Mam okazję porównać bransolety od Tridenta C60 40mm i Sealandera C63 39mm, ta druga oprócz dłuższego zapięcia, ma jeszcze skręcane ogniwa. I to jest duży plus, natomiast ma tylko jedną połówkę ogniwa a Trident ma trzy, w związku z tym, możliwości dopasowania do nadgarstka w C63 dają mniej możliwości, przez co bransoleta nie robi tak dobrego wrażenia w kwestii dopasowania, jak ta z C60. Oczywiście jest to moja subiektywna opinia wynikająca z kształtu nadgarstka. Na zdjęciu obie wyregulowane na mój nadgarstek w najkrótszej pozycji mikroregulacji . Jak widzicie Sealandera ciężko wyregulować, tak aby zapięcie było w optymalnym miejscu.