Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

SphinX

Test - Omega Planet Ocean

Rekomendowane odpowiedzi

Bo to jest Rolex , ustalaja sobie ceny jakie chce a ludzie i tak kupuja wiec dlaczego by nie ? 

Omega rowniez moze wycenic sobie zegarek na ile jej sie nie spodoba i zaczac sprzedawac , rynek zweryfikuje czy dobrze robia czy tez nie 

 

Nie ma zadnej innej zaleznosci w tym temacie 

Dokladnie! Moze wycenic i to czyni (wyceniajac swoje nowe produkty relatywnie wysoko). Poczynania Omegi nie sa czyms niezwyklym w swiecie biznesu, kazdy chce zebrac ze sprzedazy swoich produktow jak najwieksze zyski. Firma Rolex wie, ze status jaki sobie ona swoimi swietnymi produktami przez lata ustanowila zapewni jej, ze bez wzgledu na to jakich by sobie ona cen na swoje produkty nie ustanowila to i tak beda sie one swietnie sprrzedawaly. Ewidentnie, firma Omega podaza w slady Rolexa i rowniez zaczyna narzucac na swoje nowe produkty wysokie (relatywnie) ceny z nadzieja, ze firma osiagnie taki status, ze beda sie jej nowe produkty sprzedawaly w takich ilosciach w jakich sprzedaja sie produkty Rolexa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz racje zobaczymy jak na tym wyjda. A co do zegarkow to sa swietne . Omega Jednak kawal kloca , ostatnio mialem ja caly dzien na rece I nadgarstek troche bolal hehe . A Rolex PO Calym dniu noszenia I ok a niby roznica w wadze minimalna .

Nic tylko rzec by mozna ze kolejny, nie ujety w tabeli kolegi TeJota, plus dla Rolexa  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super porownanie, ale... coz - ja wole cos sprawdzonego.

 

Omega idzie z duchem czasu. Wprowadza caly czas nowe technologie, ulepsza stare linie etc. Podjela rowniez trudna walke z konkurencja, aby coraz wieksza ilosc modeli miala werki z wlasnej stajni a nie ETY itp. Jednak idace za tym ceny sa juz bardziej problematyczne. I tak - choc np. model/werk nowej PO moze byc technologicznie bardziej nowoczesny i zaawansowany niz  Rolexa, to za Rolexem nadal stoja lata testow i uzytkowania. Jak bedzie sie zachowywac werk Omegi za 40 lat??? Ja nie mam pojecia - a Wy? Co do Rolexa, to wale w ciemno, ze wytrzyma wiecej, niz jego starszy brat bez parachromu... ;)

 

Podobnie jest z silnikami samochodowymi. Audi/Volkswagen wypuscili silniki z mniejsza pojemnoscia a z wieksza iloscia koni (1.4 - 160KM). Niby mniej spala, niby wiecej mocy, ale czy tak trwale jak np. 1.4 z 75KM z Golfa 4???

 

Nowoczesna technologia nie musi isc w parze z trwaloscia i niezawodnoscia. Czasy sie zmieniaja i chce wierzyc w Omege i jej nowe mechanizmy, jednak z tego co slyszalem od serwisantow o tym "wspanialym" Co-Axialu, to nie ufam ich nowym wynalazkom... :unsure:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W przypadku tych konkretnie dwoch, Sub'a 3135 i Omegi PO 8500, antymagnetycznosc Rolexa jest ze wzgledu na antymagnetycznosc parachrom sprezyny i balansu, czego raczej nie mozna powiedziec o Omedze PO 8500 co-axial ktora bardziej niz powyzszy Rolex podatna jest na wplyw pola magnetycznego (i, co za tym idzie, na ewentualnie mniej dokladne wskazywanie czasu).

Nie zrozumiałeś porównania. Omega 8500 ma sprężynę KRZEMOWĄ, taką jaką stosuje np. Philippe Patek i coraz więcej innych firm (na przykład kalibry oparte o wersje ETA 2892) . Krzem jest z natury absolutnie niemagnetyczy. Zastosowanie Parachromu, który też jest niemagnetyczny, zostało wymuszone przez Rolexa w 3135 tym, że przy sprężynie krzemowej nie można zastosować patentu Bregueta i trzeba by przekonstruować cały wychwyt w Rolexie. Rolex też kupił prawa do sprężyny krzemowej i pewnie w nowych kalibrach, następcach 3135, zastosuje właśnie sprężynę krzemową.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...ja osobiście nie widzę które ficzery miałyby osłabić jego długowieczność.

 

Wiesz - juz sam Co-Axial z tego co slyszalem od serwisantow "zaciera" sie szybciej niz mechanizmy bez niego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fakt faktem, że obecna "technika" idzie w kierunku produktów, które mają wytrzymać mniej niż stare... bo wtedy trzeba kupić nowe (np samochody). Nie mówię, że tak jest/może być w przypadku zegarków ale ja też jestem zdania, że sprawdzone jest pewne :) W pewnym sensie nie wiem czy chciałbym kupować zegarek taki jak Rolex na nowoczesnym werku właśnie skonstruowanym. Dla mnie u Rolexa jest właśnie fajne to, że kupujemy zegarki podobne do tych co były produkowane x lat temu z małymi usprawnieniami - taka ewolucja a nie rewolucja. Dla mnie akurat takie podejście w przypadku takiej firmy przemawia. Omega za to... też do mnie przemawia ale nieco inaczej - właśnie jako firma, która mocno stawia na innowacje co mi się również bardzo podoba :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ciekawe co piszesz, bo znaczyłoby to że cały ten patent z Co-Axialem to gruby przekręt skoro jego głównym zadaniem jest właśnie ograniczenie tarcia. Masz coś do poczytania na ten temat? Co to za serwisanci? Ze Swatch Group, czy jacyś niezależni?

Ten patent byl testowany przez rozne firmy m.in. przez Rolexa, ktory na ten "wynalazek" sie nie zdecydowal - i dobrze.

 

Co to za serwisanci? Nasi - Polacy - ludzie pracujacy w naszych serwisach, badz doswiadczeni pasjonaci (dokladnie 3 osoby). Oddawalem im ostatnio kilka zegarkow - moj i znajomych i sobie troszke porozmawialem. Oczywiscie nie musza mowic prawdy, ale nie mam powodow zeby im nie wierzyc - szczegolnie, jesli sie zdania niezaleznie pokrywaja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zrozumiałeś porównania. Omega 8500 ma sprężynę KRZEMOWĄ, taką jaką stosuje np. Philippe Patek i coraz więcej innych firm (na przykład kalibry oparte o wersje ETA 2892) . Krzem jest z natury absolutnie niemagnetyczy. Zastosowanie Parachromu, który też jest niemagnetyczny, zostało wymuszone przez Rolexa w 3135 tym, że przy sprężynie krzemowej nie można zastosować patentu Bregueta i trzeba by przekonstruować cały wychwyt w Rolexie. Rolex też kupił prawa do sprężyny krzemowej i pewnie w nowych kalibrach, następcach 3135, zastosuje właśnie sprężynę krzemową.

Porownanie zrozumialem doskonale, wszystko wskazuje na to ze Tobie raczej umknelo uwadze co porownywalem i do czego specyficznie nawiazywallem, a nawiazywalem specyficznie do Rolexa Sub'a 3135 i specyficznie do Omegi Planet Ocean 8500.

Zapytam wtakim razie wprost: od kiedy nowa (z werkiem 8500) Omega PO (bo ta z powyzszym Rolkiem porownujemy) posiada krzemowa sprezyne? Nowa Omega Planet Ocean z werkiem 8500 (czyli ta konkretnie ktora porownujemy z Sub'em)? Ale byc moze sie myle, byc moze taka nowa Omega PO ze sprezyna Si14 juz na rynku jest. Jesli, tak, jesli sie myle, to bardzo prosze o uswiadomienie mnie i podpowiedzenie kktora to jest (jakies numerki serii).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapytam wtakim razie wprost: od kiedy nowa (z werkiem 8500) Omega PO (bo ta z powyzszym Rolkiem porownujemy) posiada krzemowa sprezyne?

Od kolekcji z roku 2011. Nie powiem od którego numeru seryjnego, bo tego nie wiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co bylo mi wiadomo, to sprezyne Si14 maja jak narazie werki 8501, 8520, 8421, 8521, 8601 i 8611. Ale skoro twierdzisz ze rowniez i werk 8500 i jestes tego pewien to nie wypada mi nic innego jak tylko przyjac to do wiadomosci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co bylo mi wiadomo, to sprezyne Si14 maja jak narazie werki 8501, 8520, 8421, 8521, 8601 i 8611. Ale skoro twierdzisz ze rowniez i werk 8500 i jestes tego pewien to nie wypada mi nic innego jak tylko przyjac to do wiadomosci.

Tu masz oficjalną informację od Omegi. Na dole jest o 8500 :

 

http://www.omegawatches.com/planet-omega/watchmaking/silicon-balance-spring

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Norbert York UK

To ciekawe co piszesz, bo znaczyłoby to że cały ten patent z Co-Axialem to gruby przekręt skoro jego głównym zadaniem jest właśnie ograniczenie tarcia. Masz coś do poczytania na ten temat? Co to za serwisanci? Ze Swatch Group, czy jacyś niezależni?

Patent co - axil ma minimalizowac smarowanie w mechanizmie, wiec uwazam ze nie powinien sie szybko zatrzec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super Dzieki za pomoc . Teraz wiem co I jak , zaimponowales mi wiedza na tema tych mechanizmow .

 

Dziękuję za miłe słowa.

 

 

Jedyne co ja bym w tym porownaniu zamiescil jako dodatkowy plus dla Rolexa, to jego mniejsza podatnosc-a tak wlasciwie to jego zupelny w zasadzie brak-podatnosci (ze wzgledu na parachrom wychwyt) na dzialanie pola magnetycznego i, co sie z tym wiaze, ewentualne dokladniejsze wskazywanie czasu niz byloby to w przypadku mechanizmu co-axial uOmegi. Tak, z logicznego punktu widzenia, wydawaloby sie to wygladac i jesli sie myle to mnie popraw.

 

Masz słuszność, że Parachrom to faktycznie innowacja na dużą skalę, gdyż niewielu producentów stosuje własną sprężynę. Rolex napotkał jednak na silną konkurencyjność ze strony Omegi, gdyż ta wprowadziła również własny krzemowy włos eksponując takie same zalety jak Rolex czyli: antymagnetyczność włosa, doskonałą odporność na wstrząsy oraz izochroniczną pracę. Dlatego też przyznałem tu remis (po jednym pkt dla każdego).

 

 

odnosnie wykonanie dwoch zegarkow, Rolex Deepsea I Omega chrono 9300 ja nie widze jakis znacznych roznic odnosnie jakosci . Powiedz mi dlaczego Rolex Deepsea kosztuje 8000 f a omega 5000 f skoro omega na lepszy mechanizm itp . A tak jak pisze roznice prawie zadne moze Rolex bardziej sie blyszczy.

Odpowiedź na to pytanie jest złożona. Na cenę produktów kształtowaną od kilkudziesięciu lat wpływa wiele czynników nie tylko tych bezpośrednio związanych z jakością samych produktów. W przypadku Rolexa uważam, że niebagatelne znaczenie odegrało podejście do biznesu Wilsdorfa i zadbanie o przyszłość marki. Cechy takie jak konsekwencja, wręcz upór w dążeniu do realizacji zamierzonych celów, jednolita i stosunkowo niezmienna kolekcja w ciągu dziesięcioleci, metodyczny rozwój, innowacje technologiczne i biznesowe, dobór wspólników i partnerów w interesach aż w końcu potężna znajomość wykorzystania strategicznego marketingu doprowadziła do dzisiejszej pozycji Rolexa. I jak koledzy napisali reszty dopełnił popyt skutecznie wzbudzony przez Rolexa.


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Norbert York UK

Porownanie zrozumialem doskonale, wszystko wskazuje na to ze Tobie raczej umknelo uwadze co porownywalem i do czego specyficznie nawiazywallem, a nawiazywalem specyficznie do Rolexa Sub'a 3135 i specyficznie do Omegi Planet Ocean 8500.

Zapytam wtakim razie wprost: od kiedy nowa (z werkiem 8500) Omega PO (bo ta z powyzszym Rolkiem porownujemy) posiada krzemowa sprezyne? Nowa Omega Planet Ocean z werkiem 8500 (czyli ta konkretnie ktora porownujemy z Sub'em)? Ale byc moze sie myle, byc moze taka nowa Omega PO ze sprezyna Si14 juz na rynku jest. Jesli, tak, jesli sie myle, to bardzo prosze o uswiadomienie mnie i podpowiedzenie kktora to jest (jakies numerki serii).

Si14 ma Omega chrono 9300 ma oznaczenie wyryte na brzegach delielka. Co do 8500 nie widzialem ale , kaliber w Omega GMT ma si14 tylko ze to jest kaliber 8601 o ile dob pamietam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super porownanie, ale... coz - ja wole cos sprawdzonego.

 

Omega idzie z duchem czasu. Wprowadza caly czas nowe technologie, ulepsza stare linie etc. Podjela rowniez trudna walke z konkurencja, aby coraz wieksza ilosc modeli miala werki z wlasnej stajni a nie ETY itp. Jednak idace za tym ceny sa juz bardziej problematyczne. I tak - choc np. model/werk nowej PO moze byc technologicznie bardziej nowoczesny i zaawansowany niz  Rolexa, to za Rolexem nadal stoja lata testow i uzytkowania. Jak bedzie sie zachowywac werk Omegi za 40 lat??? Ja nie mam pojecia - a Wy? Co do Rolexa, to wale w ciemno, ze wytrzyma wiecej, niz jego starszy brat bez parachromu... ;)

O ile pamiętam dyskusja wyszła od porównania innowacyjności dwóch mechanizmów a nie tego który jest lepszy, bardziej sprawdzony itp. Za innowacją nie stoją lata testów i użytkowania bo to nowa „wartość” więc trzymajmy się istoty i porównujmy innowacyjność a nie rozpoczynajmy kolejnej dyskusji na temat wyższości jednego producenta nad drugim. Twoje zdanie na ten temat znają już wszyscy zainteresowani i nie zainteresowani, więc wystarczy uważam.

 

 

 

Nowoczesna technologia nie musi isc w parze z trwaloscia i niezawodnoscia. Czasy sie zmieniaja i chce wierzyc w Omege i jej nowe mechanizmy, jednak z tego co slyszalem od serwisantow o tym "wspanialym" Co-Axialu, to nie ufam ich nowym wynalazkom... :unsure:

 

Wiesz - juz sam Co-Axial z tego co slyszalem od serwisantow "zaciera" sie szybciej niz mechanizmy bez niego.

Zanim kolejny raz powtórzysz zasłyszane i nie sprawdzone informacje zweryfikuj je lub po prostu nie pisz, gdyż wprowadzasz w błąd osoby chcące się czegoś dowiedzieć.

 

Jak Ci powinno być wiadomym „zacieranie się” elementów powstaje w miejscu w którym działają siły tarcia. W konstrukcji wychwytu co-axial tak zmieniono ułożenie i geometrię kotwicy i kół, że na styku palet kotwicy i zębów kół wychwytu tarcie zostało wyeliminowane a w jego miejscu powstały opory toczenia. Tak pokrótce wygląda porównanie działania wychwytu kotwicowego i co-axial:

 

  tarcie w wychwycie kotwicowym              opory toczenia w co-axial

whe.gif   gdl8.gif

 

Dodatkowo prześwit roboczy pomiędzy tymi elementami wynosi tylko 0,03 mm. W efekcie obu tych aspektów praktycznie wyeliminowano smarowanie. Dla porównania ten sam parametr w wychwycie kotwicowym wynosi 0,4 mm.

 

Zatem jak z tego i z logicznego toku rozumowania wynika nie może w tego rodzaju wychwycie wystąpić zacieranie się tegoż wychwytu.

 

 

Jeśli już koniecznie chciałeś coś napisać o problemach z co-axialem, które faktycznie występowały trzeba było doczytać w czym rzecz.

Otóż w pierwszej generacji kalibrów ETA 2892 (mechanizmy o symbolach 11XX Omegi), w których Omega zaimplementowała co-axial występowało zjawisko blokowania się wychwytu. Jednakże powodem było niedopasowanie częstotliwości pracy do sposobu współosiowego działania wychwytu. Testując (poniekąd na żywym organizmie – mechanizmy te były wprowadzone do sprzedaży) trzy rodzaje częstotliwości pracy w dwóch zdiagnozowano błędne działanie wychwytu i blokowanie się w skrajnych przypadkach. Cały temat tyczył się jednak kalibrów 11XX a nie 8500. 


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Norbert York UK

O ile pamiętam dyskusja wyszła od porównania innowacyjności dwóch mechanizmów a nie tego który jest lepszy, bardziej sprawdzony itp. Za innowacją nie stoją lata testów i użytkowania bo to nowa „wartość” więc trzymajmy się istoty i porównujmy innowacyjność a nie rozpoczynajmy kolejnej dyskusji na temat wyższości jednego producenta nad drugim. Twoje zdanie na ten temat znają już wszyscy zainteresowani i nie zainteresowani, więc wystarczy uważam.

 

 

 

 

Zanim kolejny raz powtórzysz zasłyszane i nie sprawdzone informacje zweryfikuj je lub po prostu nie pisz, gdyż wprowadzasz w błąd osoby chcące się czegoś dowiedzieć.

 

Jak Ci powinno być wiadomym „zacieranie się” elementów powstaje w miejscu w którym działają siły tarcia. W konstrukcji wychwytu co-axial tak zmieniono ułożenie i geometrię kotwicy i kół, że na styku palet kotwicy i zębów kół wychwytu tarcie zostało wyeliminowane a w jego miejscu powstały opory toczenia. Tak pokrótce wygląda porównanie działania wychwytu kotwicowego i co-axial:

 

tarcie w wychwycie kotwicowym opory toczenia w co-axial

whe.gif gdl8.gif

 

Dodatkowo prześwit roboczy pomiędzy tymi elementami wynosi tylko 0,03 mm. W efekcie obu tych aspektów praktycznie wyeliminowano smarowanie. Dla porównania ten sam parametr w wychwycie kotwicowym wynosi 0,4 mm.

 

Zatem jak z tego i z logicznego toku rozumowania wynika nie może w tego rodzaju wychwycie wystąpić zacieranie się tegoż wychwytu.

 

 

Jeśli już koniecznie chciałeś coś napisać o problemach z co-axialem, które faktycznie występowały trzeba było doczytać w czym rzecz.

Otóż w pierwszej generacji kalibrów ETA 2892 (mechanizmy o symbolach 11XX Omegi), w których Omega zaimplementowała co-axial występowało zjawisko blokowania się wychwytu. Jednakże powodem było niedopasowanie częstotliwości pracy do sposobu współosiowego działania wychwytu. Testując (poniekąd na żywym organizmie – mechanizmy te były wprowadzone do sprzedaży) trzy rodzaje częstotliwości pracy w dwóch zdiagnozowano błędne działanie wychwytu i blokowanie się w skrajnych przypadkach. Cały temat tyczył się jednak kalibrów 11XX a nie 8500.

Tejot masakra , posiadasz niesamowita wiedze na temat. Mechanizmow . Jak czegos nie bede wiedzial pisze do ciebie , Powaznie Szacunek .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Norbert York UK

Jestem pod wrazeniem wiedzy , brak slow .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pokusiłem się o dokonanie krótkiego porównania i oto co wynikło:

 

 

Tomku- wiedza Twoja naprawdę poraża, ale to fajnie, że są osoby od których można się uczyć :)

A zainteresowała mnie ogromnie jedna rzecz- piszesz, że efektywność naciągu w 3135 to 5,8 h, a w 8500 3,8 h- pewnie są to dane szacunkowe w warunkach testowych, ale bardzo mnie to zaciekawiło,

bo bywają dni w ciągu których bardzo krótko noszę zegarki. Stąd moje pytanie- masz może jakieś zestawienie jak wygląda ta efektywność w innych mechanizmach?

Głównie interesują mnie te najbardziej popularne, montowane raczej w teraźniejszych produkcjach, ale oczywiście dla porównania wszystkie są ciekawe :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Jeśli już koniecznie chciałeś coś napisać o problemach z co-axialem, które faktycznie występowały trzeba było doczytać w czym rzecz.

Otóż w pierwszej generacji kalibrów ETA 2892 (mechanizmy o symbolach 11XX Omegi), w których Omega zaimplementowała co-axial występowało zjawisko blokowania się wychwytu. Jednakże powodem było niedopasowanie częstotliwości pracy do sposobu współosiowego działania wychwytu. Testując (poniekąd na żywym organizmie – mechanizmy te były wprowadzone do sprzedaży) trzy rodzaje częstotliwości pracy w dwóch zdiagnozowano błędne działanie wychwytu i blokowanie się w skrajnych przypadkach. Cały temat tyczył się jednak kalibrów 11XX a nie 8500. 

 

A nie dotyczy to jednak głównie cal. 2500A oraz wersji B. C była już bez najmniejszych wspomnianych problemów po obniżeniu częstotliwości do 25,200 bph (7 bps).

Kalibry 11xx nie miały co-axialu - popraw mnie jeśli coś zapomniałem.


wojtek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O ile pamiętam dyskusja wyszła od porównania innowacyjności dwóch mechanizmów a nie tego który jest lepszy, bardziej sprawdzony itp. Za innowacją nie stoją lata testów i użytkowania bo to nowa „wartość” więc trzymajmy się istoty i porównujmy innowacyjność a nie rozpoczynajmy kolejnej dyskusji na temat wyższości jednego producenta nad drugim. Twoje zdanie na ten temat znają już wszyscy zainteresowani i nie zainteresowani, więc wystarczy uważam.

 

Zanim kolejny raz powtórzysz zasłyszane i nie sprawdzone informacje zweryfikuj je lub po prostu nie pisz, gdyż wprowadzasz w błąd osoby chcące się czegoś dowiedzieć.

Ok - faktycznie nie powinienem pisac o wytrzymalosci, tylko o innowacyjnosci i tu Omega przeskoczyla Rolexa. Tak samo jak w tym, ze stara sie zmieniac i nie ulepsza swoich starych werkow a inwestuje w zupelnie nowe - i tego Omedze nie odbieram. Pod tym wzgledem szacun. Jednak to, ze "wszyscy" znaja moja opinie, nie znaczy, ze nie moge przy okazji watkow o Omedze badz Roleksie jej powtarzac na bierzaco - na tym polega chyba forum i robia to rowniez inni ;) 

 

Co do powtarzania "zaslyszanych" informacji, to nie rozumiem, dlaczego sa one mniej wartosciowe od wykresow, animacji etc., ktorymi karmia nas firmy, aby lepiej sprzedac swoj produkt??? Dla mnie (choc uwazam, ze rowniez dla wielu innych forumowiczow) opinie cenionych i polecanych na tym forum serwisantow sa o wiele bardziej wartosciowe niz suche liczby czy katalogowe testy. Jesli serwisant nie majac zadnego w tym osobistego interesu mowi mi, ze trafiaja do niego Omegi z Co-Axialem juz po 2-3 latach uzytkowania (a powinny po min. pieciu), bo nie trzymaja chodu i sa z nimi problemy, to dlaczego mam o tym nie pisac? Zaznaczam przeciez, ze nie jestem specem od mechanizmow i moje zdanie opiera sie wylacznie na rozmowach z innymi ludzmi - czy to nie jest wystarczajace wytlumaczenie z mojej strony? Nikt nie musi w to wierzyc, lecz czemu nie podzielic sie taka informacja z innymi? Nie wnikam w to dlaczego tak sie dzieje i czemu Omega ma z tym problem, jednak jak w AP RO zatrzymywal sie datownik i stawal sekundnik (z tego co pamietam 2 przypadki tylko na tym forum), to co? Mamy przyznac, ze AP ma swietny i bezawaryjny werk, bo jakby byly problemy, to przeciez cos by z tym zrobil? Moze i tak - jednak chyba warto pisac o takich przypadkach. Mnie to i tak nie odstrasza od zakupu, jednak wydaje mi sie, iz mowienie o problemach daje wybor przyszym uzytkownikom.

 

Kocham Omege, ale nadal wydaje mi sie, ze jest daleko za Rolexem i tyle. Nie umniejszam jej zaslug. A co do samej budowy Co-Axiala, to ja osobiscie nie wierze w "niesamowitosc" i ponadczasowosc tego wynalazku - ale to tylko moja subiektywna opinia do ktorej mam prawo. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tomku- wiedza Twoja naprawdę poraża, ale to fajnie, że są osoby od których można się uczyć :) 

A zainteresowała mnie ogromnie jedna rzecz- piszesz, że efektywność naciągu w 3135 to 5,8 h, a w 8500 3,8 h- pewnie są to dane szacunkowe w warunkach testowych, ale bardzo mnie to zaciekawiło,

bo bywają dni w ciągu których bardzo krótko noszę zegarki. Stąd moje pytanie- masz może jakieś zestawienie jak wygląda ta efektywność w innych mechanizmach?

Głównie interesują mnie te najbardziej popularne, montowane raczej w teraźniejszych produkcjach, ale oczywiście dla porównania wszystkie są ciekawe :rolleyes:

 

Dziękuję :) Nie dysponuję niestety szerszymi danymi w tym zakresie. Bardzo trudno do nich dotrzeć, producenci nie kwapią się podawać ich wprost. Najczęściej czytając opracowania na różne tematy z branży natrafiam na takie techniczne ciekawostki i niektóre zapisuję sobie na przyszłość. 

 

 

 

A nie dotyczy to jednak głównie cal. 2500A oraz wersji B. C była już bez najmniejszych wspomnianych problemów po obniżeniu częstotliwości do 25,200 bph (7 bps).

Kalibry 11xx nie miały co-axialu - popraw mnie jeśli coś zapomniałem.

 

Masz słuszność, sprawa dotyczyła wersji A cal. 2500. Bazą dla 2500 był właśnie 1120 z wymienionym wychwytem kotwicowym na co-axial i dodatkowymi 6 kamieniami (2 dla dwukierunkowego naciągu, 2 dla co-axial, i 2 dla bębna sprężyny naciągowej) – stąd moje nieprecyzyjne określenie.  

 

 

 

 

Co do powtarzania "zaslyszanych" informacji, to nie rozumiem, dlaczego sa one mniej wartosciowe...

Były by wartościowe gdyby tyczyły się konkretnych przypadków i konkretnych mechanizmów.

W pierwszym poście napisałeś, że coś tam słyszałeś o co-axial od serwisantów i nie ufasz temu rozwiązaniu, w drugim że co-axiale się zacierają, a w trzecim że nie trzymają chodu i są z nimi problemy, a w efekcie fakty mogą się okazać jeszcze inne.

Nie napisałeś którego kalibru dotyczą problemy, jakiego rodzaju są to problemy, w zasadzie to nic konkretnego nie napisałeś i w dodatku za każdym razem co innego. Jak dla mnie takie ogólniki nic nie wnoszą i wprowadzają w błąd czytających.


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem- dziękuję za info

 

odszukałem jeszcze dwa kalibry z wysokiej półki sparametryzowane szybkością naciągu:

 

GP cal. 3100 = 10h, czyli w godzinę osiąga autonomię na 10 godzin 

FPJourne cal. 1300-2 = 80h ! Ten to już wyczynowiec w godzinę gromadzi energię na 80 godzin  :blink:  nie do wiary! 

To są dane uzyskane na urządzeniu Cyclotest.  


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak na chłopski rozum- zwiększenie masy wahnika powodowałoby zwielokrotnione obciążenie jego łożyskowania, więc pewnie również jego szybsze zużycie :(
Faktycznie 80 godzin- to wydaje się być aż nieprawdopodobne :o Muszę go sobie pooglądać na czym polegają jego zmiany, że dają taką kosmiczną wręcz różnicę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.