Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

ch24.pl

chronos24.pl „Hands-On” Rolex Sky-Dweller

Rekomendowane odpowiedzi

Tą ceną Rolex strzela sobie w stopę.

 

Nie zgadzam się z tym. Sky-Dweller to nie entry-level Rolexa. Jeśli ktoś ma ochotę na Rolexa bo to Rolex (kultowa marka) to kupuje Submarinera, Explorera bądź Datejusta - to są wystarczająco kultowe modele, które znają niemal wszyscy. Sky-Dweller to hi-level Rolexa dla gotowych na taki wydatek. Limitowana dostępność cenowa oraz ograniczony wybór spośród samych metali szlachetnych daje poczucie wyjątkowości produktu. Z punktu widzenia klienta to nie jest dobre pozycjonowanie, bo właśnie zabija cena lecz z punktu widzenia firmy Rolex to genialne w zamyśle posunięcie.


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Nie zgadzam się z tym. Sky-Dweller to nie entry-level Rolexa. [...] Limitowana dostępność cenowa oraz ograniczony wybór spośród samych metali szlachetnych daje poczucie wyjątkowości produktu. Z punktu widzenia klienta to nie jest dobre pozycjonowanie, bo właśnie zabija cena lecz z punktu widzenia firmy Rolex to genialne w zamyśle posunięcie.

 

A jak to wygląda (Twoim zdaniem) z punktu widzenia miłośnika zegarków ?. Jeżeli spojrzysz na temat bardziej ogólnie w skali rynku, to znajdziesz firmy które pozamiatają jakością zastosowanych komplikacji, wykończeniem mechanizmu itp. high-level Roleksa. Jeżeli nie zależy komuś na kopercie ze złota, to w cenie Sky-Dwellera kupi JLC z tourbillonem na pokładzie. Jak ma być złoto, to można swobodnie przebierać w Duometre lub sięgnąć po któryś z modeli MC z wiecznym kalendarzem.

 

Jeśli ktoś ma ochotę na Rolexa bo to Rolex (kultowa marka) to kupuje Submarinera, Explorera bądź Datejusta - to są wystarczająco kultowe modele, które znają niemal wszyscy.

 

Oczywiście rozumiem sytuację, w której ktoś decyduje się na zakup Roleksa, bo zegarek po prostu się podoba, chce mieć czasomierz porządnie wykonany na bransolecie, odznaczający się bardzo dobrą dokładnością pomiaru czasu. Mnie też się Roleksy podobają jednak idąc w wielkie komplikacje, szukałbym wśród firm, które haute horlogerie mają zapisane w swoim DNA.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Ale jak ktoś chce mieć zegarek marki rozpoznawalnej przez dosłownie wszystkich i chce się wyróżnić spośród tłumu użytkowników subów, dj i innych explorerów (których jest setki tysięcy - od studentów po prezesów) inaczej niż złotem i brylantami, to...

 

To wówczas warto byłoby zainteresować się producentami niszowymi, którzy w cenie Sky-Dwellera mają wiele do zaoferowania. Oczywiście kłóci się to z rozpoznawalnością marki (przez wszystkich), ale przynajmniej taki wybór pokazuje, że nie jest się pozerem :P.

 

Poza tym do ciekawego wniosku dochodzimy - dużo osób psioczy na Roleksa, że robi mechanizmy proste jak konstrukcja cepa, ale jak się szarpie na wielkie komplikacje, to też źle, bo w tym względzie nigdy nie dorówna potentatom jak PP, VC czy JLC.

 

Nie dorówna, bo lat historii i obecnych znakomitych kolekcji nie da się zignorować. Na szczęście Roleksa wielu klientów nie interesuje się zegarmistrzostwem, a i poziom wiedzy zegarkowej jest różny. Ktoś, kto kupuje metki, wybierze Roleksa. Osoba o nieco większym zasobie wiedzy, spojrzy w kierunku Patka, Vacherona, AP itp.. Tak uważam. Moim zdaniem, to dobrze, że Rolex sięga po komplikacje. Krzywdę tej firmie robią natomiast te osoby, które doszukują się absurdalnych porównań i zestawień, co już na tym forum niejednokrotnie miało miejsce. Żeby była jasność - jeżeli chodzi o zegarki Rolex - jestem na TAK. Jeżeli idzie o zrównywanie Roleksa z Patkiem, AP czy Vacheronem - zdecydowane NIE.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Właśnie o to mi chodziło. Podejrzewam, że świadomość zegarkowa wśród osób z naprawdę grubym portfelem nie odbiega jakoś znacząco od świadomości ogółu społeczeństwa (jeśli w ogóle). Nie możemy tez od wszystkich oczekiwać, że będą się interesowali zegarkami. Ktoś po prostu może chcieć posiadać dobry, ekskluzywny zegarek znanej marki bez wnikania w szczegóły mechanizmów i historii zegarmistrzostwa - może go to zwyczajnie nie interesować lub nie mieć na to czasu. A że go stać na wydanie 170 tys. za zegarek, który wśród swojej konkurencji wypada tak sobie, ale za to nadrabia znaczkiem na tarczy (w powszechnej opinii), to kto mu zabroni? Sky-dweller idealnie powinien się wpasować w gusta m.in. takich osób. No i jest to z pewnością spory krok naprzód w rozwoju marki.

 

Dokładnie tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Osoba o nieco większym zasobie wiedzy, spojrzy w kierunku Patka, Vacherona, AP itp..

Umowmy sie jednak, ze wybor Patka (przez nieznajacych sie na zegarkach/mechanizmach/historii klientow) czesto jest podyktowany podobnymi intencjami jak przy Rolexie - czyli znana rozpoznawalna i prestizowa marka ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak to wygląda (Twoim zdaniem) z punktu widzenia miłośnika zegarków ?. Jeżeli spojrzysz na temat bardziej ogólnie w skali rynku, to znajdziesz firmy które pozamiatają jakością zastosowanych komplikacji, wykończeniem mechanizmu itp. high-level Roleksa. Jeżeli nie zależy komuś na kopercie ze złota, to w cenie Sky-Dwellera kupi JLC z tourbillonem na pokładzie. Jak ma być złoto, to można swobodnie przebierać w Duometre lub sięgnąć po któryś z modeli MC z wiecznym kalendarzem.

 

Mariusz,

z mojego punktu widzenia - entuzjasty zegarków - alternatyw dla Sky-Dwellera jest dużo. Wiele z nich ciekawsze od Rolexa choćby te, które wymieniłeś. I myślę, że raczej nie wybrałbym w tym budżecie Sky-Dwellera. Mimo wszystko swoją opinię wyraziłem bardziej z szerszego punktu widzenia, globalnego i umiejscowienia marki Rolex (entuzjaści zegarków Haute Horlogerie to jednak nisza i oferta Rolexa dla tej grupy to margines). Jest dużo firm zegarmistrzowskich z wiele, wiele ciekawszą historią, większymi osiągnięciami, szerszą ofertą komplikacji, a jednak to Rolex wizerunkowo jest tam gdzie jest. Rolex jest firmą z (nie minę się z prawdą jak to napiszę) najlepiej od wielu, wielu lat funkcjonującym marketingiem, niezmienną i bardzo konsekwentną strategią, która utrwala i wzmacnia wizerunek Rolexa wśród społeczeństwa.

 

Pod tym kontem oszacowanie wartości Sky-Dwellera uważam za bardzo trafione dla marki. To nie jest produkt wolumenowy tylko prestiżowy w skali oferty Rolexa.


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość norbie

Jeśli dobrze interpretuję posty artme nr 21 i Patoma nr 22, to obaj mają już albo po Submarinerze, albo po Caterhamie. Odczuwają natomiast wyraźnie brak w kolekcji 200 Casio G-shock (artme) i 3500 perfectów (Patom) ;)

TeJot – postawiłeś ciekawe tezy w postach nr 26 i 33.

Zastanawiam się jednak, czy Roleksowi przy wycenie Sky-Dwellera nie chodziło po raz kolejny o przyzwyczajenie klientów do wysokich cen innych modeli zegarków tej marki.

Zauważyłem, że deliberując w tym wątku nad kwotą 175 tys. zł za Sky-Dwellera w kontekście tego co ten model oferuje w sferze estetycznej i mechanicznej, bez większych oporów zacząłem przyzwyczajać się do wyśrubowanych cen podstawowych modeli Rolexa.

Może inni konsumenci też tak mają?

Godzą się świadomie oraz bez większego sprzeciwu np. zapłacić ok. 30 tys. zł za Submarinera, bo są przyzwyczajani od lat, że Rolex to droga marka, produkująca najlepsze zegarki.

A kupując już ten zegarek próbują racjonalizować swój wybór, prezentując innym i sobie samym różne quasilogiczne argumenty - bo przecież Bond, piłkarze, piosenkarze….

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O cholera! Muszę szybko kupić Submarinera, bo cena jest okazyjna... Kosztuje duuużo mniej niż 175 tys. zł. :)

Ciekawe jak długo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam się jednak, czy Roleksowi przy wycenie Sky-Dwellera nie chodziło po raz kolejny o przyzwyczajenie klientów do wysokich cen innych modeli zegarków tej marki.

Zauważyłem, że deliberując w tym wątku nad kwotą 175 tys. zł za Sky-Dwellera w kontekście tego co ten model oferuje w sferze estetycznej i mechanicznej, bez większych oporów zacząłem przyzwyczajać się do wyśrubowanych cen podstawowych modeli Rolexa.

 

 

Masz zupełną słuszność. Odczucia, o których napisałeś są efektem znanej w psychologii społecznej zasady kontrastu, wykorzystywanej z powodzeniem przez handlowców różnych branż (i nie tylko) jako narzędzie wywierania marketingowego wpływu.


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę sobie odświeżyć temat, może ktoś ma coś jeszcze do dodania, bardzo chętnie poczytam Wasze opinie na temat tego zegarka. Osobiście jestem pod wielkim wrażeniem jak ten zegarek się prezentuje na żywo, szczerze mówiąc nie spodziawałem się tego, że po przymiarce zacznę się poważnie nad nim zastanawiać. Od dnia przymiarki mija już kilka dni a ja wciąż o nim myśle i wertuje strony internetowe w celu wyszukania jak największej ilości zdjęć i informacji na temat tego zegarka :) Zastanawiam się też (tak jak i Wy zresztą), czy jest on wart swoich pieniędzy - można go po rabacie wyrwać za ok. 28 tys. euro i jest to mniej więcej poziom cenowy takich zegarków jak np. Patek Philippe Nautilus Annual Calendar, Audemars Piguet RO Perpetual Calendar, JLC Duometre czy L&S Grande Lange1. W zasadzie jeżeli ktoś szuka tego typu zegarka z bransoletą, to jedyną konkurencją wydaje się być wspomniany PP Nautilus Annual Calendar oraz AP RO Perpetual Calendar, przy czym proszę wziąć pod uwagę fakt, iż PP jak i AP jest wykonany ze stali, natomiast Sky Dweller z białego złota.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy tym poziomie cen, to czy zegarek jest ze stali, z białego czy innego złota, albo platyny czy aluminium, nie ma absolutnie żadnego znaczenia - to jest po prostu nieistotne...  :mellow:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy tym poziomie cen, to czy zegarek jest ze stali, z białego czy innego złota, albo platyny czy aluminium, nie ma absolutnie żadnego znaczenia - to jest po prostu nieistotne...  :mellow:

Mimo wszystko.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy tym poziomie cen, to czy zegarek jest ze stali, z białego czy innego złota, albo platyny czy aluminium, nie ma absolutnie żadnego znaczenia - to jest po prostu nieistotne... :mellow:

Ale niech tylko dopadnie nas globalny kryzys lub wybuchnie jakaś wojna...wtedy stal na wagę ....czołgu a złoto...za złoto można kupić wszystko

A zasada kantrastu działa ....też diver z taką samą metką za 30 kzł to jak z przeceny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Minęło pół roku i nadal jak na niego patrzę dochodzę do tego samego wniosku - przy całym szacunku do firmy - jest po prostu szpetny. Sorry, lubię Rolexa zwłaszcza DJ i DJ II, ale ten model stylistycznie nie jest w stanie mnie do siebie przekonać.


LOGO12 (Kopiowanie).png  KMZiZ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Minęło pół roku i nadal jak na niego patrzę dochodzę do tego samego wniosku - przy całym szacunku do firmy - jest po prostu szpetny. Sorry, lubię Rolexa zwłaszcza DJ i DJ II, ale ten model stylistycznie nie jest w stanie mnie do siebie przekonać.

Dobra, gusta mamy różne, nie będziemy o nich dyskutować, ale powiedz no mi proszę, co Ci się w tym zegarku nie podoba ?

 

post-27475-0-01343500-1382818763.jpg

 

post-27475-0-04228700-1382818809_thumb.jpg

 

post-27475-0-66543300-1382818827_thumb.jpg

 

post-27475-0-17805400-1382818844.jpg

 

Jeżeli ja miałbym się do czegoś przyczepić, to tylko do rzymskich cyfr, zdecydowanie wolałbym arabskie, takie jak w wersjach z żółtego i różowego złota.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie ten zegarek niestety również urodą nie grzeszy... delikatnie mówiąc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I ja się dołączam do przedmówcy urodą nie grzeszy. Na tarczy już więcej napisów nie mogli wsadzić. 


Pozdrawiam 
Marcin/kornel91 
 

Adriatica, Ball, Casio, Certina, Christopher Ward, Citizen, Crafter Blue, Deep Blue, Glycine, Hamilton, Longines, Oris, Sinn, Zelos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A wracając do złota w zegarku - to oczywiście ma sens - jak zegarek kupuje się w cenie podobnej jak stal (mówię oczywiście o zegarkach w cenie gdzie cena materiału i tak nie gra roli), a jeśli  cena w złocie jest absurdalnie wysoka - to to nie ma kompletnie sensu...  :wacko:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego uważasz, że cena materiału nie gra roli ? Nie rozumiem. Jest mnóstwo przykładów zegarków z najwyższej półki, gdzie producent winduje cenę poprzez używanie droższych materiałów (złoto, platyna, pallad, ceramika, itd.). Weźmy na przykład motyw, że Rolex wypuszcza ten model w stali, to siłą rzeczy będzie on przecież sporo tańszy niż jego odpowiednik w złocie, to przecież normalne :)


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mówię o inwestycji giełdowej . Twierdzę że w razie czego złoty zegarek, podobnie jak złota obrączka jest rodzajem polisy, która może zadziałać. Stalowy nawet jeśli kosztował tyle samo takiej magicznej własności nie ma. I kto powiedział że 170 kzł za wolność czy życie to dużo? Wtedy nawet to ,że mało urodziwy , nie przeszkadza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, gusta mamy różne, nie będziemy o nich dyskutować, ale powiedz no mi proszę, co Ci się w tym zegarku nie podoba ?

(...)

Jeżeli ja miałbym się do czegoś przyczepić, to tylko do rzymskich cyfr, zdecydowanie wolałbym arabskie, takie jak w wersjach z żółtego i różowego złota.

Jasna sprawa, de gustibus non est disputandum.

W zegarku w głównej mierze nie podoba mi się rozwiązanie wskazania GMT.

 

Niestety (lub stety) lubię harmonię i symetrię, a Sky-Dweller nie spełnia ani pierwszego, ani tym bardziej drugiego kryterium - chodzi mi właśnie o tę tarczę. Przez nią punkt ciężkości cyferblatu znajduje się zbyt blisko godziny 6.

Dodatkowo, przy zastosowaniu tak rozbudowanego wskaźnika GMT, zbędne są cyfry - jakiekolwiek - w zupełności wystarczyłyby same indeksy. Dzięki takiemu zabiegowi zegarek zyskałby nieco lekkości i przejrzystości.

 

Co do reszty nie mam zastrzeżeń :)


LOGO12 (Kopiowanie).png  KMZiZ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem, wielkie dzięki za info.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywistą oczywistością jest, że np. październik to dziesiąty miesiąc roku. Po co więc przy dziesiątym indeksie dodawać X? Przez to na tarczy powstaje lekki zamęt.

Może się czepiam... :)


LOGO12 (Kopiowanie).png  KMZiZ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Komplikacje wymusiły pewne rozwiązania na tarczy, ale patrzac na koncowy efekt odnoszę wrażenie, że należało się jeszcze pogłowić nad designem zanim to wyszło do ludzi. Nieco mniej mnie razi niż na początku ale dalej u mnie ten zegarek jest w przedziale zdyskwalifikowanych przez wygląd, nawet gdybym miał kiedyś wydać taką kwotę na zegarek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bladego pojęcia nie mam dlaczego uważacie, że przy takiej cenie za zegarek materiał nie ma znaczenia. Jest kupa przykładów zegarków na tym poziomie cenowym, które mają droższego odpowiednika tylko dlatego, że jest wykonany z innego materiału.

 

ps. ja to chyba bezguście jestem :D Czy tylko mi się ten zegarek podoba? :)


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.