Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Wujekkarlos

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    125
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Wujekkarlos

  1. Taki to niestety urok pasków nato. W internecie, na zdjęciach i recenzjach cud miód a dodatkowo każdy chwali jakie to wygodne. Tylko, że jak się założy na rękę to nagle klops - podwójny big Mac z odstającymi składnikami. Owszem, wygodnie się nosi ale estetycznie czy ergonomicznie jest dużo słabiej. Zauważyłem z biegiem lat, że pod nato najlepiej nadaje się określony ty zegarka - cienki, płaski, z dłuższymi uchami/uszami czyli ogólnie rozumiany field watch. Taki Hamilton Khaki mechanical, Nomos Club, Monta Triumph, Tudor BB 36/41 czy nawet Longines spirit - te zegarki dobrze dogadywały się u mnie z nato. Divery czy chronografy z racji swojej grubszej natury już nie. Sam typ paska nato też ma znaczenie - czy klasyczny czy tzw single pass, materiał grubszy czy cieńszy i gładszy...zasadniczo jak z każdym paskiem, nie każdy do każdego zegarka będzie pasować, metodą prób i błędów trzeba sobie pod swoje preferencje wybrać najodpowiedniejszy.
  2. Erica’s Originals powinno Ci podejść https://erikasoriginals.com
  3. Wujekkarlos

    DAMASKO DK10

    Uszanowanie, Przed Tobą niemiecki czołg, na widok którego nawet G-Shock się rumieni, submarinery i planet ołszyny udają, że ich nie ma w pobliżu a cała zgraja słismejdowych tulłoczy nawet się do DK 10 nie zbliża. To nie żaden przypolerowany, chcący być fajny cukiereczek - Damasko DK 10 to prawdziwe narzędzie w pełnym tego słowa znaczeniu. Nie zdobędziesz dzięki niemu uznania na salonach ani aprobaty w oczach ignoranckiej snoberii, zapewne też mało kto na niego zwróci uwagę spoza tych kręgów. Bo to zegarek stworzony aby przetrwać kataklizm, tornada, powodzie, upały, mrozy, upadki, wzloty, nawet koncert Mandaryny. Gdyby istniał we wczesnych latach 90 poprzedniego wieku to wylądowałby na nadgarstkach Stallone'a czy Schwarzeneggera zamiast Paneraia. Ale nie istniał, istnieje teraz i może wylądować na twoim nadgarstku. Uważam, że zwłaszcza z twojej perspektywy to dużo ciekawsze i bliższe twemu sercu miejsce niż nadgarstki Sylwestra i Arnolda. Damasko słynie z mistrzowskiej obróbki stali oraz stosowania ultra twardych powłok powłok. Wszystkie koperty i bransolety poddawane są kriogenicznemu utwardzaniu czy jak kto woli obróbce podzerowej. Daje to ultra twardą i odporną na zarysowania powierzchnię. Co widać po moim egzemplarzu - jest jak nowy, koperta nie ma ani jednego śladu użytkowania a bransoleta jedną jedyną ryskę na zapięciu - w miejscu, gdzie normalne stalowe czy tytanowe bransolety są porysowane jak lodowisko po turnieju hokejowym! Poza ultratwardą powierzchnią wszystkiego, zegarek ma również opatentowaną, samolubrykujący się wałek koronki, potrójnie uszczelniany i odpinający się od mechanizmu po przykręceniu koronki co ma zapobiegać przenoszeniu wibracji przez koronkę na mechanizm i zapewniać praktycznie dożywotnią, bezproblemową pracę. Na koniec mechanizm spełniający militarne standardy, odporny na wstrząsy i antymagnetyczny (krzemowe koło balansowe i sprężyna) regulowany w 5 pozycjach z 52h rezerwy chodu. No cuda na kiju jednym zdaniem. Albo na ręce jak to cudo założysz DK 10 jest modelem już nieprodukowanym od dłuższego czasu więc oferuję egzemplarz bardzo wyjątkowy i niezwykle ciężki do upolowania na wtórnym rynku. Ciekawostka - w obecnej kolekcji Damasko jest niemal identyczny model - DK 46. Różnica jest taka, że nie ma tak dopasionego i zaawansowanego mechanizmu plus dekiel nie jest przeszklony. Ale wizualnie identyczny co DK10 więc dla chcących się ze mną targować - odsyłam do DK 46 Poniżej technikalia: Stan: ogólny 9/10, koperta 10/10, bransoleta 9,5/10, szkło 9/10 (przy niezwykle wnikliwej inspekcji widać minimalne włosowate ryski na górnej powłoce antyrefleksyjnej) Rocznik: 2023 Serwis: Nie Polerka: Nie Średnica: 42,8 mm Grubość: 14,2 mm Między uszami: 22mm Od ucha do ucha: 50 mm Wodoszczelność: 100m Mechanizm: Damasko A35-1 (pełna specka pod linkiem https://www.damasko-watches.com/en/Company-Technologies/Movements-Manufacture-caliber/Inhouse-Movement-A35-1/) Funkcje: wskaźnik dnia tygodnia, wskaźnik dnia miesiąca, dwukierunkowy obrotowy bezel Bransoleta: pancerna, skręcana na tytanowe śruby, motylkowe zapięcie, 22 mm bez taperingu, ogniwa do mikroregulacji, dodatkowe ogniwa na nadgarstek do maks 22 cm Cena jaka mnie interesuje to: 12900 zł Zestaw kompletny z papierami, dodatkowymi ogniwami, śrubokrętem do bransolety i dodatkowym oryginalnym, dedykowanym do tego modelu, bardzo wygodnym skórzanym paskiem Damasko Jeśli o czymś zapomniałem to zapraszam do kontaktu. Jak nie zapomniałem to też zapraszam Preferuję odbiór osobisty w okolicach Częstochowy, Krakowa, Katowic. Wysyłka kurierem też możliwa po wcześniejszej wpłacie na konto. Zapraszam do rozmowy
  4. Czołem, Mam tutaj świetnego kandydata na jeden jedyny zegarek do wszystkiego. Sportowy acz stonowany. Funkcjonalny a za razem elegancki. Z resztą myślę, że jego wizualne aspekty dobrze uchwyciłem na zdjęciach, natomiast tutaj w kilku słowach opiszę co to za cacko i dlaczego chciałbyś się na nie skusić. Jeśli nie jesteś zaznajomiony ze światem microbrandów, a pewnie jesteś skoro odwiedzasz to forum, przypomnę tylko cóż to jest ta Monta. Pochodzą z ju es end ej i tam się mieści ich siedziba. Zegarki robią jednak w Szwajcarii co daje im zaszczytną (albo i nie) możliwość pisania na swoich zegarkach Swiss Made. Panowie z Monty zaczynali od marki Everest Bands - produkcji najwyższej jakości gumowych pasków głównie do Rolexów i innych mainstreamowych marek. Obycie w branży i obcowanie z rolexową jakością bardzo mocno przekłada się na ich zegarki, w szczególności bransolety. To nie są kolejne homary i wtórne odgrzewane kotlety. Widać, że mają pomysł i perfekcyjnie go realizują. Zegarki są świetnie wykonane, bardzo kompaktowo zwymiarowane, ze sporą dbałością o szczegóły. Z ręką na sercu mogę zaświadczyć, ze poniższy egzemplarz absolutnie nie ma się czego wstydzić przy Submarinerze czy SMP 300M a takie Hydroconqesty Longinesa wciąga lewą dziurką od nosa. Relacja jakości do ceny w tym modelu jest porażająca. Na szczególną uwagę zasługuje bransoleta: krótko mówiąc praktycznie klon rolexowego oystera i nosi się tak samo wygodnie. Jedynym minusem jak dla mnie jest ciut przydługie zapięcie ale to może efekt mojej kościstej ręki. Ogólnie, jak na divera, zegarek jest bardzo smukły i mało bijący po oczach sportowym DNA przez co pięknie się sprawdzi jako taki GADA (go anywhere, do anything). W nim po prostu wszystko się zgadza Jest przedstawicielem drugiej i w mojej ocenie najlepszej jak dotąd generacji Oceankingów. Niestety już od dłuższego czasu nieprodukowany i bardzo trudny do znalezienia w oferowanej przeze mnie wersji z pozłacanymi indeksami i wskazówkami. Poniżej garść parametrów technicznych. Stan: koperta BDB, bezpieczne 8/10, bransoleta ciut gorzej ale nic czego by nie można spolerować więc dam 7/10, szkło czyściutkie Rocznik: 2020 Serwis: Nie Polerka: Nie Średnica: 40,7 mm Grubość: 11,9 mm Między uszami: 20 mm Od ucha do ucha: 49 mm Wodoszczelność: 300 m Mechanizm: Sellita SW 300, rezerwa chodu 42h, na prawidłowym chodzie Funkcje: Data, Obrotowy bezel, Mikroregulacja Bransoleta: Skręcana śrubami, mikroregulacja o długości jednego ogniwa (ok 1cm) w zapięciu, dwa dodatkowe linki w zestawie, maks na nadgarstek o średnicy 20cm, dodatkowy pasek NATO w kolorze czarnym. Cena jaka mnie interesuje to: 6500 zł czyli dobre 40% od obecnej ceny metkowej bieżącej generacji. Zestaw kompletny z papierami. Jeśli o czymś zapomniałem to zapraszam do kontaktu. Jak nie zapomniałem to też zapraszam Preferuję odbiór osobisty w okolicach Częstochowy, Krakowa, Katowic. Wysyłka kurierem też możliwa po wcześniejszej wpłacie na konto. Zapraszam do rozmowy
  5. Witam Pana/ Panią. A nóż kolegami zostaniemy? Powód ku temu mam zacny- zegarek Oris Atelier Cal 113. Skoro to czytasz, pewnie jesteś nim zainteresowany więc pogadamy, ponegocjujemy, powymądrzamy się i jak coś grubego nie walnie, zegarek mnie opuści a przywędruje do Ciebie. Ciekawość co ja tutaj mam, za ile i dlaczego (wg Ciebie) tak drogo, każe Ci czytać dalej ten dziwny tekst, powoli zbierając argumenty jak mnie tu przekonać żebym kilka stówek puścił. Bo Ty jestes już bardziej przekonany do zakupu niż ja do sprzedaży. Dlaczego miałbyś tak daleko zabrnąć w odklejony tekst gdyby nie głębokie przekonanie o zracjonalizowanej już konieczności posiadania kolejnego zegarka? Od strony specyfikacji zapewne dobrze wiesz na co patrzysz, bardziej szukasz powodu żeby wmówić sobie kolejny zakup. Po trosze szukasz w tym opisie usprawiedliwienia dla swojego utracjuszostwa pokładając nadzieję w dodatkowej sile moich argumentów. Ok, niech będą takie: Zegarek z kategorii „marka znana ale model to i sam jej szef nie wie, że kiedyś wyprodukowali”, da Tobie jako posiadaczowi, poczucie wyjątkowości, wyszukanego gustu oraz, a może przede wszystkim, satysfakcję, że zamiast iść w mainstream, wybrałeś awangardę. Bo to doprawdy jest istny biały kruk - konia z rzędem temu, kto kiedykolwiek go widział u kogoś na nadgarstku. Jego komplikacje, których już ze świeczką szukać u innych, upchane zostały w pakiet za wręcz śmieszne pieniądze. Roczny kalendarz w mechanicznym zegarku za tyle? Serio? Ciekawe ile coś takiego by w omedze, cartierze czy rolexie kosztowało? A nie, przepraszam, oni nawet takich mechanizmów nie robią. (Tutaj zagwozdka- ma chłop racje czy ściemnia?) Oszczędziłbym Ci researchu prostą podpowiedzią ale szkodę tym wyrządzę Twojej ciekawości i dociekliwości. Tymczasem spójrzmy na najważniejszy argument- cóż ten zegarek komunikuje? Sporo…dla tych, którzy potrafią odczytać. A jest ich garstka. Wyjątkowych. Oraz Ty. Jak pewnie zdążyłeś się zorientować, nie kupujesz tylko zegarka ale ideę. Symbol pewnych wartości. Nie statusu. Podoba się? Zapraszam do rozmowy:) Dla spragnionych cyferek i w zgodzie z forumowymi zasadami, poniżej techniczny opis: Stan: 9,5/10 - dla mojego oka jest 10/10 ale najmłodszy nie jestem, wzrok też nie ten co kiedyś a pewnie znajdzie się malkontent, który jakąś niedoskonałość wyciągnie Rocznik: 2017 Serwis: Nie Polerka: Tak Średnica: 43mm Grubość: 12,9mm - 13,5mm - pierwszy wymiar od dekla do lunety, drugi - od dekla do szczytu wypukłego szafirowego szkła Między uszami: 23mm Od ucha do ucha: 50mm Mechanizm: Manualny, In House, rezerwa chodu 240 godzin czyli 10 dni. Na prawidłowym chodzie. Funkcje: Wskaźnik dnia tygodnia, dnia miesiąca, bieżącego miesiąca, numer tygodnia, wskaźnik rezerwy chodu Bransoleta: zapięcie motylkowe, zwęża się z 23mm przy kopercie do 19mm przy zapięciu. Brak mikroregulacji W zestawie brakuje karty gwarancyjnej. Bez takowej go zakupiłem jednak skontaktowałem się bezpośrednio z help center Orisa w celu weryfikacji zegarka i został on później zarejestrowany w panelu MyOris. Cena jaka mnie interesuje to 16.000 zł. Preferuję odbiór osobisty w okolicach Częstochowy, Krakowa i Katowic. Wysyłka kurierem również możliwa, koszty po mojej stronie. Jak o czymś zapomniałem to proszę pytać.
  6. Opcji parowania niebieskiej AT jest sporo, naprawdę sporo, kwestia upodobań wizualnych. Ja bym zielony pasek wrzucił Albo czerwoną gumę z Zealende. Co kto lubi. Co do zapięcia - mam takowe i średnio się z nim lubię. Jakość wykonania 10/10 ale na mojej ręce nosi się tak sobie, bezdyskusyjnie wybrałbym omegowe. Ewentualnie z taga albo formexa - to ostatnie jest sztosem ze względu na mikroregulację.
  7. Takie mi przychodzą do głowy, z którymi osobiście miałem styczność: - Monta Triumph - Formex Essence 39 - Christopher Ward Dune - Panerai Luminor Due i Radiomir Quaranta - Omega Globemaster - Rolex Datejust - Longines Conquest VHP - Tudor BB 36/41
  8. Nic nie dopłacasz, wszystko jest ujęte w cenie. Kupiłem warda kilka miesięcy temu i tylko płaciłem raz na ich stronie, kilka dni później dostałem zegarek. pozdrawiam, Karol
  9. Dla mnie homar to homar bez względu czy robi go Davosa, Pagani czy Tudor (tak tak, chodzi mi o ostatni BB Pro). Ogólnie mam do nich stosunek bardzo pozytywny w sensie- podoba mi się design a mnie nie stać to kupuję homara. Miałem tak ze Squale 1545 i był on fajnym etapem w drodze do Submarinera. Skąd gradacja i wartościowanie u entuzjastów, nie wiem, możliwe, że jak każda grupa geeków za bardzo i za często rozdrabnia gówno na atomy a nie widzi szerszej perspektywy. Poza tym, zapewne podobny stosunek do homarów mają sami wielcy- z ich zasobami i możliwościami raczej nie powinni mieć problemu z zastrzeżeniem pewnych designów a tego nie robią, dlaczego? Poza tym, homarowanych jest tak naprawdę kilkanaście modeli, wiec tym bardziej nie ma się czym podniecać. A ze ktoś sobie na tym modelu zbudował cały biznes to co? Widocznie nic złego i się sprawdza a ludzie tego chcą. Co jak co ale mało kogo stać na Rolka, jednak na Davose praktycznie każdego.
  10. Tak. Widziałem go jeszcze z Submarinerem i Pepsi GMT. Ewidentnie gość lubi zegarki 😊
  11. Wujekkarlos

    MONTA

    Z tym kontaktem i negocjacjami może być ciężko, ale próbuj. Na pewno będzie to dużo prostsze twarzą w twarz, na Aurochronosie we wrześniu raczej będą, wtedy jest szansa sporo zaoszczędzić.
  12. Wujekkarlos

    MONTA

    Moim zdaniem broni się doskonale a z walki wychodzi zwycięsko, bez siniaków nawet😊jako pierwszy w Polsce miałem Monte (Triumph, koperta i bransa to Noble kopiuj wklej), później kupiłem kolejną (Oceanking wersja gilt) i było jeszcze lepiej. Gdyby wewnątrz był ciut lepszy mechanizm, chociażby jakiś certyfikowany chronometr (co nie zmienia faktu, że Montowe selity chodzą jak igły, przynajmniej moje) to nawet i Omega miałaby się czego bać, o Tudorze nie wspomnę. Piszę to będąc fanboyem Omegi i Tudora, posiadam oba, często z Montą przegrywają, zwłaszcza, gdy wiem, że towarzystwo w które idę będzie obwieszone Roleksami I Omegami, serio😊 dlatego moja opinia do obiektywnych nie należy, jednak wydaje mi się obiektywnym stwierdzenie, że stricte jakościowo to jest ponad Longinesem, Baume, czy jakimkolwiek znanym brandem w półce cenowej ok 2k USD. Zwłaszcza bransoleta, to jest absolutny sztos. Klamra zapięcia jak dla mnie niepotrzebnie przydługawa ale to nie ma przełożenia na jakość. Z resztą, Panowie z Monty robią jedne z najlepszych na rynku gumowych pasków do Rolexa (Everest Bands) więc dobrze wiedzą jak jakość powinna wyglądać. Pozdrawiam, Karol.
  13. Wujekkarlos

    MONTA

    Wygląda na to, że Monta się rozwinęła, zwiększyła sprzedaż i nie chce już więcej fikołków celnych przeprowadzać. Mnie się pewnie udało dlatego, że byłem pierwszy, ale to już było...Tymczasem co do twojej rozterki Mitchu, ciężki temat. Jak serce jest za czymś to jest i rozum niewiele wskóra. Owszem, z vatem i cłem zaczyna się poziom używanych Tudorów. Tu akurat mogę Ci pomóc bo mam Tudora BB36 i Montę Oceanking w wersji gilt, Triumpha miałem długo. Miałem jeszcze zwykłego Tudora BB więc porównanie pełne. Monta w żaden sposób nie odstaje a gdybym miał wybrać na przykład między Oceankingiem a BB, wygrałaby Monta. Lepsza bransoleta, zwłaszcza zapięcie, profil zegarka, ergonomia, piękne szlify. No i ma datę;) Mało tego, do Tudora mam ogromny sentyment, to zdecydowanie jedna z moich ulubionych marek. Paradoksalnie Monty jako brandu wcale jakoś specjalnie nie uwielbiam mimo, że poznałem się z właścicielami a przygoda z firmą od początku jest mega pozytywna. Tym nie mniej Oceanking wygrałby z BB, nawet nie wygrałby a wygrał bo BB już nie mam a Oceanking cały czas jest i będzie. Do brzegu, jeżeli hamuje Cię poczucie płacenia naprawdę sporej sumy za zegarek nieznanej marki to podzielam twoje obawy, miałem takie same. Miałem to szczęście, że kupiłem swoje Monty bez vatu, w normalnych cenach. Dzięki temu wiem, że teraz bez wahania zapłaciłbym pełną cenę nawet z vatem, bo dla mnie te zegarki są tego warte. Ale to ja. Mogę Ci pomóc jedynie udostępniając swój zegarek żebyś wiedział o czym gadamy.
  14. Z mojego doświadczenia Orisowe zapięcie sprawdza się bardzo dobrze. Mam dwa na dwóch paskach, krokodylu i cordurze, oba jak na razie super się sprawdzają.
  15. To kopia zapięcia z Taga. Mam takie w swoim i przy gumie jest super. Na innym materiale nie używałem ale logicznym jest , że ślad zostawi. Oris ma jeszcze takie klamry ale u nich pasek się zawija o 180 stopni. Skuteczność i regulacja taka sama jak w Tagu, jedynie inny pomysł na wykonanie i pasek bardziej się zagina.
  16. Wujekkarlos

    MONTA

    Polskiej dystrybucji nie ma i niestety trzeba kombinować przy zakupie. U mnie wyglądało to tak, że byłem ich pierwszym klientem z Polski więc zgodzili się przedpłacić cło i wszystkie inne opłaty tak, żeby zegarek mnie wyszedł dokładnie tyle ile na stronie. A było to 1550$ za Triumpha. Chcieli wypróbować jak będą wyglądać wszystkie procedury sprzedaży i wysyłki do nas bo sami nie mieli pojęcia. Nawet zadeklarowali wartość 1000$ żeby mniejszy VAT naliczono. Oczywiście ja zapłaciłem tylko raz to 1550$, jeżeli wyniknęło cokolwiek więcej, o czym nie wiem, to zapłaciła za mnie Monta. Także śmiało się zwróć do nich i na pewno uda wam się dogadać. Powołaj się na mój przypadek oraz mojego kolegi Adama. Adam jako drugi w Polsce kupił Monte, zrobił do na targach Aurochronos. Zapłacił na miejscu kwotę w dolarach a zegarek dotarł do jego dwa tygodnie później chyba że Szwajcarii. Miał jakieś lekkie turbulencje z naliczeniem dziwnych opłat ale koniec końców Monta ogarnęła wszystko i tak jak mnie, zegarek go wyszedł tyle co na stronie. Jeśli chodzi o bransoletę, jest super, bez dwóch zdań. Jakość wykonania, komfort i wykończenie pierwsza klasa. Ale nie nazwałbym jej najlepszą jaką miałem na ręku chociażby ze względu na zwykłą funkcjonalność- nie ma szybko złączek do zdejmowania i zakładania a płynna regulacja choć jest i funkcje swoją spełnia, to widziałem już lepsze rozwiązania tego typu (patrz wspomniany Christopher Ward albo Formex). Z zapięciem można sobie poradzić na dwa sposoby- albo olać, założyć i zapomnieć (sposób Adama 😊) albo delikatnie je wygiąć i wtedy mimo, że ciągle za długie, to będzie leżeć idealnie i problem z głowy. Tylko z wyczuciem bo materiał zapięcia jest cholernie mocny i trzeba uważać żeby nic nie pękło. Mnie to wyszło całkiem nieźle, na zdjęciu widać jak z lewej strony przylega idealnie, gdzie wcześniej odstawało i wypychało linki bransolety. Ale moja ręka jest chuda i specyficzna, na twojej może w ogóle problemu nie być (tak jak na ręce Michaela, właściciela Monty) i wszystko będzie leżeć idealnie więc śmiało możesz ryzykować 😉 Na koniec design- to kwestia gustu i bez względu na moją opinię, ten zegarek jest piękny. Nie ma się czego wstydzić przy OP, tego jestem pewien. Moje zdanie bardziej wynika z innych oczekiwań niż jakichś faktycznych wad tego zegarka. ( przed premierą liczyłem że zrobią coś w stylu pilota albo Triumpha w wersji gilt) No i dlatego, że wcześniej widziałem tissota gentlemana powermatic 80, który jest łudząco podobny stąd zdanie, że design jest wtórny. Co by nie mówić, you can't go wrong with Monta 😊
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.