Nie kupiłam Bicie kwadransa jednak mnie trochę zbiło z tropu i nie dałabym rady go sama umyjać. I Pan sprzedawca nie przesłał mi zdjęcia pleców pomimo, że wcześniej ochoczo korespondował nt. płatności A po drugie zastanawiałam się nad zalicytowaniem 2500 zł to i tak ktoś by mnie przebił mimo wszystko Ale rzeczywiście cena dobra poszła.. Za to Pan od lenzowej liry zmienił zdanie i zgadza się na wysyłkę za pobraniem heh..musiałam się wykręcić Wzięłam się za mycie brytka wreszcie, a że się sprężyn boję jak prądu to trochę zeszło. Po otworzeniu bębna ze sprężyną bicia - oś się luźno wysunęła. Teraz d..a blada? Jak ją się wsunie w bęben to łapie sprężynę ale to chyba grozi zesunieciem się sprężyny z zaczepu na osi w trakcie nakręcania?
Ja w pierwszy tydzień w swojej pierwszej pracy też przeżyłam szok Ogromny bilans sprzedaży "nie chciał" mi się zgrać - też będę to pamiętać na zaś-zaś Po roku robiłam swój raz-dwa, i jeszcze za starsze, leniwe koleżanki, które mnie wykorzystywały i jeszcze musiałam im latać do sklepu po zakupy na śniadanie Było się tym kotem, a raczej kocicą
Miałam dokładnie to na myśli - zepsuć to znaczy zepsuć Ciekawe czy jakiemuś zawodowemu zegarmistrzowi zdarzyło się zepsuć (uszkodzić) zegar tak żeby nie dało się naprawić?
Zachowawczość to jedno, a psucie zegara to drugie Swoją drogą, choć wyobraźnię mam całkiem, całkiem - nie umiem sobie wyobrazić, że kolega longase1 PSUJE jakiś zegar. Wolne żarty
Mam wrażenie, że zbliżają się czasy, w których nasza życzliwość i lojalność wobec siebie jako rodaków, ale też obcokrajowców, bedzie zanikać jeszcze bardziej. Pesymistka jestem w tym zakresie.
Piękny maluch, oj piękny on! Gratuluję efektu. Nie napatoczyłam się na takiego jeszcze Klimaty bud z piwskiem? Niech je diabli.. Nie znoszę ich "klimatu" niestety. Dzień dobry
I się wydało. A tak, a owszem, "psychodelia" jestem Strzeżcie się! Bądźcie czujni albowiem każdą chwilą, każdą nocą mogę Was dopaść. Zegaromaniacy! Jam w każdej skrzyni być mogę.. Jeno w budziki i bufeciaki się nie nie mieszczę. I w stojącego u longase1 bo za cienki w sobie Widzę Was przez dziurki od nakręcania. Demela mam na szczerbince procy. Szczelam ze SKOBELKÓW!! (Kto pamięta skobelki, hę?) Kiniowi "pomagam" dźwigać koła zębate na wieżach. Włażę drzwiczkami rewizyjnymi przez tarczę Arkowi-wstać świtem wczesnym i odprowadzam do przystanku. LES'owi trzymam słuchawkę prysznica rano przy kąpieli i pilnuję kawy. Dziadka straszę miauczeniem ich kochanego Mruczusia (jestem z nim w kontakcie). A PM'owi naciągam sprężynę w zegarze do 18 dni nawet. Tylko Anansiego nie straszę..bo On w pajęczynie śpi, no się boję
W rzeczy samej, rzeczy samej...Gdzie ja i diabeł. Przecież taką mam ładną i miłą buzię. Grzeczna dziewczynka jestem, aniołecek wcielony. Żaden diabeł Może ciut mam go za skórą, ale tylko ciut:P
Och, ach- tylachna flory pięknej - dziękuję- zewstydzona, płoną lica, tak tu pięknie dziś i jubileuszowo. Dziękuję wszystkim za to, że jesteście razem w doli i niedoli, cierpliwość. I też przepraszam jak kiedy, gdzie i kogo, czym obraziłam Taka nam się FORU-NOWELA nagrała. 150 odcinków już nagraliśmy Drodzy Foru-Widzowie Zapraszamy na kolejny odcinek foru-tasiemca! Dzień dobry
Ojej! Dżizas!No przywaliłeś mi ale nie aż w kategorii "karygodnej". Sporo mi pomagałeś - pamiętajmy o tym To dzięki Twojemu też wsparciu w pierwszych dniach tu na forum, poczułam się między Wami miło Ja wiem, że Ty jesteś trochę "rozbójnik" porywczy ale o dobrym sercu przecież. Nenufarów z KÓrnika jeszcze nie zdążyłam ukraść dla Ciebie ♡ PS. Ale to nie Ty mnie maltretowałes w podstawówce? I Dziadka też lubię choć bez płciowej wzajemności
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.