Ja tam wolę się przejmować innymi rzeczami niż odkładaniem zegarka na szmatkach😉 Pogodziłem się już z tym, że nade mną krąży jakieś fatum - czego bym nie miał, zaraz jest skaza, czy to zegarek, samochód, aparat fotograficzny, spodnie, bluza, sweter, buty, itp., zaraz pojawia się znak mojego roztargnienia. Niemniej jednak te wszystkie rzeczy cieszą. A dbać to ja wolę o bliskie mi osoby i zwierzęta. Moje rzeczy mają cieszyć mnie i cieszą, w takim stanie, w jakim je mam.