Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

carlito1

Fani i antyfani ROLEXA

Ankieta  

338 użytkowników zagłosowało

Nie masz uprawnień do głosowania w tej ankiecie oraz wyświetlania jej wyników. Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.

Rekomendowane odpowiedzi

Oj tam :). Obydwie są super.


Bartek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Reasumując rolex to rolex ,jedni go lubią drudzy mniej,ale każdy chce go mieć.Pitolenie,że "rolka nigdy" itp. śmieszy mnie,miałem sporo zegarków i jakimś superfanem rolexa nie jestem,ale obiektywnie stwierdzam,że to solidne ,dobrze wykonane zegarki z za***istym brendem.Myślę,że każdy powinien go przynajmniej "zaliczyć" zanim napisze opinie na jego temat.Sporo ludzi pisze(szczególnie o modelach nieco starszych),że bransoleta kiepsko wykonana,zapięcie z blachy ,że lekki itp.Słyszł ktoś,że ta bransoleta się zepsuła? Zapięcie przestało działać bo ja nie.Na forum rolexa poprzednie modele cieszą się estymą i szacunkiem,ludzie wolą często je kupować bo są poprostu wygodniejsze od nowych ,lepiej wykonanych ,ale niestety cięższych modeli.Sam kiedyś miałem takie podejście,posiadałem dwa rolki z poprzedniej "epoki" i nie widziałem w nich kasy jaką za nie wywaliłem,dopiero mój bliski kolega "rolkomaniak" oczywiście od kilkunastu lat posiadający suba wytłumaczył mi ,że to najwygodniejszy zegarek jaki ma.Podoba mi się jeszcze to,że firma dokonuje rzadko zmian optycznych swoich wyrobów,bo niektóre manufaktury liftingują swoje zegarki b.często czego nie lubię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie, mam pytanie natury technicznej. Nowa bransoleta Jubilee pasuje do starszych modeli DJ?


Bartek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogniwa od starej do nowej pasują...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasami nawet jak ogniwa pasuja to srubki je mocujace juz nie . Nie da sie ich skrecic razem , mialem taki przypadek w jednym z zegarkow


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Irku, bardziej chodzi mi o to, czy całą nową bransoletkę Jubilee mógłbym podpiąć pod Datejusta który ma już kilkadziesiąt lat.


Bartek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tego niestety niewiem .


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To w takim razie muszę przedzwonić do Rolexa.


Bartek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podaj im nr ref inaczej nie uzyskasz odpowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sporo ludzi pisze(szczególnie o modelach nieco starszych),że bransoleta kiepsko wykonana,zapięcie z blachy ,że lekki itp.Słyszł ktoś,że ta bransoleta się zepsuła? Zapięcie przestało działać bo ja nie.

 

Akism, tam żadnej filozofii nie ma i nie ma się co popsuć. Po prostu jakość bransolet vintage jest bardzo słaba w porównaniu do np. Omegi. Takie jest moje zdanie i oczywiście możesz się z nim nie zgodzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakość przekłada się na trwałość,w tym wypadku nie ma na co narzekać.Obecne bransolety rolka są wykonane super i owszem optycznie jest spora róznica w jakości samego zapięcia.Funkcyjnie jednak do poprzedniej blaszki nie ma się co czepiać-prosta w obsłudze i służy dziesięciolecia..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok Krystian,powiedz mi więc skąd to zaufanie do rolka,skąd dla b.wielu ludzi zegarek=rolek(szczególnie w USA).Czy to tylko marketing?Nie wydaje mi się..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno ogromna zasługa to marketing, ale nie tylko. Rolexy vintage to dobre, ale nie finezyjne zegarki. To zegarki proste, w których postawiono na trwałość werków i dokładność pomiaru, a nie na wielkie komplikacje. Natomiast bransolety były w nich moim zdaniem kiepsko wykonane i daleko z tyłu stały za konkurencją ;)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Reasumując rolex to rolex ,jedni go lubią drudzy mniej,ale każdy chce go mieć.Pitolenie,że "rolka nigdy" itp. śmieszy mnie,miałem sporo zegarków i jakimś superfanem rolexa nie jestem,ale obiektywnie stwierdzam,że to solidne ,dobrze wykonane zegarki z za***istym brendem.Myślę,że każdy powinien go przynajmniej "zaliczyć" zanim napisze opinie na jego temat.Sporo ludzi pisze(szczególnie o modelach nieco starszych),że bransoleta kiepsko wykonana,zapięcie z blachy ,że lekki itp.Słyszł ktoś,że ta bransoleta się zepsuła? Zapięcie przestało działać bo ja nie.Na forum rolexa poprzednie modele cieszą się estymą i szacunkiem,ludzie wolą często je kupować bo są poprostu wygodniejsze od nowych ,lepiej wykonanych ,ale niestety cięższych modeli.Sam kiedyś miałem takie podejście,posiadałem dwa rolki z poprzedniej "epoki" i nie widziałem w nich kasy jaką za nie wywaliłem,dopiero mój bliski kolega "rolkomaniak" oczywiście od kilkunastu lat posiadający suba wytłumaczył mi ,że to najwygodniejszy zegarek jaki ma.Podoba mi się jeszcze to,że firma dokonuje rzadko zmian optycznych swoich wyrobów,bo niektóre manufaktury liftingują swoje zegarki b.często czego nie lubię.

 

Wygoda noszenia zegarka to nie argument, za który się płaci 30k. Co do zmian optycznych, to fajnie by było, gdyby firma nie jeździła tylko na liftingach modeli sprzed kilkudziesięciu lat, ale od czasu do czasu zaproponowała coś nowego. Botoksowanie suba czy date justa to chyba nie jest szczyt możliwości tej manufaktury (choć pewnie najlepiej się sprzedaje, a o to tutaj chodzi).

 

BTW Choć nie jestem jakimś językowym purystą, to jednak myślę, ze dobrze by było, gdybyśmy choć niewielki wysiłek wkładali w dbałość o język ojczysty (nawet w piątek wieczorem).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie za omegą :)? Może zbyt długo trzepali te same bransolety co np w latach 80-90,ale taką mają politykę-rzadko wprowadzają jakiekolwiek innowacje.Za to aktualnie jak już poprawili jakosć bransolet przeskoczyli konkurencję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Dzisiaj miałem okazję ponownie przymierzyć DJ II. Miałem możliwość porównania modeli z białą tarczą, z niebieską tarczą - obydwa z karbowanym pierścieniem. Była też do porównania wersja z gładkim pierścieniem. Najbardziej przypadł mi do gustu jednak Ref. 116334. Korci mnie jak cholera żeby go kupić... tylko że wtedy zakup AP 15202 przesunie się w czasie :mellow:. Co by nie gadać, to jednak Rolex coś w sobie ma i podzielam zdanie Akisma, że warto sięgnąć przynajmniej po jeden z czasomierzy tej firmy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wygoda noszenia zegarka to nie argument, za który się płaci 30k. Co do zmian optycznych, to fajnie by było, gdyby firma nie jeździła tylko na liftingach modeli sprzed kilkudziesięciu lat, ale od czasu do czasu zaproponowała coś nowego. Botoksowanie suba czy date justa to chyba nie jest szczyt możliwości tej manufaktury (choć pewnie najlepiej się sprzedaje, a o to tutaj chodzi).

 

BTW Choć nie jestem jakimś językowym purystą, to jednak myślę, ze dobrze by było, gdybyśmy choć niewielki wysiłek wkładali w dbałość o język ojczysty (nawet w piątek wieczorem).

 

Bez przesady,nie użyłem jakiś wulgaryzmów,żebyś zwracal mi uwagę dot. jakości mojej wypowiedzi..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie za omegą :)? Może zbyt długo trzepali te same bransolety co np w latach 80-90,ale taką mają politykę-rzadko wprowadzają jakiekolwiek innowacje.Za to aktualnie jak już poprawili jakosć bransolet przeskoczyli konkurencję.

 

Między innymi za Omegą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez przesady,nie użyłem jakiś wulgaryzmów,żebyś zwracal mi uwagę dot. jakości mojej wypowiedzi..

Chyba źle mnie zrozumiałeś, ale może faktycznie jestem przewrażliwiony i to kwestia zboczenia zawodowego.

 

Co do motywów wyboru rolka, szczególnie w USA, to moim zdaniem najważniejszym jest rozpoznawalność marki. Nie oszukujmy się, że ktoś kupuje ten zegarek dlatego, że ma on trwały mechanizm i wygodnie się go nosi. W dużo niższym budżecie da się znaleźć zegarki, które w tym aspekcie nie będą znacznie odbiegać od Rolexa. Zaryzykuję stwierdzenie, że przy wyborze mechanika dokładność chodu nie ma większego znaczenia, a przynajmniej nie odgrywa decydującej roli. Zresztą dla kilku sekund dziennie nikt nie będzie płacił kilka czy kilkanaście razy więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zegarki marki Rolexs sa mi blizej nie znane ;) -dziwi mnie jednak krytyka "słowa pisanego"jednego kolegi gdy samemu używa sie sformułowań typu-"wybór rolka"[rolka-rzeczownik ,rodzaj żeński] :D

P.S.Jako fan zegarków vintage mysle ze po tylu pochlebnych słowach na temat czasomierzy tej marki uda mi sie nabyc jakiś klasyk tego producenta.... ^_^-co jest godne uwagi?


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marek mam kumpla który kolekcjonuje Prince, niektóre zadkie modele są warte zainteresowania i do tego ceny są możliwe do zaakceptowania


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie oszukujmy się, że ktoś kupuje ten zegarek dlatego, że ma on trwały mechanizm i wygodnie się go nosi.

U mnie byl to jeden z kluczowych elementow wyboru - ale pewnie zaliczysz mnie do mniejszosci i jeszcze do dziwakow :)

W dużo niższym budżecie da się znaleźć zegarki, które w tym aspekcie nie będą znacznie odbiegać od Rolexa.

Tak? Z taka historia, trwaloscia, jakoscia wykonania i wlasnym od lat pielegnowanym werkiem (inhousem) z certyfikatem chronometru (bo o mozliwosci odsprzedania swiadomie zapomne). To podaj mi zegarek w duzo nizszym budzecie niz 28.000pln (bo tyle obecnie mniej wiecej kosztuje sub z data), ktory moze byc alternatywa dla niego. Wydaje mi sie, ze za wiele nie znajdziesz a jesli juz, to na sile. Zaznacze, ze pisze o stylu nurka a nie garniturowca etc. Czekam niecierpliwie. Wg mnie jest tylko jeden godny nastepca ale na bransolecie juz nie tak fajnie wyglada (tutaj kwestia gustu), jednak domyslam sie, ze raczej nie sypniesz z rekawa setkami alternatyw.

 

Zaryzykuję stwierdzenie, że przy wyborze mechanika dokładność chodu nie ma większego znaczenia, a przynajmniej nie odgrywa decydującej roli. Zresztą dla kilku sekund dziennie nikt nie będzie płacił kilka czy kilkanaście razy więcej.

Czemu? Dla mnie jak i dla wielu na tym forum pasjonatow ma to rownie wazne znaczenie. Jak moze mnie nie obchodzic czy mechanizm za ktory zaplacilem konkretne pieniadze jest zlozony perfekcyjnie czy niechlujnie??? To czemu w takim razie kupujacy np. za kilkanascie tysiecy Omegi narzekaja, ze im robi wiecej niz producent dopuszcza? Czepiaja sie? Przeciez i tak maja zegarek w komorce :D To w dzisiejszych czasach skladanie mechanikow ma inny cel niz kiedys? Nie wazna jest dokladnosc chodu i perfekcja zlozenia tylko ozdoby i prestiz marki??? Bezsens B)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok Krystian,powiedz mi więc skąd to zaufanie do rolka,skąd dla b.wielu ludzi zegarek=rolek(szczególnie w USA).Czy to tylko marketing?Nie wydaje mi się..

Amerykanie to bardzo praktyczny naród...trwałość produktu i wartość odsprzedaży gra ważną rolę ale nie do przecenienienia jest fakt że Rolex jest na ich rękach od lat i w zasadzie wrósł już w amerykańską tradycję i kulturę. Poza tym noszą je ich bohaterowie : od generałów wygrywających wojny po zdobywców oskara i zwykłych celebrytów - dla każdego coś miłego. I to już jest geniusz rolexowego marketingu. Nie zdziwiłbym się gdyby wielu z nich uważało że to amerykańska marka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I tu nasze racje się spotykają.Dzięki niskiej utracie wartości tak naprawdę zegarki tej firmy nie są zatrważająco drogie.Jest sporo manufaktur,których zegarki po wyjściu z salonu tracą 40% wartości..Zresztą dziwią mnie ludzie,którzy kupują np 2 letniego rolexa ok 17% taniej niż w sklepie.Osobiście wolałbym dołożyć i mieć nówkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.