Mnie się jeszcze chce. [emoji16] Heritagé - dziedzictwo, spuścizna Kolekcja Spirit od Longines'a czerpie z tradycyjnych zegarków lotniczych (typu pilot) z lat 20. i 30. XX wieku a projektanci przy tworzeniu tej linii czerpali z bogatego archiwum marki, która towarzyszyła pionierom, takim jak: Amelia Earhart, Howard Hughes czy Elinor Smith. Główne wzorce stylistyczne i techniczne obecne w kolekcji to charakterystyczne detale retro: Powiększona koronka wzorowana na zegarkach, które piloci musieli obsługiwać w grubych rękawicach. Indeksy w kształcie rombów - element zaczerpnięty z modeli z lat 1920–1940, ułatwiający szybki odczyt godziny. Wskazówki typu „baton”, które są wypełnione masą luminescencyjną dla czytelności w nocy. Wyraźny uskok wokół szkiełka - charakterystyczne „schodkowe” wykończenie koperty nawiązujące do dawnych przyrządów nawigacyjnych. Symbolika „Pięciu Gwiazdek” - na tarczy widnieje pięć gwiazdek, co historycznie w firmie Longines oznaczało najwyższą klasę precyzji i niezawodności mechanizmu. Jako częć kolekcji Spirit, model Zulu Time z funkcją GMT odwołuje się do zegarka Longines Zulu Time z 1925 roku, który jako jeden z pierwszych posiadał drugą strefę czasową oznaczoną flagą „Z” (Zulu). Voilà - oto, proszę bardzo P.S. Nie będę już pisał, dlaczego kolekcja Master również od Longines'a idealnie wpisuje się zarówno do wątku Heritage, jak i wątku zegarków "do koszuli" (dress watch) i to pomimo modeli z czasami dość znaczną ilością komplikacji. [emoji848] A u mnie dzisiaj, wpisujący się w ideę tego wątku, Memmingen - (nie garniturowiec) od Laco. [emoji16]