Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Robson01

Miłośnicy whisky ("wody życia") - łączmy się.

Recommended Posts

To znaczy, że masz jeszcze czas wejść na "właściwą ścieżkę". :lol:


Nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze spritem to tylko 1 drinka moge wypic, pozniej jest juz dla mnie za slodko... Ale zato ostatnio odkryłem cos ciekawego.. w necie mozna wyczytac rozne rzeczy, na wiki rowniez to ze red label ma swoich amatorów, którzy nie patrza na to ze jest najtanszy tylko najzwyczajniej w swiecie im smakuje i go lubią. Ostatnio dorwałem wlasnie red labela - nie pilem go rok.. i powiem szczerze ze naprawde mi posmakował i pijac go w myslach padaly zdania.. tego mi brakowało...tego samku. Jednak ten drapiący smak ma w sobie to cos.. i warto czasem do niego wrocic, albo zrobic go przerywnikiem po piciu ciagle ballantinesa czy amerykańców.. :lol:


  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie Red Label jest nieakceptowalny w smaku, kilkukrotnie robiłem do niego podejścia i nie potrafię się do niego przekonać. Zresztą z blendów niewiele mi smakuje. Zdecydowanie wolę SM bez dodatków w postaci coli, lodu i innych "polepszaczy".


Nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie Red Label jest nieakceptowalny w smaku, kilkukrotnie robiłem do niego podejścia i nie potrafię się do niego przekonać. Zresztą z blendów niewiele mi smakuje. Zdecydowanie wolę SM bez dodatków w postaci coli, lodu i innych "polepszaczy".

 

Mądrego i przyjemnie posłuchać ;)

W rzeczy samej, wódka na myszach musi być na czysto i w temperaturze pokojowej. Broń Boże blendy Johnnie Walkera, to są dusiciele jacyś ;) Jodyną mi trącają (piłem kiedyś płyn Lugola)

Jedynym minusem SM jest przeważnie ich cena - choć nie zawsze.

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak to już niestety jest, że przyjemności kosztują.

Chociaż wydatek rzędu 120-200 zł. od czasu do czasu jest akceptowalny, tym bardziej że maltami należy się "delektować", najlepiej w rozsądnych ilościach.


Nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda że temat przycichł gdyż wydaje mi się b. interesujący ;)

 

Moje jedyne doświadczenia w młodości z whisky to JW Red Label, skutek był taki że zraziłem się na lata. Potem był Ballantines i było już duzo lepiej. Zachęcony tym tematem zamierzam spróbować kilku whisky z półki dla początkujących: JD old nr 7 jako przedstawiciela z USA, Jameson jako przedstawiciela Irlandii i coś ze Szkocji np Chivas Regal 12 YO. Dziś jednak trafiłem na Glenfiddich 12 YO w dobrej cenie i nie mogłem się powstrzymać żeby nie kupić. Zastanawia mnie jednak czy to dobry pomysł żeby od razu zaczynać od singla ? Nie za wysokie progi :) Może lepiej zacząć od blendów a dopiero potem iść w górę...

Edited by artisan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja również przyłączam się do grona forumowiczów rozkochanych w tych trunkach.

Mam kilku swoich faworytów, ale przyznam szczerze że jestem mega wybredny jeśli chodzi o whisky/whiskey/burbony.

Choć nie mam aż tak wyrafinowanego smaku żeby doceniać i rozróżniać wszelkie smaki. Dlatego też często piję to co mi po prostu smakuje, nieważne czy kosztuje 30pln czy 500pln za butle.

Do codziennego picia używam :D Chivas Regal 12YO. Oczywiście na lodzie, lub często bez :D

Z tej niskiej półki polecam Old Smugglera, Tullamore Dew. Z singli piłem niewiele, ale Glen podchodzi mi najbardziej.

 

A ciekawostka - ostatnio spotkałem Jim Beam'a Red Stag. Nie wiem czy ktoś z Was miał przyjemność, bo towar trudno dostępny w naszym kraju. Może carito ?

Część osób nie zaliczy już tego jako bourbon, bo do bourbonu dodawany jest aromat czarnej wiśni.

Polecam, choć uprzedzam - bardzo słodki ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja mam pytanie, a jednocześnie prośbę o pomoc :lol:

 

Znajoma leci niebawem z PL do UK, chyba do IRL.

Poprosiłem, czy mogłaby mi przywieźć ze dwie flaszeczki zacnego trunku.

Co byście polecili Panowie, co zasługuje na import do naszego kraju, a co jest w nim niedostępne.

W granicach cenowych do 50eur/flachę :D

Jednym z moich typów jest Redbreast, bo u nas go nie znalazłem.

Z góry dzięki za pomoc

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szanowni uczestnicy forum, u nas i na świecie 27 marca 2012r możemy obchodzić Światowy Dzień Whisky.

Proponuję tego dnia wznieść toast szklaneczką tego trunku :)


Nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chivas Regal 12 YO i cygaro Premium Tubo :) Moge wsiaknac na caly wieczor :P

Edited by mat_k

EWOLUCJA:

Casio na komunię --> Casio od dziadka --> Q&Q --> Perfect --> Casio Edifice --> Christian Benoit --> Armani --> Lacoste --> Certina--> Tag Heuer Monaco --> Frederique Constant Automatic  --> Maurice Lacroix Pontos -->  Omega Aqua Terra --> Longines Hydroconquest Automatic + Oris Big Crown Chronograph + Frederique Constant GMT

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szanowni uczestnicy forum, u nas i na świecie 27 marca 2012r możemy obchodzić Światowy Dzień Whisky.

Proponuję tego dnia wznieść toast szklaneczką tego trunku :P

 

To naprawdę dobra okazja! Uczcijmy Ja! Szczerze to mam ochotę na druga, ale nie mogę :)


Parisien - tête de chien! - Parigot - tête de veau!

Share this post


Link to post
Share on other sites

I po Alligatorze.

Prawdę powiedziawszy byłem bardzo ciekaw tego Ardbega z uwagi na dość rozbieżne opinie osób które miały okazję go pić.

Na "sucho": cask strength o mocy 51,2%, bez dodatku karmelu, bez filtacji na zimno, w kolorze....jasno bursztynowym jak to określiła żona mojego "współbiesiadnika".

Nazwa "Alligator" wzięła się ze stopnia wypalenia beczki, jest to czwarty stopień i wnętrze beczki wygląda jak skóra aligatora. Moim zdaniem ma to również wpływ na smak tej whisky. Cały czas miałem uczucie palących się drew "za plecami". Dużo dymu, torf, gorzka czekolada, mięso z rusztu - lekko przypieczone, wspomnienie fabryki cygar. Końcówka łagodniejsza, lekko słodkawa. Finisz dość typowy dla Ardbega.

Dla preferujących "smaki" Islay pozycja jak najbardziej godna uwagi (dopuszczam odmienność zdania :D ).

Jak się uda w następnej kolejności przymierzam się do Galileo.


Nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co prawda nie w temacie single malt, ale mimo wszystko tematycznie powiązane.

Pojawił się Jack Daniels White Rabbit.

post-14063-0-79626300-1354725738.png

Jest to JD Old No 7 upamiętniający otwarcie baru Pod Białym Królikiem w Lynchburgu który założył sam Jack Daniel - a było to 120 lat temu.

Dziś już niestety w Lynchburgu nie dostaniemy szklaneczki whiskey, ale po co jechać aż tak daleko... skoro powyższy pojawił się na naszym rynku. A ponieważ jest to edycja limitowana, to trzeba szybko się decydować :)


Nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktoś wcześniej pisał o zdjęciu zegara przy każdej otwartej/wypitej flaszcze. No to proszę :)

 

DSCF2318.JPG

 

Może to nie górna półka, ale mi smakuje najbardziej z tych dostępnych dla mnie finansowo.


Pozdrawiam,

Bartek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybralem sie do barku i znalazlem niedokonczona butelke Aberlour 12 - musze pochwalic jej lagodny smak. W polaczeniu z czarna czekolade Lidla o smaku Chilli jakos strasznie mi podchodzi w sobotni wieczor :-)


nie spiesz się ....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie czy ktos moze mi wytlumaczyc dlaczego Bourbon tak strasznie smierdzi chemia zamowilem 12 letniego Bourbona ELIJAH CRAIG i EVAN WILLIAMS Single Barrel przyszly i zabralem sie do degustacji i przyznam sie ze nie da sie pic tak zalatuje chemia czy ktos wie dlaczego? czy Bourbony tak maja

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety nie piłem nigdy Elijah Craig 12Yo chociaż raz byłem "poczęstowany" wersją 18Yo. Smaku nie pomnę pamiętam tylko, że miał bardzo fajną flaszkę :) . Podobno edycja ta została wycofana i ma ją zastąpić Elijah Craig Single Barrel 20Yo - zwyciężca w kategorii American Whiskey of the Year. Jak należy się domyślać cena będzie odpowiednio adekwatna.

Nie jestem szczególnym amatorem bourbonów, ale wiem że Elijah Craig uważany jest za jeden z najlepszych przedstawicieli tego "gatunku".

Co do Ewan Wiliams to podobnie jak wyżej omawiany pochodzi z destylarni Heaven Hill Distillerie, ale jest znacznie "słabszy" i delikatniejszy.

Być może bourbony to nie Twoja bajka i najwyższa pora zwrócić się w kierunku jedynie słusznym - czyli single malt'ów :D

Jeżeli natomiast koniecznie chcesz "poszukać" wśród bourbonów to może wykonany w niedużych partiach Woodford Reserve

http://www.youtube.com/watch?v=D_I2YI_lCQ8&feature=player_embedded


Nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaraz derby Anglii - M.City vs M.United to się będzie lepiej oglądało z takim kompanem :D

20121209141822.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us


Only Fools Do Not Fear The Sea

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robson dzieki no wlasnie od dluzszego juz czasu smakuje Singielki i chcialem sprobowac czegos fajnego i innegoi moze dlatego Bourbon nie dla mnie chodz lubie w nim ten slodki smak. Woodford Reserve znalazlem

i nawet nie taki drogi zobaczymy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ku przestrodze:

 

post-14063-0-94470500-1355078682_thumb.jpg

 

Kupiłem ostatnio idąc do znajomego.

Znając JD Old No 7 spodziewałem się trochę odmiennego smaku tej whiskey, ale jednak whiskey. Tymczasem gdybym nie wiedział, że to wypust z Tennessee w życiu bym nie zgadł. To nawet nie jest wyrób whiskey- podobny, taki sobie likierek słodko-miodowy, mdławy i nijaki, Nawet nasze panie stwierdziły, że jest to trunek niepijalny, po dwóch łykach przechodzi ochota na trzeci. Szczerze odradzam - chyba, że ktoś gustuje w tego typu "trunkach".

Edited by Robson01

Nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robson: to jesteś chyba drugą osobą jaką znam której miodowy Jack nie podszedł (no i panie z którymi piłeś). Dla mnie to jest np. mistrzowskie odkrycie tego roku! No ale każdy woli coś innego : )


"Muzyka po milczeniu najlepiej wyraża to co niewyobrażalne" Aldous Huxley (1894 - 1963)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Absolutnie nie neguję, że komuś może Honey smakować, ja poprostu oczekiwałem większego odniesienia do No 7. Ostatnio pojawiło się więcej podobnych trunków m.in. Jim Beam czy też EV zaprezentowali swoją odmianę Honey'a. Tak naprawdę jedynym powodem takiego zabiegu jest jak uważa Tomek M. (i tu się z nim zgadzam) pozyskanie czy też dotarcie do klientów dla których tradycyjna whiskey (whisky) jest mało lub wręcz całkowicie nieakceptowalna w smaku. Być może chcą w ten sposób "popchnąć" z czasem tych ostatnich do sięgnięcia po swoje podstawowe produkty.


Nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By docent
      Witam serdecznie !
      W trakcie wycieczek po Szkocji często mijam zegary słoneczne w różnych ciekawych miejscach.
      Niestety nie zawsze mam przy sobie aparat ale obiecuję poprawę.
      W miniony weekend zawitałem w Aberdeen i natrafiłem na taki oto bardzo ciekawy zegar słoneczny
      znajdujący się na budynku jednej z najstarszych w okolicy ... Loży Masońskiej .
      W budynku loży znajduje się również kamienna posadzka w kształcie gwiazdy ze znakami zodiaku,
      której niestety nie miałem sposobności zobaczyć. (Może następnym razem)
      Fotka posadki pochodzi z w/w strony.
       

       
       

       
       

       
       

       
       
      POZDRAWIAM CIEPLUTKO !
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.