Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Marekp

Śmieszne zdarzenia

Rekomendowane odpowiedzi

No to teraz kawał

 

Roztargniony hrabia pyta swojego lokaja:

- Janie, czy u nas w pałacowej ubikacji są dwa łańcuszki, czy jeden?

- Jeden - odpowiada zgodnie z prawdą Jan.

- W takim razie znowu załatwiłem się pod kukułką.

 

:lol:


AM
Tak wiele zegarów, a tak mało czasu.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj usłyszałem kawał :

 

Dwóch kolegów wraca bardzo późno z suto zakrapianej imprezki.

Jeden mówi do drugiego chodź do mnie do domu napijemy sie jeszcze. W domu facet patrzy a na sznurku przybitym do ściany wisi ciężki kamień, pyta gospodarza

-co to jest ?

-jak to co zegar !

- zegar ? może jestem trochę wcięty ale..

-gospodarz bez słów podchodzi do ściany, odsuwa od niej ciężki kamień i łup ! A zza ściany rozlega się głos: kto znowu ku..a o 4.20 tak się tłucze ??!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znałem w wersji z metalową miska przybitą do ściany, facet rzucał czymś w to i były okrzyk. A mówił, że to zegar z kukułką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedys w knajpie, na zywo . Wisial zegar co do tylu chodzil. Nawiany koles w pewnej chwili do mnie: Patrz widzisz go? Kogo(pytam) No ten zegar! No widze a co? Patrz , posiedze jeszcze pol godziny i stara sie nawet nie polapie ze sie n......em . Czas jest dziwny czasem.


Ciesz się że nie szczekasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest taki temat na forum zagadki zegarkowe.Trudne pytania, ale zawsze ktoś zgadnie. Niestety nie mogę niczego odgadnąć,(przynajmniej jako pierwszy :) ). Za to wczoraj wieczorem mój niespełna 4-letni synek zapytał : tato a dlaczego robią takie zegarki co nie mają miejsca dookoła ?

W ramach luzu spróbujcie odpowiedzieć o co chodziło:D. Po paru ładnych minutach sprecyzował swoje pytanie, ale i tak było ciężko.

 

Jeżeli nie zgadniecie to napiszew sobotę odpowiedź. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

skeleton?


Instagram.com/horlobby.watches

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tato a dlaczego robią takie zegarki co nie mają miejsca dookoła ?

Może chodzi o supreskomplikowane egzemplarze zegarków - takie faktycznie na nic "nie mają już miejsca dookoła" :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Otho, jesteś bliżej, chodzi o jedną komplikację, niekoniecznie w superskomplikowanych zegarkach :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Synek pytał o prostokątne koperty :?: :)

 

 

Marcin


"Największą przyjemnością w posiadaniu psa jest to, że możesz się przed nim wygłupić, a on nie tylko, że się nie będzie śmiał, ale też zrobi z siebie głupka"

Samuel Butler

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie Marcinie, mój Marcin nie pytał o koperty, chodziło mu o pewną komplikację. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może chodzi o rezerwę chodu :idea: albo jakąś komplikacje retrograde...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widoczne wrzeciono?


Instagram.com/horlobby.watches

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zaraz pewnie wymienimy wszystkie komplikacje, co to nie mają miejsca dookoła :)

nawet o tym nie wiedząc :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zaraz pewnie wymienimy wszystkie komplikacje, co to nie mają miejsca dookoła :)

:) Może prościej wymienić te co mają miejsce dookoła :)


Instagram.com/horlobby.watches

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

FikThor :

Może chodzi o rezerwę chodu albo jakąś komplikacje retrograde...

 

To niesamowite zgadłeś FikThor, Brawo ! Chodziło o retro. Synek oglądał około pół roku temu to :http://www.zvisuel.com/montrespassion/english/index.html

no i teraz mu sie przypomniało. Co jest ciekawe odpowiedziałem mu że produkuja takie zegarki, bo to jest coś innego ładnego no i niektórym ludziom sie podoba- no bo co miałem powiedzieć. Po moich wyjaśnieniach zapytał jeszcze no ale jak one pokazują która godzina !!!!!!!!!

Jeżeli to pytanie by padło z ust dorosłego rozumię, ale synek przeciez nie potrafi odczytac godzin, ze "zwykłego" zegarka !!!!! Lubie sobie tak z nim porozmawiać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To niesamowite zgadłeś FikThor, Brawo !

 

czyli co...? mam myślenie jak dziecko czy może zbyt bujną wyobraźnię?

 

czy mamy psychologa na sali !?

 

:) :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

FikThor :

czyli co...? mam myślenie jak dziecko czy może zbyt bujną wyobraźnię?

 

Myślenie jak dziecko, czyli czyste bez, ograniczeń,przesądów, niczym nie zmącone.

 

Zbyt bujna wyobraźnia - to też jest piekne, 90 % ludzi cierpi na chroniczny jej brak i nawet nie wie o tym !

Z tego należy się cieszyć. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość arecki

Witam serdecznie!

Czytam sobie forum skaczę po tematach i tak sobie myślę o wszystkich zabawnych historiach związanych z zegarkami ale poczytałem regulamin (w związku z tym że jestem świerzy) i już wiem że taki miejsce jest gdzie można podzielić się zabawnymi perypetiami związanymi z tematem. Z racji profesji jaką się zajmuję mam dość dużo możliwości kontaktu z ludźmi i zegarkami (jestem ich sprzedawcą, zegarków) przychodzą ludzie i pytają o bardzo różne czasami dość dziwne rzeczy.

Pewnego ładnego dzionka przyszli sobie przesympatyczni staruszkowie z wielką prośbą aby im doradźić jaki zegarek mogą kupić na45 urodziny ich syna. Po dłuższej rozmowie okazało się że znalazł się taki model który ich satysfakcjonował i był właściwie tym czego szukali. Zakupili więc prezent pytając przy okazji gdzie można wygrawerować sentencję dla syna poczym wyszli. Po jakimś czasie przybył ów syn i stwierdził że zegarek nie jest funkcyjny (stwierdzenie klienta) bo mu rwie koszulę po dłuższej rozmowie okazało się że nie chodzi o "funkcyjność" samego zegarka tylko o ten model który ni jak nie leży klientowi takwięc prosi o wymianę na inny model ale... dekiel chciałby sobie zachować bo jest grawerowany dla niego i napewno można dopasować go do innego zegarka :shock: :shock: :shock: tyle wtym odcinku śmiesznych chwil PZDR arecki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj przypadkowo usłyszałem rozmowę dwóch młodych ludzi :

 

-Wiesz widziałem dzisiaj Casio, mówię ci super, ma tyle bajerów, nawet pilota na podczerwień (?)

-ile kosztował ?

-niecałe 500 zł

-no dużo ale ma tyle funkcji

-To jeszcze nic ! widziałem też takie zwykłe zegarki, no wiesz ze wskazówkami i tarczą niektóre z nich były po 6 tyś ! I w dodatku nic nie miały tylko tarczę , wskazówki i szkiełko!

 

:):):)

 

 

 

ps nie mam nic do zegarków Casio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marcin99

hehehe :) ja też nie mam nic do Casio... sam mam jeden :)

a odnośnie tej sytuacji to sam słyszałem prawie identyczna :)

 

a teraz z innej beczki...

mój znajomy prowadzi szkołę jazdy na kat. A i B... innymi słowy jest instruktorem... i miał pewną uczennicę... jeździli po mieście i mówił mi, że wiele razy musiał wciskać dziewczynie sprzęgło bo chciała wkładać biegi bez sprzęgła... posługując sie tylko gazem i od święta hamulcem :)

pewnego razu kolega zwraca jej uwagę:

- wiesz, uczyłem Cie i powinnaś wiedzieć, że przed zmianą biegu należy wcisnąć sprzęgło...

[...chwilka ciszy i odpowiedź]

- a wie Pan ze sie samo wciska??!! :):):)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam - oto kilka historii:

 

NR 1

 

Katowice. 1946rok. Dworzec Główny. Starszy Pan wraca z Katowic do Bielska-Białej. Ma z sobą złoty zegarek. Ubrany na nodzę. Schowany pod skarpetą i spodniami. Zrobił tak po usłyszanej rano historii o Rosjanach (Zołnierzach), którzy namiętnie ściągali biżuteryjne rarytasy z Polaków.

 

Starszy Pan siedzi i czeka na swój powrotny pociąg. Wyciąga gazetę. Czyta. Zakłada nogę na nogę. Zapomina.....

 

Nadchodzi Żołnierz i mówi: DAWAJ. Dziadzio wystaszony, nie pyta, daję.

 

Żołnierz siada. Podwija spodnie, buty. Ubiera zegarek na nogę. Wstaje. Zagląda na nogę uradowany. Idzie dalej......

 

*******************************************

NR 2

 

Mała Miejscowość - Podbeskidzie. Pogrzeb. Płacz, szlochy, Rodzina w komplecie. Cmentarz. Zamykanie trumny. Nagle Wdowa - Starsza Pani - zrywa się w kierunku Nieboszczyka (Mąż) - podwija rękaw i ściągając zegarek woła (sykiem, który ma byc cichy) do Obsługi Pogrzebu: Przecież Tato ma złotego Szafhałzena.....szkoda go do ziemi

 

*******************************************

 

NR 3

 

Kosowo. Lata 30-te. Młody Pan idzie do Rodziny Narzeczonej z pierwszą wizytą. Ma jeden problem. Jest niezamożny. Kuzyn radzi mu aby pożyczył garnitur i zegarek na dewizce (na południu tylko bankierzy, adwokaci i osoby wykształcone i szanowane nosiły takie precjoza). Nasz Bohater cudnie wygląda. Idzie na spotkanie.

 

Cała Rodzina. Nagle wszyscy kierują wzrok na dewizkę wystająca z kieszonki. Pytają z namaszczeniem o godzinę.

 

Jest jeden problem. Nasz Bohater ma tylko łancuszek. Nie zdołał pozyczyć zegarka.

 

Z lekką dekancencją zwraca się do Kuzyna - Szanowny Kuzynie powiedz nam, która jest godzina. Kuzyn wstaję o mówi rzeczywistą godzinę (na swoim zegarku).

 

Cała Rodzina była wniebowzięta jaki to Pan jest ważny, że Starszy Kuzyn czyta Młodszemu godziny na zegarku (bardzo ważna hierarchia wieku na Bałkanach)

 

************

 

POZDRAWIAM

 

www.mojezegarki.republika.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja historia pewnie nie bedzie tak ciekawa jak post o hierarchi wieku :D, ale mysle ze tez warta jest uwagi. Cala historia miala miejsce w garazu jednego z domow w uk, nowy wlasciciel domu poprosil mnie i kumpla o to bysmy wyniesli z domu wszystko co nalerzalo do poprzedniego wlasciciela,.. i kiedy zaczelismy wynosic rzeczy z garazu okazalo sie ze.. na scianie wisi zegar, wygladal na jakis zabytkowy - stary, ale.. byl na prad! okazalo sie ze kiedy wlanczylismy swiatlo w garazu zegar zaczynal pracowac w druga strone! a kiedy je gasilismy pracowal normalnie ;D ale mielismy ubaw za kazdym razem jak gasilismy i zapalalismy swiatlo.. zupelnie jak z tym swiatelkiem w lodowce, ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.