Hamilton leży w jajku... po trzech tygodniach na nadgarstku słabo łapał patynę a ja z natury niecierpliwy jestem😜, tymczasem nadeszła paczuszka z najnowszym zakupem, więc nastąpił szybki wrzut na nadgarstek.
Bulova to moja zegarkowa miłość (szczególnie sztuki Vintage, ta ze zdjęć jest z roku 70’)... No a potem Timex, też Vintage na pierwszym miejscu❤️
W oczekiwaniu na patynę i nowe paski😊
Nigdy nie mogłem się zdecydować na konkretnego Hamiltona, raz już był jakiś kombajn ale szybko poleciał w świat, teraz jest combo brązu z tytanem... mówią że to pierwszy brąziak Hama, no i zaiskrzyło coś.
Wykonanie rewelacja, koperta wyglada na lekko piaskowaną, odcień brązu różowaty... zobaczymy jak się zmieni.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.