Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

LAIK1972

Czy manufaktury to ...... manufaktury

Rekomendowane odpowiedzi

Korci mnie skorzystanie z Waszej wiedzy, szczególnie tej, pozyskanej z wizyt u producentów zegarków.

Mówimy o szwajcarskich manufakturach, ale czy faktycznie są to manufaktury.

Weżmy jako przykład JLC - ile w tych zegarkach jest praczy ręcznej, gdzie mistrzowie zegarmistrzostwa składają te dwieście kilkadziesiąt elementów w przepiękną całość.

Być może jednak produkcja jest wysoce zautomatyzowana, a udział pracy ludzkiej ograniczony doi minimum.

Jakie były Wasze wrażenia z tych wizyt i czy czar manufaktury nadal istnieje, czy automatyzacja procesu produkcji również tutaj zaczyna dominować. Jasne, że w Tissocie i in. odpowiednich mu markach mamy automatyzację, ale czy tak teżjest w zxegarkach z wyższej półki.

Pytanie pewnie trywialne, ale może ktoś postawi tę kropkę nad "i".

Pozdrawiam

LAIK1972

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w rozumieniu zegarkowym manufaktura to nie tyle zakład, gdzie wszystko orbi się ręcznie, a firma, która produkuje własne zegarki wyposażone we własne, tworzone przez Siebie mechanizmy.

Jednak w tych największych dalej spora część prac, głownie wykończeniowych i montażowych, odbywa się tradycyjnie, ręcznie.

 

Ja widziałem to choćby w LANGE i Glashutte Original na własne oczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Z kolei w Audemars Piguet robią to tak...

 

LINK

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zachęcam to zainteresowania się marką Kari Voutilainen. Facet samemu robi wszystkie zegarki. Jakbym wygrał w totka, to bym u niego takie cacko zakupił i schował w sejfie :rolleyes:


Lubię divery, nie lubię chronografów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Zachęcam to zainteresowania się marką Kari Voutilainen. Facet samemu robi wszystkie zegarki. Jakbym wygrał w totka, to bym u niego takie cacko zakupił i schował w sejfie :rolleyes:

 

Kari również korzysta z pracy podwykonawców. Część swoich mechanizmów bazuje na opracowanych dawno temu konstrukcjach. Na przykład konstrukcja kalibrów pod decymalną repetycję, to robota Antoine LeCoultre. Stosowało ją wielu producentów, np. Ulysse Nardin, Patek Philippe, Vacheron Constantin, Breguet... i można by jeszcze dłuuugo wymieniać. Prawda jest taka, że dawne pojęcie manufaktury już się zdezaktualizowało i dziś nabrało zupełnie nowego znaczenia. Obecnie o tych firmach mówi się "manufaktura", które mają zegarki na własnych mechanizmach, co oczywiście nie oznacza, że są samowystarczalni i wszystkie części zegarka wytwarzają samodzielnie. Nie oznacza to również w 100% rękodzieła. Sporą część prac dawno temu przejęły maszyny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaskoczyłeś mnie Mariusz. Wszelkie opracowania, które kiedyś znalazłem o ów marce mówiły o 100% osobistym hand made. Jeśli nie Kari, to kto? Są jeszcze jacyś twórcy zegarków tacy jak 150 lat temu?


Lubię divery, nie lubię chronografów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Blancpain tutaj pasuje w sam raz , przy zakupie zegarka dostalem DVD firmowe i jezeli do kogos pasuje slowo manufaktura to napewno do nich .Poczawszy od wygladu zewnetrznego budynku , kazdy zegarek skladany jest recznie przez jednego zegarmistrza od poczatku do konca , biorac tez pod uwage ze F. Piquet znajdowal sie po "drugiej stronie korytarza " od juz dluzszego czasu mowi sie o Blancpain posiadajacych in house movements . Teraz ten problem zostal zupelnie wyeliminowany poprzez polaczenie F. Piquet i Blancpain'a w jedna firme .

http://www.roadandtrack.com/auto-news/tech/the-link-between-cars-and-watches/gallery


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Zaskoczyłeś mnie Mariusz. Wszelkie opracowania, które kiedyś znalazłem o ów marce mówiły o 100% osobistym hand made. Jeśli nie Kari, to kto? Są jeszcze jacyś twórcy zegarków tacy jak 150 lat temu?

 

Jeżeli ma być hand made, to muszę się dłużej zastanowić, bo na razie nic mi do głowy nie przychodzi. Po prostu, czasy się zmieniły. Irek wyżej napisał o Blancpain, ale według współczesnego rozumienia pojęcia "manufaktura", za taką można by równie dobrze uznać Rolex, Seiko. Te firmy także mają własne mechanizmy i znaczną część produkcji kreują samodzielnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie slowo manufaktura = reczna robota . Czyli im wiecej recznie zrobione tym blizej 100% manufaktury . Faktem jest to ze z prostych powodow to samo slowo ma zupeknie inne znaczenie teraz a inne 150 lat temu .


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawy artykul w Watch Time June 2010 o Beat Haldimann to chyba najblizej mojego rozumowania manufaktury .


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Dla mnie slowo manufaktura = reczna robota . Czyli im wiecej recznie zrobione tym blizej 100% manufaktury . Faktem jest to ze z prostych powodow to samo slowo ma zupeknie inne znaczenie teraz a inne 150 lat temu .

 

Dokładnie tak. Dlatego możemy przyjąć, że im więcej pracy ręcznej, tym więcej manufaktury. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że obecnie chyba nie da się jednoznacznie żadnego producenta zakwalifikować jako 100% manufaktury w takim rozumieniu pojęcia o jakim piszemy. Śmiem twierdzić, że nie istnieje na świecie firma zegarkowa, która każdy etap produkcji zegarka opierałaby na rękodziele i każdą część wykonywała samodzielnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że obecnie chyba nie da się jednoznacznie żadnego producenta zakwalifikować jako 100% manufaktury w takim rozumieniu pojęcia o jakim piszemy. Śmiem twierdzić, że nie istnieje na świecie firma zegarkowa, która każdy etap produkcji zegarka opierałaby na rękodziele i każdą część wykonywała samodzielnie.

 

Z tego co sie orientuje to masz w 100% racje bo chyba wszyscy kupuja chciazby sprezyny ( mainsprings , hairsprings , ) , jewels ,nie jestem pewien co do szkiel szafirowych


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Z tego co sie orientuje to masz w 100% racje bo chyba wszyscy kupuja chciazby sprezyny ( mainsprings , hairsprings , ) , jewels ,nie jestem pewien co do szkiel szafirowych

 

Ano nie wszyscy :rolleyes:. Na przykład włosy balansu Lange i Rolex mają własne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cale zycie sie czlowiek uczy . Ale Rolex dla mnie nigdy nie bedzie manufactura biorac pod uwage tasmowa produkcje okolo 1 miliona zegarkow rocznie


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Musze przyznac ze masz racje .


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co do włosa to nawet Mera-Poltik robi włosy to znaczy że jest manufakturą :rolleyes:

 

Nie znam firmy , wiec nie wiem B) . A tak a pro po to wcale nikogo nie zmuszam zeby sie zgadzal z moim punktem widzenia


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę ,że trudno jest dziś defniować manufakturę , stosując do tego kryteria z przed 150 lat . Po prostu świat i technologie się za bardzo zmieniły.

Kiedyś pojęcie manufaktura oznaczało ręczną pracę kilkunastu osób w jednym ( prawie ) pomieszczeniu lub małej fabryczce.

Dziś - myślę ,że pojęcie manufaktura pasuje do firmy , która ma własne działy badawcze , opracowuje swoje mechanizmy ( z czego większość wytwarza sama ) , zegarki są składane w ramach jednej firmy od a do z , obowiązują wypracowane standardy jakości i ogólnie firma ma znaczny wkład w rozwoj swoich zegarków zarówno od strony mechanicznej , designerskiej jak i wykończeń ( giloszowania , emalie etc) .

Ja sobie tak definiuję manufakturę i do tej definicji doskonale pasuje np JLC pomimo ,że firma zatrudnia około 1000 osób , ma wiele maszyn i stosunkowo dużą produkcję .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a Stowa? Pakując gotowe ety w składane przez siebie zegarki, ale mało osób zatrudnionych i długo się czeka. Gdyby jeszcze wszystkie egz. zlimitowali do np. 200 to też pewnie to pojęcie pojawiałoby się częśćiej choć wkład w rozwój zegarmistrzostwa zerowy w porównaniu z tymi, o których piszecie. Albo np. Dornbluth?

Pierwszy raz na forum z pojęciem manufaktury zetknąłem się akurat w kontekście tych dwóch firm.

Ciężko określić jednoznacznie. Ilość osób? Ilość ręcznej pracy przy SKŁADANIU zegarka czy np. projektowaniu mechanizmu a już składanie zegarka zautomatyzowane?

Jeśli pierwszy przypadek to Stowa jeśli drugi to Rolexy i Seiko?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Idąc Waszym tokiem myślenia to rudy żelaza ani złota też nie nie wydobywają

 

Nikt tak nie twierdzi więc nie popadajmy w przesadę. Nie musisz mieć kopalni platyny żeby wytwarzać koperty zegarków z tego kruszcu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo duzy wkład "ręcznej" pracy można znaleźć w Lange. Stosują maszyny (jak wszyscy) do wytwarzania ale ich obróbka to prace ręczne. Każdy element mechanizmu jest ręcznie polerowany i obrabiany. Jest specjalny dział gdzie siedzą Panowie i polerują i gładzą elementy wielkości łebka od szpilki. Każdy zegarek posiada też unikalny grawer wykonywany na miejscu. Zegarki składane są ręcznie w 90% przez kobiety... Panie mają większą cierpliwość.

Dodam jeszcze że każdy zegarek po złożeniu (produkcja najprostszej SAXONI) trwa około 6 miesięcy jest rozbierany na części pierwsze, jeszcze raz czyszczony a następnie składany przy pomocy nowego zestawu śrubek. Myślę że takie myślenie o produkcji zegarka daje im 100% prawo do nazywania się manufakturą. Produkcja roczna oscyluje w granicach 5000 sztuk, wszystkich modeli, a to jeszcze bardziej podnosi czynnik "wyjątkowości"

Podobnie jest w GO. Jedynym elementem ktorego nie robią sami są rubiny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Manufaktura (łac. manus - ręka, manufactura ? rękodzieło) ? zakład produkcyjny, w którym produkcja masowa złożonego produktu końcowego odbywa się ręcznie i oparta jest na podziale pracy: poszczególne etapy produkcji wykonywane są przez pracowników wyspecjalizowanych w ich wykonywaniu.


Lubię divery, nie lubię chronografów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Bardzo duzy wkład "ręcznej" pracy można znaleźć w Lange. Stosują maszyny (jak wszyscy) do wytwarzania ale ich obróbka to prace ręczne. Każdy element mechanizmu jest ręcznie polerowany i obrabiany. Jest specjalny dział gdzie siedzą Panowie i polerują i gładzą elementy wielkości łebka od szpilki.

 

Nie oni jedni. Choć ja nie potrafię o ich zegarmistrzostwie mówić / pisać z zachwytem. Faszystowskie wątki w historii Lange & Soehne budzą we mnie odrazę.

 

Manufaktura (łac. manus - ręka, manufactura ? rękodzieło) ? zakład produkcyjny, w którym produkcja masowa złożonego produktu końcowego odbywa się ręcznie i oparta jest na podziale pracy: poszczególne etapy produkcji wykonywane są przez pracowników wyspecjalizowanych w ich wykonywaniu.

 

W myśl tej definicji, nie ma manufaktur zegarkowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W temacie zegarkow kazdy chyba ma swoje odczcia na temat manufaktury. Prawda jest taka , ze nie ma firm zegarkowych spelniajacych kryteria definicji. Mechanika precyzyjna w zegarkach jest zbyt precyzyjna , aby tak bylo. Wniosek z tego ze poslugiwanie sie tym slowem w branzy zegarkowej to "marketingowy belkot".

Ale na pewno Kari jest bardziej manufakturą niż JLC, który wg mnie wcale nie jest bardziej manufakturą niż np. Oris.


 

epos_logo.jpg.8c112fd1fff37da5649af0cec7869bc5.jpg  Jak go nie lubić!

.................................................................
"Mieć rację to niewiele, nawet stary zepsuty zegar dwa razy na dobę ma rację. - Jean Cocteau
.................................................................
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.