Christophera kupisz w bardzo dobrej cenie jak na oferowana jakość. Za Sarba, jeżeli nie wyrwiesz do ~ 1500-1600 zł, to przepłacisz ( z drugiej strony za tą kwotę, przy obecnej polityce Seiko, nie kupisz nic przynajmniej równie dobrego jak Sarb). Taki urok modelu, którego już się nie produkuje. Subiektywnie brał bym Sarba. Mam 33 i 35. Ponadczasowe youngtimery i świetne zegarki. Czy są jeszcze nówki do kupienia?