Powiem Ci pod względem czysto użytkowym to trudno powiedzieć i raczej miałbym problem wybrać jeden .
Bo Ball dostarcza genialny i niemal idealny zegarek na ekstremalne warunki z całą masą własnych patentów, jednocześnie ciekawym i oryginalnym designem cieszącym oko - ale wiadomo co się komu podoba i w czym czuje dobrze.
Oba genialnie leżą na swój sposób na moim około 16 cm nadgarstku.
Z drugiej strony Rolex jednak jest jakby bardziej uniwersalny bo jego styl jest bardziej stonowany jak na sportowy zegarek GMT - prędej ubrałbym pod marynerkę Expa II...Ball już może się za bardzo odznaczać - ale znowu kwestia gustu..
W obu przypadkach masz stal 904L, na przewagę Balla przemawia tryt (choć luma też jest). Oba zegarki posiadają bardzo dokładne mechanizmy, choć w Expie II cal. 3285 jest jednak true GMT.
Z innej strony Ball GMT łatwiej / szybciej nastawić - szybka zmiana daty - Exp II tego nie ma. Z innej strony w Exp II masz skaczącą godzinę na pierwszym odciągu koronki, a znowu dla odmiany w Ballowym GMT szybciej operuje się obrotowym bezelem i wskazówką GMT na koronce i masz trzy strefy czasowe ...
Więc to są takie różnice techniczno-użytkowe i rozważanie co Ci bardziej odpowiada i bardziej podoba.
Czy dołożyć do Expa II ... zamiast Balla ?
Topowe modele Balla z GMT w cenie regularnej to niecałe 20 tysięcy zł (między 18-19 tys) gdzie taki Exp II to jednak poziom ceny około 47-48 tysięcy zł - mówimy o cenach nowego zegarka w salonie.
Ty masz możliwość zapłacić za niego cenę pre-order więc to już całkowicie wykracza poza potencjalne rabaty na Balla w salonie stacjonarncym. W Rolexie zapomnij o rabacie.
Z drugiej strony Exp II to jednak legenda i jeśli masz możliwość to może dołóż? ... .
Pytanie tylko, jak zwykle, czy chcesz dopłacić, bo brew pozorom, to całkiem porównywalny poziom zegarków sportowych i to jest niesamowite przy takiej różnicy w cenie.
W obu przypadkach będziesz zadowolony