Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
Ulan

Roczniaki, 400 days anniversary clocks, Jahresuhr

Recommended Posts

MOD EDIT

Ponieważ temat został podwieszony z powodu wzrastającego zainteresowania rzeczonymi, zamieszczam co nieco tytułem wstępu.

 

Kilka linków do stron o roczniakach wyszukanych przez Mariusza:

 

ROCZNIAKI

http://www.anniversa...tification.com/

http://www.anniversa...n.com/pics.html

http://www.anniversa...bin/acipage.cgi - dla poszukiwaczy części / danych

http://gallery.webho...ndex.php?cat=17

 

O uruchamianiu Schatza i Kundo - po angielsku (skany oryginalnych instrukcji obsługi):

http://billsclockwor...ions/400Day.htm

 

W tym poście znajduje się ciekawy zbiór filmików o regulacji, wymianie włosa etc :

http://zegarkiclub.p...post__p__728879

 

Tutaj zaś linki do innych roczniakowych tematów na naszym forum:

 

O uruchamianiu:

http://zegarkiclub.p...__1?do=findComment&comment=583458

 

O allegrowej "kolekcji" roczniaków:

http://zegarkiclub.p...__1#entry591431

 

O tym, jak jeden Klubowicz zaczął interesować się roczniakami:

http://zegarkiclub.p...rch__1?do=findComment&comment=105

Gorący wątek o roczniakach Beckera:

http://zegarkiclub.p...__1#entry427665

 

No i jak z tym włosem a chodem: śpieszy się - spóźnia: grubszy, cieńszy, dłuższy, krótszy. Cytuję cały, rewelacyjnie zwięzły post Wojtka - Wuema :

Okres drgań wahadła torsyjnego jest wprost proporcjonalny do iloczynu długości włosa i momentu bezwładności balansu wiszącego, a odwrotnie proporcjonalny do iloczynu szerokości i trzeciej potęgi grubości taśmy włosa. Z tego wynika, że największy wpływ na okres wahań wahadła ma grubość włosa.

 

Jeśli roczniak spieszy, to należy zwiększyć okres drgań wahadła (spowolnić oscylator) poprzez:

  • zwiększenie momentu bezwładności czyli oddalenie ciężarków od osi obrotu,
  • zwiększenie długości włosa,
  • pocienienie włosa b. drobnym papierem ściernym.

Jeśli roczniak spóźnia, to należy zmniejszyć okres drgań (przyspieszyć oscylator) poprzez:

  • zmniejszenie momentu bezwładności, czyli zbliżenie ciężarków do osi obrotu,
  • skrócenie włosa,
  • wymianę włosa na grubszy (pogrubasić się nie da).

Aby pocienić włos trzeba zdemontować wszystkie elementy i umieścić włos poziomo górnym końcem w imadle o gładkich szczękach. Następnie, trzymając pomiędzy kciukiem i palcem wskazującym, zgięty na pół kawałek wodnego papieru ściernego, przeciągnąć nim wzdłuż włosa do końca. Można to zrobić dwa, trzy razy. Składamy zespół włosa z powrotem, montujemy w zegarze i sprawdzamy efekt. Pocienianie włosa powoduje wzrost amplitudy drgań i może wymagać korekty położenia (podniesienia) widełek.

 

 

Czesc,

Chcialbym zainteresowac Was tematem Roczniakow.

Moze Szanowny Mod zrobi podforum - o ile bedziemy aktywni w temacie :) .

 

Przynudze ze zdjeciami, wybadzcie :)

 

 

Oto moj przyklad GB ok 1904 model 477.

Kupiony w takim oto stanie ( wskazowki byly, nie orginalne, i tak kiepsko zrobione ze wywalilem od razu)

post-27585-0-89943400-1331817184.jpg

By ulan65 at 2011-02-06

By ulan65 at 2011-02-06

post-27585-0-74040700-1331817186.jpg

By ulan65 at 2011-02-06

post-27585-0-45196200-1331817189.jpg

By ulan65 at 2011-02-06

post-27585-0-27444600-1331817191.jpg

By ulan65 at 2011-02-06

post-27585-0-68589600-1331817197.jpg

By ulan65 at 2011-02-06

post-27585-0-58146800-1331817200.jpg

By ulan65 at 2011-02-06

post-27585-0-84927500-1331817202.jpg

By ulan65 at 2011-02-06

post-27585-0-59486300-1331817204.jpg

By ulan65 at 2011-02-06

 

Prawdopodobnie jestem pierwsza osoba ktora ten zegar rozebrala po zlozeniu w Swiebodzicach,

(to lubie najbardziej)

 

post-27585-0-49041800-1331817206.jpg

By ulan65 at 2011-02-06

By ulan65 at 2011-02-06

69180389.jpg

By ulan65 at 2011-02-06

 

 

 

 

 

 

 

 

Po b. przyjemnej i w sumie prostej pracy weekendowej wyglada tak:

 

 

52116962.jpg

By ulan65 at 2011-02-07

post-27585-0-71498100-1331817212.jpg

By ulan65 at 2011-02-07

post-27585-0-25722500-1331817214.jpg

By ulan65 at 2011-02-07

 

Wskazowki juz zamowione - jak przyjda zegar wedruje do zaprzyjaznionego zegarmistrza do uzbrojenia we wlos.

( o dziwo taniej wychodzi niz kupienie samemu wlosa i zamontowanie, ale to dobrze nie? :) )

 

Jak tylko ukoncze dzielo dodam zdjecia gotowca z polki.

 

BTW 1: jakby ktos mial rozeznane szlaki gdzie kupic klosze o sr podstawy ok 14 cm i wysokosci ok 25-30 cm

- to bede wdzieczny ( zdazaja sie na alledrogo - ale cena 100 pln mnie nie interesuje)

BTW 2: chce podrasowac troche tarcze - zaznaczam nie chce malowac - ma ktos domowy sposob jak lekko zapudrowac te ciemne plamki?

Zapudrowac to slowo co dobrze oddaje co chce zrobic - miejscowo podbarwic czyms, co byloby latwe do usuniecia, ale suche i stapialo sie ze srebrnym otoczeniem, tak aby nie musiec pokrywac calej tarczy.

 

Dlugo wyszlo i to tyle na razie....

Edited by tarant

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, piękny roczniak, rzadko spotykany, mało grzebany. Kol.Ulan gratuluję zakupu i ceny, mam go w swoim archiwum, w oryginale przy tej numeracji były zamontowane wskazówki ażurowe, szkło mineralne /lekkie/ około 2 mm grubości. Czasami się zastanawiam, dlaczego w Polsce tak mało ludzi kolekcjonuje te zegary. ? Przecież są one piękne, ciche, delikatne, jest w nich widać to, co w zegarze najistotniejsze i najciekawsze ? mechanizm ? a nie jakieś stare spróchniałe dechy. :) :)

Pozdrawiam


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziekuje - bardzo sie ciesze z tego zakupu.

 

Wydaje sie ze orginalne wskazwoki nie wytrzymywaly proby czasu - byly bardzo delikatne ( wzor Ludwik Filip) i azurowe. Minutowa pekala i juz.

Mam dobrany podobny wzor - najbardziej podobny jaki znalazlem. Pochwale sie.

 

Co do szkla to ciagle aktualne - gdzie dostac?

 

Sprochniale dechy tez lubie - to wciaz moj nr 1. Ale przyznam ze roczniaki to nr 2.

W sumie prosto ocenic czy mechanizm kompletny, wszystko widac jak na dloni, nie ma problemu z obudowa ( odtwozenie, czy orginalna czy nie...

(choc przy roczniach jest rowniez duzo przeszczepow - wahadlo, pilary i podstawa, zestaw napedu, tarcze - trzeba duzo wiedziec, zeby sie ne naciac).

Sa tez roczniaki w drewnianych obudowach i to wiszace nascienne.

 

Poza cechami wymienionymi przez Kol Dziadka dodam ze mozna wyjechac na dluzej i po powrocie chodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziekuje - bardzo sie ciesze z tego zakupu.

 

Wydaje sie ze orginalne wskazwoki nie wytrzymywaly proby czasu - byly bardzo delikatne ( wzor Ludwik Filip) i azurowe. Minutowa pekala i juz.

Mam dobrany podobny wzor - najbardziej podobny jaki znalazlem. Pochwale sie.

 

Co do szkla to ciagle aktualne - gdzie dostac?

 

 

To koniecznie zrób skan wskazówek oryginalnych - jak rozumiem masz je. Nie bój się dużej rozdzielczości - łatwiej się potem robi wersję wektorową.

Co do szkła to pewnie nikt Ci nie da ;) ale można kupić. Swoje brakujące kupiłem w cenie ok 80 pln, ale bywają i tańsze.

Jak masz refleks to masz nibawem końcówkę aukcji - elektryczny ze szklanym kloszem... i już klosz masz :)

Edited by Mariusz

Pozdrawiam Mariusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wskazowki:

Az tak dokladnych kopi nie bede robil, po prostu ktos doradzil, a wygladaja b podobnie.

Szklo:

Wiem ze nikt nie da za darmo ( a nawet czuje sie nieswojo jak daja) - ale jak pisalem 100 PLN + transport, za szklo - to przesada.

Kombinowanie i szukanie po sztuce meczy i czlowiek traci czujnosc w innych sprawach.

 

Dzieki za zainteresowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wychwyt to raczej kolebnikowy (kolebnikowo-podobny) ;)

 

Bardzo ciekawy zegar. Faktyczne może to być jeden z pierwszych prototypowych zegarów, które powstały w Świebodzicach.

O w mordę :) widełki typowo Beckerowskie (albo ktoś dobrał z GB albooooo to oryginalny prototyp GB).

Edited by amroziuk

AM
Tak wiele zegarów, a tak mało czasu.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, skoro Kol. Ulan wkleił zdjęcia tego roczniaka to powiem tak. Jest to jeden z najrzadziej spotykanych roczniaków na światowych aukcjach, który został wystawiony do sprzedaży. Tego typu zegary sprzedawane są zazwyczaj w ramach wymian kolekcjonerskich. Zegar został wyprodukowany w roku 1880 lub na początku 1881roku we Freiburgu w firmie Willmann&Co na zlecenie Antona Hardera. Firma Willmann&Co wyprodukowała eksperymentalnie tylko 300 szt zegarów 400 day z wykorzystaniem wychwytu wrzecionowego. Anton Harder w 1881 roku zrezygnował z dalszej produkcji i nigdy do niej nie wrócił, bo wychwyt wrzecionowy okazał się zbyt trudny w produkcji i co się z tym wiąże zbyt kosztowny. Następne zegary 400 day produkowane na bazie patentu Lorenza Jahlin a potem Antona Hardera miały wychwyt Grahama. Opowiadał mi nie tak dawno znajomy kolekcjoner że widział roczniaka Antona Hardera z wychwytem cylindrycznym ? ja nie widziałem. Natomiast roczniaka z wychwytem wrzecionowym miałem przyjemność oglądania na żywo tylko raz w 1995r w Monachium, jego właściciel wyceniał go wówczas na kwotę od 8 do 10.000$. Myślę, że ten nie osiągnie kwoty większej niż 4000$ /kryzys/ Pozdrawiam

 

PS. Kol Adamie są w nim pomysły Gustava Beckera napiszę o tym wieczorem.

Edited by dziadek

Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
PS. Dlaczego wyczyszczono tylko mechanizm i kolumny - i zostawiono podstawe tak zasniedziala?

 

 

Zawsze w roczniakach to co pod kloszem łatwiej się czyści. Podstawy tam gdzie się je dotyka i tam gdzie są nieosłonięte korodują głębiej i szybciej.

Edited by amroziuk

AM
Tak wiele zegarów, a tak mało czasu.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dość ciekawy artykuł, poza powtórzeniem rzeczy oczywistych wnosi kilka ciekawych szczegółów co do wprowadzania różnych udoskonaleń przez Beckera (w tym kolejne zdanie na temat "kiedy w Beckerach wprowadzono latarniowe zębniki?" - pamiętacie jeszcze tamten burzliwy temat ?). No i kilka ciekawych zdjęć...:

http://www.aussieclocks.com/articles/gb400/gb.html


Pozdrawiam

Piotr

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wskazowki:

Az tak dokladnych kopi nie bede robil, po prostu ktos doradzil, a wygladaja b podobnie.

 

Wiesz ... pomyślałem, że nie koniecznie dla siebie te skany wskazówek musisz robić.

Tu chodzi o archiwizację. Jak je na prawdę masz to zrób - proszę.

Wielokrotnie pisałem - marzy mi się biblioteka na forum. "Biblioteka" skanów i ew plików wektorowych cyferblatów, wskazówek ... a nawet części mechanizmów.

Jeden człowiek zrobi tego niewiele - to za dużo pracy, ale w grupie...

Można zrobić specjalny dostęp do takich archiwów - tylko dla stałych i sprawdzonych ludzi z forum.

Edited by Mariusz

Pozdrawiam Mariusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, temat Kol. Ulana i nie wiem czy wolno mi wpisać małe podsumowanie. Mam nadzieję że Kol. Ulan się nie obrazi.

 

Powyższy zegar został sprzedany w Sydney za pośrednictwem serwisu eBay dnia 13.02.2011r i osiągnął cenę, 6100 $ co stanowi równowartość około 17 630 zł./ Cóż, najwyraźniej go niedoszacowałem, siedzę w tym lesie i nie zauważyłem że ?kryzys? odbił się już od dna./

 

Jeżeli chodzi o podobieństwo z Beckerem, to cały design został skubnięty przez Jehlina i Hardera od Beckera, włącznie z koncepcją mechanizmu i następnie opatentowany przez Herdera w 1882r../z wychwytem Grahama/

 

Bardzo proszę Kol. Ulana o wklejenie jeszcze jednego zdjęcia, na którym widać wahadło od spodu. Jest tam zawarta dość istotna informacja, a mianowicie, zegary 400 day produkowane w tym czasie miały problemy z stabilnością chodu. Widać na tym zdjęciu, że Willmann z Harderem usiłowali kompensować temperaturę na wahadle, montując oddzielny pierścień przykręcony do talerza i przecięty. Pozdrawiam

Edited by dziadek

Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

.........

 

Jeżeli chodzi o podobieństwo z Beckerem, to cały design został skubnięty przez Jehlina i Hardera od Beckera, włącznie z koncepcją mechanizmu i następnie opatentowany przez Herdera w 1882r../z wychwytem Grahama/

 

...........

 

No niestety prawda jest chyba inna.

Harder opatentował swój zegar (działający prototyp) i udał się do Świebodzic* gdzie starał się uruchomić u Beckera a potem Willmanna seryjną produkcję.

Najważniejszy był sam pomysł wykorzystania wahadła torsyjnego do zegara. Zastosowanie w tym wynalazku innych rodzajów wychwytów nie jest już takie istotne. To było naturalne, że poszukiwano sprawniejszego wychwytu niż wychwyt kolebnikowy. Fabryka Beckera ma opatentowane przynajmniej kilka różnych wychwytów do zegarów 400 dniowych.

Harder wybrał Świebodzice* ponieważ w tym czasie było to najbardziej prestiżowe miejsce produkcji zegarów domowych.

Nie jest do końca wiadome kto zaprojektował styl obudowy kształt ozdób i klasyczną formę roczniaków. Ja uważam, że wyrobieni i doświadczeni plastycy Beckera nadali taką formę zegarowi rocznemu (chciałbym żeby tak było) ;). W początkowym okresie podobno były problemy z wyprodukowaniem większej serii działających zegarów - czemu się zupełnie nie dziwię. Roczniak to chyba najbardziej "wymagający mechanizm" produkowany wielkoseryjnie. Wymagający dużej dokładności na wszystkich etapach produkcji.

*(Świebodzice = Freiburg in Schlesien) ;)

Adam

Edited by amroziuk

AM
Tak wiele zegarów, a tak mało czasu.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czy nie było tak - Adamie , że Becker nie zrobił w końcu tego roczniaka od razu ... coś długo mu się schodziło i "ktoś" się wkurzył, i w końcu pierwsze udane serie zrobił Shatz ? ;)

Edited by Mariusz

Pozdrawiam Mariusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mariusz ty wiesz, że ja nic złego na ziomala nie napiszę ;) ( Ty możesz );)


AM
Tak wiele zegarów, a tak mało czasu.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mariusz ty wiesz, że ja nic złego na ziomala nie napiszę ;) ( Ty możesz );)

 

To sie trzymaj wersji podanej w artykule, któy podlinkowałem powyżej. Są tam wyraźne sugestie, ze Becker interesował się tematem wcześniej, niz Harder i Jehlin. Swoja drogą, w ostatnich latach niewiele się chyba nowych materiałów pojawiło (o książkach nawet nie myślę, tylko o i internecie).

A tutaj nasza roczniakowa rozmowa z roku 2008, zaczęło sie od Willmanna...:

http://zegarkiclub.pl/forum/topic/20286-co-to-za-producent/

W linkach tam podanych m. innymi ciekawy wiszący roczniak Hardera z obpatentowaną tarczą, biografia tegoż

A tutaj link do Watch-wiki z roczniakiem Hardera/Willmanna w wersji "classic": Forma jest nader beckerowska - coś na rzeczy odnośnie artykułu, który przypominam na początku.

http://www.watch-wiki.com/index.php?title=Uhrenfabrik_A._Willmann_%26_Co.


Pozdrawiam

Piotr

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzymam się ;) trzymam ale nie wierzę w ten artykuł jak w biblię mam inne pomysły również.

Niestety na wszystkich prototypach nie ma czytelnej i jednoznacznej sygnatury takiej jak na seryjnych zegarach.

Nie dziwne?

Przez taką sytuację nie wiadomo komu przyznać pierwszeństwo i nie wiemy kto od kogo kopiował.

Numery seryjne też nie pasują do firm tylko do serii prototypowych.

 

Często jest tak, że nad jakimś wynalazkiem pracuje kilka osób ale faktycznie liczy się patent. Niestety za mało wiemy na temat wszystkich etapów rozwoju "roczniaka" do prowadzenia takich dyskusji. Potrzebne są źródła czyli wieści z dawnych gazet czy książek a nie współczesne art. internetowe (bez bibliografii przypublikacyjnej). Bardzo ciekawy temat ale jeszcze rozwojowy.


AM
Tak wiele zegarów, a tak mało czasu.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to miałem rację ( wg tego podlinkowanego artykułu ;) )

 

Ale jakie to ma znaczenie ? ;)

Niech sobie każdy zrobi swojego roczniaka i będzie sprawiedliwie.

Teraz są takie fajne możliwości - łożyskowania na poduszkach magnetycznych np ;)


Pozdrawiam Mariusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

No niestety prawda jest chyba inna.

Harder opatentował swój zegar (działający prototyp) i udał się do Świebodzic* gdzie starał się uruchomić u Beckera a potem Willmanna seryjną produkcję.

Najważniejszy był sam pomysł wykorzystania wahadła torsyjnego do zegara. Zastosowanie w tym wynalazku innych rodzajów wychwytów nie jest już takie istotne. To było naturalne, że poszukiwano sprawniejszego wychwytu niż wychwyt kolebnikowy. Fabryka Beckera ma opatentowane przynajmniej kilka różnych wychwytów do zegarów 400 dniowych.

Harder wybrał Świebodzice* ponieważ w tym czasie było to najbardziej prestiżowe miejsce produkcji zegarów domowych.

Nie jest do końca wiadome kto zaprojektował styl obudowy kształt ozdób i klasyczną formę roczniaków. Ja uważam, że wyrobieni i doświadczeni plastycy Beckera nadali taką formę zegarowi rocznemu (chciałbym żeby tak było) :D. W początkowym okresie podobno były problemy z wyprodukowaniem większej serii działających zegarów - czemu się zupełnie nie dziwię. Roczniak to chyba najbardziej "wymagający mechanizm" produkowany wielkoseryjnie. Wymagający dużej dokładności na wszystkich etapach produkcji.

*(Świebodzice = Freiburg in Schlesien) :D

Adam

 

Witam, będę bronił tezy, która jest zawarta w poprzednim moim poście, że Jehlin z Harderem skubnęli od Beckera wygląd obudowy i koncepcję mechanizmu i spróbuje to uzasadnić w sposób następujący..

 

Anton Harder miał pomysł i idee na zrobienie wahadła torsyjnego, miał również pieniądze żeby nad tym pracować, natomiast o prawdziwym zegarmistrzostwie miał dość mgliste pojęcie. Zatrudnił, więc bardzo dobrego zegarmistrza i konstruktora Lorenza Jehlina z okolic Szwarcwaldu i rozpoczęli obydwaj pracę w domu Hardera w Ścinawie. Lorenz Jehlin wiedział co to jest wahadło torsyjne, bo takowe było już znane i opatentowane w USA po raz pierwszy w 1841r, po raz drugi w nieco innej konstrukcji w 1852r i po raz trzeci jeszcze w nieco innej konstrukcji w roku 1876. Konstruktorzy w takich ośrodkach produkcyjnych jak Szwarcwald i Świebodzice, pracowali nad konstrukcją zegarów z wykorzystaniem wahadła torsyjnego / specjalnie nie piszę zegara 400 dniowego, bo są znane wcześniejsze konstrukcje zegarów z wykorzystaniem tegoż wahadła i rezerwą chodu np. 30 dni / dużo wcześniej niż rozpoczęli prace Harder z Jehlinem w Ścinawie. Patent Jehlina z 1879r/Nr.2437/w swej istocie, nie różni się wiele od patentów Crene z roku 1841 i Hile z roku 1876 oprócz zastosowania ruchomych obciążników na wahadle, które powodowały że po raz pierwszy można było regulować płynnie prędkość wahadła. Bo do tej pory, wszystkie projektowane konstrukcje zegarów z wahadłem torsyjnym, miały montowane wahadło jako monolit stały, bez możliwości jakiejkolwiek regulacji. Ciężar wahadła był dobierany indywidualnie do każdego zegara lub jego konstrukcji, co skutkowało tym że zegary chodziły jak chciały, więc i uruchomienie seryjnej produkcji bez możliwości regulacji było bez sensu. Abstrahując od tego czy Becker chciał uruchomić seryjną produkcję w roku 1875 czy nie,/artykuł z NAWACC przytoczony przez Kol. Taranta/ to prace prowadził i miał najprawdopodobniej kilka projektów zegarów z wykorzystaniem wahadła torsyjnego. Po śmierci Jehlina w listopadzie 1879r, Harder przejął patent wahadła i konstrukcję mechanizmu na którym robili próby i na początku 1880r pojechał do Świebodzic . Pokazał co ma i rozpoczął rozmowy z Beckerem, bo Becker był największy i miał największe możliwości konstrukcyjne i produkcyjne. Harder i konstruktorzy Beckera, dopracowali w szczegółach całą konstrukcję włącznie z obudową, wszyscy wiemy że od prototypu / nie wiemy dokładnie jaki on był/ do wersji produkcyjnej to droga daleka. U Beckera dopracowali ale produkcji seryjnej dla Hardera nie podjęli ,natomiast sami eksperymentowali i coś produkowali. Być może byli za słabi technologicznie, być może koszt produkcji był zbyt duży, lub były inne przyczyny których nie znamy. W konsekwencji Harder zabrał dopracowaną już konstrukcję / część wizualną również/ i poszedł połowie 1880r do Willmanna. Willmann przyjął zlecenie i w bardzo krótkim czasie rozpoczął eksperymentalną produkcję / był mniejszy i bardziej mobilny/. Wyprodukował kilka set sztuk z różnymi wychwytami, ale na bazie tego samego mechanizmu, wyglądu zewnętrznego i wahadła. Harder w 1881r zrezygnował z produkcji zegarów 400 dniowych z wychwytem wrzecionowym, natomiast Willmann dalej produkował dla Hardera zegary z wychwytem Grahama. Gdzieś wyczytałem nie pamiętam już gdzie, że Becker chciał przejąć produkcję od Willmanna zegarów z wychwytem wrzecionowym, ale się nie dogadali i Harder całkowicie zrezygnował z dalszej ich produkcji. Harder podjął jeszcze jedną próbę współpracy pod koniec 1881r, z nowo powstałą firmą Uhrenfabrik Wintermantel & Co, w której udziałowcami byli między innymi, Kienzle, Schatz czy Schopperle /znane nazwiska do dziś/. I tu właśnie się okazało, że Becker nie ma ochoty przekazać za free całego dizajnu zegara 400 dniowego. Co skutkowało tym, że firma Uhrenfabrik Wintermantel &Co wyprodukowane u siebie zegary 400 dniowe/ w okresie od marca 1882r do końca 1882r/ sprzedawała w różnych dziwnych obudowach, nie posiadały kolumn i nie były przykryte szklaną kopułą. Sprzedawały się bardzo kiepsko i Harder poszedł na całość i opatentował 12 grudniu 1882r całość zegara, czyli górna zawieszka, widelec, wahadło/patent Jehlina dopracowany u Beckera i Willmanna/, mechanizm z wychwytem Grahama, rozstaw kół, kolumny i podstawę pod mechanizm. Czyli wszystko to co było dopracowane i w dużej części przejęte od Beckera, a produkował Willmann za zgodą Beckera / Patent Nr. 269052/. Cały biznes zegarowy Hardera musiał być na tyle kiepski, że w roku 1883 sprzedał patent Jehlina biznesmenowi Arnoldowi de Gruyter.

 

Reasumując - jestem przekonany że, cały dizajn zegara omawianego w tym temacie jest skubnięty od Beckera. Gdyby Jehlin i Harder dopracowali i opracowali wszystko sami i mieli gotowy i kompletny prototyp włącznie z obudową, to Jehlin by opatentował już 1879r wszystko to, co trzy lata póżniej opatentował Harder. Pozdrawiam


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

i rozpoczęli obydwaj pracę w domu Hardera w Ścinawie.

Dziadek - skopiowalem do mojego archiwum - bardzo interesujace.

 

I jesli to Scinawa z Dolnego Slaska - to moze warto tam odwiedzic kilka strychow i zegarmistrza.

Male miasteczko wiec mozna to zrobic w jeden dzien :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co byście tam nie narzekali na internet...Ile czasu zajęłoby wydobycie takich dokumentów w erze poprzedniej ?

Dla ciekawych i dociekliwych - patent Jehlina:

 

e6ae95796078ad9bm.png

 

84f660a0e0bdb854m.png

 

Tutaj podpis Hardera i doklejone wycinki o jego z kolei sukcesorach

 

1b8ff5f02866ff23m.png

 

I wreszcie - schemat

 

6ef48a2916ab68aem.png


Pozdrawiam

Piotr

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi też się bardzo podoba :D

Nie pasuje mi tylko jeden numer patentu:

 

PAT%20269052.jpg


AM
Tak wiele zegarów, a tak mało czasu.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dorzuciłem już do likowni, ale i tu dorzucę :

 

ROCZNIAKI

http://www.anniversaryclockidentification.com/

http://www.anniversaryclockidentification.com/pics.html

 

I próba internetowego automatu identyfikacyjnego ( równiez na tej stronie ) :)

 

http://www.anniversaryclockidentification.com/cgi-bin/acipage.cgi

Edited by Mariusz

Pozdrawiam Mariusz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.