Ja odszedłem od Atlanticów i szwajcarów, w kierunku zegarków radzieckich, choć oglądając zegarki jakie prezentuje Frantz70 przychodzi myśl, że może popełniłem błąd... W każdym razie w aukcjach tego Pana od razu wiemy z czym mamy do czynienia. Tu nie trzeba być znawcą. Jakiś czas temu gdy chciałem kupić oryginalnego Atlantica, zadałem tej osobie, konkretne, celne pytanie na temat jego zegarka i odpowiedział, że to nie oryginał. Choć jego aukcje są spreparowane jak umowa prawna z haczykami i łowi na nie, nie ryby tylko jelenie, aż się człowiek dziwi, że to myślący ludzie i że tyle płacą Zadawałem dużo takich pytań na allegro, czasami ktoś coś ukrywał, czasami udawał nieświadomego, czasami nie było odpowiedzi - to też była dla mnie odpowiedź. Trafiłem na handlarza z tego portalu, który precyzyjnie wyjaśniał mi, jak rozpoznaje się kopie tarcz w Atlanticach, czym te kopie się charakteryzują! Czasami ludzie są uczciwi. Najgorzej jak trafia się okazja, na żywo i masz jedną szanse na sto, oryginał czy nie, masz lupkę, słabe światło, niejednoznaczne cechy charakterystyczne. To nie to samo co analizowanie na spokojnie przed komputerem. To daje tylko nikłe doświadczenie, które i tak może nie pomóc, a okazja przepada.