-
Liczba zawartości
7597 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
15
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Daito
-
Przypomnisz co to za model?
-
@ptaku2 podał numer modułu w pierwszym poście to 1545 - to ten sam moduł co 3229 - tam jakieś drobne zmiany są tylko dotyczące (o ile dobrze pamiętam) kalendarza. Do DW-5600 pasują wszelkie moduły od DW-5000 DW-5030-X DW5035X itd - daje to sporą przestrzeń do modyfikacji tego zegarka nie tylko na polu "ciuchów" ale też wyświetlacza, czy całego modułu - ja np. nie mam cierpliwości do przekładania wyświetlaczy, ale na forum są i tacy specjaliści.
-
Tak na szybko, jak bawiłem się w składanie g-shock'ów to w większości przypadków kupowałem części tutaj https://www.swiatzegarkow24.pl/szukaj?controller=search&s=DW-5600&order=product.position.desc ale obecnie widzę że nie ma modułów dostępnych. Nie mam pojęcia co mogło się stać, ale jeśli bateria jest sprawna to faktycznie coś mogłeś zewrzeć albo coś mogło się "od lutować". Nie wiem czy jest sens szukać modułu - może lepiej jest wymienić zegarek, no chyba że zapolujesz na moduł do DW-5030 np.: ten: https://allegro.pl/produkt/oryginalny-mechanizm-modul-casio-dw-5030-dw-5030d-1-1e4ac727-10b3-4c8a-8e90-c7eda96f770a?offerId=18509896042 wtedy sens jest - i jak założysz szybko to zauważysz A jak wygląda "kostka" z tym modułem możesz zobaczyć wpisując w google DW=5030D-1 zegarek ten co prawda w oryginale posiada metalową kopertę ale moduły są zamienne z DW5600
-
Jak ma czarne wskazówki to rewelacja - jak "srebrne" to kolejny "spaprany" projekt.
-
Zapytaj kogoś Ja chciałem sprzedać DL'a ale - nie bardzo widzę co mógłbym kupić w zamian, emocji szybkości może DL nie daje ale to solidna i niezawodna konstrukcja - dojedzie wszędzie i zawsze, nigdy się nie zepsuł, zawsze odpala - nawet po zimie w garażu - odgruzowałem go po poprzednich właścicielach i wiem co mam... sprzedam i jeśli nie kupię w zamian nowego, a nowości mnie nie pociągają zbytnio, tylko używkę to znowu mnie czeka wszystko od nowa tyle że za większą kasę - więc po co? Teraz wiem co mam, a jak chcę szybciej to mam VFR... Też emerytka ale potrafi zawstydzić nie jednego młodego, oczywiście w miarę rozsądku, bo jak rozsądku brak to w mieście na światłach można w 3s stracić prawo jazdy na trzy miesiące... a w moim wieku to już tak nie wypada...
-
Po co? Szkoda czasu - zaraz coś będziesz szukał...
-
Mogą nie mieć części - cena tych mechanizmów jest taka że bardziej się opłaci wymienić mechanizm niż kombinować z częściami.
-
To nie Ty powinieneś udowadniać że ktoś pomógł się motocyklowi wywrócić tylko sąsiad powinien udowodnić że motocykl się wywrócił i wskazać ewentualnego sprawcę - jeśli motocykl jak go zostałeś stał tak jak go postawiłeś to raczej nie wierzę że wiatr i nie bardzo wyobrażam sobie jaki by to wiatr musiał być żeby motocykl stojący na centralnej nóżce albo bocznej wywrócić... przestrzeń musiałaby być otwarta raczej... w/g mnie szanse są nikłe aby to wina motocykla była. W naszym prawie winę należy udowodnić - w innym wypadku to pomówienie jest i tyle.
-
W grupie fanów Tissot, Doxa czy Longines też ludzie szukają używek a grupy są dużo większe Napisałem wyżej że to limitacja tarczy a nie zegarka. Nawet jeśli... to co z tego wynika?
-
Dylemat przed zakupem - trwałość mechanizmu solarnego
Daito odpowiedział bubus → na temat → Jaki zegarek...
Mam mam trzy g-shock'i z solarem GWM-5610 - z tym że to bardziej szanownej sikor ma go ponad 10 lat i działa - aku cały czas na H, GW-5000 jest mój, mam go krócej niż szanowna i noszę rzadziej ale aku cały czas na H, z tym że leżakuje na półce żeby łapał światło, i GBD H2000 - od dwóch miesięcy z tym że ten, prócz solaru ma możliwość ładowania, naładowałem go raz, zaraz po zakupie, noszony co jakiś czas bateria na ful - z tym że nie używam funkcji smart ani GPS funkcjonuje u mnie jako zwykły zegarek. Miałem też sporo innych "G" od Casio z solarem i multi bandem kilka Citizenów z solarem i radiem i nigdy żadnych problemów nie było - moim zdaniem zakup "kwarca" ma sens tylko w tedy jak ma solar i synchronizację radiową bo się robi zegarek totalnie bezobsługowy na długie lata. Jasne że aku się kiedyś zużyje, ale koszt jego wymiany jest porównywalny z kosztem wymiany baterii. Moim zdaniem nie ma się czego obawiać. -
Nie zgodzę się - po pierwsze musisz znaleźć kogoś kto chce Zelos'a, komu on się podoba i kto myśli tak jak Ty - wbrew pozorom to nie taki łatwe, przekonał się o tym każdy kto próbował odsprzedać zegarek z mikro-brandu. Druga sprawa to nie zegarek jest limitowany do 150 szt. tylko zegarków z daną tarczą jest 150szt - kolor tarczy to kwestia gustu... podobną sztuczkę stosują niemal wszyscy łapiąc na te "cyferki" - limitacja tarcz to zarówno kij jak i marchewka - bo aby odsprzedać musisz znaleźć kogoś kto ma taki sam gust jak Ty, a to co dla Ciebie jest "ładne" nie musi być ładne dla mnie. Zegarki z mikro-brand'ów, o ile nie są wierną kopią, są przeważnie świetną propozycją dla kogoś kto chce coś wyjątkowego, czego wartość doceni tylko On bo nie należy się spodziewać że przechodzień na ulicy powie Ci "o jaki fajny Zelos, Gruppo Gamma, Magrette, czy Steinhart"... najważniejsze to żeby "japa" się cieszyła temu kto go zakłada na rękę - a jak nawet się komuś spodoba i zapyta Cię o markę to z dużą dozą prawdopodobieństwa zapomni ją zanim dotrze do komputera aby sprawdzić co to za marka. Co nie zmienia faktu że technicznie podlinkowany przez Ciebie Zelos to świetna propozycja - o ile komuś się podoba tarcza, cena która wyjdzie finalnie po doliczeniu kosztów też nie jest zła - ...
-
Co to znaczy "warte uwagi"? To mój Orient Ray pierwszej generacji - kupiłem go w październiku 2012 roku za 620PLN - jakiś czas temu mogłem go sprzedać za dwukrotność tej ceny... nie sprzedałem bo... już takich nie robią. To mój Breitling Avenger Seawolf - kupiony jakiś czas temu... za cenę X - dzisiaj nikt nie zapłaci mi tyle... choć też już takich nie robią. No to który jest wart uwagi? Który jest lepszy? Który lepiej wykonany? I dlaczego Orient? Porównywanie zegarków do siebie nie ma sensu bo w zakupie zegarka może i chodzi o wartość ale na pewno nie zegarka. Do autora tego tematu: jeśli podoba Ci się Tissot i stać Cię na niego kup i nie zastanawiaj się to dobra i stara marka, była i pewnie długo jeszcze będzie na rynku, łatwy i stosunkowo nie drogi serwis, mechanizm sprawdzony i prosty w obsłudze - pewnie na jednym zegarku się nie skończy, bo tak to już z nami bywa, są na tym forum prawdziwi hurtownicy, którzy mają sporo zegarków, są też tacy przez których ręce przeszło kilkaset albo może i więcej modeli różnych marek i różnej ceny zakupu - ale oni z reguły nie wypowiadają się w takich tematach, a jak będziesz kupował kolejny to już będziesz bardziej zaznajomiony z tematem i wybór będzie... jeszcze trudniejszy Pozdrawiam i radości z zakupu życzę. Edit: a do kolegów "porównujących" - jak chcecie porównywać wartość zegarków to porównujcie ceny używek, to daje realny obraz tego co warto a czego nie warto kupić, jeśli mówimy o realnej wartości zegarka.
-
-
Od października 2012 roku u mnie i dalej cieszy
-
Półtora miesiąca na łapie - z przerwami na inne - bez ładowania, funkcje smart wyłączone, czyli użytkowany jako zwykły "G". Myślę że w takim wypadku solar swobodnie da radę utrzymać zegarek w dobrym zdrowiu, bez konieczności ładowania
-
Dziękuję - wiem że to nie Mazury, ale... zawsze ciągnęło mnie nad "bajora"... Moja ostatnia wycieczka w ubiegłym roku 10- tego grudnia była w to samo miejsce, więc pierwsza dłuższa w tym roku 7-mego marca, musiała się zacząć od miejsca w którym ubiegły rok się skończył... żeby ciągłość była. Moto inny ale frajda ta sama.
-
Wskazówki bez lumy?
-
Tydzień i dwa dni u mnie - przez pierwsze dwa dni miał włączone wszystko co się da żeby sprawdzić co i jak działa i spersonalizować ustawienia (niektóre da się jedynie przez aplikację), po tym okresie wyłączone funkcje smart potem naładowany do pełna i 7 dni na łapie z włączonymi funkcjami podstawowymi i sporadycznymi pomiarami tętna, oraz włączonym krokomierzem - nie da się go wyłączyć - i obstawiam że jeśli się GBD-H2000 użytkuje "normalnie" jak zegarek i czasami tylko włącza stałe monitorowanie tętna, pomiar saturacji i takie tam... to ładowanie nie będzie potrzebne. Co prawda przez tydzień napis HIGH z baterii zniknął i są w tym miejscu wszystkie "kostki" baterii więc obstawiam że jakby było więcej słońca to HIGH nadal by świecił. Co do wygody noszenia to mile mnie zdziwił - zegarek budową jest bardzo podobny do GW-9400 tyle że jest mniejszy, ergonomia bezela jest zdecydowanie lepsza, bez trudu chowa się pod mankiety większości kurtek - zimą nie jest to dobre bo dodatkowo ogranicza dostęp światła - "uszy" i mocowanie paska są genialne - miałem wiele modeli g-shock, od GW-5000 przez wszelkie wariacje wsteczne (czyli DW-5XXX) tej koperty, większość modeli "master" - chyba wszystkie modele GW-XXXX i sporo innych i poza "kostką" pod względem wygody żaden nie ma startu do GBD-H2000. Gęstość dziurek na pasku i sam pasek zdecydowanie bardziej przyjazny niż w innych znanych mi "G", sama długość zresztą też - na moim skromnym 20-21cm nadgarstku jest jeszcze spory zapas - pomysł z "wypustką" na szlufce, znany mi już wcześniej z Garmina Instynct 1, też mocno trafiony - jeśli biomasa z której pasek jest wykonany będzie tak żywotna jak np.: w Instynct'cie (choć tam jest chyba silikon) to pełen szacunek... Kupując zegarek liczą się dla mnie trzy rzeczy: 1. wygląd - zegarek musi mi się podobać - to wiadomo kwestia gustu, mnie spasował. 2. wygoda - musi się go nosić bez wkurwu i nie może przeszkadzać, do dzisiaj pamiętam jak GWG-1000 wylądował w plecaku bo choć wygodny na nadgarstku przeszkadzał w aktywności hacząc o linki i karabińczyki uprzęży. 3. musi się mieścić w rękawicy motocyklowej - to moje drugie, a może nawet pierwsze, hobby a moje zegarki są noszone co dzień więc nie wyobrażam sobie zmiany zegarka jak zakładam kask. Wszystkie te aspekty GBD-H2000 spełnia - choć przyznam że w pkt. 3 nie wierzyłem, do momentu sprawdzenia. Jedyne co mi w nim przeszkadza to białe napisy na bezelu - ale to mam zamiar zmienić na stałe jak tylko uda mi się kupić drugi bezel. Nie bardzo potrafię jednak powiedzieć dla kogo jest ten zegarek - bo smart-watch to to nie jest to akurat u mnie na plus bo nie jestem zwolennikiem stałego monitoringu mojej pozycji na mapie świata, ani stałego "kontaktu z bazą" - zwykle jak tylko mogę to "zapominam" telefonu, na wakacje wybieram miejsca gdzie zasięg GSM jest kiepski, a jak jestem w domu to telefon jest "dupnięty" w stałym miejscu na półce i naprawdę nie interesuje mnie kto dzwoni... Nie nazwałbym go też zegarkiem sportowym pełną gębą bo w tej cenie można kupić coś co jest bardziej wyspecjalizowane i przydatne w określonej dyscyplinie sportu, a aktywność funkcji życiowych można dokładniej określić na podstawie znajomości swojego organizmu - na tym polu przydatność tego typu urządzeń widzę jedynie w przypadku konieczności określenia czasu zgonu nosiciela bez obecności lekarza ostatniego kontaktu... (to żart - nie bijcie ). Moim skromnym zdaniem to kolejny zegarek dla miłośników marki - tyle że ten da się normalnie nosić bo jego proporcje na ręce nie są szokujące, a wytrzymałość w dalszym ciągu jest imponująca. Reasumując: zakumplowaliśmy się..
-
Sprawdzę i napiszę.
-
Znajomy ma poprzednika czyli GBD-H1000, wykorzystuje go jako codzienny zegarek i sporadycznie coś tam mierzy prócz tętna, zgubił ładowarkę ponad dwa lata temu i cały czas ma naładowany na ful więc obstawiam że nie jest źle... Ja z autopsji nic nie powiem bo mam go dopiero od ... chwili i przymierzam się do wdrożenia kilku zmian w wyglądzie - na razie jest tymczasowo...:
