Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
pmwas

Amerykańskie zegarki kieszonkowe

Recommended Posts

Ostatnnio wpadł mi w ręce taki Illinois. Z zewnątrz - typowa zdobiona amerykańska kieszonka z lat '20. Niesamowity jest natomiast pokazywany tu mechanizm, który pod względem wykonczenia jest praktycznie poza zasiegiem Szwajcarskich mechanzimów z tej klasy. Warto zauważyć, że nie jest to wcale bardzo wysokiej klasy mechanizm - typowa klasa średnia 17 kamieni, adjusted. Natomiast wykonczenia są, jak na tą klasę, nieziemskie :) Warto jeszcze dodać, ze (co na zdjęciu nie wyszło) koła mechanizmu i szatony są złocone - po prostu coś wspaniałego!

 

post-2232-0-84037200-1331582568.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

Edited by pmwas

Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Illinois zawsze było z tego znane, i jak widać, najbardziej zasłużenie. Pewne różnice dotyczą grupy zegarków naręcznych, które, co w tamtych czasach było częste, mają werki kupione u innego dostawczy tzw. o ile mnie pamięć nie myli, "pre-Illinois".

 

Gratuluję nabytku!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybaczcie że trochę off, ale ile trzeba dac za taki werk - zauroczył mnie do tego stopnia, że zamarzyła mi się pasówka z przeszklonym deklem. Czy da się kupic same werki - niszczenie ładnie zachowanej kieszonki by mnie bolało jednak.

Share this post


Link to post
Share on other sites
;) piękny jest ten mechanizm !

CДEЛAHO B CCCP - najlepsze zegarki na świecie !!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Voli - poszukaj na Ebayu. Jeśli masz konto PayPal, i znasz angielski, to ładnych mechanizmów w niezłym stanie zawsze trochę jest. Ja za ten dałem stówkę (!), ale niestety ma walniętą ośkę - tzn chodzi, ale wychylenia balansu w pozycji taczą do dołu sa bardzo małe...

 

P.S. Nawet teraz jak wpiszesz "illinois movement" na ebay.com to jest sporo pięknych bezdomnych mechanizmów. Niestety w większosci mają połamane ośki, ale są też sprawne :)

Tylko trzeba chyba szukac późnych wersji z wałkiem mocowanym w mechanizmie, a nie w kopercie - to jest ogromna wada mechanizmów Made in USA - wałek w kieszonkowych w większości jest częścią koperty, co utrudnia wymianę wałka, a nawet koronki :) Ewentualnie można spróbować skopiować konstrukcję z USA przy produkcji koperty, ale byłoby to pewnie dosć drogie i wymaga trochę miejsca, co jeszcze zwiększyłoby rozmiary koperty...

Edited by pmwas

Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu jeszcze jeden Amerykaniec, któru ostał się w mojej kolekcji (nie opłacało się go sprzedawać i teraz po pewnym czasie w sumie się cieszę :) ). Trochę dezel - widać, że duuuużo przeżył - tarczy ostała się jedna z trzech nóżek, a z mechanizmem całkiem niezły zegarmistrz nie mógł sobie poradzić. Mnie poszło lepiej - po wielu godzinach udało się wyprostować mocno pogięty włos, ale też swoje dołozyłem, bo przy próbie odkręcenia zapieczonego wkrętu balansu urwałem łeb :). Teraz już wiem, ze jak nie idzie, to rzeba spróbować z innym :) Jak taki gwint wpływa na wyważenie balansu, chyba wszyscy wiemy, zresztą sam balans jest też w fatalnym stanie, bo ktoś podpiłowując wkręty podpiłował też balans przy okazji. Ale, jak widać, chodzi (a jak nie widać nawet dość dokładnie do kilku minut na dobę), wiec moje działania, nawet pomimo tego &*^%$% wkrętu odniosły pozytywny skutek:

 

post-2232-0-48675700-1331584931.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

Jak widać piękna, choć nieco zmęczona zyciem "osiemnastka" z ok 1900 roku. Kamienie oprawione w zloto i regulator Chalmer'a.

 

I jeszcze włos - pod lupą widać drobniutkie niedociagnięcia, ale w porównaniu z wyjściowym stanem (nie chwaląc się, oczywiście :) ) malina :)

 

post-2232-0-20012300-1331584933.jpg


Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kaido2

Domyslam sie ze juz zapewne przeswietliles caly ten balans, jednak jakby co to napisze.Taki stan rzeczy niekoniecznie jest powodem walnietej oski,poniewaz to moze byc rowniez wina peknietego kamienia lozyskowego badz nakrywkowego w balansie,lub tez lozysko ma uszczerbienie albo jest wyrobione,lub na wieksza oske(wymienione na nieprawidlowe).Musialbys odkrecic nakrywke i zobaczyc jak tam to wyglada.Moze sie okazac ze jest tam spory syf i to jest powodem takiego stanu.Przyczyna takiego zachowania moze tez byc krzywy jeden z czopow,ktorego przy drobnej wprawie mozna naprostowac.Gratuluje dobrej roboty,bo zeby wyprostowac tak wlos to trzeba sie troche nameczyc.Racja, wykonanie automatu na lamanym walku to nie taka prosta sprawa.

Edited by kaido2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś był zasyfiały. Dałem go do czyszczenia, bo widać było, ze już bardzo długo nie był i okazało się, że oś jest mocno wytarta. Do tego troszkę rdzy na regulatorze i włosie - widac, że się delikatnie zamoczył i mimo to był zmuszany do dalszej pracy...

Edited by pmwas

Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kaido2

Na wytarte oski jest sposob,powiedzmy do 1/2 zuzycia czopa osi balansowej da sie cos jescze zrobic.Mysle ze byl przechowywany w zlych warunkach(duza wilgotnosc,zero wentylacji).Regulator i wlos to czesci ktore pierwsze reaguja na chociazby zawyzona wilgotnosc powietrza.Mam wiele werkow gdzie wlos i regulator jest z lekka korozja, a reszta elementow jest ok.Po nawet lekkim zamoczeniu zaczela by gnic os balasowa i czesciowo osie w poblizu z kotwica wlacznie, a takze byla by plama(ciemna z ewentualna zielenina) na plycie w miejscu zalania,kola mialyby przebarwienia w miejscu zetkniecia z woda/wilgocia.Tak pozatym to werk warto robic(porzadna maszyna), osie a zwlaszcza czopy na nich sa naprawde twarde i taki werk musi naprawde wiele lat przepracowac aby zuzyc os na tyle by mechanizm zatrzymywal sie w jednej pozycji.

Edited by kaido2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moze i racja. Co do osi - niestety nie znam nikogo, kto na bank zrobiłby to dobrze. Ostatnio każda próba dorobienia ośki kończyła się uszkodzeniem balansu, mocowania włosa itp i nigdy to nie działało dobrze. Dlatego trzymam go sobie tak, jak jest, zwłaszcza, że ośkę można bez problemu kupić na eBay. Tylko zawsze jakoś kasa bardziej potrzebna jest gdize indziej :)


Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kaido2
post-0-0-63247900-1331585282.jpg<

post-0-0-01515500-1331585281.jpg

Edited by kaido2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za ofertę, będę pamietał. Chwilowo nie mam jakoś ochoty się z nim rozstawać, bo robi za ozdobę i pięknie wygąda :). Poza tym może jednak skuszę sie na ośkę NOS z eBay i będzie duzo łatwiej :)

 

BTW szkoda, że wcześniej nie wiedziałem - mam jeszcze jednego Illinoisa, bardzo rzadki model, który kompletnie nie ma osi i ma pogięty balans. Kolega Safinowski obiecał się nim zająć, ale już od dwóch lat zaczyna go robić... Twierdzi, że wiek robi swoje i nie ma siły, co jest zrozumiałe, ale od 2 lat zegarka nie widziałem...

Edited by pmwas

Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kaido2

2 lata to sporo.Fakt ze u mnie niektore sztuki troche leza( nie 2 lata),jednak jest to spowodowane nadmiarem cykaczy do roboty,oraz poziomem trudnosci napraw.Nieraz po zrobieniu pojawiaja sie nowe problemy, gdyz nie wsyzstko od razu jest sie w stanie wylapac i trzeba ponownie rozbierac poprawiac i znow testowac.Niektore sztuki trzeba robic od zera to jest nabijac od nowa caly komplet lozysk, wstawiac palety, robic balans od 0.Duzo czase tez zajmuje szukanie odpowiednich czesci( nie wszytko mam).Jakby doszlo do naprawy ktoregokolwiek z werkow to najlepiej ugadalibysmy sie np; z poczatkiem pazdziernika w tej sprawie i oske mozna by bylo ewentualnie nabyc w wypadku kiedy ja takiej bym nie mial.Dlaczego dopiero pazdziernik,poniewaz najpierw chce skonczyc sztuki ktore obecnie robie,a nie chce brac niczego na zbedne lezakowanie.Mysle ze zrobienie ktoregokolwiek z werkow to max miesiac wizyty u mnie (testy, poprawki etc).

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jeszcze pogladowo taki z wlosem z elinvaru:) coprawda juz produkcja po przejeciu fabryki przez Hamiltona

 

%3Ctable%20style=IMGP0026.JPGFrom Drop Box">


Od wielu już lat liczne wypowiedzi uczonych i fantastów obracają się wokoło pytania: ,,Czy poza Ziemią istnieje życie rozumne?''. Słysząc je mam ochotę spytać, skąd bezwzględna pewność, że na samej Ziemi istnieje to rozumne życie

 

Adam Wisniewski - Snerg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mniam! Toz to Bunn :o!!! Top Class, po prostu miodzio <_<


Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mniam! Toz to Bunn :o!!! Top Class, po prostu miodzio <_<

 

Jak ktos potrzebuje sprezyne do naprawy takiego cuda to mam 2 do 60 godzinnych - po koszcie przesylki:)


Od wielu już lat liczne wypowiedzi uczonych i fantastów obracają się wokoło pytania: ,,Czy poza Ziemią istnieje życie rozumne?''. Słysząc je mam ochotę spytać, skąd bezwzględna pewność, że na samej Ziemi istnieje to rozumne życie

 

Adam Wisniewski - Snerg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dajesz edystu i kasujesz całą treść posta, wpisując na to miejsce "dubel". W twoim Illinoisie jest zwykły regulator precyzyjny "łabędzia szyja". W XIX wieku firmy z USA prześcigały się w tworzeniu efektownie wyglądających regulatorów, bo mechanizm kupowało się osobno, a taki gadżecik jak reg. Chalmer'a mocno przyciągał uwagę <_<. Konstrukcja "osiamnastek" wywodzi sie bezpośrednio z tradycji zegarmistrzostwa angielskiego, więc konstrukcyjnie są bardzo podobne. To już jednak trochę nowszy model. Też zresztą piękny :lol:

Edited by pmwas

Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dawniej to byli zdolni ludzie. Coś takiego potrafili zrobić recznie, bez komputera. I w dodatku ozdobić werk, którego i tak nie widać!!!! Komu dziś by się chciało????

Szkoda, że na zdjęciach tego nie widać ale te zdobienia mają w sobie coś z hologramów. Jak coś takiego się robi? (-ło?) Czy ma to swoją nazwę?


Tempus fugit - ... zegarek manet

Share this post


Link to post
Share on other sites

Amerykanie używają okreslenia "damaskeening". Czy w polskim jest - nie wiem. Robi się je metodą bardzo niewielkich, płytkich rysek. Zaawansowane formy byłt dwukolorowe, np Illinois często wykańczał najlepsze mechanizmy w srebrno-złota szachownicę.

Edited by pmwas

Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bunn kolegi Cytochroma powalający. Jeszcze 161 A.

Pozazdrościć można.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Alez dziekuje ale nie ma czego zazdroscic - stety wiekszosc znajomych zbieraczy w mojej okolicy preferuje kieszonki:) a ja piekno doceniam ale jakos nie widze sie z kieszonka w pracy aczkolwiek przyjemnosc z ogladania i zabawy takim cudem jest :D

Pozdr

Rafal


Od wielu już lat liczne wypowiedzi uczonych i fantastów obracają się wokoło pytania: ,,Czy poza Ziemią istnieje życie rozumne?''. Słysząc je mam ochotę spytać, skąd bezwzględna pewność, że na samej Ziemi istnieje to rozumne życie

 

Adam Wisniewski - Snerg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dawniej to byli zdolni ludzie. Coś takiego potrafili zrobić recznie, bez komputera. I w dodatku ozdobić werk, którego i tak nie widać!!!! Komu dziś by się chciało????

Szkoda, że na zdjęciach tego nie widać ale te zdobienia mają w sobie coś z hologramów. Jak coś takiego się robi? (-ło?) Czy ma to swoją nazwę?

 

To moze dodam iz tradycja w usa przy niektorych wczesnych manufakturach oraz topowych seriach illinois bylo wykonanie calego zegarka od poczatku do konca przez jednego zegarmistrza - sygnowane to bylo pocztakowo inicjalem a potem numerem,

cos pieknego ale jak to moj kolega klnie - nawet jak taki sam to czesci sie lekko nie przelozy - wszstko trzeba dopasowywac - kazdy z nich to czesto osobne dzielo sztuki:)

 

pozdr

 

Rafal


Od wielu już lat liczne wypowiedzi uczonych i fantastów obracają się wokoło pytania: ,,Czy poza Ziemią istnieje życie rozumne?''. Słysząc je mam ochotę spytać, skąd bezwzględna pewność, że na samej Ziemi istnieje to rozumne życie

 

Adam Wisniewski - Snerg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest spam01

Mimo, że te zegarki nie są najwyższych lotów to jednak wizualnie robią wrażenie. W europejskich produkcjach to zdobienia mechanizmów o tej jakości to raczej rzadkość. I choć są trochę kiczowate to miło się je ogląda

 

Waltham 0 size model 1891 z roku 1897 - średnica mechanizmu 28 mm

dscf5413.jpg

 

Waltcham 12 size z roku 1897 - średnica mechanizmu ok 37 mm

dscf5300.jpg

 

Elgin 16 size z roku 1903 - średnica mechanizmu ok 42 mm

dscf5113.jpg

 

Hampden 16 size z 1908 roku - średnica mechanizmu ok 42 mm

dscf5526.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.