Achaaa.. :-D To o "tom-tom, takom" ozdobną obwódkę "dziurki korbowej" chodzi! (mam własny słownik techniczny:-P) Ten "ząb" to ma ważne zadanie :-) A ja to na szydełku co najwyżej mogę dorobić... Teraz pytanie (wiem że gentelmeni nie rozmawiają o cenach) - do jakiej kwoty można się "bić, albo ginąć"? Tak ogólnie to za osiemxxx, tysiąxxx, dwa tysxxx może cena skoczyć? ;-) LES - "rasowy" on nie jest, a ja też bez "rodowodu z błękitnej krwi" więc pasujemy do siebie ;-) Kwestia ceny