Dla mnie ta cała sytuacja z Rolexem, kolejkami na zapis i szarym rynkiem jest podobna do spekulacji nieruchomościami, mechanizm ten sam: ograniczyć ilość, mieszkań nie sprzedawać tylko wynajmować, podbić ceny. Lekarstwo? Nie wynajmować (a puste mieszkanie generuje właścicielowi koszty czynszu i utrzymania, w końcu sprzeda je po kosztach, żeby pozbyć się finansowego obciążenia, kwestia czasu), nie kupować zegarków na szarym rynku (jak „inwestorzy” zapłacą za zegarek (wyłożą gotówkę) i zamiast na tym zarobić, zostaną z towarem w ręce, przestanie im się opłacać takie działanie).