Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

il Dottore

Steinhart Ocean Vintage Military

Rekomendowane odpowiedzi

A możecie wrócić na tory bo ta firma mi się spodobała wcześniej jak sobie szukałem zegarka - zanim tu napisałem.

 

Skoro ludzie kupują rosyjskie zegarki to czemu niemieckie mają przeszkadzać. Jeśli mają prawo używać Swiss Made to czemu nie? Musieli przecież na to zasłużyć. Zasady są jasne i każdy może próbować.

 

Starski

Jeśli dobrze rozumiem są tu sprzedawcy i każde coś co nie po ich myśli będzie się kończyć zastraszaniem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sephirot, ostatnio czytałem na facebooku o tym, jak pewna pani z firmy X pisała, że firma Y produkuje swoje produkty z komponentów sprowadzanych z Chin. Sprawa skończyła się w sądzie. Po prostu przestrzegam przed wygadywaniem głupot.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie tak samo to odbieram i moim zdaniem jak ktoś ma taką kupe kasy to nie powinien kupować zegarka który udaje rolka tylko kupić zegarek który ma klase. 

 

A tak na marginesie na forum chyba wolno mi wyrażać moje własne zdanie. Nikt jednak nie powinien mi mówić że mam sobie kupić rolexa:)

Tutaj masz racje Kolego .

Tylko że Ty tez nie mów innym że kupienie np. Steinharta czy Davosy to obciach .

Tak jak napisałeś każdy może mieć swoje zdanie.


Deus Dona Me Vi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

/.../

Ponadto to co piszesz wskazuje, że nie masz zielonego pojęcia o temacie. Poczytaj sobie: 

/.../

Ale po co dajesz człowiekowi cytaty po angielsku, gdy on po polsku pisać nie umie?

Na co liczysz? Na cud?

Po co w ogóle dyskutować na tym poziomie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tutaj masz racje Kolego .

Tylko że Ty tez nie mów innym że kupienie np. Steinharta czy Davosy to obciach .

Tak jak napisałeś każdy może mieć swoje zdanie.

Bo taka prawda że noszenie zegarka który jest kopią rolka a ma tylko nazwę inną na tarczy jest obciachem. I nie da sie tego ukryć a jeśli ktoś twierdzi inaczej to tak jak by na murzyna mówił że jest biały. Dlaczego żadna szanująca sie marka nie kopiuje tego wzornictwa z rolexa? Dlaczego np Omega nie ma w swojej ofercie zegarków przypominających np submarinera dlaczego nawet tańszy sporo tissot i inne zegarki z chodź by nawet swatch group nie zrzynają stylistyki prawie że 1:1? Moja odpowiedź jest taka. Dlatego że jest to obciachowe dla samej firmy robiącej zegarki jak i dla noszącego je osobnika. Firma która robi takie zegarki liczy że zarobi na nich poprzez ludzi którzy je kupują ponieważ podoba i mi sie to wzornictwo a nie mają pojęcia o zegarkach i wtedy jest to nieświadomy obciach. Albo ludzi którzy sie znają i kupują taki zegarek świadomie pokazując tym samym innym że im sie podoba rolex ale ich na niego nie stać wiec z braku laku kupili zegarek innej firmy 40 razy tańszy który ma skradzione wzornictwo co właśnie jest obciachowe. Ktoś zaraz napisze żę gdyby wzornictwo było kradzione to rolex by występował do sądu albo coś w tym stylu. Ludzie z firmy rolex jak i ludzie którzy mają oryginalne rolexy to  tylko mogą na ten proceder patrzeć z politowaniem śmiać sie z tego i być dumni że mają coś zajebistego na co innych nie stać wiec sie muszą ośmieszać kupująć coś ze zerżniętym wzornictwem. Tyle w temacie.

 

 

Ponury Żniwiarz - to co piszesz to zwykłe pomówienia więc powstrzymaj się bo jeszcze pocztą dostaniesz pozew sądowy (twoje piep....nie np. bije w interesy jednego z użytkowników tego forum). Jeśli masz konkretną wiedzę na temat procesu produkcji firmy Steinhart to podziel się.

 

Boje sie przestraszyłeś mnie teraz :)

 

Mam takie pytanie dlaczego niektóre niemieckie marki zegarków mają napisane na tarczy made in germany chodź mają w srodku mechanizmy szwajcarskie? A niektóre firmy sie muszą dowartościować napisem na tarczy swiss made chodź siedzibe mają w niemczech?. Wiem jakie kryteria zegarek musi spełniać żeby był swiss made ale prócz tego co taki zegarek musi spełniać jest jeszcze jakaś etyka firmy która je produkuje.

 

Ale po co dajesz człowiekowi cytaty po angielsku, gdy on po polsku pisać nie umie?

Na co liczysz? Na cud?

Po co w ogóle dyskutować na tym poziomie?

Twój poziom jest za to na super wysokim poziomie :) zazdroszczę Ci że jesz barszcz za ponad tyś zł. Lecz zegarka w ogóle. Ponieważ zegarek jest twoją wizytówką a ten jest zwykłą kopią czegoś drogiego bez własnego wyrazu i bez własnego zdania w stylistyce co czyni go bardzo pustym i bez wartościowym. Ale najważniejsze żeby się tobie podobał.

Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponury_Żniwiarz, napisał:


Wiem jakie kryteria zegarek musi spełniać żeby był swiss made ale prócz tego co taki zegarek musi spełniać jest jeszcze jakaś etyka firmy która je produkuje.
 
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXx
 
Skoro wiesz, to czego się pultasz?
Albo zegarek JEST Swiss Made albo NIE JEST.
Jakie ma znaczenie, czy firma zlecająca produkcję tych zegarków w outsourcingu jest w Niemczech czy w Górnej Wolcie czy w Kolumbii?
Też możesz produkować zegarki Swiss Made zamawiając ich produkcję w Szwajcarii - jak problem?
I one będą Swiss Made jak najbardziej, choć firma będzie zarejestrowana w Kozibobkach Górnych czy gdzie tam mieszkasz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

panowie (ilDottore i Ponury Żniwiarz)- fajna dyskusja i nawet rzeczowa....dawajcie dalej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wymagania do swiss made teraz są takie że każda firma może taki zegarek zrobić bez większego problemu. Chodzi mi po prostu o to że niektóre firmy są naturalnie szwajcarskie i prawdziwe w swojej szwajcarskośći. Niektóre firmy produkują swoje zegarki od ponad 100 lat w szwajcarii i kupując taki zegarek wiesz że masz coś prawdziwie szwajcarskiego. A jeśli np jakiś niemiec zakłada manifakture z zegarkami i na siłe chce uczynić ją szwajcarską bo to sie lepiej bedzie sprzedawać to czy nosząc taki zegarek może nam sie to podobać? Mnie osobiście to przeszkadza. To że posiadając taki zegarek jest w nim taka szwajcarskość na siłę. I każdy kto posiada taki zegarek bedzie to sobie tłumaczyć na rózne sposoby i usprawiedliwiać. Mnie osbiście sie nie chce wierzyć że zegerki takie są składane w niemczech. Jedno z czym sie zgodze to z tym że na pewno 50% cześci pochodzi ze szwajcarii no bo w końcu cały mechanizm ETA. Wystarczy zarejestrować produkcje w szwajcari i już mamy swiss made. A tak naprawdę bedą składane zegarki w niemczech. Bo kto to sprawdzi? Oczywiście mówie teraz ogólnie a nie o jakimś konkretnym zegarku ale może da to niektórym do myślenia tym  którzy uważają że jakiś zegarek jest swiss made a siedziba firmy jest w niemczech ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze raz... powoi i spokojnie, jak krowie na rowie.

U góry masz napisane wymagania potrzebne do sygnowania zegarka napisem Swiss Made.

A nie, przepraszam, to po angielsku... ;)

To może inaczej: wymagania odnośnie napisu Swiss Made nie specyfikują okresu istnienia firmy na 100 lat ani nawet na 100 minut.

Zegarek produkowany w Szwajcarii na zamówienie  Niemca, Marokańczyka czy Eskimosa będzie w świetle powyższego  tak samo szwajcarski jak Patek Philippe.

Rozumiem, że wolisz kupić sikor od firmy szwajcarskiej,  co istnieje 150 lat czy dłużej. Masz prawo. Idź i kupuj. Kto zabrania?

Tylko uważaj, żebyś się nie naciął, bo te niby firmy z "wielkimi tradycjami" (weźmy Ulysse Nardin czy Perrelet) częstują cię na swoich stronach internetowych jakimś zacnym rokiem założenia, tylko nie mówią, że oryginalną firmę już dawno trafił szlag a jacyś bogaci faceci po prostu odkupili prawa do nazwy i to jest WSZYSTKO co z oryginalnej firmy zostało. A ludzie się podniecają, że Perrelet ma rok założenia 1777... bzdura. Obecny Perrelet ma tyle wspólnego ze swoją tradycją co koń z koniakiem.

Steinhart przynajmniej niczego nie udaje. Jest firmą niemiecką, która istnieje 10 lat i zleca produkcję zegarków podwykonawcom w Szwajcarii. Dlatego mają one napis Swiss Made albo (jak Ocean One Vintage) po prostu Swiss. W 100% zgodnie z prawem.

A czy ci się to podoba czy nie - bądźmy szczerzy - kogo to obchodzi? Klienci Steinharta na całym świecie mają po 10 latach już wyrobione zdanie na ten temat.

Życzę miłych zakupów w firmach ultraszwajcarskich z 500-letnią tradycją.

Albo chociaż pierniczki kup od Kopernika z Torunia. Też stara firma, normalnie jak Ulysse Nardin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

To może inaczej: wymagania odnośnie napisu Swiss Made nie specyfikują okresu istnienia firmy na 100 lat ani nawet na 100 minut.

 

No przecież wiem o tym to był tylko przykład którego nie zrozumiałeś. Chodzi mi o to że niektóre zegarki tylko z prawnego punktu widzenia są szwajcarskie.

 

 

Zegarek produkowany w Szwajcarii na zamówienie  Niemca, Marokańczyka czy Eskimosa będzie w świetle powyższego  tak samo szwajcarski jak Patek Philippe.

 

haha tak samo szwajcarski jak Patek :D:D:D No właśnie w świetle prawa tak samo szwajcarski. A prawda taka że ten niemiec dzieki temu że jest takie prawo wykorzystuje to aby dodać tym napisem swoim zegarkom ten magiczny napis którym chce przyciągnąć klientów. Bezczelny napis na tarczy z niemieckim nazwiskiem i pod spodem napis swiss made pasują do siebie jak pięść do nosa :D:D:D

 

przynajmniej niczego nie udaje.

HAHA człowieku on udaje Rolexa w wieśniacki i prostacki sposób zrzynając całe wzornictwo nawet napisy na tarczy są zrobione tak że niby jest napisane na nich co innego a są identycznie rozmieszczone jak w rolexie.

 

Sorry ale ja jak patrzę na czyjś nadgarstek i widzę na nim np zegarek fuji czy Q&Q to wiem że chodź zegarek tani lecz porządnej firmy który nic nie zrzyna z innych marek. A jak widzę zegarek szwajcarski z siedzibą w niemczech który udaje rolexa to śmiać mi sie chce z właściciela żę wpakował ponad tysiąc złoty w taki zegarek bez własnego stylu, charakteru ,całkowicie pusty, pozbawiony dobrego smaku i wyczucia etyki jakiejkolwiek. Po prostu obciachowy jest taki zegarek. Bo za tą kasę można kupić coś naprawde porządnego i oryginalnego wzornictwem np z japońskich marek.

 

Wiem że wiecej osób na formu ma takie zdanie tylko nikt o tym nie napisze bo po co ma sie robić niemiła atmosfera :) Dziwi mnie że podróbki są tępione na forum a kradzież wzornictwa już nie. Może źle to napisałem to nie jest kradzież tylko pożyczanie hahah:D:D:D:D Dobra wiem rolex nie ma zastrzeżonego tego wzornictwa tylko dla siebie:) ale ludzie na litość boską...  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak tylko na marginesie , ani Pan Adrien Philippe ani tym bardziej Franciszek Patek nie byli Szwajcarami :)


Deus Dona Me Vi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

. Bezczelny napis na tarczy z niemieckim nazwiskiem i pod spodem napis swiss made pasują do siebie jak pięść do nosa :D:D:D

 

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxx
 
Tiaaaaaaaaaaa... Człowieku - nie kompromituj się. Bo skoro nazwisko Steinhart nie może być na tarczy to może i Eberhardowi zabronisz? :)
 
watches_uhren_luxus_lifestyle_eberhard_0
 
Ja oczywiście z mamlania takich "znafcuf" nic sobie nie robię i w przyszłym tygodniu zamawiam kolejnego Steinharta. Ocean Vintage Military będzie miał braciszka. :)
Zegarki tanie jak barszcz, aż się proszą, by je kolekcjonować! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co jest nie tak, w tym kontekście, z nazwiskiem Eberhard? Bo jakoś nie łapię zależności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No koleś twierdzi, że niemieckie nazwisko mu nie współgra z napisem Swiss Made na tarczy... :)

To i Eberhardów nie powinien kupować. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardziej mu chyba chodziło że jest Niemcem, co w kontekście Pana Patka trochę się nie klei. Ale George Eberhard był Szwajcarem i wszystko pasuje. Zresztą w Szwajcarii też mówią po Niemiecku wiec egal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

. Bezczelny napis na tarczy z niemieckim nazwiskiem i pod spodem napis swiss made pasują do siebie jak pięść do nosa :D:D:D

 

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxx
 
Tiaaaaaaaaaaa... Człowieku - nie kompromituj się. Bo skoro nazwisko Steinhart nie może być na tarczy to może i Eberhardowi zabronisz? :)
 
watches_uhren_luxus_lifestyle_eberhard_0
 
Ja oczywiście z mamlania takich "znafcuf" nic sobie nie robię i w przyszłym tygodniu zamawiam kolejnego Steinharta. Ocean Vintage Military będzie miał braciszka. :)
Zegarki tanie jak barszcz, aż się proszą, by je kolekcjonować! :)

 

chłopcze ja nikomu nic nie zabraniam i zabraniać nie bede wyrażam tylko swoje zdanie na tym forum że masz wieśniacki zegarek i że chcesz do kolekcji kupić nastepny wieśniacki obciachowy sikor. Ty sugerujesz ze ja nie umiem pisać po polsku a tym bardziej czytać po angielsku a sam jesteś na tyle mało inteligentny że nie umiesz robić cytatów na forum tylko robisz je zasadą kopiuj wklej i jakimiś głupimi krzyżykami. Ten fakt dowodzi że zbyt trudne bedzie dla Ciebie zrozumienie dlaczego skopiowanie wizerunku jota w jotę z roleksa jest wieśniackie i obciachowe. I kończe tym samym dyskusje z tobą. A ty żyj dalej w przekonaniu że masz kozacki zegarek i do tego tani jak barszcz. Przypuszczem że jak byś sam zarobił na te zegarki to byś nie pisał zę są tanie jak barszcz. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra - przyznam się: kradnę te zegarki! ;)

Niech chłopak ma podnietę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

il Dottore, pisałeś żebym nie wdawał się w dyskusję z tym ..... a sam dałeś się wciągnąć. Dla mnie gość osiągnął już wystarczający poziom kompromitacji - proszę, nie dożynajmy żniwiarza...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybacz, faktycznie niepotrzebnie dałem się wkręcić w dyskusję ze sfrustrowanym gimbusem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jednak coś jeszcze przyszło mi do głowy - Żniwiarz, co byś napisał na tarczy Steinhart'a skoro Swiss Made ci nie pasuje? Made in Germany? Ale przecież to nie prawda. Made in EU? Też nie...

 

sephiroot - made to także "wyprodukowany", zajrzyj do słownika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponury a do Davosy też się tak czepiasz, czy to tylko alergia na Steinharta. A co z Mk II też chińska lipa. A co ty nosisz za zegarek, pochwal się. Może czas odmierza Ci telefon, i wylewasz tu swoje frustracje związane z brakiem jakiegokolwiek zegarka, czy tak po prostu jesteś tylko idio....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dajcie spokój bo zaraz zacznie czepiać się na pokaz np Invicty czy Lum-Tec'a za podobieństwo do Panerai.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponury a do Davosy też się tak czepiasz, czy to tylko alergia na Steinharta. A co z Mk II też chińska lipa. A co ty nosisz za zegarek, pochwal się. Może czas odmierza Ci telefon, i wylewasz tu swoje frustracje związane z brakiem jakiegokolwiek zegarka, czy tak po prostu jesteś tylko idio....

odnośnie Davosy to pod względem kopiowania jest jeszcze gorsza niż stanek bo rozmiar koperty jest 1:1 taki sam.A cena jeszcze większa wiec moim skromnym zdaniem stanek lepszy bo przynajmniej tańszy. I jak już pisałem wcześniej każda kopia zegarków z wysokiej półki przez inne firmy jest dla mnie obciachowa. Czy to stanek czy davosa czy chiński MQJ

Czy naprawde dla was są za***iste zegarki kopiowane ? Za mało jest zegarków które mają swoje własne wzornictwo? Nie rozumiem.

Co do zegarków jakie ja mam to Certina DS action diver automat bez chrono. Seiko military 42 mm koperta,  pare starych poljotów w tym jeden z alarmem. Tissota pr 50. I chyba 30 paru letni zegarek unitra taki co po przyciśnięciu przycisków dopiero widać na czerwono która godzina.

I fakt faktem jestem sfrustrowany jak ktoś kupuje zegarek co jest kopią rolka i sie podnieca że tani jak barszcz i może codziennie taki kupować bo jest to takie buraczane z lekka.

 

 

inomarek a co do idio... to myśle że napewno Ty nim jesteś skoro w ten sposób piszesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez void
      Zegarek vintage w stylu Poleroutera.
       
      Koperta 35mm bez koronki, szerokość pomiędzy uchami 18mm
      Tarcza jest bardzo ciekawa - posiada szlif słoneczny, 6 segmentów i zewnętrzny pierścień
      Mechanizm automatyczny ETA 2452, z błuskawicznym przeskokiem daty
      Koronka prawdopodobnie nieoryginalna.
      Ucha mają ciekawy projekt.
       
      Cena 540zł plus InPost
      Możliwy odbiór we Wrocławiu
       
      Zegarek jest na chodzie, choć wymaga regulacji. Koronka chodzi z oporem.

       






    • Przez rads
      Wiele firm produkujących zegarki istnieje na rynku od dziesięcioleci, a niektóre bez mała od stuleci. Na przestrzeni lat w ich manufakturach i fabrykach powstały całe linie modelowe, pojedyncze referencje lub wzory tarcz, które do dziś wzbudzają u nas zachwyt i uznanie.
       
      Jednak zakup zegarka vintage w oryginalnym stanie, w dodatku sprawnego mechanicznie i przystępnego cenowo, to obecnie nie lada wyzwanie. Nawet jeśli trafi się w końcu taka sztuka, to zazwyczaj ryzyko związanie z codziennym użytkowaniem jest zbyt duże – nie trzeba wiele, aby uległ on uszkodzeniu, szczególnie w czasach, gdy świat pędzi na oślep, a my, próbując go gonić, oczekujemy od naszych zegarków niezawodności, dokładności, szczelności, odporności na wstrząsy i zarysowania, jasności lumy i rezerwy chodu mierzonej w dniach, a nie godzinach.
       
      Bezbłędnie wyczuwając koniunkturę, producenci zegarków coraz śmielej odkurzają własne archiwa, przywracając do życia (z lepszym lub gorszym skutkiem) swoje perełki z minionych epok. W końcu udana reedycja to dla marki nie tylko zyski ze sprzedaży, ale także podkreślenie jej historii, dziedzictwa, autentyzmu oraz wkładu w rozwój branży zegarmistrzowskiej.
       
      Zapraszam do dzielenia się informacjami, newsami, opiniami i zdjęciami, dotyczącymi zegarków typu "heritage", czyli współczesnych reedycji zegarków vintage waszych ulubionych producentów.
       
      –––––
       

      BigEyeGPHG2017small.mp4  

       

       

    • Przez Z_bych
      1. Męski zegarek Ocean7 – LM-1 – kawał superstali na solidny, męski nadgarstek
      Cena 2900 zł + koszt wysyłki
      Stan 7/10 - wszystko na zdjęćiach i opisie
       
      Ocean7 to marka specjalizująca się od lat w profesjonalnych zegarkach do nurkowania. LM-1 jest tego idealnym przykładem. To zegarek duży, wyjątkowo czytelny w każdych warunkach, solidny, świetnie wyglądający na odpowiednim nadgarstku. Do tego świetnie wykonanym i na szwajcarskim mechanizmie. Świecenie wskazówek i indeksów jest mocniejsze i dłuższe niż w Seiko Monster, wytrzymuje faktycznie 8 godzin. Bransoleta nie odbiega jakością wykonania i materiałem od samego zegarka, ogniwa są zakręcane a klamra z podwójnym zapięciem to także solidny kawałek stali. Na szczęście nie zapomniano o kilku fajnych smaczkach, ale te nowy właściciel niech sobie sam poszuka
      Specyfikacja:
      Koperta: stal nierdzewna 316L piaskowana Wymiary: szerokość 45 mm, od ucha do ucha (L2L) 56,6 mm, grubość 17,4 mm Szkło: szafirowe z wewnętrzną powłoką AR, podwójnie kopułkowe Wodoodporność: 300 metrów (1000 stóp) Mechanizm: szwajcarski automatyczny z komplikacjami daty Ramka: jednokierunkowa, 120 kliknięć, 60 minut, zdejmowana na cztery śruby Szerokość ucha: 24mm Tarcza: wskazówki i indeksy Super-LumiNova. Wyświetlanie daty Zakręcana koronka i dekiel koronkę Waga: 170 gramów na pasku Bransoleta: stal 316L piaskowana W komplecie: dwa pudełka, dodatkowe ogniwa bransolety, dwa, dodatkowe bezele, dokumenty. Stan mechaniczny: bez zastrzeżeń, zegarek na punktualnym chodzie, w 100% sprawny Stan wizualny: zegarek jest używany i nosi tego bardzo niewielkie ślady – kilka na bransolecie i jedno na klamerce. Gwarancja: 1 rok  
      2. UGOLINI MECCANICA FORZA – rodowity Włoch w najlepszym wydaniu
      Cena 2200 zł + koszt wybranej wysyłki
      Stan 9/10 - zegarek praktycznie nowy, kilka razy przymierzony, nie był noszony
       
      Jeśli chcesz mieć niepowtarzalny, ciekawy technicznie i oryginalny wizualnie zegarek i niemal pewność, że nie spotkasz kogoś mającego zegarek taki sam, jak Ty, to jednostkowe modele Ugolini Forza są dla Ciebie A jeśli jeździsz na włoskie wakacje, to włoski zegarek jest obligatoryjną częścią garderoby. Czy to kąpielówki, czy mankiet białej koszuli (oczywiście podwinięty
      Warunek jest jeden, chociaż niekonieczny, nadgarstek większy niż 16 cm
      Technikalia się przydadzą, chociaż nie one są tu chyba najważniejsze, chociaż anodowanie aluminium koperty, dzięki czemu jest znacznie twardsza, jej piaskowanie, włókno węglowe tarczy i dekla to ciekawe i uzasadnione koncepcyjnie rozwiązania technologiczne a nie jedynie ozdobniki.
      Marka: Ugolini Meccanica Model: Forza Koperta: anodowane, piaskowane aluminium Średnicy koperty: 43 mm Mechanizm: automatyczny, japoński NH35. Tarcza i dekielek: włókna węglowego. Szkło mineralne o grubości 2 mm. Korona: zakręcana, stalowa 7mm. Skórzany pasek. Wodoodporność do 100 m. W komplecie: zegarek, z paskiem, pudełko, certyfikat, pasek nato (szary), pasek gumowy, (czerwony) Stan zegarka: bez śladów używania, pasek skórzany jak nowy, pozostałe nowe. Gwarancja: 1 rok  
























    • Przez Feymozim
      Serwis Omegi Cosmic 2000 cal.1012 Z 1971 roku  



    • Przez Sisqo
      KOSZ
       
      Sprzedam
       
      TISSOT SEASTAR NAVIGATOR
       
      Technikalia:
      - Mechanizm: Valjoux 7734 (manualny z funkcją daty)
      - Szkło: Szafirowe szkło
      - Materiał Paska: Skórzany plus oryginalna bransoleta (druga dodaje ponieważ jest nie kompletna)
       
      Stan:
      - w skali regulaminowej: 8/10
      - w tym roku zegarek mial serwis w Kwestii Czasu w Krakowie 
       
      Cena: 6.200 pln 5.900 pln (do negocjacji)
       
      Płatnośc i dostawa:
      - gotówka i odbiór osobisty na terenie Górnego Śląska
      - przelew i wysyłka ubezpieczonym kurierem 
       
      Jestem otwarty na ewentualne wymiany z dopłatami w dwie strony
       
      Zapraszam 








      IMG_8065.mov

       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.