Świetny post - dziękuję za niego. [emoji1303] To dla takich wpisów powstał ten wątek. [emoji1320] Ja pozwolę sobie przy okazji odnieść się do kwestii związanej z "pochodzeniem", czy "rodowodem" zegarków i wyrazić swój osobisty i subiektywny stosunek do tej sprawy. Na wstępie chcę wyraźnie napisać, że mam jednoznacznie negatywną ocenę nazizmu, komunizmu i tym podobnych "zboczeń". Uważam, że jakakolwiek aprobata lub nawet obojętność w tej kwestii są niedopuszczalne. Nie uważam natomiast zainteresowania i posiadania przemyślanie zaprojektowanych i dobrze wykonanych "historycznych" zegarków z Niemiec, czy Szwajcarii, także z okresu II wojny światowej, za przejaw jakiejkolwiek akceptacji, czy sympatii do wcześniej wymienionych "zboczeń". Wspomniane zegarki są po prostu świetnie zaprojektowanymi i wykonanymi "narzędziami", które mogły i mogą być wykorzystywane przez jakichkolwiek żołnierzy, marynarzy, czy pilotów. Tak je postrzegam - jako przemyślane, praktyczne, czytelne oraz trwałe i dlatego je cenię. Natomiast mam osobiście trochę inny stosunek do ruskich zegarków. Mianowicie nie widzę w nich finezji i oryginalności projektów, ani niczego więcej ponad przeciętne wykonanie - dlatego ich nie lubię i nie zbieram. Jednocześnie mam świadomość, że to jest moja subiektywna opinia i szanuję innych, którzy mają odmienne zdanie w tej sprawie. Podobnie oceniam zresztą współczesną "twórczość" chińską, ale ze względu na własne słabości i brak bezpośrednich, historycznych krzywd, nie mam w tej kwestii jakiejkolwiek konsekwencji w postępowaniu i kolekcjonuje je na potęgę. [emoji2371] Pozytywne jest natomiast to, że mam świadomość własnej hipokryzji 🫣.