A moim zdaniem ma to sens. Raz - telefon ułatwia obsługę, ustawienie niektórych funkcji, np. interwałów w GBA800 jest trochę upierdliwe, trzeba się trochę naklikać po zegarku, na ekranie jest szybciej i łatwiej. Dwa - w telefonie podejrzysz np. podsumowanie nadeptanych kroków np. z tygodnia w czytelnej graficznie formie, na zegarku nie bardzo, a bogatsze modele pewnie więcej statystyk oferują, które na smartfonie masz czytelnie podane. Trzy - bluetooth mniej prądu bierze niż GPS, możesz korzystać z GPS w telefonie do nawigacji, sprawdzając tylko kierunek rzutem oka na zegarek. Że już o synchronizacji czasu praktycznie na zawołanie, bez kombinowania w którym kącie mieszkania złapiesz sygnał radiowy nie wspomnę. Na upartego zegar atomowy też jest urządzeniem zewnętrznym z którym parujesz zegarek z WC, i też nic w nim z poziomu zegarka nie przestawisz...