Teksańska Masakra Wskazówką Mechaniczną, czyli jak zostałam pokonana przez budzik ⊙﹏⊙ Kotwica wgnieciona w koło balansu, a kołki wykrzywione. Wyjęłam kotwicę, naprostowałam ją, naprostowałam kołki, odplątałam włos, założyłam z powrotem - i brudas zaczął coś tam "gadać". Fajnie, nooo .. I kompletnie poległam na wskazówkach. Zawsze mam z tym problem ale zawsze jakoś sobie radziłam. A teraz klapa .. wskazówka minutowa zeskoczyła po wielu próbach ale tulejka została na osi Zdjęłam wreszcie, wbiłam ja z powrotem we wskazówkę. Na godzinowej amen. ZA NIC nie mogłam jej zdjąć. Podeprzeć za mocno nie szło bo papierowa tarcza. Tak się siłowałam że kompletnie zniszczyłam wskazówkę, tulejkę musiałam zerwać, a z koła godzinowego tuleja sobie odpadła na koniec. Tulejkę nabiłam znów w koło ale moje niecenzuralne "zaklęcia" wszyscy sąsiedzi słyszeli Co z tego, że mechanizm dał się uruchomić na brudno jak budzik został bez wskazówki.. Chyba ktoś wskazówki młotkiem wklepał, żeby mi na złość zrobić .·´¯`(>▂<)´¯`·.