Ja tam na GM nie narzekam. W ogóle na żaden salon W.Kruk w stolicy złego słowa nie powiem, a gdzie indziej nie byłem. Nauczony Waszymi doświadczeniami z zeszłego roku, podjechałem osobiście żeby umówić się na zapis i nalegałem żeby to był pierwszy dzień zapisów, co nie było trudne, bo mieli mnóstwo wolnych miejsc na liście. Jeśli ktoś nie może się pofatygować osobiście, bo ma daleko lub nie może się wyrwać z roboty lub domu, to współczuję, ale takie jest życie, we wszystko trzeba włożyć trochę wysiłku.