Ja początkowo chciałem zachować oba - bo niby inne, ale jednak tak jak mówisz, są zbyt podobne, żeby przy stosunkowo niewielkiej kolekcji mieć jednego i drugiego. To prawda, Ray wygląda na solidniejszy zegarek i taki też jest, ale SKX jakoś bardziej mi podszedł. Ray tak jak mówisz, nieco cukierkowaty... może inaczej bym do niego podszedł, jakbym go ponosił, ale wtedy już nie sprzedam go jako NOWY :-).