Bardzo przyjemy do jeżdżenia rower, który jak na aluminium jest naprawdę fajnie wykonany. Rower nastawiony raczej na komfort, bo to jednak mniej agresywna geometria niż Grail. Ale akurat w zimowym w ogóle mi to nie przeszkadza. Co do środka suportu, to presfit miałem w poprzedniej szosie, a mój mechanik, po rozkręceniu tego w Canyonie nie zgłaszał żadnych uwag. Drażni mnie tylko niestandardowa sterówka i przez to konieczność szukania mostka 1 1/8 cala zamiast 1 1/4. A szukałem, bo dość szybko zmieniłem na dłuższy. Oczywiście najlepiej pasował ten od nich 😉 Akurat w moim rowerze newralgiczne są koła, bo te na których stał od razu zdjąłem, a te, na których jeżdżę do gravela nie za bardzo się nadają. No ale to niedługo powinno się zmienić.