TAGa mam Carrere szkieletora chronograf na werku Heuer 01.
Pod względem designu pasuje do wszystkiego. Trudno mieści się pod mankietem koszuli do marynarki. Ale na gumowym perforowanym pasku do dresu też założysz, serio 😆
Mechanizm działa bardzo dobrze, choć czasem można odnieść wrażenie pewnego rodzaju delikatności podczas operowania koronką czy zmianie daty. Przyciski stopera są precyzyjne, chodzą z niewielkiem oporem. Choć generalnie chronografy ogólnie to wrażliwe komplikacje.
Koperta olbrzymia, ciosana, raczej niezniszczalna. Szkoło grube.
TAG to jedna z ikon zegarmistrzostwa, oczywiście najbardziej legendarnym modelem historycznie jest Monaco, później oczywiście Carrera. Świetne zegarki, ze sportowym rodowodem. Niezawodne, precyzyjne. Wygląd agresywny.
Pytanie czego chcesz. Czy szukasz teraz tego jednego jedynego na wsze czasy. Czy rozważasz początek kolekcji.
Praktycznie każda z tych marek - od Orisa, Balla, Tudora czy TAGa to zegarki ikoniczne.
Przy czym Ball jest chyba najmniej rozpoznawalny w tym
momencie w Polsce, ale to może moje tylko wrażenie.
Jednocześnie przy takim zestawieniu warto zauważyć że Tudor BB i TAG carrera to jedne z historycznych ikon.
Ball w tym zestawieniu natomiast to najbardziej niezniszczalny zegarek jaki możesz kupić. Są toporne na swój sposób, jednocześnie mają wiele unikalnych rozwiązań, jak tryt czy wspomniana stal 904L, cała masa patentów za rozsądne pieniądze. Ball ma swój styl, nie pomylisz go z inną marką. 😆😁