Skocz do zawartości

Motocykle


Gość Marcin99

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Dziś na Sycylii spotkaliśmy dwóch chłopaków, Mv Agusta Brutale i Ducati Panigale V4, fajne bajki:

 

 

20261011_134957.jpg

Edytowane przez eye_lip

Instagram.com/horlobby.watches

Opublikowano
W dniu 9.10.2026 o 07:43, Autor1984 napisał(-a):

...i zastanawiam się nad systemem pięta-palce.

 

Testowałem i mi jednak nie podszedł.

Opublikowano
W dniu 3.10.2026 o 14:59, Muzzy napisał(-a):

Dzisiaj kupiony i banan na gębie 😄


Tenere 660 z 1992r w fajnym stanie ma służyć do tułaczki po okolicznych lasach i polnych drogach. 

 

IMG_5360.jpeg

IMG_5361.jpeg

Miałem przez wiele lat dwulampową wersję 660'tki i natłuklem nią ponad 70 tys km. Świetny sprzęt do szwendania się po lepszych i gorszych drogach ale jednak drogach  W teren to raczej szutry czy leśne przecinki bo w błoto sprzęt się z racji wagi nie nadaje. Znaczy dać się da ale są lepsze motocykle do piachu i błota 

IMG_20221212_125848.jpg

Opublikowano

Moto waży ok 180kg, już go 3 razy musiałem podnosic z ziemi i tragedi nie było. Lesne i polne drogi pokonuje bez problemów, dziury też mu nie straszne . W błoto i piach sie specjalnie nie zapuszczam bo mnie to aż tak nie jara. A na co zamieniles ?

Opublikowano

Montaż gniazda usb i gniazda sae do ładowania w zimie 

Ładowarka założona przez moduł Healtech Thunder Box bo nie chciałem ciąć oryginalnej instalacji motocykla 

20261015_150210.jpg

20261015_173212.jpg

20261015_174945.jpg

20261015_174757.jpg

20261015_174626.jpg

Opublikowano (edytowane)
15 godzin temu, Muzzy napisał(-a):

Moto waży ok 180kg, już go 3 razy musiałem podnosic z ziemi i tragedi nie było. Lesne i polne drogi pokonuje bez problemów, dziury też mu nie straszne . W błoto i piach sie specjalnie nie zapuszczam bo mnie to aż tak nie jara. A na co zamieniles ?

Moja zatankowana pod korek ważyła 195 kg a ta z jedną lampa jakieś 190.  Kiedyś ważyliśmy.  Do xtz 660 dokupiłem później lokomotywę xj 900 s i ta dopiero wazy bo prawie 280 kg😝.  Przez kilka lat miałem obydwie ale znajomy odkupił ode mnie xtz i zostalem z yamahą xj diversion. Tez pancerny sprzęt na dlugie trasy.

Co do xtz to polecam forum www.xtzclub.pl . Kopalnia wiedzy wszelakiej o tenerkach no i grupa fajnych ludzi. Choć starymi tenerami malo kto tam już jezdzi to nadal regularnie sie spotykamy

Edytowane przez Piotr.13
Opublikowano

Pierwsze 1000 mil za mną!

...dB killer poszedł w odstawkę, fajnie parska ;) 

20261016_161740.jpg

20261016_161744.jpg

"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Opublikowano

Z tego ujęcia nie widać ale mam nadzieję,  ze uchwyt do fona masz z amortyzacją uchwytu. Inaczej po paru tysiącach kabelek wytłucze gniazdo od ładowania i telefonu nie da się ładować. Optyka od aparatów też średnio dobrze znosi motocyklowe wibracje

Opublikowano
Godzinę temu, Piotr.13 napisał(-a):

Z tego ujęcia nie widać ale mam nadzieję,  ze uchwyt do fona masz z amortyzacją uchwytu. Inaczej po paru tysiącach kabelek wytłucze gniazdo od ładowania i telefonu nie da się ładować. Optyka od aparatów też średnio dobrze znosi motocyklowe wibracje

Jest. Jednak ten telefon to trupek tylko do nawi. Do tłuczenia. Jeździ ze mną na 3 motocyklu 

Opublikowano (edytowane)
17 godzin temu, Autor1984 napisał(-a):

dB killer poszedł w odstawkę

U mnie wujek w hd też nie ma ani kuzyn. Jak jechałem za nimi na wycieczce 400 km to myślałem, że mnie szlag trafi 🤣

Edytowane przez egzo18
Opublikowano
6 godzin temu, egzo18 napisał(-a):

U mnie wujek w hd też nie ma ani kuzyn. Jak jechałem za nimi na wycieczce 400 km to myślałem, że mnie szlag trafi 🤣

Dziś Kolega jechał za mną ponad 100km, mówił, abym nie wracał do db killera, bo jest OK. 

"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Opublikowano
7 minut temu, Autor1984 napisał(-a):

Dziś Kolega jechał za mną ponad 100km, mówił, abym nie wracał do db killera, bo jest OK. 

Ja jestem po prostu wyczulony mocno. Tak samo jeżdżę prawie zawsze w stoperach

Opublikowano
W dniu 16.10.2026 o 08:56, Piotr.13 napisał(-a):

Moja zatankowana pod korek ważyła 195 kg a ta z jedną lampa jakieś 190.  Kiedyś ważyliśmy.  Do xtz 660 dokupiłem później lokomotywę xj 900 s i ta dopiero wazy bo prawie 280 kg😝.  Przez kilka lat miałem obydwie ale znajomy odkupił ode mnie xtz i zostalem z yamahą xj diversion. Tez pancerny sprzęt na dlugie trasy.

Co do xtz to polecam forum www.xtzclub.pl . Kopalnia wiedzy wszelakiej o tenerkach no i grupa fajnych ludzi. Choć starymi tenerami malo kto tam już jezdzi to nadal regularnie sie spotykamy

 

 

Te 190kg to dla mnie waga lekka, drugi motor po zalaniu to ok 350 kg ;)

 

Sprawdze to forum dzieki!

Opublikowano

Test - V7 Sport.

 

Muszę przyznać że jestem w tej grupie którą praca tego silnika i związana z nim charakterystyka totalnie kupiła, było super.

20261015_123849.jpg

20261015_123821.jpg

Instagram.com/horlobby.watches

Opublikowano
24 minuty temu, eye_lip napisał(-a):

Test - V7 Sport.

 

Muszę przyznać że jestem w tej grupie którą praca tego silnika i związana z nim charakterystyka totalnie kupiła, było super.

20261015_123849.jpg

20261015_123821.jpg

Piękny motocykl, wpadł na listę zakupową? Nie jeździłem nigdy Moto Guzzi, może w przyszłym roku nadrobię ten brak.  Ja dawno temu wzdychałem do takiego:

 

MOTOGUZZIV11LeMansNeroCorsa-4759_1.jpg

Opublikowano
W dniu 26.09.2026 o 20:33, Autor1984 napisał(-a):

Dziś, po powrocie z wakacji, czekała mnie największa nagroda, a właściwie puchar za cel, który jeszcze kilka miesięcy temu wydawał się dość odległy. Odebrałem motocykl.

Czy miałem obawy? Oczywiście, że tak. Heritage Classic to maszyna ważąca na sucho niemal 330 kg, a po doliczeniu płynów i kierowcy robi się z tego naprawdę poważna masa. Tym bardziej, że moje doświadczenie motocyklowe jest bardzo krótkie.

Motocykl pojawił się w moim życiu właściwie dopiero wraz ze szkołą jazdy. 21 sierpnia miałem pierwsze zajęcia, a 16 września zdałem egzamin praktyczny. I to był początek całej tej historii...

Dlatego dzisiejszy odbiór miał dla mnie dodatkowy wymiar. Motocykl odebrałem w salonie Harley - Davidson w Toruniu, a ponieważ sam jestem z Bydgoszczy, czekała mnie od razu pierwsza samodzielna trasa międzymiastowa. Po raz pierwszy miałem prowadzić maszynę, która jest niemal biegunowo odległa od tego, na czym uczyłem się jeździć(MT-07).

I właśnie różnica gabarytów jest pierwszą rzeczą, którą się odczuwa. To zupełnie inny motocykl. Inna masa, inna geometria, inny sposób reagowania na ruch kierownicy i przede wszystkim zupełnie inny sposób odczuwania maszyny pod sobą.

Mam dodatkowo pewne ograniczenie dotyczące lewej nogi - brak więzadła krzyżowego w kolanie powoduje jego niestabilność i utrudnia mi stabilizację stawu. Na postoju rzeczywiście wymaga to trochę większej uwagi. Nie zamierzam jednak robić z tego większej przeszkody, niż jest nią w rzeczywistości. Człowiek potrafi przekraczać ograniczenia, które z pozoru wydają się znacznie poważniejsze, więc i z tym można sobie poradzić.

Najciekawsze było jednak to, co wydarzyło się chwilę po odebraniu motocykla.

Kiedy miałem pierwszy raz wyjechać z garażu dealera, pojawiła się niepewność. Trudno, żeby jej nie było. Wsiadam na prawie 330-kilogramową maszynę, którą "znam" od kilku minut, i mam nią wyjechać w świat.

Zrobiłem trzy rundy po placu.

I właściwie po trzeciej coś się przestawiło.

Niepewność zaczęła ustępować, a na jej miejsce pojawiło się dokładnie to, po co człowiek w ogóle siada na motocyklu - przyjemność z jazdy (pytanie kierownika salonu: jesteś gotowy? - TAK!).

Najpierw stacja paliw, a później droga z Torunia do Bydgoszczy. I wtedy już wiedziałem, że wybór był właściwy.

To jest zupełnie inne doświadczenie niż jazda motocyklem szkoleniowym. Heritage nie próbuje być lekki, zwinny i niewidoczny pod kierowcą. On jest obecny cały czas. Czuje się jego masę, moment obrotowy, gabaryt i sposób, w jaki porusza się po drodze. Jednocześnie po ruszeniu ta ogromna masa przestaje być problemem. Motocykl prowadzi się niezwykle naturalnie, a jego zachowanie jest dużo bardziej przewidywalne, niż można by sądzić, patrząc wyłącznie na liczby.

Zrobiłem dziś około 140 km.

I chyba najlepiej potrafię opisać to jednym skojarzeniem: jest niemal tak, jakbym po raz pierwszy po długiej podróży wracał samochodem do domu. Z tą różnicą, że tym razem nie siedzę zamknięty w kabinie. Jestem częścią tego, co dzieje się wokół mnie.

A jutro pierwsza jazda w grupie.

Po jednym dniu mogę powiedzieć jedno: jest naprawdę dobrze.

Bardzo dobrze ;) 

 

Odbiór1.png

Odbiór2.png

20260926_163722.jpg

20260926_131046.jpg


Łukasz, grubo! Za dzieciaka zawsze śliniłem się za harleyami. Chociaż bakcyla motocyklowego ostatecznie nigdy nie złapałem (mama mocno o to dbała).

 

1 godzinę temu, eye_lip napisał(-a):

Test - V7 Sport.

 

Muszę przyznać że jestem w tej grupie którą praca tego silnika i związana z nim charakterystyka totalnie kupiła, było super.

20261015_123849.jpg

20261015_123821.jpg


Fajny. Widać Filip, że motocykle coraz większe, ale z kolorem jesteś stabilny 😉

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.