-
Liczba zawartości
61 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez ps1974
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 15
-
Może to zależy od firmy. W mojej Nakayi siedzi jakby było integralnym elementem sekcji. Podobnie w... Lamy Safari - ani drgnie. Sprawdziłem jeszcze w Parkerze Sonnet-cie i tam rzeczywiście, kiwa się o ponad milimetr ale to raczej kwestia tandetnych materiałów zastosowanych na pojemnik/rurkę na atrament w konwerterze: jest tam taki półprzezroczysty, cienki plastik. nie podejrzewał bym Montegrappy o tandetne konwertery.
-
Jak to??? Jakim cudem konwerter może "obijać się" w środku? Jeśli połączenie pomiędzy konwerterem a sekcją nie będzie sztywne to nie będzie szczelne. Są pióra, w których konwertery jakkolwiek "kiwają się"?
-
Słyszałem opinię, że japońskie EF (lub UEF) mogą doprowadzić do pasji ze względu na tendencję do zasychania. Nie wiem jak jest z europejskimi EF - osobiście nigdy nie zszedłem poniżej F, więc z praktyki nie wiem. Mam nadzieję, że będzie dobrze służyć.
-
Bardzo dobry wybór, będzie Ci się wygodnie pisało. Pelikany piszą dosyć miękko, pomimo że stalówki modelu M200 wykonane są ze stali. Różnica pomiędzy stalą a złotem jest dość wyraźna w pisaniu: stal ma tendencję do drapania po papierze, podczas gdy złoto raczej sprawia wrażenie miękkiego sunięcia. Różnica (podobno) wynika z dużej elastyczności stalówki złotej oraz stosunkowo dużej sztywności stalówki stalowej jednak równie dobrze różnica może wynikać z jakości wykonania związanej z grubością blaszki, długością stalówki itp. Złote są wykonywane z większą dbałością, co znajduje odzwierciedlenie w cenie, jednak pisze się nimi lepiej. Tak, jak proponował @zami, rozważ zakup ze stalówką F ze względu na grubość kreski i ilość dozowanego atramentu. Piórko jest dość niewielkie, więc jeśli masz małą dłoń, będzie pasować. A jeśli złapiesz bakcyla, to po paru miesiącach będziesz świadoma wad i zalet pióra, którym piszesz i wtedy rozejrzysz się za czymś lepiej dopasowanym do Twojego stylu pisania (oczywiście M200 też może pasować idealnie).
-
Pięściak doszedł parę dni temu. Oryginał opinii i proweniencję dostanę do czterech tygodni. Stanowisko archeologiczne w centralnej Libii z lat 60 zeszłego wieku. Kolekcja brytyjska z dopuszczeniem do legalnego obrotu kolekcjonerskiego na terenie UE.
-
Heh, jak się nim "ludzie" posługiwali to nikt jeszcze nie myślał o ziemniakach :-). To pięściak, wytworzony prawdopodobnie przez Homo erectus, jakieś 300-600 tys lat temu. Krawędzie trochę podniszczone przez czas (i prawdopodobnie użytkowanie). Wtedy był odpowiednikiem bardziej obecnego multitoola niż noża. Tym niemniej, wkleiłem we właściwej kategorii 🙂
-
Też "nóż", tylko nieco stary 🙂 i inna technologia, która przetrwała więcej niż najlepsze dostępne stale.
-
Michael Clarke Duncan? Przynajmniej gabaryty tak mi się kojarzą.
-
Też "nóż", tylko nieco stary 🙂 i inna technologia, która przetrwała więcej niż najlepsze dostępne stale.
-
Leatherman Wingman, podobnie jak Wave, jest bardzo dobrym rozwiązaniem za rozsądne pieniądze. Natomiast jako alternatywę można z czystym sumieniem polecić Leathermana Charge - istotnie droższy jednak porządniej zrobiony. Mam w domu obydwa - syn używa Wingman-a a ja Charge-a - dzięki niemu dom zbudowałem ;-). W czasie budowy przetrwał naprawdę bardzo wiele.
-
Około dwa tygodnie temu kupiłem atrament Graf von Faber Castell Violet Blue (sklep Twojepioro.pl w Krakowie) Po napełnieniu pióra kolor zdecydowanie mi nie pasuje. Jeśli ktoś miałby ochotę na nowy atrament z ubytkiem objętości rzędu 1 ml w cenie np. 2/3 nominalnej wartości to zapraszam na priv. U mnie się zmarnuje.
-
Łooooo... Jezu, @Burns, wielkie dzięki!!!!! Aaaa... i zbyt głośno to zdecydowanie nie dla mnie. U mnie na tym sprzecie 50% mocy jest już daleko poza poziomem, który mógłbym akceptować. 20-30% to raczej max. Co do testowych kawałków to ze swojej strony polecam Ego Death, Polyphia. W tym jest chyba wszystko, co skatuje kolumny 😁
-
@Burns dzięki za sugestie - to jest właśnie to (moim i tylko moim zdaniem) co powinno pojawić się w wątku. Na razie cieszę się, że przesiadłem się z relatywnie słabego sprzętu, który grał... tak sobie, na sprzęt który bez wysiłku ze strony wzmacniacza, gra o wiele, wiele lepiej (doszedłem do połowy mocy, więcej nie zdzierżyłem 😉 ). I wszelkie uwagi co ewentualnie poprawić, są w ogólności super. Tym bardziej, że za jakiś czas (idzie wolne...) pewnie pobawię się ustawieniami. Natomiast komentarze dotyczące tego czego nie można poprawić ani zmienić niczego nie wnoszą. Podobnie jak hasło "możesz nie zrozumieć, co piszę" - Kolega nie wyjaśniał przecież zawiłości przegrupowań McLafferty'ego 🙂 .
-
Zastanawiam się po co to było..... OK, dziękuję za Twoje, niewątpliwie cenne, komentarze i spostrzeżenia. Niestety, z pewnością jestem zbyt głupi by je zrozumieć i przyswoić. Zamilknę więc, podobnie jak wszyscy inni, którzy zignorowali Twoje wypowiedzi. Dołączę do grona milczków bo tam moje miejsce. Jak dla mnie EOT.
-
@pisar sorry, ale robisz off-topa. Nie napisałem, że nie gra, ale że gra i to, jak dla mnie, bardzo dobrze. Dziękuję za sugestie dot. zmian w ułożeniu kolumn, ponieważ okazały się przydatne. Podczas budowy (oczywiście, że) nie pomyślałem o akustyce pomieszczeń, chociaż architekt w kilku miejscach pomyślał za mnie - i chwała mu za to (po prostu zasugerował zaprojektowanie kilku prywatnych stref w zupełnie innej części domu). Natomiast dziwi mnie offtopowe komentowanie strategii budowlanych w wątku poświęconym audio. Ja lubię otwarte przestrzenie, duże płaszczyzny i duże przeszklenia i dobrze się w nich czuję, Ty być może podporządkowujesz swoje decyzje "mieszkaniowe" rozwiązaniom akustycznym bo u Ciebie o komforcie decyduje akustyka (u mnie "optyka"). Tu mamy rozłączne cele i nie mnie komentować Twój sposób aranżacji wnętrz (i, z całym szacunkiem, vice versa 😉 ) OK, tyle o budownictwie w wątku poświęconym sprzętom grającym. Przepraszam za przydługi tekst.
-
Jeśli ten komentarz był do mnie to... lubię mieszkać jak mieszkam. Na projekt poświęciłem rok pracy z architektem. A zdjęcia, które pokazałem to tylko jedno pomieszczenie :-), kilkufunkcyjne zresztą. Nieco zmieniłem ustawienie prawej kolumny. Jest ledwo wyczuwalnie lepiej, jak na moje plebejskie ucho 😁.
-
@Topaz, dziękuję za sugestię. Będę się przez weekend bawił z ustawieniami. Na pewno nieco wysune prawą kolumnę.
-
Podłączyłem, ustawiłem, włączyłem muzykę. Tak, jak pisał @Topaz, GRA! Jeszcze jak.... dotychczas miałem wieżę Technicsa ze starych czasów. Grało całkiem fajnie (tak mi się wydawało) ale teraz to brzmi jak zupełnie inna klasa. Wiem, że to zaledwie entry level ale jestem bardzo zadowolony. I z ciekawostek: bardzo "nasyca" całe pomieszczenie dźwiękiem. Idąc za ścianę nadal jakość dźwięku jest, jak dla mnie, doskonała: to nie jakieś brzdąkanie zza ściany a dobrej jakości dźwięk. Gra super. PS, telewizor jest żenujący w tej konfiguracji. Będzie do zmiany na normalny rozmiar.
-
Heh, wyjścia nie mają ;-). Poważniej: dom jest na tyle duży, że każdy może gdzies się "schować". Po to mi zresztą Heos w Marantzu: każde z dzieci (dwójka) może sobie przez system wysłać do swojego pokoju muzykę taką, na jaką ma aktualnie ochotę :-).
-
12,24+14,27+33,9=60,41m2. Racja, zawyżylem. Liczyłem calą otwartą strefę.
-
Na ścianie po prawej już wisi fajny obraz 🙂 . Trudno mi będzie doczekać wtorku... no i tak, czas na słodkie lenistwo przy zestawie może być kluczowy.
-
@mroova również złego słowa nie mogę o Jurze powiedzieć. W domu mam od pięciu lat, dla porównania w pracy Siemens. Co z tego, że Siemens ma wyjmowalny moduł zaparzający jak ciągle cos mu dolega. Swoją Jurę oddałem po trzech latach na przegląd (nie było problemów przed oddaniem). Stabilność pracy, jakość kawy, ogólna współpraca z maszyną - bez najmniejszych problemów. Stąd nie uważam za krytyczną obecność/brak wyjmowalnego modułu zaparzającego, ufając inżynierom Jury w kwestii konstrukcji sprzętu tej firmy. Nie zamienił bym również Jury na najbardziej wypasionego Siemensa 😉.
-
Dlaczego dziwne? Może źle opisałem. Na czerwono wprowadziłem rozmieszczenie kolumn a na zielono zaznaczyłem strefę, w której system ma być "słuchany". Kolumny muszą stać kilkanaście cm od ścian - nie mogę burzyć ścian pod kolumny 🙂
-
Ale to nie ja pisałem o kolumnach Dali 🙂
-
Ok, dzięki. Sprzęt do mnie jedzie, będzie we wtorek. Słuchałem w pokoju odsłuchowym Wilsonów, Focali Theva2 i Arii. Ostatnie były najlepsze w poziomie cenowym, na który mogę sobie pozwolić. Zobaczymy jak mi to w domu zagra. Mam w razie czego opcję zwrotu.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 15
