Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Master Yoda

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    22256
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    155

Zawartość dodana przez Master Yoda

  1. Szkoda. Kupiłem coś w tym stylu. 6105
  2. "Unikaj gwałtownej zmiany temperatur działających na uszczelki zegarka. Jeśli zegarek przed chwilą został nagrzany podczas opalania się lub leżał wystawiony na promienie słoneczne, nie wolno zanurzać go w zimnej wodzie. Gwałtowna zmiana temperatur ma zły wpływ na uszczelki zegarków nawet z klasą wodoszczelności 100 m i więcej. W skutek szoku termicznego zegarek możne na chwilę stracić wodoszczelność co spowoduje możliwość dostania się do jego wnętrza niewielkiej ilości wody. Na skutek szoku termicznego, pod szkiełkiem zegarka może zebrać się niewielka ilość wody, co sprawia wrażenie "zaparowania zegarka". Jest to naturalne zjawisko efektu kondensacji wilgoci. Zegarek z zaparowanym szkiełkiem należy jak najszybciej dostarczyć do serwisu zegarków. A jeśli nie możesz tego uczynić natychmiast, odkręć koronkę zegarka i pozostaw go w pozycji leżącej z koronką do góry aby para wyparowała. Po powrocie z wakacji/ wyjazdu niezwłocznie udaj się do serwisu. "
  3. Kilka dni temu oglądałem mecz Legii z jakąś grecką drużyną. Śmiało można powiedzieć że zespół z Warszawy może ubiegać się o przyznanie nagrody "Najgorsza drużyna Świata"
  4. Kilka razy zegarek ⌚ przejeżdżał przez to urządzenie bez żadnych szkód.
  5. Master Yoda

    Nóż

    http://zegarkiclub.pl/forum/topic/4417-n%C3%B3%C5%BC/page-138?do=findComment&comment=1611344
  6. Proszę czytać uważnie, pisałem to samo kilka postów wyżej, jako zaprzeczenie poniższego : Napisałem też :
  7. Robert, to oczywiste, ale to kwestia przypadku, jak sam dobrze wiesz, wystarczy jeden ruch by wszystko poszło w innym kierunku..Mnie obecna sytuacja cieszy, żałuję tylko że branżą kierują "księgowi", nie "rzemieślnicy"
  8. Nie, bo meritum to moje przemyślenia, a tekst z opracowania (częściowo) wstawiłem większą trzcionką jako uzupełnienie , dla ułatwienia , bo pisać mi się nie chciało ( oglądam mecz siatkówki) P.S Pomijam fakt że część nie potrafi powiązać faktów, wstawiłem, wskazałem "ścieżkę" którą trzeba znać by zabierać głos.... Zresztą wielokrotnie opisywałem sytuację , łatwo znależć komuś komu zależy na prawdzie.
  9. To prawda, ale to samo można powiedzieć o wielu innych ( i bez negatywnych emocji), Omega, Patek, Seiko, AP..... Wszystko zależy kto mówi i kto słucha, jak ktoś powierzchownie znający branżę to oczywiście Rolex jest najlepszy , coca cola i burgery z McDonalds też... Ktoś kto zna trochę historię wie że tylko jedna firma Seiko postawiła na skraj upadłości cały przemysł zegarmistrzowski Szwajcarii, łącznie z Rolexem, setki milionów franków pompowane w ratowanie branży niewiele by pomogły gdyby nie wizja tego człowieka: Nicolas G. Hayek N. Hayek doszedł do słusznego wniosku że aby ratować szwajcarski przemysł zegarkowy należy w pierwszej kolejności poradzić sobie z jego fragmentacją, a następnie zmienić jego anachroniczne podejście do kwestii produkcji i marketingu. I tak, za jego sprawą, nastąpiło scalenie ASUAG oraz SSIH w SMH (Swiss Corporation for Microelectronics and Watchmaking). Kolejnym krokiem były reformy obejmujące proces produkcji zegarków. Nastąpiła standaryzacja części i centralizacja produkcji. Za wytwarzanie mechanizmów odpowiedzialna była ETA zaś poszczególne marki zająć się miały jedynie stroną projektową oraz reklamą. Olbrzymie pieniądze, które ponownie spłynęły z konsorcjum szwajcarskich banków pozwoliły na inwestycje w automatyzację produkcji. W międzyczasie trwały prace nad projektem – Delirium vulgare. Stał za nim nie kto inny jak sam Ernst Thomke. Pomysł był prosty – chciano wykorzystać założenia projektowe i doświadczenie zdobyte przy produkcji Delirium do stworzenia taniego zegarka, mającego pomóc w odzyskaniu choćby części najniższego segmentu zegarkowego rynku (Delirium vulgare to w wolnym przekładzie z łaciny „Delirium dla mas”). Niestety banki nie były chętne do pompowania pieniędzy w projekt, który w ich mniemaniu nie miał dużych szans na sukces. Innego zdania był Nicolas G. Hayek. Szwajcarski biznesmen, libańsko-amerykańskiego pochodzenia, zorganizował finansowanie dla projektu Ernst’a Thomke. Owocem był zegarek, którego koperta i „szkiełko” wykonane były z plastiku. Cała konstrukcja zoptymalizowana była pod jak najniższy koszt produkcji. Z legendarnego Delirium zaczerpnięto brak dekla i mechanizm instalowany bezpośrednio na dnie koperty (tutaj jednak nie było to podyktowane grubością a potrzebą minimalizowania ilości części a co za tym idzie kosztu produkcji). Finalny produkt składał się z zaledwie 51 elementów, co w porównaniu z najtańszymi zegarkami mechanicznymi ,liczącymi prawie 100 części, było wynikiem imponującym. Kompromisy miały miejsce jednak tylko w dziedzinie materiałów i konstrukcji. Nowe zegarki zachowywał wysokie szwajcarskie standardy w kwestii dokładności i niezawodności. Gdy ich finalne wersje trafiły pod nazwą Swatch (Swiss+watch=Swatch) na rynek w roku 1983 okazały się być wielkim hitem. To dzięki plastikowym Swatch’om szwajcarska branża zegarkowa zdołała odbić się od dna. Najprawdopodobniej gdyby nie te niepozorne plastikowe zegarki nie byłoby dziś na rynku tuzów pokroju Omegi czy Longines’a. Poza niską ceną do sukcesu Swatch przyczynił się marketingowy geniusz N.Hayek’a (zwanego później żartobliwie Mr.Swatch) . Reklamował on plastikowe kwarce nie jako zegarki a raczej akcesoria modowe. Niedługo później SMH zmieniło nazwę na Swatch Group. Gdyby nie On To Rolex i Omega dziś by były nazwami czekolady z nadzieniem..... *fragmenty zaczerpnięte z : https://timeandmore.pl/blog/2019/03/27/kwarcowa-rewolucja/
  10. Powyższy wpis mija się w 100% z rzeczywistością. To oczywista nieprawda. Dzisiejsze "osiągi " Rolexa w precyzji chodu są równoważne z tymi od Seiko z przed.....50 lat. Edit Tabela z lat 60"
  11. Obie maszyny ok, to ta sama ( motocykl) co ją widziałem? Żadna praca nie hańbi, ale każda męczy.....
  12. Zgoda. W myśl tej teorii to nawet bubel może zostać rarytasem, wystarczy odpowiednia "kreacja", powszechnie znana jako manipulacja.... Rolex to świetne zegarki, wyróżniają się wśród innych precyzją chodu ( to temat na osobną rozmowę, precyzja którą reprezentuje Rolex jest w zasięgu wielu firm, czemu tego nie robią?, to zagadka...) To go wyróżnia, precyzja i ...nic więcej, reszta to manipulacja, gra na emocjach i tym podobne zagrywki specjalistów od sprzedaży....
  13. No i o to chodzi, by udowodnić że Rolex to dobro luksusowe.... Teoretyzując, a co jeśli nim nie jest, a cała otoczka to manipulacje? Przemyśl Robert na spokojnie.....
  14. Myślałem że możemy normalnie porozmawiać, wymienić się myślami, ale o zegarkach, polityka mnie nie interesuje, więc podziękuję. P. S Podniesienie cen nie zapelni rynku towarem, będzie go tyle samo, ograniczy natomiast do niego dostęp mniej zamoznym. Pozdrawiam Marshalla i Smitha.
  15. W kręgach spekulantow może i znana . Jak towaru brakuje to podniesienie ceny go nie rozmnoży, to nie przepiorki na pustyni
  16. Nie, nie jest. Skąd teoria że jak brakuje czegoś na rynku to oznacza że jest zbyt tanie ?
  17. Nadinterpretacja. To jeden z wielu towarów na który jest większy popyt niż podaż.
  18. Nie... Jest jeszcze mój świat , który to widzi i realnie potrafi ocenić oba, pozostałe światy.
  19. Zbyt dużo ludzi ma zbyt dużo pieniędzy, to trzeba jakoś ich poustawiać, więc "wymyślono" firmy produkujące "dobra luksusowe". Rolex wykonał pracę w 101% , daje dobry produkt w formie kości rzuconej wygłodniałym psom, liczy tylko "ofiary i pieniądze". Edit O Sternie szkoda pisać, większość wypowiedzi to "kompromitacja".
  20. Zegarki Rolex są bardzo dobre to wiadomo. Swoim wpisem potwierdzasz mój w 100%. Proponuję przeczytaj raz jesz co napisałem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.