta, poszedłbym w Royal Enfield'a - wygląda równie fajnie, jest tańszy w zakupie i serwisowaniu i jest duża szansa że są z tej samej fabryki ;) A marka Royal Enfield ma ciekawszą i dłuższą historię niż HD i jakoś bardziej mi pasuje do takiej koncepcji, zwinnego małego korkowego przepychacza... 

Ale ja to ja - a każdy może mieć swoje zdanie... i swoje pomysły.

 

P.S.

A tak mi się jeszcze przypomniało a'propos "drugiego motocykla do miasta" - w moich kręgach "chodzi teoria" że każdy motocyklista powinien mieć trzy motocykle

1. na codzień - do pracy i podnoszenia umiejętności i takie tam normalne sprawy dojazdowe żeby ogarniał, 

2. jeden na długie wyprawy żeby można było po Świecie jeździć... 

3. do "lansu" i na tor. 

Najgorętszy zwolennik tej teorii owszem, ma trzy motocykle do powyższych czynności - tyle że to są trzy Yamaha R1 ALE w różnym malowaniu... :D Tak że wszystko można jak się chce... 

Edytowane przez Daito

:)

Opublikowano

Długi czas miałem dwie yamahy. Xtz 660 tenere na szutry i lesne dukty a na dłuższe trasy xj 900s.  Teraz zostałem z xjotą bo jak sie okazuje na szutrach gdy sie czlowiek przełamie to też od biedy parę kilometrów zrobić  da. Tenere dla odmiany robiłem też długie przeloty bo tylko ją miałem.

Opublikowano
5 godzin temu, Daito napisał(a):

w moich kręgach "chodzi teoria" że każdy motocyklista powinien mieć trzy motocykle

u mnie się to sprawdza.

3 motocykle

 

w życiu 😋

Opublikowano
16 godzin temu, zadra napisał(a):

Czy wg Ciebie ta 310'tka od BMW ma faktycznie tak źle dobrany wydech lub obroty pracy, że słychać narzekania na "nietypowy hałas " w czasie jazdy z wyższymi obrotami ? 

Słychać narzekania na nietypowy hałas?

W tym filmie, który wstawiłem?

12 godzin temu, Daito napisał(a):

Ja tam myślę że nie ma co deliberować - czy za słaby czy za mocny, za wysoki czy za niski - to mocno indywidualna sprawa. Da się 125-tką objechać Europę a nawet Świat, jeśli ktoś chce, podobnie jak da się sportowym litrem dojeżdżać do pracy w mieście, albo Hondą Monkey nawet jak się ma 2 m wysokości  - to kwestia tego co kto lubi i jak się czuje... 

Myślę że podyskutować można bardziej o tym że HD kojarzył się zawsze z czysto amerykańskim marszowym motocyklem opartym na sporej V-ce, który połykał kilometry bo po to był zrobiony, przy którego dźwięku silnika można wpaść w błogostan... Potem zrobił się z tego motocykl przygodowy - a przygoda głownie polegała na tym czy dojedziesz czy nie, co się zepsuje a co odpadnie, co dawało spore pole do castonowania tych motocykli i poprawiania producenta... a teraz zrobili "skuter" który wygląda jak cruiser - się po prostu dewaluuje wszystko... i tyle... to tak jakby kupić 911 z litrowym silnikiem do miasta tylko po to żeby mieć znaczek Porsche na masce - oczywiście że można i że nic w tym złego, ale przecież nikt nie musi się tym zachwycać, zwłaszcza że po mieście można jeździć też 911 GT3 RS i to jest klasa w klasie... ;) 

 

Ja jakbym potrzebował małej pojemności - nie koniecznie do miasta, poszedłbym w Royal Enfield'a - wygląda równie fajnie, jest tańszy w zakupie i serwisowaniu i jest duża szansa że są z tej samej fabryki ;) A marka Royal Enfield ma ciekawszą i dłuższą historię niż HD i jakoś bardziej mi pasuje do takiej koncepcji, zwinnego małego korkowego przepychacza... 

Ale ja to ja - a każdy może mieć swoje zdanie... i swoje pomysły.

 

P.S.

A tak mi się jeszcze przypomniało a'propos "drugiego motocykla do miasta" - w moich kręgach "chodzi teoria" że każdy motocyklista powinien mieć trzy motocykle

1. na codzień - do pracy i podnoszenia umiejętności i takie tam normalne sprawy dojazdowe żeby ogarniał, 

2. jeden na długie wyprawy żeby można było po Świecie jeździć... 

3. do "lansu" i na tor. 

Najgorętszy zwolennik tej teorii owszem, ma trzy motocykle do powyższych czynności - tyle że to są trzy Yamaha R1 ALE w różnym malowaniu... :D Tak że wszystko można jak się chce... 

Oczywiście, że to kwestia indywidualnych preferencji. Ja w garażu chciałbym mieć jakiegoś nowego Junaka, i to niekoniecznie 400-tkę, ale również starsze modele.

 

H-D był u mnie dość oczywistym wyborem, właśnie dlatego, że jest wyjątkowy (kultowy). Tak jak sam wspomniałeś, ma charakter, który niestety unijne normy coraz bardziej tłamszą. Ale to marka legenda i trudno to kwestionować.

 

Co do demonizowania starszych modeli H-D, również uważam, że jest w tym sporo przesady. Okres AMF rzeczywiście nie przyniósł marce chluby, ale po odzyskaniu niezależności i wprowadzeniu silnika Evolution Harley-Davidson zaczął odbudowywać swoją pozycję. Później pojawił się Twin Cam, który w pierwszych generacjach miał swoje problemy konstrukcyjne. Obecnie mamy Milwaukee Eight, który ocenia się jako jednostkę o dobrej trwałości.

 

Czy H-D się zdewaluuował? Nie sądzę. Harley-Davidson odpowiada na potrzeby klientów. Można sprzedawać wyłącznie jagody, ale dlaczego nie sprzedawać również jeżyn?

 

Porsche wprowadziło Cayenne, co początkowo wywołało spore kontrowersje wśród miłośników marki, głównie purystów. SUV w ofercie producenta kojarzonego przede wszystkim ze sportowymi samochodami? A jednak model okazał się ogromnym sukcesem i jednym z filarów finansowej potęgi Porsche. Dzisiaj część kadry zarządzającej jeździ SUV-ami tej marki, a sam fakt ich istnienia nikogo już nie dziwi. Czy przez to 911 straciło swoją tożsamość? Niekoniecznie. To po prostu model skierowany do innej grupy odbiorców. 

 

Każdy wyrabia sobie opinię na dany temat, ale uważam, że powinna ona uwzględniać kontekst historyczny - najlepiej pełny. W przeciwnym razie otrzymujemy jedynie wycinkowy obraz, często krzywdzący dla całej marki.

 

Instruktor nauki jazdy, który zapytał mnie na przełomie sierpnia i września, co planuję kupić, usłyszawszy mój wybór, stwierdził, że motocykl będzie więcej stał, niż jeździł. Nawet nie podejmowałem polemiki. To wyobrażenie oparte na obiegowych opiniach albo własnych doświadczeniach ze starymi modelami, które rzeczywiście bywają tak postrzegane, ale z dzisiejszą rzeczywistością mają już często niewiele wspólnego. Chyba że ktoś chce mieć w garażu pięknie brzmiącego Shovelheada, a później irytuje się, że silnik wymaga nadzwyczajnej uwagi.

Oczywiście każda marka motoryzacyjna ma na swoim koncie zarówno wpadki, jak i udane konstrukcje. Dlatego, jeśli chcemy rzetelnie oceniać producenta, warto spojrzeć na całą jego historię i to jak odpowiada na potrzeby swoich klientów tworząc jednocześnie dodatkowe źródło przychodów.

 

 

 

 

"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, Autor1984 napisał(a):

Każdy wyrabia sobie opinię na dany temat, ale uważam, że powinna ona uwzględniać kontekst historyczny - najlepiej pełny. W przeciwnym razie otrzymujemy jedynie wycinkowy obraz, często krzywdzący dla całej marki.

 

Racja, pełny kontekst historyczny jak najbardziej do dyskusji - ale to wycinkowe części są bardziej istotne jeśli chodzi o decyzje zakupowe, jeśli coś jest O.K. tu i teraz, łatwiej jest racjonalnie podjąć decyzję, niż jeśli wiesz że było O.K. potem było mniej O.K. a obecnie może jest O.K. ale jeszcze nie wiadomo... 

Co do demonizowania starszych modeli, mam swoje zdanie wyrobione na podstawie przykładu bardzo konkretnego mogę nawet pokazać go palcem.

A instruktor poszedł w stereotyp - każdy wie że stereotypy bywają krzywdzące często i tylko winszować że go złamałeś i cieszyć się że Tobie sprawia radość połykanie kilometrów - bo w sumie to chyba w tym wszystkim jest najfajniejsze. 

I nie oceniam producenta całościowo a jedynie moim subiektywnym zdaniem HD 440 ccm z jednym cylindrem, made in India to jakoś tak... nie po "Harlejowsku"... Mam tutaj na myśli wypracowaną globalnie ideologię bezkompromisowego dążenia do wolności osobistej i nonkonformizm i może trochę zawijam wokół "1%".

A jakby nie było HD to ikona tej właśnie ideologii. 

 

Choć chyba targetem tego motocykla nie koniecznie jest rynek twórców marki - więc może faktycznie nie ma co dyskutować, tylko obserwować sytuację. :) 

 

 

Edytowane przez Daito

:)

Opublikowano
14 godzin temu, Daito napisał(a):

 

Racja, pełny kontekst historyczny jak najbardziej do dyskusji - ale to wycinkowe części są bardziej istotne jeśli chodzi o decyzje zakupowe, jeśli coś jest O.K. tu i teraz, łatwiej jest racjonalnie podjąć decyzję, niż jeśli wiesz że było O.K. potem było mniej O.K. a obecnie może jest O.K. ale jeszcze nie wiadomo... 

Co do demonizowania starszych modeli, mam swoje zdanie wyrobione na podstawie przykładu bardzo konkretnego mogę nawet pokazać go palcem.

A instruktor poszedł w stereotyp - każdy wie że stereotypy bywają krzywdzące często i tylko winszować że go złamałeś i cieszyć się że Tobie sprawia radość połykanie kilometrów - bo w sumie to chyba w tym wszystkim jest najfajniejsze. 

I nie oceniam producenta całościowo a jedynie moim subiektywnym zdaniem HD 440 ccm z jednym cylindrem, made in India to jakoś tak... nie po "Harlejowsku"... Mam tutaj na myśli wypracowaną globalnie ideologię bezkompromisowego dążenia do wolności osobistej i nonkonformizm i może trochę zawijam wokół "1%".

A jakby nie było HD to ikona tej właśnie ideologii. 

 

Choć chyba targetem tego motocykla nie koniecznie jest rynek twórców marki - więc może faktycznie nie ma co dyskutować, tylko obserwować sytuację. :) 

 

 

Wycinkowe części mogą być istotne, jeśli nie mamy wyboru. Ten natomiast w przypadku H-D jest i to całkiem spory - od dyskusyjnego Sprinta 440 po Road Glide czy Street Glide. Nikt przecież nie zmusza dotychczasowego klienta marki do przesiadki na mniejszą pojemność.

 

W historii H-D pojawiały się już motocykle jednocylindrowe, m.in. w latach 60. i 70. w ramach współpracy z włoską Aermacchi. Nie chcę zanadto rozpisywać się o całym kontekście historycznym.

 

Konkurencja nie śpi, a znaczącą rolę na rynku motocyklowym odgrywają producenci z Indii i Chin. Rynek nie ma sentymentów - zaiste nie wystarczy żyć legendą vczy historią, trzeba jeszcze umieć odnaleźć się we współczesnych realiach. Zresztą sama współpraca H-D z indyjskim Hero MotoCorp na to wskazuje.

 

Dużym powodzeniem w Indiach cieszy się model X440, co zaowocowało kolejnymi wariantami tej konstrukcji. Na targach EICMA pokazano również X350 T* - mniejszego członka tej rodziny, opracowanego z myślą o rynku, na którym znaczenie mają nawet takie kwestie jak lokalne progi podatkowe uzależnione od pojemności silnika. To dobry przykład tego, że H-D i Hero nie ograniczają się do jednego modelu, lecz rozwijają ofertę z uwzględnieniem konkretnych potrzeb i uwarunkowań na rynku.

 

I dość istotna dla mnie rzecz - nie każdy właściciel Harleya musi identyfikować się z ideologią (kulturą - 1% - dyskusyjna dla mnie kwestia), podobnie jak nie każdy model musi ją symbolizować. Choć jakiś czas temu wyczttałem, że ten mroczny wizerunek ratował markę w latach 80. I doskonale rozumiem co chcesz mi przekazać.

 

*) https://www.scigacz.pl/Mniejszy,niz,Sprint,440,Poznaj,nowego,Harleya,X350T,54941.html?utm_source=rss&utm_medium=link&utm_campaign=rss-rss&query=Java

 

"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Opublikowano
W dniu 4.11.2026 o 16:45, Daito napisał(a):

Ja tam myślę że nie ma co deliberować - czy za słaby czy za mocny, za wysoki czy za niski - to mocno indywidualna sprawa. Da się 125-tką objechać Europę a nawet Świat, jeśli ktoś chce, podobnie jak da się sportowym litrem dojeżdżać do pracy w mieście, albo Hondą Monkey nawet jak się ma 2 m wysokości  - to kwestia tego co kto lubi i jak się czuje... 

Myślę że podyskutować można bardziej o tym że HD kojarzył się zawsze z czysto amerykańskim marszowym motocyklem opartym na sporej V-ce, który połykał kilometry bo po to był zrobiony, przy którego dźwięku silnika można wpaść w błogostan... Potem zrobił się z tego motocykl przygodowy - a przygoda głownie polegała na tym czy dojedziesz czy nie, co się zepsuje a co odpadnie, co dawało spore pole do castonowania tych motocykli i poprawiania producenta... a teraz zrobili "skuter" który wygląda jak cruiser - się po prostu dewaluuje wszystko... i tyle... to tak jakby kupić 911 z litrowym silnikiem do miasta tylko po to żeby mieć znaczek Porsche na masce - oczywiście że można i że nic w tym złego, ale przecież nikt nie musi się tym zachwycać, zwłaszcza że po mieście można jeździć też 911 GT3 RS i to jest klasa w klasie... ;) 

 

Ja jakbym potrzebował małej pojemności - nie koniecznie do miasta, poszedłbym w Royal Enfield'a - wygląda równie fajnie, jest tańszy w zakupie i serwisowaniu i jest duża szansa że są z tej samej fabryki ;) A marka Royal Enfield ma ciekawszą i dłuższą historię niż HD i jakoś bardziej mi pasuje do takiej koncepcji, zwinnego małego korkowego przepychacza... 

Ale ja to ja - a każdy może mieć swoje zdanie... i swoje pomysły.

 

P.S.

A tak mi się jeszcze przypomniało a'propos "drugiego motocykla do miasta" - w moich kręgach "chodzi teoria" że każdy motocyklista powinien mieć trzy motocykle

1. na codzień - do pracy i podnoszenia umiejętności i takie tam normalne sprawy dojazdowe żeby ogarniał, 

2. jeden na długie wyprawy żeby można było po Świecie jeździć... 

3. do "lansu" i na tor. 

Najgorętszy zwolennik tej teorii owszem, ma trzy motocykle do powyższych czynności - tyle że to są trzy Yamaha R1 ALE w różnym malowaniu... :D Tak że wszystko można jak się chce... 

😆 

HD2.png

"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.