Rolex widać ma problem z otaczającym go światem, ale po kolei. W listopadzie wypłynął taki tekst: https://www.thefashionlaw.com/home/rolex-calls-foul-on-lacalifornienne-and-its-colorful-counterfeit-watches W telegraficznym skrócie, mała rodzinna firma żona i mąż (Polak) o nazwie LaCalifornienne z jak nazwa wskazuje Kalifornii, zajmowała się kustomizacją Rolexa (oraz Cartier). Robiła takie śmieszne kolorowe przeróbki, zmieniała paski, gumy, malowała i wymieniała tarcze, bezle itp. itd, klasyka przeróbek. Głownie trudnili się że po prostu kupowali zegarek, przerabiali go na swój sposób i wprowadzali do obrotu. Można obejrzeć ofertę na stronie: https://www.lacalifornienne.com Dostali oni pozew sądowy od miłościwych szwajcarów z zarzutem wprowadzania do obrotu PODRÓBEK. Argumentowali tym że LaCalifornienne używali nie oryginalnych części do kustomizacji, więc wprowadzali tym samym w błąd swych klientów, którzy myśleli że kupują oryginalnego przerobionego Rolexa, no a faktycznie kupowali... oryginalnego w części i nie oryginalnego w innej części nadal przerobionego Rolexa, wiadomo też że taki zegarek potem nie mógł być oficjalnie serwisowany w sieci Rolexa. Pewnie jakaś malutka logika firmy w tym jest, ale nie jestem przekonany czy naprawdę taki koncern, musiał tym się zajmować, kiedy świat zalany jest prawdziwymi ich podróbkami. Jako ciekawostkę warto dodać że nie wiem czy zauważyliście ale dość znany producent zamienników bransolet do zegarków szwajcarskiego producenta czyli Strapcode, musiał zmienić nazwy swoich produktów bo dostał pisemko od prawnika Rolexa. Teraz np. bransoleta Super 3D Oyster zwie się O Boyer , a Super Jubile nazywa się Super-J Louis. Do tego w ich komunikacji nazwy Rolex będą skrócane do RX, Tudor do TU, Submariner do SUB itp, itd. Chronią swoje interesy co jest logiczne, ale jak wcześniej pisałem, nie zauważają prawdziwych poważnych problemów, które mają do rozwiązania.