Tak się czasem zastanawiam po co Casio robiło inne g-shock'i... Oczywiście świetne są i cyklicznie każdy nowy model zadziwia mnie różnymi szczegółami dopracowanymi do perfekcji - bardziej precyzyjnymi i lepiej wyregulowanymi mechanizmami - w sumie jest tak od pojawienia się MT-G1000S który był dopracowany genialnie a dalej było tylko lepiej (szczególnie jeśli chodzi o metal) - niemniej jako zegarek użytkowy, GW-5000 o jest szczyt którego nie da się chyba przeskoczyć - obstawiam że Ci z nas którzy go mają i tak nie wykorzystują w pełni jego możliwości.
Jasne że są teraz urządzenia zwane "zegarkami", które mówią mi kiedy jestem zestresowany, kiedy mam przestać biec, kiedy mam za wysokie tętno, baaa... nawet kiedy mam się napić płynu (o takich które sygnalizuję kiedy mam się pozbyć płynu jeszcze nie słyszałem ale myślę że to kwestia czasu...) - tyle że w Świecie gdzie mamy samochody które same parkują, motocykle wyposażone w 7 map - w tym dwie do jazdy na jednym kole (t<-to sarkazm) zastanawiam się czy to potrzebne aby... bo przecież każdy z nas chyba wie i powinien potrafić bez wspomagaczy...
tak sobie pozwoliłem... oczywiście nie chciałem nikogo urazić, czy coś w tym stylu...