Siódma rano, przed sklepem "B...". Grupka klientów oczekuje na otwarcie, sami Panowie, średnia wieku zdecydowanie emerycka Drzwi się otwierają, Panowie tłumnie i energicznie nad podziw wkraczają do sklepu i wszyscy uporządkowany szykiem kierują się do stoiska z kwiatami. Metodycznie i nieśpiesznie oglądają, przebierają i dyskutują, następnie siup do kasy... Niech żyje 14 luty, niech żyje miłość! I tak trzymać - czego sobie i Wam życzę (◍•ᴗ•◍)❤