Nie ma co dyskutować, każdy ma swoją teorię i niech tak zostanie, ja mam samych vintage kilkadziesiąt i codziennie są nakręcane, większość jest w stanie NOS i nie ma mowy, aby były do codziennego "ciorania" zakładam je na szczególne okazje i gwarantuję że spora ich część jest warta znacznie więcej niż nie jeden znany, współczesny brend, a to że mają po 60-70 lat o czymś świadczy, bo jestem przekonany, że większość dzisiejszych automatów czy bateryjek nie przetrwa nawet 1/3 żywota porządnych werkow z lat np. pięćdziesiątych. Warunek, trzeba o nie dbać, nakręcać, serwisować i będą służyć i cieszyć oko następnym pokoleniom...gwarantuję.
Poniżej część mojego zbioru.
Pozdrawiam wszystkich miłośników zegarków, a szczególnie tych którzy kochają zegarki z "duszą"😉